Dodaj do ulubionych

odwagi dziewczyny

20.01.08, 13:00
pare lat temu sama zagladalam na to forum, bylo mi strasznie. Miałam
napady jak tylko pojawial sie stres. nie wiedzialam jak soebie z
nimi radzic. czasem mialam ochote przywizac sie do krzesla zeby nie
isc do lazienki. Udalo sie o tym zapomniec...do dzisiaj jak mam
jakis egazmin czy cos to mam ochote, ale daje rade. Poznalam
swietenego czlowieka, ktoey pomogl mi przejsc przez wszystko, jest
moim najlepszym przyjacielem. Nie jestem sama, to mi najbardziej
pomogło. Teraz musze sie pilnowac, ale gdyby nie przyjazn chyba
nigdy nie dałabym sobie z tym sama rady.
Obserwuj wątek
    • nienill Re: odwagi dziewczyny 20.01.08, 13:07
      hihi... czyli jesli tez swietny czlowieczek opuscilby cie teraz, to
      tez bylabys taka "dzielna....

      patrzcie dziewczyny!!! jestem zdrowa!!!


      hihi jasssne...



      gartuluje dobrego samopoczucia, ktore bedzie trwalo az do nastepnej
      malej przeszkody
      • agi19 Re: odwagi dziewczyny 20.01.08, 16:38
        Dlaczego tak ironicznie się wypowiadasz. Rozumiem ,że Ci źle i
        chcesz, żeby tak było innym, ale na tym forum są osoby, którym
        czasem gorzej już byc nie może, więc nie dokładaj. Jak chcesz
        pokląc, żeby odreagowac, popisz sobie bloga, czy coś w tym stylu, a
        tu pomagaj.
        • nienill Re: odwagi dziewczyny 20.01.08, 22:48
          ok, masz racje, bardzo przepraszam


          ciesze sie, ze dziewczyna "zapomniala sobie" o bulimiii i czuje sie
          wpspaniale (no bo przeciez jest w stanie zadawac egzaminy, a to juz
          jest COS), a otrzezwieje dopiero po kilku latach jak ja normalne,
          samodzielne zycie dopadnie i nie bedzie w stanie sie pozbierac.
          • kobitka_81 No tego już za wiele :[ 21.01.08, 08:41
            Dziewczyno!

            JESTEŚ JUŻ NUDNA!

            Zmień forum, a nie obrażaj wszystkich dookoła. Już nie mogę znieść tych Twoich
            kąśliwych uwag. Nie znasz osób, które tutaj piszą, więc z łaski swojej
            powstrzymaj się od osądów, bo nie masz do tego PRAWA.

          • urselka Re: odwagi dziewczyny 21.01.08, 09:47
            napisala wyraznie, ze to do niej wraca.
            Nie pisala nic o tym, ze "minoelo jak reka odjal".
            Jej sie po prostu udalo cos do czego ty moze jeszcze nie doszlas!
            Ja tez zdrowieje.
            Tez spotkala mnie (bo to wtej kolejnosci) cudowna osoba, ktora
            wspiera mnie gdy wychodze.
            MOZNA Z TEGO WYJSC, ale to koszmarnie trudne...
            Do mnie tez co chwile wraca chec by wymiotowac czy sie glodzic, ale
            walcze przez caly dzien, a gdy pojawiaja sie problemy (wcale nie
            male) jest bardz bardzo trudno, ale daje rade, bo juz widze w tym
            sens!

            Jak go strace, to wroce do bulimii?
            Nie koniecznie.
            Jeszcze kilka miesiecy temu powiedzialabtm, ze wroce napeno, ale
            teraz juz nie.
            Zdrowiejac odkrywam na nowo czym jest zycie i szczescie i nie tkwi
            ono jedynie w tym czlowieku.

            • nienill Re: odwagi dziewczyny 21.01.08, 14:09
              urselka napisała:

              > Jej sie po prostu udalo cos do czego ty moze jeszcze nie doszlas!
              hihi.. a jakim cudem Ty doszlas do takiego wniosku?



              ale ok, wspierajcie jej dobre samopoczucie. niech sie dziewczyna na
              razie cieszy. chorym ludziom prawdy sie przeciez nie mowi.
              • urselka Re: odwagi dziewczyny 21.01.08, 14:54
                nienill, wierzysz ze z tego w ogole mozna wyjsc?
                Ze mozna zaczac znowu normalnie myslec i zyc?
                • nienill Re: odwagi dziewczyny 21.01.08, 19:18
                  uwazam, ze nawyk przezuwania moze byc zastapiony funkcjonalnym
                  nawykiem przezywania

                  a skad takie pytanie?
                  • m_o_n_a Re: odwagi dziewczyny 21.01.08, 21:32
                    nienill tak sie zastanawiam, co próbujesz osiągnąć tym co piszesz...

                    czy to ludzka zazdrość jest taka okropna?
                    czy może naprawdę nie wierzysz w to, że można żyć normalnie?
                    że można kochać, marzyć i cieszyć się życiem...?
                    prosze nie wyżywaj się na innych- nie tylko Ty cierpisz i nie tylko
                    Ciebie boli...

                    jest bardzo wiele osób, które wyszły z tego dzięki DRUGIEJ OSOBIE,
                    która dała im oparcie, bezpieczeństwo i nauczyła "żyć na nowo"...
                    da sie, da sie.
                    • nienill Re: odwagi dziewczyny 21.01.08, 22:55
                      mam szczera chec poprosic Cie, abys przez chwile wyobrazila sobie,
                      ze zdajesz jakis egzamin z jezyka obcego:
                      "przy kazdym stwierdzeniu podaj fragment tekstu, na podstawie
                      ktorego wyciagnelas dany wniosek"


                      post niby do mnie... ale jakos nie mam ochoty udowadniac, ze nie
                      jestem wielbladem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka