Dodaj do ulubionych

już nie mogę

17.09.06, 09:40
choruję na jadłowstręt od dzieciństwa z rzutami co parę lat. jak już zdążę odbudować siły, przybędzie mi kilogramów to on znów
atakuje z nienacka i jest straszny. jak wiecie leczę się też na depresję już od 8 lat i wyniki tego leczenia są mizerne. Dostałam
bardzo silny lek przeciwwymiotny chloropernazynę a i tak wymiotuję i mam odruchy wymiotne. jedyne co przyjmuję to kubusie, kakao i
herbata. czasem i tym zwymiotuję. Nic nie mogę jeść wcale. na samą myśł o jedzeniu robi mi się niedobrze. jadłowstręt mam na tle
nerwowym. dostałam silne leki uspokajające bo lorafen 2,5 mg i dodatkowo efectin 75 ale to nic nie pomaga. depresja zaczyna
zbierać swoje żniwo. na dodatek nie mogę spać. nawet jak wezmę stilnox to o drugiej się budzę. pani doktor straszy mnie szpitalem,
a ja nie chcę iść do szpitala. na razie schudłam 8 kg. ja już nie wiem co mam robić. może ktoś z Was miał podobne problemy? jakie
lekarstwa dostawał?
Obserwuj wątek
    • misiaxl Re: już nie mogę 17.09.06, 19:37
      Może nie mam tak nasilonych objawów jak Ty ale też głodzę się i dobrze się z
      tym czuję.Czasem nie wytrzymuję i sie objadam ale potem znów wracam do głodówki
      i tak w kółko.Moja psycholog mówi że to błędne koło i ma rację ale ja jakoś nie
      otrafie z tego zrezygnować.Jak tylko dopada mnie jakiś większy stres to od razu
      zaczyna sie głodówka.W tamtym tygodniu sie głodziłam.Po wizycie u pani
      psycholog zaczęłam na siłę jeść ale trwało to trzy dni a od jutra znów mam w
      planie głodzenie.Robię to bo wydaje mi się że w ten sposób pozbędę się swoich
      problemów ale tak na prawdę wiem że to nie prawda.Podobnie jak Ty dostałam
      Efectin 75 Er i dodatkowo jeszcze pernazynę a to wszystko dlatego że przez to
      wieczne odchudzanie nabawiłam się depresji.Jeżeli zalezy Ci na tym aby
      rozwiązać swój problem z jedzeniem myślę że powinnaś zdecydować się na terapię
      bo lepiej nie będzie-może być tylko gorzej.Radzę Ci poszukać dobrego
      specjalisty od zaburzeń odżywiania i podjąć terapię.Wiem co mówię bo u mnie w
      życiu wiele rzeczy zmienilo się na lepsze i to właśnie dzięki terapii.Wiem z
      własnego doświadczenia,że sama nie dasz rady się z tym uporać dlatego radzę-
      zgłoś się do kogoś kto pomoże Ci wyrwać się z tego bagna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka