Tunezja,Turcja a może Teneryfa

11.06.07, 14:52
I to nie dlatego, że nazwy mi się mylą bo wszystkie na "T", ale naprawdę
pomału głupieję.Planujemy wyjazd w sierpniu - wiem upały, ale inaczej sięnie
da.
Proszę o pomoc w podjęciu decyzji, chyba najbardziej jednak zależy nam na
takim leniuchowatym odpoczynku, by była blisko plaża, plac zabaw dla dziecka
(1,5) i by można było zapomnieć o całym świecie (choć przez tydzień).
Czytałam fora, o każdym z tych miejsc i mętlik chyba jeszcze większy.
Pomóżcie
    • ewelinam10 Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 11.06.07, 15:55
      witaj, proponuję Turcję bo mozna spedzic tam istne rodzinne wakacje. Jest co
      zobaczyc a na city tour tez sie mozna wybrac razem, hotele przystosowane dla
      dzieci, minikluby itd a pogoda jest ok, w Tunzeji zdecydowanie za goraco i nie
      ma co robic (z wyjatkiem 2 dniowej eskapady po Tunezji, ale z dzidzia nie
      warto), na Teneryfie sa hotele molochy i malo atrakcji dla dzieci. W razie czego
      pisz ewelinam10@gazeta.pl
    • pawel_zet Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 11.06.07, 16:33
      Problem bierze się stąd, że każde z miejsc, o których piszesz, może spełnić
      Twoje wymagania. Na Teneryfę bym się nie wybrał, bo to Hiszpania, czyli dla mnie
      jest tam zdecydowanie zbyt drogo.
      W pozostałych miejscach ważniejsze niż to, co to za kraj, jest to, by wybrać
      właściwy hotel, tj. z odpowiednimi atrakcjami dla dzieci. I w Turcji, i w
      Tunezji są takie hotele, więc myślę, że pewnie tym powinnaś się kierować.
      Poza tym raczej bym wybierał hotele miejskie, tj. takie, które są w mieście, a
      nie na jakimś totalnym odludziu. Jest to jednak moja preferencja, bo lubię móc
      pochodzić sobie po mieście, a poza tym daje to większe możliwości przy wyjeździe
      z dzieckiem, bo w miastach jest większy dostęp do artykułów potrzebnych dzieciom
      (pieluszki, soczki itp.). Tym niemniej zdaję sobie sprawę, że są osoby, które
      wolą odludzie.
      Nie bardzo mogę zgodzić się z przedmówczynią: zarówno w Tunezji, jak i w Turcji
      można sobie też to i owo pozwiedzać. Zakładając pobyt w Sousse, do kolosseum w
      El-Dżem dojazd trwa 1,5 godziny, do Tunisu jedzie się niecałe 3 godziny (w
      Tunisie do zwiedzania jest medina, muzeum Bardo, Kartagina, Sidi Bou Said), poza
      tym można wybrać się do okolicznych miast: Mahdii czy Kairounu. Wyjazd na
      pustynię to raczej dalsza eskapada, z minimum jednym noclegiem po drodze.
    • aga_36 Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 11.06.07, 16:34
      Na Teneryfę leci się ok. 6 godzin(zależy, czy z międzylądowaniem), no i ocean
      jest zimny (ja go tak odbierałam). Tunezja jakoś tak... a co do Turcji, to
      znajoma musiała korzystać z opieki szpitalnej i była zaszokowana poziomem
      szpitala i lekarzy. Zresztą jej pediatra potem powiedziała, że tureccy
      pediatrzy prezentują b. wysoki poziom. Tylko chyba raczej lepiej wybrać się do
      Turcji egejskiej, lepszy klimat, ale to niech się wypowiedzą Ci co byli.
    • basia741 polecam Turcję 11.06.07, 21:21
      Byłam w zeszłym roku w lipcu z roczną córką w Turcji w okolicach Side. Hotel
      miał mnóstwo atrakcji dla dzieci (plac zabaw, zjeżdzalnie wodne, klub
      dziecięcy, disco dla dzieci), olbrzymi wybór jedzenia (łącznie z dietetycznym).
      Moja cóka super się bawiła, upały znosiła wyśmienicie, podróż w miarę
      spokojnie. A i na miejscu był lekarz.
      Niestety nie mam porównania, bo nie byłam w Tunezji, ani na Teneryfie. Wybrałam
      Turcję między innymi dlatego, że opieka medyczna jest tam na wysokim poziomie,
      a poza tym za rozsądne pieniądze można mieć bardzo dobre warunki.
      basia
      • 7krecik6 Re: polecam Turcję 11.06.07, 23:49
        A w jakim hotelu byłas w okolicach Side? Własnie wykupiłam wczasy w Xanthie
        Resort. Czy mogłabyś napisac coś więcej, np. na temat sensacji żołądkowaych
        przy zmianie flory bakteryjnej? Jak dziecko zniosło odmianę?
        • basia741 Re: polecam Turcję 12.06.07, 17:18
          Byliśmy w hotelu Riva Costa razem ze znajomymi i ich prawie 3 - letnim synkiem.
          Żadne z nas nie miało żadnych sensacji żołądkowych. U naszej córeczki był
          lekarz, bo coś ją pokąsało (chyba mrówki) i miała kilka dużych bąbli. Poza tym
          dzieciaki znioły pobyt w Turcji doskonale, nie mieliśmy żadnych problemów.
          basia
    • ola_ho Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 08:33
      Bardzo dziekuję wszystkim za opinie i wskazówki. Choć najmniej byłam przekonana
      do Turcji to dzieki wam coraz bardziej się do niej przychylam. Ale na dowód
      tego, że naprawdę mamy mentlik w głowie gdzie jechać i co wybrać, mój mąż
      wczoraj stwierdził, że on to by raczej wybrał jednak Majorkę. I co wy na to?
      Chyba wyjdzie z tego, że wylądujemy pod jakąś gruszą na wsi, bo zbyt wiele
      możliwości wyboru ... smile
      Ale poażnie a jak w tym wszykim (tzn. między Turcją a Tunezją) klasuje się
      Majorka?
      Udanego dnia wszystkim!
      • aga_36 Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 09:16
        Majorka ma fajne plaże i wbrew opiniom można na niej zwiedzić parę fajnych
        miejsc (chociaż to zależy na co pozwala Wam dziecko). Jako, że to Hiszpania nie
        powinno być problemów ze zmianą flory bakteryjnej, a na wyspie jest też sporo
        atrakcji dla dzieci - chociaż hotele z większym zapleczem są po prostu drogie.
        Majorka ma tą zaletę że to wyspa, my nie spotkaliśmy ani muchy, ani komara, a
        od morza zawsze wieje wiaterek, więc klimat jest fajniejszy niż na
        kontynenecie. No i zawsze jest wesoło, a mojemu mężowi całkiem podobały się
        plaże pełne niemieckich młodych turystek...smile)
      • pawel_zet Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 09:31
        Na wstępie powiem, że nie byłem na Majorce. Ale zarazem tam się nie wybieram, bo:
        1.) to jest UE - drogo,
        2.) Majorka od lat jest reklamowana w folderach biur podróży jako miejsce do
        imprezowania dla młodych ludzi, a że tak jest, potwierdzają obserwacje ludzi,
        którzy tam byli; to kiepska rekomendacja dla miejsca, w którym chciałoby się
        spędzić urlop z dziećmi,
        3.) na Majorce wyjątkowo mało jest ładnych miejsc, które można zwiedzić.
        • maedel No to ja o Majorce (pozytywnie) 12.06.07, 21:50
          Uwielbiam opinię ludzi, którzy znają coś jedynie z opowieści...
          Wiesz Pawel-zet, że Twoja wypowiedź to najbardziej nieprawiedliwy stereotyp,
          który przeczytałam na temat tej wyspy? Może warto najpierw poczytać zamiast
          pisać, że wyjątkowo mało jest ładnych miejsc na Majorce. A Sa Calobra? A
          Valldemossa? A Cap Formentor? A Cala Figuera? A Alcudia? A Deia? A Son Marroig?
          A Soller? A Banyalbufar? A góry i wąwozy? A te małe hiszpańskie wioski w głębi
          wyspy? I wreszcie wszytkie te piękne plaże i zatoki (także nie te oblegane)? Tam
          naprawdę jest co zwiedzać, a nie tylko kluby i knajpy.
          Wydaje mi się, że pisząc o tym, że Majorka nie jest na urlop z dziećmi pomyliłeś
          ją np. z Ibizą?
          Majorka jak najbardziej nadaje ię na wyjazd rodzinny! Tylko trzeba wiedzieć
          dokąd jechać. Odradzam zachodnie wybrzeże (okolice Palmy, Arenal, Magaluff, itp)
          - chyba że ktoś lubi tłum, imprezy, atmoferę miejską - to pewnie stąd taka w
          Polce krzywdząca opinia o Majorce, bo więkzość polkich biur ma oferty w Arenalu,
          z tego co zauważyłam.
          Natomiast wschód wyspy jest dużo spokojniejszy.
          Na Majorce każdy znajdzie coś dla siebie. My wynajęliśmy na tydzień samochód
          (byliśmy z naszym niemowlakiem), a i tak nie zwiedziliśmy wszytkiego co
          chcieliśmy - mimo ponad 1000 km na liczniku, które zrobiliśmy.
          Polecam Majorkę dla rodzin, tych co lubią piesze wycieczki (także górskie),
          żeglarzy, a także wszystkim tym, którzy chcą jedynie polenić się na plaży.
          • pawel_zet Re: No to ja o Majorce (pozytywnie) 12.06.07, 23:46
            No wiesz, przecież jasno napisałem, że wiem coś tam o Majorce jedynie z
            opowieści (także przeczytanych), co oznacza tyle, że zakładam, że mogę się
            mylić. Nie ma ludzi, którzy zwiedzili cały świat, więc każdy coś tam wie tylko
            z opowieści, a rzeczywistość może być inna. Liczyłem właśnie na taki głos jak
            Twój. Skoro byłaś na Majorce i możesz coś o tej wyspie napisać, to dla mnie i
            pewnie dla innych osób takie informacje są cenne. Z tego, co kojarzę, wiele
            towarzystw ma w swoich ofertach jedynie Palmę i Arenal, więc warto wiedzieć,
            czego unikać.
            A tak BTW: mimo wszystko na razie tam nie pojadę z pierwszego, zasadniczego
            powodu, o którym napisałem, tj. z powodu wysokich cen, a poza tym jest tam jak
            dla mnie za mało egzotycznie. W czym zresztą jestem zgodny z Wojciechem
            Cejrowskim, który niedawno w swoim niedzielnym programie wygłosił taką właśnie
            opinię o Hiszpanii. Jest to jednak jedynie mój prywatny pogląd.
            • maedel Majorka 13.06.07, 08:15
              pawel_zet napisał:

              > No wiesz, przecież jasno napisałem, że wiem coś tam o Majorce jedynie z
              > opowieści (także przeczytanych), co oznacza tyle, że zakładam, że mogę się
              > mylić.

              Ale temu przeczy Twoje zdanie:

              pawel_zet napisał:
              > Na wstępie powiem, że nie byłem na Majorce. Ale zarazem tam się nie wybieram,
              > > bo:
              > (...)
              > 3.) na Majorce wyjątkowo mało jest ładnych miejsc, które można zwiedzić.

              Nie napisałeś, że WYDAJE Ci się, albo SŁYSZAŁEś tylko autorytatywnie to
              stwierdzasz. Wiele osób, które nic nie wie o tej wyspie po takiej opinii może
              pomyśleeć, że naprawdę nic tam nie ma. A to nieprawda.

              pawel_zet napisał:
              > A tak BTW: mimo wszystko na razie tam nie pojadę z pierwszego, zasadniczego
              > powodu, o którym napisałem, tj. z powodu wysokich cen, a poza tym jest tam jak
              > dla mnie za mało egzotycznie. W czym zresztą jestem zgodny z Wojciechem
              > Cejrowskim, który niedawno w swoim niedzielnym programie wygłosił taką właśnie
              > opinię o Hiszpanii. Jest to jednak jedynie mój prywatny pogląd.

              Co do cen to kwestia względna - ja mieszkam akurat w takim kraju, gdzie wczasy
              krajowe są droższe niż te na Majorce. wink
              A co do Cejrowskiego to jego opinia jest mi zupełnie obojętna.
              Każdy lubi co innego. Dla mnie Hiszpania ma klimat, kulturę, atmosferę, która mi
              odpowiada. Ludzie bardzo życzliwi, jednocześnie z fantazją, uśmiechnięci. No i
              Hiszpania jest krajem może nie tak egzotycznym dla Europejczyka jak Kuba, Chiny
              czy Indie - ale szczerze mówiąc moje przekonania nie pozwoliłyby mi się
              relaksować w kraju gdzie bieda aż piszczy, ludność jest prześladowana przez
              reżim. Wolę szczęśliwych, zamożnych Hiszpanów - nie mam przynajmniej wyrzutów
              sumienia patrząc na wygłodzone dzieci czy trędowatych starców na ulicy, że ja tu
              się wyleguję i mam wielką egzotykę, a obok człowiek umiera z nędzy.
              Poza tym Europa jest dla mnie zbyt ciekawa (ale to może kwestia mojego
              wykształcenia historycznego), że życia mi nie starczy żeby zwiedzić ją tak
              jakbym sobie wymarzyła.

              A wracając do Majorki - nie wspomniałam o zwiedzeniu Palmy de Mallorca. Jak ktoś
              lubi architekturę to napiszę krótko - katedra Le Seu powala na kolana (a
              widziałam sporo katedr z Notre Dame, kolońską i praską na czele) - jest
              niesamowita - nie spodziewałam się na "urlopowej" Majorce zobaczyć takiego cacka.
              • pawel_zet Re: Majorka 13.06.07, 09:54
                Przymnij, proszę, że to właśnie miałem na myśli, co napisałem, że miałem. Na
                początku napisałem, że na Majorce nie byłem, a w pkt. 2 napisałem, że takie a
                takie są opowieści ludzi i to, co wyczytałem w jakichś folderach biur podróży.
                Naprawdę nie było moim zamiarem opisywać miejsca, w których nie byłem. Chciałem
                tylko napisać, że mam o Majorce takie to a takie wyobrażenie (które
                niekoniecznie musi odpowiadać prawdzie, bo tam nie byłem). A że się tam nie
                wybieram, to jest to autorytatywne stwierdzenie, ale przecież prawdziwe. smile
                Może ktoś mnie kiedyś przekona do zmiany decyzji. Przyjmuję w każdym razie do
                wiadomości to, co napisałaś, tzn. że jest to nie tylko miejsce młodzieżowych imprez.
                A co do cen, mieszkam w Polsce, zarabiam w złotówkach, więc UE jest dla mnie
                generalnie potwornie droga. Większość miast europejskich jest dla mnie bardzo
                podobna do siebie. Skoro widziałem Kraków, Gdańsk czy - dajmy na to - Drezno, to
                nic mnie już specjalnie w Europie nie zaskoczy.
                Spokojnie jestem w stanie relaksować się w krajach, w których są różne reżimy
                (jeśli masz na myśli Chiny), bo generalnie mam przekonanie, że społeczeństwo te
                reżimy popiera. To nam, Europejczykom wydaje się, że demokracja jest czymś, co
                warto i można narzucać innym siłą. Obalanie reżimów wbrew woli społeczeństwa
                kończy się (jeśli tak można powiedzieć, bo końca przemocy tam nie widać) tak jak
                w Iraku. Do krajów, gdzie jest bieda i choroby, nie jeżdżę, bo się boję.
                Zdanie Cejrowskiego oraz moje zdanie to prywatne poglądy oparte na gustach, co
                wyraźnie podkreślam. Ponieważ o gustach się nie dyskutuje, ja również nie mam
                zamiaru tego robić. Po prostu informuję, co myślę na dany temat.
                • maedel Re: Majorka 13.06.07, 14:55
                  pawel_zet napisał:
                  Większość miast europejskich jest dla mnie bardzo
                  > podobna do siebie. Skoro widziałem Kraków, Gdańsk czy - dajmy na to - Drezno, t
                  > o
                  > nic mnie już specjalnie w Europie nie zaskoczy.

                  Hm, znam wiele miast europejskich, które mają się nijak do Krakowa, Gdańska czy
                  Drezna. Ale ok, skoro wszystkie miasta europejskie dla Ciebie wyglądają podobnie
                  to Twoje zdanie. Ja się z nim zupełnie nie zgadzam i to też jest ok.

                  pawel_zet napisał:

                  >To nam, Europejczykom wydaje się, że demokracja jest czymś, co
                  > warto i można narzucać innym siłą.

                  Osobiście jako Europejka nie chcę nikomu narzucać demokracji, nie chcę uprawiać
                  jakiejś krucjaty czy się wywyższać, więc nie uogólniaj.
                  Natomiast jeśli coś jest wbrew moim przekonaniom to nie muszę tego wspierać,
                  prawda? A jako turystka wspomagam reżim w państwie do którego się wybieram, bo w
                  państwach totalitarnych nie ma czegoś takiego jak prywatna własność.
                  Wygodniej jest może nie widzieć łamania praw człowieka, biedy w państwach
                  azjatyckich, afrykańskich, arabskich czy o ustroju komunistycznym jak jedzie się
                  tam jako turysta. Pozwiedza się, popstryka fotki, nakręci film i z powrotem do
                  bezpiecznego domciu. No i można powiedzieć, że było się na drugim krańcu świata.
                  Niektórzy chełpią się nawet, że poznali dany kraj i tamtejszych ludzi. Pytam się
                  - jak? Mieszkam od kilku ładnych lat nie w Polsce, wśród miejscowych, nie
                  Polaków i nie pokuszę się o stwierdzenie, że znam ten kraj. A co dopiero po
                  kilku czy kilkunastu dniach pobytu w obcym kraju?


