03.08.06, 11:04
Dzisia zegnam się z wami, wyjezdzam do Kliniki Nerwic do Warszawy. Boje się i
chyba nie jestem gotowa ale czy kiedys bede?? Tkwie w bulimii po uszy juz 5
lat, mam za soba rózne szpitale i dlugie leczenie.Wszystko na nic.Ale
walcze,nie poddaje sie i tego wam zycze.Musze to zrobic,jesli nie dla
siebie,bo nadal sie nie akceptuje,to dla mojej mamy, która bardzo to
przezywa.Ciagle klótnie,placz,nerwy i wojna o jedzenie.CHCE PRZERWAC TEN
ZAKLETY KRAG I OBIECUJE ZE DAM Z SIEBIE WSZYSTKO,trzymajcie kciuki!
Obserwuj wątek
    • amelka201 Re: Nowy etap 03.08.06, 18:47
      Jestem z Toba i zycze powodzenia na nowej drodze życia. Niech Ci sie powiedzie
      jak najlepiej,zycze Ci tego z całego serca
    • alfa334 Re: Nowy etap 28.11.06, 13:28
      Witam ponownie, troche mniej entuzjastycznie
      Terapie, kliniki,leki,wszystko na nic.Niby sporo zrozuniałam, pracuje nad sobą
      ale w dalszym ciągu w tym tkwie Wiem ze nic nie stanie sie w 5 minut ale jestem
      zawiedziona Nie widze poprawt, nie tak wyobrażałam sobie swoje dorosłe życie
      • amela Re: Nowy etap 29.11.06, 17:56
        Alfa!
        do zdrowia dochodzi sie b. powoli...wiesz co powiedziała mi jedna osoba, którą
        niedawno poznałam a która stała się jedną z najwazniejszych osób w moim życiu?
        że najgorsze dopiero przede mną...że najgorsze, najtrudniejsze jest wychodzenie
        z ED.. wielką niewiadomoą jest, jak organizm zareaguje na próby normalnego
        jedzenia,zapewne będzie wariował, jesli już nie buntował się. trzeba wtedy
        wszystko poświęcić dla niego..tak jak kiedyś wszystko poswięciłyśmy
        chorobie..b. się boje ale mam nadzieję że się uda..nam obu!!
    • alfa334 Re: Nowy etap 30.11.06, 13:07
      Dziękuje,to co napisałaś jest dla mnie b.ważne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka