Dodaj do ulubionych

KONEC Z UŻALANIEM SIĘ

28.09.05, 10:23
Dzewczyny, zachowujecie się jak typowe chipohondryczki, użalacie się nad sobą, chcecie, żeby świat się kręcił wokół was, to jest EGOIZM, skońcczcie z tym, bo niszczycie życie bliskim, skończcie twierdzić, że mama was nie rozumie (mnie też nie rozumiała, więc pomyślałam, że się wyprowadzę i teraz już się swietnie dogadujemy)niew obwiniajcie wszystkich na około za to, że rzygacie, bo wam sie zachciało być szczupłą.
A PRZEDE WSZTSTKIM!!! koniec z psychologiczną paplaniną, wszystko sobie tłumaczycie jakimiś psychologicznymi bzdetami g...o wartymi tak naprawde. Każde rzyganie tłumaczycie psychologią bulimiczki itp. KONIEC!!! weźcie się w końcu za siebie i przestańcie zatruwać życie innym
Obserwuj wątek
    • kaznodziejka Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 10:47
      a kim ty do cholery jestes zeby nas oceniac? poznalas kiedykolwiek jakas
      bulimiczke? bo ja znam jedna dziewczyne, ktorej znajomi wmawiaja, ze ma "taki
      kaprys" i dlatego jest chora.bzdura! nie zycze ci tego co mi samej zdarza sie
      przezywac, bo nie szukam tu slawy, tylko chce sie wygadac - "na zewnatrz" swiat
      zlozony jest z osob takich jak ty!aha - podaje ci prawidlowa pisownie:HIPOCHONDRIA!
      • ewka-marchewka201 Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 11:08
        wlasnie pzrez takich ludzi jak Ty chorzy na ed sa sami ze swoja choroba
        leczenie jest drogie
        publiczna sluzba zdrowia jest do kitu
        a my obwiniamy wszytkich dookola za soja anoreksje albo bulimie
        najlepiej zaszczelcie nas
        bedzie lepiej dla calego spoleczenstwa
        ja sie o ed nie prosilam
        to samo przychodzi jak grypa
        jak i grypy nie da sie samemu wyleczyc
        ale zdrowy szary czlowiek nigdy tego nie zrozumie
        • iz.a Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 11:25
          tez mialam bulimie wiec mam prawo oceniac, wiem jak to dziala, wiem jak sie wtedy czulam i wiem, ze przeszlo mi dopiero wtedy, kiedy przestalam tak strasznie egoistycznie i agresywnie patrzec na swiat, przestalam twierdzic, ze kazdy jest zly, widzicie co pisze Ewka-marchewka??? dokladnie o tym mowie, swiat nie jest zly, nikt nie jest przeciwko, niektorzy po prostu maja wieksze problemy niz nasze i to jest jak najbardziej ok, ze nie poswiecaja calego czasu i energi dla nas, trzeba to w koncu zrozumiec
          • kwiatuszek_82 Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 12:03
            A Ty zrozum że nie wszyscy potrafia tak doskonale radzic sobie z problememi jak
            Ty. Cieszę sie że wygrałaś tą walkę, ja sama nie użalam się nad sobą i tez
            uwazam że świat jest piękny, co nie zmienia faktu że są osoby dla których ten
            piękny wiat jest okropny i nie radzą sobie z tym - sama znam wiele takich
            przypadków. A to że B to choroba duszy to nie jest żaden nasz wymysł tylko
            słowa lekarzy którzy znają się na tym bardziej niż Ty, znikąd to się nie bierze
            i nie zawsze zaczyna się od odchudzania - ja zawsze byłam szczupła i nie
            narzekałam na swoją sylwetkę. Z takim podejściem nie powinnaś w ogóle wchodzic
            na to forum bo możesz tylko zdołować te wszystkie osoby którym i tak jest
            ciężko.
            • biedroneczka23 Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 13:10
              A ja proponuję, żebyś nie wchodziła na to forum jeżeli przeszkadza ci
              nasze "użalanie się" nad sobą. Poza tym, wiesz, skoro sama przechodziłaś
              bulimię, to tym bardziej nie powinnaś oceniać innych. Teraz jesteś zdrowa,
              patrzysz z perspektywy czasu, więc nie wiesz co czujemy, bo twój mózg
              przetwarza tamte wspomnienia i wydają ci się błache. Zawsze tak jest. Jednego
              dnia stanie ci się coś strasznego, martwisz się itd. a następnego dnia wszystko
              ci mija i śmiejesz się z tego. A to dlatego, bo ten problem nie jest już dla
              ciebie aktualny, już cię nie dotyczy. Także, jak już pisałam, nie oceniaj nas.
