littlebutterfly
25.08.07, 14:55
Hmm...czesto slyszycie takie komentarze?? Przykladowo od osob, ktore wiedza o Waszej chorobie? Bo zastanawiam sie czy tylko ja mam taka nienormalna matke...wlasciwie to zaczelam pisac, aby jakos sie uspokoic.Juz sie nawet przyzywczailam do tych od niechcenia rzucanych "suk" itp. Ale mimo wszystko nadal nei potrafie tego zrozumiec. Najpierw wyciaga mnei na terapie, zadnej nie koncze (zaczynalam 4)bo jak zaczyna sie gadka o pieniadzach to ch..owo sie czuje i w konsekwencji mowie, ze wszystko ok, chociaz nie ja wpadlam na pomysl z terapia. Chyba znalazlam sposob na wyzdrowienie: wyprowadzka z domu. Tylko jest jeden problem. Jestem niepelnoletnia, chodze do liceum, mieszkam na zadupiu i nie wiem jak to wszystko zorganizowac. Jedyne co mi w tej sytuacji pozostaje to chyba czekanie. A moze macie jakies pomysly??