nemhain88
20.01.08, 13:00
pare lat temu sama zagladalam na to forum, bylo mi strasznie. Miałam
napady jak tylko pojawial sie stres. nie wiedzialam jak soebie z
nimi radzic. czasem mialam ochote przywizac sie do krzesla zeby nie
isc do lazienki. Udalo sie o tym zapomniec...do dzisiaj jak mam
jakis egazmin czy cos to mam ochote, ale daje rade. Poznalam
swietenego czlowieka, ktoey pomogl mi przejsc przez wszystko, jest
moim najlepszym przyjacielem. Nie jestem sama, to mi najbardziej
pomogło. Teraz musze sie pilnowac, ale gdyby nie przyjazn chyba
nigdy nie dałabym sobie z tym sama rady.