              • iz.a Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 13:13
                ale dlaczego to co piszę tak Cię wkurza?? wiesz dlaczego? bo podswiadomie zadna z was nie chce z tego wyjsc, bo stracilybyscie punkt zaczepienia w zyciu, wiem bo to przechodziłam, B. to było coś mojego i nikt mi nie mogl tego odebrac, ale właśnie zbagatelizowanie tego jest najlepsza droga do wyjscia, popłakać, poskarzyć się, ale później podnieść się i iść dalej
            • iz.a Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 13:10
              nie chce nikogo dołować, tylko chce pokazac wszystkim B. jak sie zachowują i jak to wygląda z boku, bo taka jest prawda, mi jest teraz wstyd za to co robiłam, dalej zdarzają mi się ataki, ale staram sie nie zastanawiac tyle nad tym, tylko iść dalej, nie zatrzymywać się i rostrząsać przyczyn psychologicznych ataku, odkąd zaczęłam tak robić zdarzają się naprawde rzadka raz na pół roku, 3 m-ce; nie wolno się w tym wszystkim tak pogrążać i tyle
              • forkate Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 13:35
                ja po części przyznaję rację izie, być może faktycznie czasami wyolbrzymiamy
                nasz problem, koncentrujemy się na nim za bardzo i gdy weszłam tutaj
                oczekiwałam samych wspierających wypowiedzi, samych słów pełnych nadziei i
                pozytywnych myśli tylko że sama takich tutaj napisałam bardzo niewiele. jeśli
                jest nam źle to komu mamy o tym powiedzieć jeśli nie osobom które jak nikt inny
                nas zrozumieją?? a poza tym każdy ma swój własny sposób na terapię, jedni tak
                jak ja każdego dnia budzą się pełni wiary i wypisują tu o wlace (a to że
                przegrywają to już inna bajka) a drudzy będą się żalić, dopóki to im przynosi
                ulgę a mają do tego prawo niech to robią. choć może warto by czasem spojrzeć na
                to z drugiej strony....pewnie i tak każda z nas która to prezcyta zastanowi się
                nad swoim postępowaniem...
                • iz.a Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 13:44
                  dzięki:) w końcu ktoś na mnei nie naskakuje, ale ja się boję, że takie fora nie pomagają wyjść z B. czy A. ale pozwalają te choroby zaakceptować, a to bardzo bardzo źle, wymienianie się doświadczeniami, czyni z tej choroby coś powszedniego, cos co mam nie tylko ja, ale przecież tyle dziewczyn....tak nie powinno być, każda z was powinna sobie zdawać sprawę, że to jest ŚMIERĆ i BÓL na własne życzenie, nie chce, zeby te choroby stały się czymś normalnym, o czym fajnie pogadać na forum
                  • forkate Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 13:53
                    iza ale to nie jest tak do konca. wcale nie jest latwo o tym rozmawiac ale dla
                    wielu z nas jest to jedyne miejsce gdzie możemy pisać o WSZYSTKIM co nas
                    dręczy. możemy z siebie wyrzucić cały nasz żal, sama na pewno wiesz jak jest
                    czasem ciężko. jeśli ktoś decyduje się na terapię to tylko do psychologa,
                    specjalisty tutaj można jedynie wyrzucić z siebie swoje uczucia i złość. ale
                    powiem Ci, że ja uzyskałam tutaj wsparcie w trudnych chwilach mimo że jestem tu
                    od niedawna dlatego nie neguj tego tak do końca. masz prawo mieć swoje zdanie
                    na ten temat ale inne dziewczyny też.
                  • forkate Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 13:54
                    ale masz racje co do tytułu postu..najlepiej byłoby po prostu skończyc z
                    użalaniem się nad sobą, wziąść sprawy w swoje ręcę i pokonać chorobę. ja staram
                    się tak robic codziennie. już nawet nie liczę ile mam na swoim koncie
                    porażek...cholernie ciężko.
                  • jenny_j Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 13:55
                    Iz.a, jeśli takie fora mialyby pomagać wyjsc z A i B, to wowczas dopiero Twoja
                    teoria dotycząca przyczyn i podłoża ED bylaby sluszna. Poza tym piszesz ze
                    wymiotujesz, rzadko ale jednak, czyzbys wiec ostatnio miala gorszy okres z
                    nastepstwem atakow,..jestes zla, i masz potrzebe wyzycia sie na innych?:P
                    • iz.a Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 14:14
                      to po co są te fora?? żeby dalej tkwić w chorobie? ja się absolutnie nie wyżywam na nikim, ja jestem przerażona tym co tu się dzieje na forum tak nie może być, tyle młodych wartościowych dziewczyn, a poświęcają życie takiej wstrętnej chorobie, nie miałam ataku od dawna (thx God)
                      • kwiatuszek_82 Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 14:45
                        iz.a, ja też jestem przerażona ile dziweczyn na to choruje, i uwierz nie jedna
                        wstydzi się tego że robi tak straszne rzeczy, to nie jest żaden powód do dumy.
                        zdziwiłabyś się ilu dziewczynom pomaga to forum. Niektóre z nas nie mają odwagi
                        się przyznać najblizszym co im jest, bo boja się że nikt ich nie zrozumie, że
                        uznają je za wariatki które mają taki kaprys żeby zwymiotować. A tu nie zostaną
                        potępione, mało tago, znajdą wsparcie i pomoc jak wyjść z tego świństwa, a to
                        naprawdę dużo. Mam nadzieję że będzie coraz więcej dziewczyn takich jak ty
                        które będą mogły napisać "nie miałam ataku od dawna". Pamiętaj że nie wszyscy
                        mają silną wolę i tyle samozaparcia co Ty, więc proszę Cię o odrobine
                        zrozumienia dla nas.
                        • jenny_j Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 15:08
                          I.za, jesli znajduja sie ludzie chetni by je czytac i sie na nich wypowiadac to
                          chyba maja istotne znaczenie, przynajmniej dla wiekszosci. Ja na tym forum
                          prawie w ogole sie nie udzielam, tez niezbyt czesto je czytam bo nie znajduje
                          na nim motywacji tak jak niektore kobiety, ale czasem jak juz zajze, to raz sie
                          zalamuje, a innym razem znajduje ciekawe watki ktorych przeczytanie duzo mi
                          daje.
                          "to po co są te fora?? żeby dalej tkwić w chorobie?"
                          Jesli tak uwazasz, to gratuluje podejscia, moze nalezy zlikwidowac caly
                          internet, zeby np.nie rozprzestrzenial sie problem netoholikow?;]

                          Gratuluje wytrwalosci, ja nie pamietam mojego ostaniego jakiegos dluzszego
                          sukcesu:/ Chodze na terapie, ktora duza mi daje i duzo przez nia zrozumialam,
                          mimo iz to tylko czubek gory lodowej. I skoro chodze, i mam za kazdym razem o
                          czym rozmawiac z moja dr no to chyba musza byc tego jakies przyczyny,
                          nieprawdaz?a nie zwykle psychologiczne bzdety i nie tylko moje widzimisie
                          przesiakniet egoizmem? zreszta kazda z Nas zna najlepiej swoje zycie, i
                          najlepiej wie ile z niego moze miec wplyw na obecne zycie z ED, mimo tych
                          wszystkich cudnych wartosci jakie w Nas drzemia.

                          ps.Czy Tobie udalo sie wyjsc (mam nadzieje;) z ED dzieki wlasnej silnej woli,
                          czy tez mialas jakas kolezanke, ktora na Ciebie krzyczala, mowila Ci ze jestes
                          straszna egoistka, okropna hipohondryczka, uzalajaca sie nad soba dziewczynka
                          byle tylko zwrocic uwage na swoja osobe?
                          Mi sie wydaje ze taka taktyka moze miec odwrotny skutek...
                          • iz.a Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 16:06
                            sama wyszlam, chociaz pewnie nie do konca, ale pierwsze co zrobilam w drodze do wyjscia bylo porzucenie wszelkich forum i baaardzo ograniczony dostep do netu, mieszkalam sama i duzo pracowalam, wiec nawet nie przyznalam sie nikomu, ale sama sobie tlumaczylam, ze to egoistyczne i pomagalo
                            • jenny_j Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 16:11
                              a czy moge zapytac, co Ciebie znof tknelo aby tu wejsc?
                              • iz.a Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 16:18
                                nudzi mi sie w pracy czasami i kręcę się po www.gazeta.pl i jak zobaczyłam posty np. nie mogę zwymiotować, bo mój palec juz nie wystarcza, albo: czy mam bulimię??? to mnie chlera wzięła
                                • jenny_j Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 16:25
                                  hehe, ale musisz przyznac ze to forum jest z tych mniej wkurzajacych, ja z tego
                                  samego powodu nie wchodze na thinnes, necrose itp.
    • anetato1 Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 14:52
      nie wszyscy sie tutaj uzalaja!!!!!!!!!!!!!!!!niektorzy szukaja tu
      pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!
