Samolot- 4,5 miesiąca

24.01.06, 21:23
czy macie jakieś doświadczenia z takim maluszkiem w podróży?chodzi mi też o
aklimatyzację- wyjazd, niedaleko- lot 2 godziny, ta sama "strefa". Czy nowe
miejsce, brak własnego łóżeczka wink przez okres 3 tygodni, zmiana zwyczajów,
która nierozerwalnie się z tym wiąże ma duży wpływ na maluszka? I potem- po
powrocie- odzwyczajanie....zastanawiam się ...Będe wdzięczna rodzicom, którzy
podzielą się swoim doświadczeniem
    • ma.pi Re: Samolot- 4,5 miesiąca 24.01.06, 21:38
      Dziecko zniesie bez problemow takie zmiany. Gorzej bedzie z Toba.Podroze z
      malymi dziecmi sa meczace.;o)

      Pozdr.
    • helga1970 Re: Samolot- 4,5 miesiąca 24.01.06, 21:44
      moja siostra przyleciala dzisiaj w nocy z casablanki
      z 6 miesiecznym Ignasiem
      glownie byla wykonczona trudami podrozy przesiadek itd
      podobno nie ma to znaczenia duzego - zmiana strefy klimatycznej a w
      jej przypadku to roznica 55 st. celcjusza!
      • jorn1 Re: Samolot- 4,5 miesiąca 24.01.06, 21:57
        Witam!
        My lecielismy z naszym Malym najpierw jak mial trzy miesiace a drugi raz jak
        mial piec. Tez okolo 2 godzin lotu. Pierwsza podroz przespal w obie strony,
        podczas startu i ladowania ssal piers zeby ewentualnie zmniejszyc bol w uszach
        Jak mial piec miesiecy to juz byl bardziej ciekawy swiata, nie chcial spac i
        trzeba go bylo zabawiac. Jesc nie chcial ale na start nawet nie zwrocil uwagi
        wiec chyba go uszy nie bolaly. My mielismy szczescie bo udalo nam sie zabrac na
        poklad jego fotelik samochodowy ( mimo ze nie wykupilismy dla niego biletu ),
        mam wrazenie ze dla niego ta podroz niewiele sie roznila od jazdy samochodem do
        ktorej jest przyzwyczajony. Po dwutygodniowym pobycie za granica ( trzy razy
        zmienialismy mieszkanie ) troche sie rozregulowal,budzil sie w nocy czesciej
        niz zwykle ale pare dni po powrocie do domu wszystko wrocilo do normy.
        Pozdrawiamy!
        JJ
        • pimenta Re: Samolot- 4,5 miesiąca 25.01.06, 00:08
          Mnie w kwietniu czeka 12 godzinna + 2 godzinna podroz do Polski z 5cio
          miesieczna bzdziagwa...juz sie boje...mam nadzieje ze przespi chociaz troche.
          • sajpa Re: Samolot- 4,5 miesiąca 25.01.06, 01:58
            dzieki dziewczyny- juz jestem spokojniejszawinkNektórzy taki wyjazd z maluszkiem
            traktują jako nieodpowiedzialność rodzicówwink
            • dazzle Re: Samolot- 4,5 miesiąca 25.01.06, 09:37
              tak tak, znam takich smile ale ci niektórzy niech swojego nosa pilnują. jak
              odchowali swoje dzieci - to dobrze i niech na tym zakończą wychowywanie. i
              cudzych dzieci niech nie wychowują.
              moja siostra wyjechała do Irlandii (3 godziny lotu) z 2-miesięczną córeczką.
              mała dobrze zniosła podróż, jedyne, na co warto zwrócić uwagę to oczy - warto
              zakropić w czasie lotu solą fizjologiczną, bo się wysuszają od klimatyzowanego
              powietrza i są czerwone, oraz uszy - ale na to pomaga ssanie piersi, co i tak
              maluch czynił. mała zrobiła nawet dwie kupki w samolocie, więc wyraźnie nic jej
              nie było smile

              teraz przyjechały do Polski, mała ma akurat dokładnie 4,5 miesiąca, pobyły trzy
              dni i wyjechały. czyli maluch leciał dwa razy w odstępie 3 dni. i też jej nic
              nie było, podróż zniosła świetnie, była grzeczna, jadła i spała, troszkę się
              bawiła.
              myślę, że z takim maluchem podróżuje się lepiej niż ze starszym dzieckiem,
              które jest bardziej ruchliwe, mniej śpi, jest wszystkim niezwykle
              zainteresowane no i pierś mu już nie wystarczy do zaspokojenia wszystkich
              potrzeb.
              będzie dobrze
              pozdrawiam
              dazzle
    • auusis Re: Samolot- 4,5 miesiąca 25.01.06, 15:22
      Ja wczoraj wrócilam z mlodym (5,5mca) z kanarów, byliśmy 2 tygodnie, lot trwal
      5godzin. Bylo super! naprawde zadnych problemow, no moze pierwszy tydzien
      wiecej się maly budzil w nocy, ale pozatym super! Bardziej mnie przeraza pogoda
      tutaj, jest roznica 40 stopni... wrr, zimno! Jezdzic jak naj wiecej z
      niemowlakami, to jest moje zdanie! Wieksze dzieciaki strasznie marudzily, bo im
      sie nudzilo, a nasz antek ani razu nie plakal, podrywal tylko wszystkie
      paniusie w samolociewink
      pozdrawiam,
      Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja