a444
15.04.05, 13:43
Witam wszystkich,którzy cierpią. Mnie dotknęło to w wieku 16 lat z powodu
nieodwzajemnionej miłości i trwało osiem straszliwych lat.Miałam skierowanie
do szpitala, ale nie poszłam.Dzisiaj jestem dorosła, mądrzejsza i WOLNA!
Oto moje podpowiedzi, z których możecie skorzystać albo totalnie olać:
1. Podstawowy błąd to wysłuchiwanie krytycznych uwag od chłopaków. To czy
akceptujecie siebie zależy od jakiegoś typa? Zbuntujcie się prawie jak
feministki.A jeśli czujecie się naprawdę kochane to cieszcie się tym jak
wariatki zamiast doszukiwać się ukrytych powodów odrzucenia.
2.zamiast biadolić nad sobą , zostańcie wolontariuszkami i pomagajcie chorym,
biednym, niepełnosprawnym.Kliknijcie w internecie hasło Pomagamy. To prosta
droga do odkrycia prawdziwych uczuć i akceptacji.Poczucie BYCIA POTRZEBNYM
jest podstawą leczenia.To właśnie mnie uratowało.
3.Każdy ma jakąś pasję. Jeśli jej się odda całym sobą to zwycięży.Zdobywanie
wiedzy, udoskonalanie umiejętności wzmacnia poczucie wartości.
$.Zróbcie coś nowego : nauka jazdy konnej, nauka japońskiego, joga, nowe
twarze, podróże. Szukajcie i rozwijajcie się zamiast liczyć pieprzone kalorie!
4. Bulimia to choroba emocji. Najpierw musimy nauczyć się je rozpoznawać, a
potem ujawniać zamiast dusić w sobie.
Powtórzę za Ojcem Swiętym "Nie lękajcie się".
A od siebie : "Do roboty! Róbcie wszystko,żeby być z siebie dumnym."
Powodzenia:)