    • awwika Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 15:35
      Iza! Wiem dlaczego Cie to wkurza! Bo mnie tez! Kiedy jest ok, mysle tak samo
      jak Ty, wlaaciwie kiedy nie jets ok, to chyba jestem jescze bardziej zla na
      siebie. Jest cos takiego , ze czuje...ze we mnie ciagle...(tak sobie
      mowie) "dojrzewa: mysl o CALKOWITYM rzuceniu tego...ale chy atak naperawde
      cholernie sie tego boje...bno ie wiem, co mam tak naparwde w zyciu robic. A to
      jest tak jak napisałas...punkt zaczepienia:-/. Wstawiam moją wczesniejsza
      wypowiedz. Je3stem zal na siebie. a uzalam sie tylko dlatego( nie dlatgfeo, ze
      mama jest zla albo mi w pracy nie wychodzi- bo chyba jestem na tyle silna osoba
      zeby sobie z tym poradzic, to jest moze moj sposob nma wyladowanie napecia! i
      za to jestem zla na siebie i sobie zarzucam, ze w tym jednym najbardziej brak
      mi silnej woli! Mialam juz wpis na gg: ze szukam konika! a chodzilo mi o
      pasje...o COKOLWIEK w;lasnie ten pieprzony PUNKY ZACZEPIENIA, niech opn bedzie
      glupawy ale na pewno o niebo lepszy niz ed. i wlasnie (fuck-lubie jedzenie i
      widocznie jestem zwyklym obzartuchem!) ciagle szukam:-/

      Minkal, wlasnie tak sobie wczoraj myslalam, jescze nie czytalam twojego wpisu,
      ze tak naprawde, to KAZDY ma cos do zarzucenia swojej rodzinie. Wiec jak to
      jest , ze to ja sobie z tym nie radze. No waslnie , dochodze do sedna
      sprawy...: JA SOBIE NIE RADZE. Czesto jest tak, ze sie slyszy, ze z takiej a
      takiej rodziny wyszedl i sobie poradzil. Ze niejeden rece by zalamal. Kazda
      rodzina tak naprawde ma swoje male i duze dramaty. Tylko co ze mna jest nie
      tak, ze tak bardzo domagam sie uwagi...moze jestem egoistka, moze to jest
      wlasnie MOJ problem. mam zaczac od siebie??? Kto mi udzieli konkretnych
      odpowiedzi:( SKAD TO SIE WE MNIE WZIELO!







    • gaapa Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 28.09.05, 17:10
      Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe Izo,ze bulimia to taka choroba. Osobiscie nie
      jestem ani egoistka ani tym bardziej hipochondryczka.Nie chce tez zwracac na
      sieb9ie uwagi bo o mojej chorobie wie tylko moj facet.A to forum bardzo mi
      pomaga w zdrowieniu.Jutro mina dwa tygodnie gdy nie wymiotuje i sile do tego
      czerpie miedzy innymi stad.Kazdy potrzebe wyjscia z tego bagna odczuwa w inny
      sposob,ale sadze ze takie wspolne wymienianie sie doswiadczeniami jest szalenie
      pomocne.Prade mowiac przypomina mi to jakas wspolnote AA.podobno niemozliwe jest
      wyjscie samemu z nalogu alkoholizmu,nie bez kozery powstaly takie grupy.Sadze ze
      i w przypadku bulimii powinno sie to sprawdzic.nie wyobrazam sobie ze mialalbym
      komukoliwek sie przyznac do swojej choroby jak nie komus kto sam jest chory!
    • hayes Re: KONEC Z UŻALANIEM SIĘ 14.10.05, 01:35
      Bo ludzie nie mają większych problemów niż za duży tyłek. Gdybym mieszkała w
      Etiopii i dostawała coś raz na tydzień to bym nawet nie wiedziała co to A&B.
      Ale nie mieszkam i też żygam. Czasem wogóle, gdy mam robotę na studiach i nie
      mam czasu iść do kibla się nawet wysikać to mogę nie żygać tygodniami, gdy
      mam "samotne" wieczory to się zaczyna. Więc to wcale nie wina niedobrej mamy,
      czy złego taty tylko nasza. Bo ludzie mają naprawdę problemy...A my chyba
      właśnie ich nie mamy... Z dobrobytu też można się przejeść. I jedyne co czuję
      to pogardę. Do siebie i do was wszystkich. I nie jest mi żal żadnej z was.
      Szkoda, że nie można się wyleczyć z własnego słabego charakteru. Bo tym dla
      mnie jest B. Iza, bo można nie żygać. Ale uczucie, jak łatwo jest "wstać i tam
      iść" zostanie zawsze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka