Dodaj do ulubionych

lot samolotem z niemowlakiem!

06.10.08, 09:56
Pisałam wcześniej na ten temat i bardzo dziękuje za odpowiedzi,które mnie
uspokoiły, jednak mam jeszcze jedno pytanie.. jak to jest z wnoszeniem butelki
z herbatką na pokład samolotu.. czy można mieć butelkę w bagażu podręcznym,bo
ciocia mnie nastraszyła,że nie można.. a i jeszcze jedno pytanie o wózek.. czy
mogę wziąć ze sobą wózek? i jak to wygląda? z góry dziękuje..troszkę nie na
tym forum to pytanie wiem wiem,że nie powinnam tu o tym pisać, ale chciałabym
zasięgnąć opinie dziewcząt które już mi w tej sprawie odpisywały we
wcześniejszym poście!
Obserwuj wątek
    • anetak575 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 06.10.08, 11:55
      Ja leciałam w sierpniu tureckimi liniami do Turcji i spowrotem.
      Wózek miałam składany, można zabrać, oddaje się dopiero przed
      wejściem na pokład samolotu, odbiera tuż po wyjściu. Ja miałam w
      bagażu podręcznym deserek, soczek, wodę w termosie oraz puszkę z
      mlekiem modyfikowanym. Żadnych problemów nie było, ani w jedną
      stronę, ani w drugą.
      • palemka1 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 06.10.08, 13:03
        ja latam linią wizzair i wózek można zdać w tym samym czasie co główny bagaż lub
        przed wsiadaniem do samolotu,raz miałam ze sobą wodę w kubku niekapku (100ml
        taki jest ogólny limit dla płynów) i nikt się nie czepiał, moja siostra musiała
        przy kontroli próbować mleko swojego synka, dużo zależy na kogo się trafi przy
        odprawie smile
    • aniucha333 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 06.10.08, 13:51
      Tak butelke mozesz wziasc - to jest dla dziecka. Straznik moze to
      sprawdzic - albo nakaze ci sie tego napic albo nad butelka
      przejedzie takim jakby papierkiem lakmusowym. To jest ok.

      Wozek - tak mozesz ale przy wsiadanie z rekawa do samolotu
      stewardessa ci wozek wezmie i odda przy ladowaniu przy wychodzeniu z
      samolotu. Na niektorych lotniskach nie oddaja wozka bo tam sa wozki
      darmowe do jazdy po lotnisku (tak np. jest w Kopenhadze) i wozek
      jest nadawany na bagaz.
    • alika77 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 07.10.08, 00:23
      wozek mozesz wziac ze soba do samej bramki, musisz mu tylko
      przyczepic kartke z adresem, taka sama jak na bagaze. jesli po
      odprawie przez bramke idziesz do samolotu "rekawem" to zabierasz
      wozek do samego wejscia do samolotu, tam skladasz i zostawiasz, po
      ladowaniu czeka w tym samym miejscu (przy drzwiach) na Ciebie. jesli
      po przejsciu przez bramke do samolotu jedziesz autobusem to tam tez
      bierzesz wozek, skladasz i zostawiasz przy wsiadaniu do samolotu,
      oddaja Ci go jak wysiadasz (zanim wsiadziesz do autobusu).
      co do picia to spokojnie bierz w podreczny, teoretycznie jest jakies
      ograniczenie w ilosci plynow (300 ml chyba), ale jak lecisz z
      dzieckiem to mozna wiecej, co najwyzej kaza Ci, zebys sprobowala. ja
      zawsze bralam ze dwa soki oryginalnie zamkniete, jak mala byla mala
      to mieszanke mleczna w plynie, a do tego wode w kubku. raz tylko
      kazali mi wylac wode, bo "mozna tylko 300 ml, a po przejsciu przez
      odprawe mozna sobie kupic", ale to szurnieci na punkcie przepisow
      Amerykanie, nie sadze zeby gdzies indziej robili takie akcje.
      • aniucha333 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 07.10.08, 09:15
        raz tylko
        > kazali mi wylac wode, bo "mozna tylko 300 ml, a po przejsciu przez
        > odprawe mozna sobie kupic", ale to szurnieci na punkcie przepisow
        > Amerykanie, nie sadze zeby gdzies indziej robili takie akcje.

        a to fajna mentalnosc - uwazanie ze przepisy sa po to by je lamac.
        Jak mozna cos tak idiotycznego powiedziec. Mieli racje ze kazali ci
        wylac, to ze wzgeldu na bezpieczenstwo. I zgadnij co - w Polsce (w-
        wa i Gdansk) na lotniskach robia dokladnie to samo. I ja ich nie
        nazywam szurnietymi Polakami. Bo jak jest przepis ktory ma na
        wzgledzie bezp. moje i innych ludzi - to jest ok.

        • alika77 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 07.10.08, 15:46
          > a to fajna mentalnosc - uwazanie ze przepisy sa po to by je lamac.
          > Jak mozna cos tak idiotycznego powiedziec.

          z mojego doswiadczenia wynika, ze przepisy sa do dowolnej
          interpretacji. w sytuacji, gdzie kazano wylac mi wode, mialam dwie
          torby. w jednej byly chyba dwa czy trzy niekapki z woda, z iloscia
          co najmniej pol litra w sumie, w drugiej termos z ciepla
          przegotowana woda do zrobienia mleka. pierwsza torbe sprawdzal pan,
          ktory popatrzyl na zawartosc, zapytal "dla dziecka" i z usmiechem
          oddal, druga sprawdzala stojaca obok niego pani, ktorej nie
          przekonaly tlumaczenia, ze to jest woda do zrobienia mleka dla
          dziecka, ze pozniej nie dostane takiej, bo w samolocie nie ma
          goracej przegotowanej wody, jest tylko podgrzewana w ekspresie i ze
          to dla mnie problem, bo nie wiem, czy akurat dziecko nie bedzie
          chcialo jesc w czasie przesiadki, a wtedy nie mam dostepu do goracej
          wody w ogole, nie tylko przegotowanej. Musialam wode wylac, bo takie
          sa przepisy. Jak wiec widac Twoje bezpieczenstwo zalezy od
          widzimisie ludzi, ktorzy sprawdzaja bagaze, a nie od przepisow, bo
          gdyby torba trafila w rece pana, ktory sprawdzal moja pierwsza torbe
          to przeszloby bez echa.
          • aniucha333 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 07.10.08, 16:27
            Jak wiec widac Twoje bezpieczenstwo zalezy od
            > widzimisie ludzi, ktorzy sprawdzaja bagaze, a nie od przepisow, bo
            > gdyby torba trafila w rece pana, ktory sprawdzal moja pierwsza
            torbe
            > to przeszloby bez echa.

            No to trzeba bylo tak od razu powiedziec a nie ludzi przezywac smile
            no to rzeczwiscie idiotyczne... Nie moglas poprosic jej
            przelozonego. Ja tak robie i zazwyczaj dziala. No ale na lotnisku,
            przy kontroli z dzieckiem, wyobrazam sobie jakie to musialo byc
            stresujace. Sorry za takie marne doswiadczenie smile
            • aniucha333 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 07.10.08, 16:34
              a teraz mi sie przypomicalo cos rownie idiotycznego. Moi tesciowie
              maja malego psa (jack russell terrier) ktory lata zawsze z nimi na
              kolanach w torbie. Lataja duzo i czesto to wiedza najlepiej.

              Bedac na lotnisku w Niemczech przy odprawie raz usyszeli ze pies
              musi byc w klatce. Zdesperowani powiedzieli ze to niemozliwe. Ale
              jednak. Musieli zakupic klatke na lotnisku, ktora ktos przyniosl z
              magazynu (czy cos takiego). Przez to cale zamieszanie okazalo sie ze
              jest za pozno na ich boarding. Nastepny samolot poznym wieczorem.
              Moja tesciowa w koncu nie wytrzymala i powiedziala ze tesc choruje
              na padaczke (co jest prawda)i nie moze sie denerwowac z powodu
              czyjejs niekompetencji. Zaraz zlecial sie manager, jego zastepca i
              co sie okazalo - klatka jest niepotrzebna, samolot i tak juz
              odlecial, ale w ramach przeprosin poprosili ich by zostali na noc w
              jakims wypasionym hotelu i wylecieli nazajutrz rano...

              Za kazdym razem jak mi sie to przypomina to mysle - przepisy sobie a
              ludzie sobie i ze sporo w naszym zyciu zalezy od jakis
              niekompetentnych ludzi...
            • alika77 Re: lot samolotem z niemowlakiem! 07.10.08, 17:32
              > Nie moglas poprosic jej
              > przelozonego. Ja tak robie i zazwyczaj dziala.

              rozmawialam z przelozona tej pani, zreszta ona sama zapytala, czy
              chce od razu wylac wode czy rozmawiac z jej przelozona, wiec
              poprosilam o rozmowe, ale niestety nic nie uzyskalam, przelozona
              poparla pania i tyle sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka