Dodaj do ulubionych

opuchlizna twarzy

26.06.09, 23:33
Witam, serdecznie... wracam do starego tematu czyli opuchnietej twarzy i
powiększonych slinianek na skutek częstych wymiotów.
Niestety choruje na bulimie juz ponad 10 lat i przez wymioty mam strasznie
opuchnieta twarz i powiekszone slinianki. Moja psychiatra stwierdzila ze dlugo
moze potrwac wracanie do normy... czy Wy też macie problemy ze sliniankami i
opuchlizna twarzy?.. czy poza przestaniu wymiotów twarz wraca do normy i ile
to trwa?czy zalecacie wizyte u laryngologa i przyjmowanie jakis leków? moze
macie jakies sposoby na przyspieszenie zmian? słyszałam ze trzeba pic duzo
wody i chodzic na basen> prosze o porady i nie piszcie ze trzeba przestac
wymiotowac bo to juz wiem ze to jedyne wyjscie ,ale jak można przyspieszyć
zmniejszenie opuchlizny? proszę o porady.
Obserwuj wątek
    • magor_ek Re: opuchlizna twarzy 27.06.09, 13:03
      ja mam niestety taki problem. Tylko że kilku laryngologów
      stwierdziło że jest to efekt nie tyle bulimii co Zespuł Sjoegrena.
      Nie wierzę w to. W każdym razie jedyne co mi pomaga to niestety
      sterydy (encorton) i silne leki przeciwzapalne
      Twarz mi "wraca do normy" po 2 - 3 tygodniach. W chwili zaprzestania
      wymiotowania przez pierwsze dwa tygodnie jest dużo gorzej niż w
      czasie kiedy wymiotuję. slinianki są obrzmiałe, bolesne, twarde.
      Trudno mi cokolwiek zjeść a tym bardziej przełykać.... potem
      stopniowo jest dochodzą do normy...
      W każdym razie koniecznie udaj się do laryngologa. Niech zobaczy w
      jakim stanie są twoje ślinianki - czy nie masz kamicy itp. Twój
      psychiatra może ci dać skierowanie.
      • afrooodyta Re: opuchlizna twarzy 28.06.09, 18:12
        dziekuje bardzo za informacje, niestety tez tak mam ze jak przestaje wymiotowac
        to strasznie puchne na twarzy.. za 2 tyg. mam ślub, a do tego czasu pewnie nie
        zejdzie mi opuchlizna:(.. czy po braniu leków widac jakieś efekty?i czy w miarę
        szybko?i nie wiem czy mam pic duzo czy malo, czy mam zuc gume czy nie bo róznie
        zalecaja by wspomoc leczenie..????
        • magor_ek Re: opuchlizna twarzy 28.06.09, 20:46
          Mi lekarze odradzali żucie gumy i jedzenie kwaśnych rzeczy (inaczej
          niż przy śwince). Co do ilości picia - nie mam pojęcia. Ja piję
          wtedy tyle co zazwyczaj, czyli dużo. (zapytaj lekarza). Jeśli
          zażywam encorton, obrzęk jest dużo mniejszy i szybciej schodzi, ale
          to lek nieobojętny dla zdrowia i należy go zażywać pod ścisłą
          kontrolą lekarza, bo możesz sobie zafundować problemy z przysadką. Z
          innych leków, pomogło mi gdy dostawałam domięśniowo 2xdziennie
          antybiotyk (dalacin C) i ketonal (miałam ostre zapalenie jednej
          ślinianki i znikło juz po tygodniu). inne leki na mnie nie działają.
          Co najwyzej zmniejszają ból, ale nie zmniejszają obrzęku.
          To twój ślub? Gratulacje i powodzenia
          • afrooodyta Re: opuchlizna twarzy 28.06.09, 21:10
            tak moj.. zdecydowalismy sie po 4 latach..skonczylismy studia, pracujemy,
            kupilismy mieszkanie, samochod, akwarium morskie i stwierdzilismy ze to juz TEN
            czas:) ... on wie o chorobie a ja walcze...a Ty skąd jestes? długo już
            chorujesz?mam nadzieje że Twoje ślinianki już pracują normalnie... ja się biorę
            w garsc, obczaiłam dobrego laryngologa w Lubinie (tu żyję) i jutro sie do niego
            wybiorę, jak coś to mogę się podzielić informacjami z Tobą po wizycie. pozdrawiam..
          • afrooodyta Re: opuchlizna twarzy 28.06.09, 21:15
            a swoja drogą to czytalam na necie,ze po encortonie strasznie sie puchnie
            głównie na twarzy, wiec efekt odwrotny od oczekiwanego..:( Ty nie puchłas?
            • magor_ek Re: opuchlizna twarzy 28.06.09, 23:55
              Nie nie puchłam po encortonie. On działa b. silnie przeciwzapalnie i
              dlatego niedopuszcza do rozwoju zapalenia ślinianek. Może to zależy
              od przepisanej dawki i długości okresu przez jaki się go bierze? (ja
              brałam miesiąc w dawce do 60 mg/ dzień (zaczynałam od 10 i
              skończyłam na 10 mg, miałam dawki rozpisane na dni).

