c.burana
18.07.05, 01:52
kolejny raz mi sie nie udało.... W zasadzie "normalne" były dwa dni. Normalne?
Jak mozna mówić o normalności, gdy budzę sie z myślą o jedzeniu.... Jak jeść,
co jeść, a może uda mi sie nie jeść... No i co potem...Za dwa dni wyjeżdżam
do znajomych. I to będzie dobry moment na nową próbę. Zresztą cały czas
probuję. Najgorsze jest to, ze nienawidze na siebie patrzec, nie znosze
swojego ciala, a jakiekolwiek uwagi na moj temat doprowadzaja mnie niemalze
do histerii.oj.