                  Takie jest moje zdanie, nie jest moim zamiarem Cię przekonywać.
                  • pawel_zet Re: Majorka 13.06.07, 15:21
                    Każdy ma prawo do własnego zdania. W kwestii poznawania: dlatego właśnie jeszcze
                    z tego kraju nie wyemigrowałem, ponieważ obawiam się życia w kukturze, której
                    nigdy do końca nie poznam i nie zrozumiem. Natomiast dla mnie jest ciekawe to,
                    że mogę zetknąć się z inną kukturą. Im bardziej dziwną i inną niż nasza, tym
                    lepiej i ciekawiej. I nie o cykanie fotek mi chodzi, chociaż pewnie są i tacy,
                    którym to wystacza. A co do reżimów: OK wspieram je. I będę to robił, ponieważ
                    nie jest moją sprawą ich obalanie. Niezupełnie jest też tak, że w reżimie nie ma
                    własności prywatnej. Nie każdy reżim to komuna.
                    • mal_art Reżim 13.06.07, 17:12
                      Coś o reżimach. Otóż wiele z nich trzyma się faktycznie dzięki autentycznemu
                      poparciu miejscowych (choćby dlatego, że nie mają innej alternatywy albo boją
                      się rozlewu krwi przy okazji zmiany). Inne poszły drogą chińską i dopuszczają
                      nie tylko własność prywatną, można robić pieniądze i się bogacić w myśl
                      powiedzonka Deng XiaoPinga, że nieważne czy kot biały (komunistyczny) czy czarny
                      (kapitalistyczny), ważne żeby łapał myszy. Tak jest dla nowej generacji
                      komunistów i nie tylko wygodnej, bo dzięki temu sami mogą się bogacić, kształcić
                      swoje dzieci na Harvardach i wyjeżdzać na wakacje do brzydkiej kapitalistycznej
                      Europy. Poza tym dzięki temu podatki są wyższe i więcej jest pieniędzy na takie
                      śliczne zabaweczki, jak rakiety i czołgi. Nawet Korea otwiera się powolutku na
                      turystów (choć jest to chyba ostatnie miejsce na świecie, gdzie chciałabym
                      pojechać!)
                      A opinia miejscowych? W wielu miejscach gdyby nie turyści byłoby jeszcze gorzej!
                      Po pierwsze, jak już ktoś zainwestował, zbudował hotelik czy restaurację i dał
                      w łapę urzędnikowi, żeby wystawił mu papierek z odpowiednią ilością pieczątek,
                      wyrazający zgodę na tak odrażający proceder, jak zarabianie pieniędzy - to
                      naprawdę katastrofą dla niego byłoby gdyby turyści przestali przyjeżdżać w imię
                      "bojkotu reżimu" czy krucjaty antytotalitarnej.
                      Po drugie, tam gdzie są turyści (zwłaszcza z naszej części Europy) trudniej
                      ludzi gnębić, oszukiwać i np. brutalnie tłumić ewentualne rozruchy, bo to b.
                      nieładnie wygląda. I jeszcze się szanowni turyści obrażą, a my im tu próbujemy
                      wcisnąć obraz takiego pięknego kwitnącego kraju wiecznej szczęśliwości.
                      Można - zwłaszcza w krajach quasikomunistycznych, jak Birma i Wietnam - nie
                      korzystać z rozmaitych rozrywek organizowanych przez państwo. W muzeach
                      posługiwać się polskim biletem miesięcznym na autobus. Nie korzystać z usług
                      państwowych przewodników i biur podróży. Nie płýnąć np. na rejs po Irawaddi w
                      Birmie luksusowym pięknym statkiem jak z czasów Kiplinga. Bo tak naprawdę to
                      właśnie ludzie z tego statku wspierają reżim, płacąc mu słone sumy.
                      Ja w muzeach w Wietnamie płaciłam (potrzebują gotówki dość rozpaczliwie, klimat
                      + zaniedbania władz dają naprawdę tragiczne efekty! Na szczęście znajdują się
                      zagraniczni sponsorzy np. duże firmy czy ambasady, które finansują remonty
                      rozlatujących się zabytków, świątyń, pałaców. Pewnie coś z tego idzie też na
                      muzea bohaterskiej armii wyzwoleńczej Wietnamu Północnego, ale przynajmniej nie
                      rozleci się Pałac Królewski w Hue. Trochę szkoda by było, naprawdę). Nie
                      korzystałam z państwowych wycieczek, jeździłam trochę prywatnymi liniami
                      autobusowymi, a trochę kolejami państwowymi. I nie mam wyrzutów sumienia.
                      Naprawdę, pozwoliłam znacznie bardziej zarobić na sobie właścicielowi hotelu,
                      pani krawcowej, fryzjerce, sklepikarzowi, recepcjonistce... I im dzięki temu
                      naprawdę jest lepiej. A przy tym, gdy ludzie dowiadywali się, że jesteśmy z
                      Polski - byli szczersi (na osobności, rzecz jasna) i opowiadali jak NAPRAWDĘ
                      wygląda ten raj na ziemi. I mieli nadzieję, chociaż troszeczkę więcej, że skoro
                      udało się nam w Polsce, to im też się uda.
                      Aha, i naprawdę nie jest tak, żeby dzieci głodowały czy umierały na ulicach
                      przed oczami turystów. Biedy, prawdziwej biedy, to trzeba zwłaszcza w
                      dyktaturach poszukać, a i tak prawdopodobnie się jej nie znajdzie, bo będzie
                      ogrodzona i dobrze schowana. Biedę widać za to w krajach demokratycznych, takich
                      jak Indie. Bo tam nikt nie zamknie nędzarza do więzienia za żebranie wśród
                      turystów i zniechęcanie ich do naszego pięknego kraju.
                      Oj strasznie poważnie się zrobiło. Pozdrawiam i życzę pieknych wyjazdów
                      krajowych, europejskich i poza Europę, jak kto lubi. M
                      • maedel Re: Reżim 13.06.07, 19:48
                        mal_art napisał:

                        Biedę widać za to w krajach demokratycznych, takic
                        > h
                        > jak Indie.

                        Indie - demokratyczne? Hm, trochę inaczej wyobrażam sobie demokrację. wink

                        Co do Chin to mam odmienne zdanie niż Twoje odnośnie tej wolności w bogaceniu
                        się - złote myśli dyktatora to jedno, a życie to drugie. Dyktatorzy zawsze
                        pięknie mówią, wręcz złotouści - historia najlepiej to pokazuje.

                        Rzeczywiście zrobiło się poważnie, a zaczęło się od Majorki. smile
                        Pozdrawiam!
                        • mal_art Re: Reżim 14.06.07, 18:32
                          Powiedzmy, że Indie dążą do demokracji, o ale tamtejszego ustroju raczej z
                          dyktaturą porównywać nie sposób. I to naprawdę przejawia się m. in w tej biedzie
                          na ulicach. U nas szczycili się tym, że "wszyscy mają pracę" i "socjalistyczne
                          państwo nie zostawi nikogo w potrzebie". Tam to wygląda inaczej, niekoniecznie
                          idealnie, nakłada się na potwornie rozwarstwiony system społeczny, kulturę,
                          religię itp, kupowanie głosów biedaków czy takie praktyki są tam dość normalne,
                          ale mimo wszystko to nie to samo, co Chiny czy Korea.
                          A co do Chin - bogacą się oczywiście najbardziej ci "prawomyślni", "z dobrych
                          rodzin" tzn nie dawna arystokracja bynamniej tylko dzieci i wnuki komunistów,
                          ale i tak to, co nastało tam teraz to naprawdę ogromny postęp w wolności rynku.
                          O innych wolnościach oczywiście mowy nie ma, no ale to i tak postęp, że
                          wpuszczają teraz dziennikarzy gdzie oni sobie zechcą. No i nie wypada pałować
                          czy likwidować niepokornych na oczach szanownych turystów...
                          No ale oba te kraje nigdy demakratyczne naprawdę i w pełni nie były, więc trudno
                          gdybać i ferować za ich mieszkańców wyroków, jak byłoby im lepiej, trochę się
                          nie da. Tzn pewnie, fajnie by było mieć na świecie wolną Kubę, Białoruś,
                          Czeczenię oraz demokratyczne Chiny i zjednoczoną Koreę, ale to chyba jeszcze nie
                          w tym stuleciu... I jeszcze żeby nie było głodnych dzieci, wojen i wyzysku.
                          Tylko z tego, co my byśmy woleli mało wynika... A jak już pisałam ogłosić bojkot
                          krajów rządzonych przez dyktaturę, to odebrać chleb zwykłym ludziom, którzy
                          wcale miłośnikami dyktatury być nie muszą.
                          No, ale faktycznie temat trochę mało wakacyjny. I na pewno mało Majorkański.
                          Udanych wakacji! M
          • ola_ho Re: No to ja o Majorce (pozytywnie) 13.06.07, 11:35
            Maedel czy mogę Cię prosić o podpowiedz jaką miejscowość (a może i hotel)
            konkretnie na Majorce polecasz, bo w dotychczas przeglądanych biurach
            przewijają sie tylko oferty do Palmy czy Arenalu?
            • maedel Re: No to ja o Majorce (pozytywnie) 13.06.07, 14:38
              ola_ho napisała:

              > Maedel czy mogę Cię prosić o podpowiedz jaką miejscowość (a może i hotel)
              > konkretnie na Majorce polecasz, bo w dotychczas przeglądanych biurach
              > przewijają sie tylko oferty do Palmy czy Arenalu?

              Wszystko byle nie to co wymieniłaś. smile No chyba, że lubi się wypoczynek w
              mieście. wink
              Trudno polecić jedną miejcowość, generalnie zdecydowanie wschodnie wybrzeże i
              ewentualnie południowy-wschód.
              Tam jest generalnie spokojniej (choć pewnie zdarzają się wyjątki).
              Najlepiej zanim wybierze się hotel poczytać oceny hoteli w necie (na ogół są po
              niemiecku lub po angielsku - nie wiem, czy rozumiesz któryś z tych języków?) i
              ja zawsze oglądam zdjęcia satelitarne gdzie taki hotel się znajduje, bo opis i
              zdjęcie z katalogu to jedno, a zdjęcie rzeczywiste z lotu ptaka to drugie.
              Jeśli interesuje Cię Majorka to zerknij np. na forum na gazecie "Hiszpania i
              Portugalia" - tam znajdziez sporo przydatnych informacji.
              Pozdrawiam. smile
    • joanna_poz Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 12:15
      ja też polecam Turcję.
      fajny kraj na wakacje za rozsadne pieniądze.
      byliśmy w zeszłym roku z naszym 2-letnim wówczas synkiem w Side.
      Hotel piekny, nad samym morzem, plaża piaszczysta, piekny ogród, super
      jedzenie - nie mieliśmy zadnych sensacji zoładkowych, a synek jadł z nami
      normalne jedzenie w restauracji hotelowej.

      W Tunezji byłam 2 razy, jeszcze zanim miałam dziecko. Dobrze wspominam tam
      pobyt, jest sporo do zwiedzania. Ale po pierwsze nie pojechałabym tam w
      miesiącach letnich (lipiec, sierpień, bo jak byłam w czerwcu było nie do
      wytrzymania). Po drugie wyjazd tam odłożę kiedy synek będzie jednak starszy ze
      względu na grożbę chorób zoładkowych (niestety doświadczylismy ich w tym roku w
      Egipcie i póki co odpuszczam taka "egzotykę" z dzieckim).

      Wyspy Kanaryjskie - nie byłam, może kiedys tak, ale oferty tam są drogie, no i
      odstrasza długi czas przelotu, co z małym dzieckiem ma znaczenie.
      • ola_ho Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 12:57
        Dziekuję bardzo za konstruktywne uwagi
        Mam prośbę - czy możesz mi podać dokładniejszy namiar na hotel i z jakim biurem
        leciałać?
        • joanna_poz Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 13:09
          Byliśmy z Neckermanna w hotelu Paloma Side Beach.

          www.palomahotels.com

          (wybierz hotel Paloma Side Beach, bo na stronie jest opisanych kilka z tej
          sieci).
          • ola_ho Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 13:25
            Wielkie dzieki, już sprawdzam
            • agatha61 Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 13:54
              Turcja i jeszcze raz Turcja. tylko wybrac dobry hotel, to jest rewelacyjny kraj
              dla dzieci. Ktos pisal o hotelu Xanthe Resort, to jest bardzo fajny hotel,
              dobry standard, i w przeciwienstwie do wiekszosci tureckich hoteli nie jest to
              moloch. Pracuje w biurze podrozy wiec iem co mowiesmile