              Na ed. choruję już ponad 10 lat. Miałam kilka okresów kiedy
              funkcjonowałam w miarę normalnie (ostatni trwał pół roku, poł roku
              temu) ale koszmar powraca gdy tylko zaczynam mieszkać w domu. Tak
              więc problem nadal mnie dotyczy:/

              Teraz kończę drugie studia i szukam pracy. Jestem z południa Polski.

              Będę trzymać za Ciebie kciuki. Mam nadzieję że uda doprowazić swoją
              twarz do ładu przed ślubem.

              ps. Po raz pierwszy spotykam osobę, która ma taki jak ja problem ze
              śliniankami. Dotąd słyszałam od wszystkich łącznie z lekarzami, że
              to nienormalne, bo powinnam silnie puchnąć kiedy wymiotuje a nie
              wtedy kiedy przestaję...
              A co do tej wody. Opuchlizna twarzy (poza śliniankami) bierze się z
              zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej więc chyba powinno się dużo
              pić i przy okazji włączyć preparaty uzupełniające elektrolity (np.
              gastrolit - niestety na receptę). Ale nie jestem lekarzem, więc to
              tylko moje gdybanie.

              Seredeczmnie pozdrawiam
              • lasica77 Re: opuchlizna twarzy 12.07.09, 17:30
                Witam.Choruje na bulimię od wielu lat i od 2 lat walcze z nia na serio.Obecnie od pól roku nie wymiotuje lecz trapia mnie nawracające obrzęki slinianek i twarzy,zwłaszcza przed miesiaczka robia sie ogromne twarde i bolesne. Mam niekiedy dni gdy wygladam w miare normalnie jednak rzadko sie zdarzają. Lekarze rozkładają ręce nie wiedza jak mi pomóc,ja juz tez sie powoli pogodziłam z takim stanem rzeczy. myslałam ze zostane sama z tym problemem.Napiszcie dziewczyny jak sobie radzicie,ja dzis mam niedobry dzien jestem bardzo opuchnieta i wstyd mi bylo pokazac sie narzeczonemu na oczy,trudno wytrwac w tym wszystkim nie wrocic do choroby bo nie puchłam gdy wymiotowałam zaczelo sie gdy przestałam.Pozdrawiam.
                • xmalamix Re: opuchlizna twarzy 12.07.09, 20:54
                  Ja jestem opuchnięta kiedy wymiotuję. Wszystko przechodzi 2-3 tygodnie po
                  zaprzestaniu prowokowania torsji. Pół roku to dużo, być może wiąże się to z
                  zaburzeniami elektrolitów, bo jak napisałaś - chorujesz na bulimię już wiele
                  lat. Opuchlizna dotyczy wyłącznie ślinianek, czy w grę wchodzą również nogi
                  (zwłaszcza łydki) i dłonie?
                • magor_ek Re: opuchlizna twarzy 13.07.09, 09:25
                  Hej. Jak mam Ci pomóc skoro sama sobie z tym nie radzę? U mnie jest
                  tak jak u Ciebie. I mam tylko jedną radę - koniecznie udaj się do
                  laryngologa. Nie owijaj w bawełnę i powiedz jak jest. Niech ci
                  zrobią USG ślinianek - po prostu - tak jak ja, mogłaś je sobie
                  uszkodzić. Tu nam "domowe/ forumowe" porady nie pomogą.
                  pozdrawiam
    • authentica Re: opuchlizna twarzy 13.07.09, 00:24
      Tez wygladam jak chomik gdy "wpadne w ciag" :( Tak jak u Was, obrzek
      schodzi jesli nie wymiotuje przez dluzszy czas. U mnie poprawe widac
      po jakims tygodniu. Dobrze jest po dwoch.
    • katha_ko Re: opuchlizna twarzy 13.07.09, 09:28
      afrooodyta napisała:

      > wody i chodzic na basen> prosze o porady i nie piszcie ze trzeba przestac
      > wymiotowac bo to juz wiem ze to jedyne wyjscie ,ale jak można przyspieszyć
      > zmniejszenie opuchlizny? proszę o porady.

      Przyśpieszyć zmniejszanie opuchlizny możesz przez efektywną psychoterapię i
      pracę nad sobą. Inaczej wydasz zbędne pieniądze i czas na jakieś leki/maści,
      domowe sposoby itd. - bo bez wyleczenia wymioty wrócą, a więc i opuchlizna.
      Równoczesne rzyganie i zajmowanie się zmniejszaniem opuchlizny jest chyba
      bezsesnu co? Naprzemienne rzyganie i okładanie twarzy lodem, o to chodzi?

      Bardzo nabrzmiałe ślinianki dochodzą do siebie czasem przez parę miesięcy od
      ostatniego ataku, a parę miesięcy bez ataku jest wynikiem pracy nad sobą.

      Ale może Ty jesteś w trakcie takiej pracy, a objawy jeszcze są, a Ty masz np.
      czyjś ślub i chcesz wyglądać. Ja nie mam sposobów na takie szybkie zejście
      opuchlizny. A poza tym- lepiej jej nie eliminować - może być jedną z motywacji
      do zdrowienia.
      • lasica77 Re: opuchlizna twarzy 14.07.09, 15:40
        To prawda, ślinianki zmniejszą sie kiedy nie będzie sie wymiotowac ,tylko wtedy.Ja nie wymiotuje juz od pól roku a ciągle nabrzmiewają nie zawsze tylko okresowo,na przykład kiedy zatrzymuję wodęprzed okresem. Zaszly w nich zmiany po 12 latach choroby może kiedys dojdą do siebie,mam nadzieję.pamiętam ,że kiedy przestałam wymiotowac to byłam cala napuchnięta jak balon a ślinianki i twarz po prostu strasznie.Zaczęło to schodzić po jakimś tygodniu powoli a czasem mam twarz jak sprzed lat taką bez obrzeku jednak wiem że wystarczy jedno potknięcie związane z wymiotami a zabawa zaczyna sie od nowa obrzęk ,bolesne ślinianki, ciśnienie rozpychające okolice oczu ,ból głowy.Nie dajcie sie ,niech te puchlizny bedą motywacją do nie wymiotowania.Bo wystarczy raz pozwolić sobie na atak i znów bedziemy męczyc sie z obrzękiem a samoocena i nastrój spadnie poniżej zera.A czy ktoś wie skąd własciwie bieze sie ten uporczywy obrzęk? Czemu ślinianki tak reagują nawet na rzadkie prowokowanie wymiotów?
        • katha_ko Re: opuchlizna twarzy 14.07.09, 19:30
          lasica77 napisała:

          > ktoś wie skąd własciwie bieze sie ten uporczywy obrzęk? Czemu ślinianki tak re
          > agują nawet na rzadkie prowokowanie wymiotów?

          Znalazłam to w necie, nie wiem, na ile to prawda.

