ka2ska
16.04.07, 18:46
Od czego by tu zacząć... Może tak..w zeszłym roku udało mi się wyjść z
bulimii... na szczęście nie była jeszcze zbyt zaawansowana, bo wcześnie
zostałam zaprowadzona siłą! do psychologa.. ( po ok 6miesiącach). Od tego
czasu, pomimo wszelkich starań znowu przytyłam... chyba nawet ok 8 kg! ;(
boje się wejść na wagę.. znowu jestem załamana swoim wyglądem i nie mogę na
siebie patrzeć...ciągle myslę o tym, że nie powinnam jeść, jednak trudno
sobie odmówic, tym bardziej, że pamiętam jak to było, kiedy nie jadłam ( brak
koncetracji, bóle głowy, osłabienie)... Ale najgorsze chyba jest to, że
czasem myślę, że może jednak bym chciała chorować..tzn tylko ze względu na
efekty..wiem, że to chore, dlatego boje się tych myśli... znowu czasem zdarza
się "rozwiązywać problem zjedzenia tego czego jeść nie powinnam" nad
kiblem... Nie wiem co mam o tym wszystkim myslec, co mam robic... Na pewno
doskonale zrozumieć to pragnienie "bycia szczupłym" i nienawiść do siebie po
zjedzeniu każdego kęsa... I zastanawiam się czy to już nawrót choroby, czy po
prostu moje chore schizy...?!