              agata
              • coconuti do agathy61 12.06.07, 15:14
                powiedz gdzie się mieści Twoje biuro, jestem z Łodzi,szukam czegoś na lipiec na
                2 tygodnie, mam juz mętlik w głowie
          • ola_ho Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 13:55
            Asiu, Neckermann prezentuje tylko kilka zdawkowych zdjęć i typowe informacje a
            na stronie hotelu to hotel jak marzenie. Powiedz czy można korzystać ze
            wszystkich basenów i innych atrakcji mieszkając w poszczególnych, czy wszystko
            jest przypisane do konkretnego i "obcym" wstęp wzbroniony? I prawdę mówiąc
            pierwsze wrażenie, ze mimo wszystko trochę molochowaty - czy to tylko wrażenie
            i można tam znaleźć trochę prywatnej wolnej przestrzeni?
            A i jeszcze jedno czy dostępne jest tylko All, czy HB też jest możliwe? A jeśli
            All to czy faktcznie wart jest swoich pieniędzy?
            Trochę chaotycznie to wyszło, zbyt dużo pytań.
            Pozdrawiam
            • joanna_poz Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 15:17
              Asiu, Neckermann prezentuje tylko kilka zdawkowych zdjęć i typowe informacje a
              > na stronie hotelu to hotel jak marzenie.

              tak, akurat w katalogu Neckermanna nie ma on zbyt imponującej prezentacji. ja
              sie na niego zdecydowałam po poszperaniu w internecie. w rzeczywistości jest
              naprawde bardzo ładny.

              Powiedz czy można korzystać ze
              > wszystkich basenów i innych atrakcji mieszkając w poszczególnych, czy
              wszystko
              > jest przypisane do konkretnego i "obcym" wstęp wzbroniony?

              Tego nie do końca rozumiem, o co Ci chodzi. Hotele z tej sieci są w róznych
              miejscowościach i lokalizacjach. Korzystasz z tego w którym mieszkasz.

              I prawdę mówiąc
              > pierwsze wrażenie, ze mimo wszystko trochę molochowaty - czy to tylko
              wrażenie
              > i można tam znaleźć trochę prywatnej wolnej przestrzeni?

              Hotel jest średni, z tego co kojarze to ponad 200 pokoi, a to na hotele 4* i 5*
              małosmile Jak przejrzysz rżóne oferty to zobaczysz że większośc z nich ma 400 do
              500 pokoi nawet. Problem z hotelami 4* i 5* jest taki, że faktycznie sa one
              duże, kameralnośc gwarantują Ci raczej mniej gwiazdkowe hotele.
              My byliśmy w czerwcu, a więc na progu sezonu, hotel nie był całkowicie
              zapełniony. Jak dla mnie nie był za duzy, choć wielkie kombinaty tez mnie
              odstraszają.

              > A i jeszcze jedno czy dostępne jest tylko All, czy HB też jest możliwe? A
              jeśli
              >
              > All to czy faktcznie wart jest swoich pieniędzy?

              Jest tylko All. Dla mnie było warto. Z małym dzieckiem nie nastawialismy się na
              zwiedzanie i częste przebywanie poza hotelem, głownie był to wypoczynek nad
              basenami i na plazy. Ja osobiście przy HB zawsze głodnieję ok. 14 i do kolacji
              o 18 coś w międzyczasie muszę kupić do zjedzenia, nawet niewielkiego. Częste
              jedzenie jest też dobre przy dziecku - synek zawsze trochę coś zjadł na każdym
              posiłkusmile Przy upałach dużo się też pije i darmowe napoje i trunki to duży
              plus. Poza tym jedzenie było tam po prostu pyszne.

              Pozdrawiam.
    • aga_36 Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 14:48
      Na przyszły rok chcielibyśmy pojechać z Neckermanem do hotelu Club Voyage
      Sorgun Select, poniżej link do opinii do hotelu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20943&w=26502781&v=2&s=0
      • kornelinka Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 12.06.07, 23:31
        Ja polecam tunezje. Bylismy tam w zeszlym roku z 10-cio miesieczną coreczką.
        MIelismy hotel przy samej plazy. Piekne widoczki, wspanialy basen z ogrodem
        palmowym. Pyszne jedzenie i wiele atrakcji zarowno dla doroslych jak i dla
        dzieci. Codziennie animacje dla dzieci.
        BYlam w polowie sierpnia. Nie czuje sie upalow bo jest duza wilgotnosc.
        Bardziej goraco bylo na krecie w okresie poczatku lipca.

        • agatha61 Re: Tunezja,Turcja a może Teneryfa 14.06.07, 21:49
          Paloma Side z Neckermann to fajny hotel.
          A All w Turcji i z dzieckiem naprawde waarto, poza tym 95% hoteli w Turcji ma
          all, przynjamniej te sprzedaawane w PL
Pełna wersja