          "Etiologia powiększenia przyusznic nie została
          do końca wyjaśniona. Mówi się o przeroście wy−
          nikającym z jednej strony – z powtarzających się
          napadów żarłoczności, w czasie których dochodzi
          do pobudzenia gruczołów, z drugiej zaś – z usta−
          wicznych wymiotów, podczas których kwasy żo−
          łądkowe działają drażniąco na przewody ślinowe
          i ich wyściółkę
          . Cholinergiczne pobudzenie gru−
          czołów podczas wymiotów
          i autonomiczna stymu−
          lacja gruczołów przez uczynnienie kubków sma−
          kowych
          to dwa mechanizmy wyjaśniające po−
          większenie gruczołów ślinowych [cyt. za 14].
          Większość autorów wiąże powiększenie ślinianek
          przyusznych z regularnymi wymiotami, a potwier−
          dzeniem tej opinii ma być to, że u osób stosują−
          cych inne niż wymioty metody przeczyszczania
          nie stwierdzono powiększenia ślinianek."

          Mnie się jeszcze kojarzy to, że podczas wymiotów jest duże ciśnienie i że tak
          powiem "parcie" na ślinianki (przez które przechodzą ważne nerwy) oraz z
          wchłanianiem treści wymiotów (tj. zabieranie chłonki z nosa i oczodołów).
          • xmalamix Re: opuchlizna twarzy 15.07.09, 10:01
            Oprócz twarzy, okropnie puchną mi łydki. Stają się takie twarde i nabrzmiałe.
            Normalnie mam trochę większe, nieproporcjonalne łydki, a przy opuchliźnie
            (zwłaszcza wieczorem) wprost nie mogę na nie patrzeć.
            Ogólnie teraz jestem trochę większa niż zwykle (jakieś 2 kg) i nie potrafię
            sobie z tym poradzić. Jestem przygnębiona i czuję się tak ohydnie, że nie mam
            ochoty wstać z łóżka. Chociaż nieustannie próbuję sobie wmówić, że 54,6 kg przy
            wzroście 174 cm to mało, dla niektórych nawet bardzo mało. Ale ja widzę wszędzie
            tłuszcz. To takie przytłaczające.
            • lasica77 Re: opuchlizna twarzy 15.07.09, 15:43
              Jestes chora to nie tluszcz tylko zaburzony obraz swojej osoby.Ważysz naprawde niewiele,dobrze wiesz o tym.A te opuchlizny mogą skutecznie zatruć zycie.Ja tak nabrzmiewam zwlaszcza przed okresem ze dwa kilo wody wiecej tez nie mam ochoty na nic wtedy najchętniej bym sie zamknęła w domu,w dodatku wtedy mi ślinianki własnie nabrzmiewają przed okresem.Nawet jesli nie wymiotuję a nie wymiotuje juz pol roku.Rozumiem Twoje uczucie,znam je doskonale.Pij duzo herbaty zielonej zamknij pokój i potancz troche,mnie to pomaga ,endorfiny sie wydzielają,zielona działa moczopędnie powinnas więc wysikac choć z kilo.Ale z tą łydką to niepokojące moze masz problemy z nerkami.Też miałam straszne ,ciemny niemal brunatny mocz,ale odkad przestałam wymiotowac wrócil odo normy ,tylko te ślinianki sie zbuntowały na dobre,i strasznie puchnę przed okresem.
    • stranger_beautiful Re: opuchlizna twarzy 09.11.14, 18:15
      Hej, i jak z tymi sliniankami? Bo ja właśnie się leczenia po bulimi.. Od miesiąca nie wymiotuje, obrzęk jest mniejszy.. Ale dalej się utrzymuje.. Powiedzcie, czy to mi zejdzie, czy już zawsze będzie nawracał ten obrzęk, czy tez może nigdy nie zejdzie...? Martwię się tym strasznie, bo lecze się i dobrze mi idzie.. Tylko te slinianki mi przeszkadzają, bo jak wymiotowqlam to nie puchły.. A nie chce już do tego wracać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka