alfa334
03.08.06, 11:04
Dzisia zegnam się z wami, wyjezdzam do Kliniki Nerwic do Warszawy. Boje się i
chyba nie jestem gotowa ale czy kiedys bede?? Tkwie w bulimii po uszy juz 5
lat, mam za soba rózne szpitale i dlugie leczenie.Wszystko na nic.Ale
walcze,nie poddaje sie i tego wam zycze.Musze to zrobic,jesli nie dla
siebie,bo nadal sie nie akceptuje,to dla mojej mamy, która bardzo to
przezywa.Ciagle klótnie,placz,nerwy i wojna o jedzenie.CHCE PRZERWAC TEN
ZAKLETY KRAG I OBIECUJE ZE DAM Z SIEBIE WSZYSTKO,trzymajcie kciuki!