Dodaj do ulubionych

miasto a Targi

15.04.04, 08:27
www.echo-dnia.com.pl/?news=8283&mutacja=1&dzial=3
brawo Echo - lepiej bym tego nie ujął
Obserwuj wątek
    • Gość: jurek Re: miasto a Targi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 14:29
      ja równiez...chociaz z tego co obserwuje wszystkie te artykuly,w takim
      kontekscie pisze pan Panek,zazwczyaj jesli chodzi o szkalowanie miasta to on
      sie tym zajmuje,ale z tym artykulem zgadzam sie calkowicie...wstyd!!!Przez 1,5
      roku nie mozna wybudowac krotkiej uliczki!!!A do tego ciekawy jestem kto jest
      wlascicielem tych barakow kolo Targow,przeciez to wymarzone miejsce na budowe
      centrum konferencyjnego,hotelu itp. trzeba tylko troche głowka ruszyc.
    • Gość: behemot miasto, Targi, akwarium i sieroty po PZPR IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.04, 15:58
      Przyszli bolszewicy i zrzucili bagnetami akwarium z rybkami na perski dywan.
      Weź teraz wytłumacz towarzyszowi echowi, że się tego pozbierać i złozyć w
      kwadrans nie da. Ręce opadają, jak silna jest wiara w cuda u sierot po PZPR.

      Poprzednia ekipa życzyła sobie spacerować po sienkiewce z Olkiem i Leszkiem.
      Cała reszta - poza sienkiewką - jest zapuszczona do granic możliwości. Po
      zmianie w ratuszu, Echo życzy sobie natychmiast widzieć efekty - mieć gotową
      infrastrukturę. Trzeba było wcześniej na Stępnia nie głosować tylko wybrać
      jakiegoś samodzielnego polityka.

      A ten bogaty klient 'biznesowy' to w 90% pracownik działu marketingu, który ma
      31 zł diety na dzień i już w niedzielę od samego świtu skamle w recepcji, żeby
      mu podbili delegację, to sobie stoisko rozbierze i pojedzie do domu. Tak
      wygląda ten tłum biznesmenów, dla których hotelarzom nie chce się nawet
      zmieniać standartu pokojów.
      • r_z Re: miasto, Targi, akwarium i sieroty po PZPR 15.04.04, 18:41
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        > Przyszli bolszewicy (...)

        Mam nadzieję, że dzięki Twojemu Behemocie obiektywnemu;) postrzeganiu sprawy
        dyskusja się rozkręci
        pozdr:) rz
        • uciekajac_zyciu Re: miasto, Targi, akwarium i sieroty po PZPR 15.04.04, 20:50
          kurcze, co jest z tą drogą i parkingiem w Makro - zupełne tego nie rozumiem -
          może ktoś mi wyjaśni.

          Makro przecież ma swoich klientów, pracuje od rada do wieczora, również w
          soboty i w niedziele: o jakim rozładowaniu ruchu tu mowa??? Ile tam się zmieści
          samochodów, i co na to makro??

          Ja nie mam nic przeciw Targom Kielce - wierze równie gorąco i mocno, że imprezy
          targowe to szansa dla miasta.
          Może by jednak Targi Kielce pomyślały trochę o swoim parkingu. Przecież te
          wszystkie "wyjątkowe" imprezy targowe nie są darmowe - wystawcy w Targach
          Kielce zostawiają sporo kasy...

          I jeszcze Panie Prezesie Raczyński - to, że miasto jest szare, dziurawe itd -
          to ja wiem.
          Powinno być inne!!!!!
          Ale proszę Pana nie dlatego, że Pan organizuje "wielkie imprezy targowe" -
          tylko dlatego, że w tym mieście mieszkam ja, moja rodzina, moje dzieci i setki
          tysięcy innych nornalnych ludzi.
    • Gość: Sz.J. Re: miasto a Targi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 21:50
      Ostatnio słyszałem, że miasto chce podnieść kapitał zakładowyw w TK. Po co?
      Targi sobie poradzą! Niech miasto zajmie się tym co do niego należy tj.
      otoczeniem Targów, chodniki, dojazd, parkingi(chyba są tam jakieś grunty
      należące do miasta), droga dojazdowa do Makro(jak długo można to przeciągać).
      Szczerze mówiąc nie widziałem jeszcze żeby parking Makro, po prawej stronie od
      wjazdu był kiedykolwiek zajęty( tyle wolnych miejsc!). Ostatnio będąc na
      targach Dom Ogród musiałem parkować na Batalionów.
      Do kogo należy teren ze szkieletem konstrukcji po hali WPHW? Idealny teren na
      prawdziwy parking!

      Do Behemota! Ostatnio tak pięknie wypowiadałeś się o Świętokrzyskiej Golgocie,
      a teraz znów jesteś sobą!
      • Gość: behemot komuchy a Sprawa Polska IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.04, 22:25
        ...bo wiecie, towarzyszu, ja to trochę jak Witkacy - jak raz dziennie nie
        trzasnę komucha w mordę i nie posłucham Cwałowania Walkirii to czuję się trochę
        nieswojo.
        Ech, jest trochę prawdy życiowej w tym, co się Putinowi ostatnio przysniło.
        Towarzysz Stalin mu się ukazał jak żywy.
        - Co tu zrobić towarzyszu Stalin, żeby było lepiej - mówi Putin.
        - Proste. Trzeba rozstrzelać radę ministrów i pomalować Kreml na zielono -
        odpowiada Stalin.
        - Ale dlaczego malować Kreml na zielono - pyta po chwili zadumy Putin.
        - Wiedziałem, że o to spytacie - woła trimfalnie Stalin.

        No i ja też jakoś nie mogę opanować emocji.
        Za dużo mi zabrali. Witkacego na przykład ...że o kawałku ziemi, przez
        delikatność, nie wspomnę ;-)
        • kosz.marny Re: komuchy a Sprawa Polska 16.04.04, 10:23
          Gość portalu: behemot napisał(a):

          > ...bo wiecie, towarzyszu, ja to trochę jak Witkacy

          Wysoko, mierzycie, towarzyszu behemot, wysoko..., tylko że, niestety, żeby być
          Witkacym, chyba nie wystarczy chowanie kotleta do portfela i straszenie dzieci
          sztuczną szczęką.
    • r_z miasto a Targi - cd 23.04.04, 10:35
      www.echo-dnia.com.pl/?news=8561&mutacja=1&dzial=8
      • Gość: BBB ??????? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 23.04.04, 11:23
        Cóż, Pan Panek przedstawił swój pogląd. Jest to chyba pogląd ukształtowany w
        wyniku obserwacji zachodzących procesów i uznania tego za normę. Ale to nie
        jest normą. To jest patologią. To nie jest tak, że Miasto ma wszystko zrobić
        dla Targów. Od parkingu do lotniska.
        Niewątpliwie Miasto powinno zadbać o infrastrukturę przynajmniej drogową. Ale
        np. parkingi, to także, a w zasadzie przede wszystkim, sprawa Zarządu Targów.
        Hotele też ma budować miasto?
        A co do lotniska, to gdzie jest ten biznesplan? Co się okaże, jeżeli wyłożymy
        np. 200 mln. PLN, a później będzie przynosiło co roku stratę np. 5 mln. PLN?
        Miasto powinno niewątpliwie sprzyjać wszelkim inicjatywom, ale Miasto nie
        powinno bawić się w biznes. Urzędnik w biznesie = gówniana sprawa.
        Nie zapominajmy, że Targi to jest komercyjna, prywatna firma. Jeżeli czegoś jej
        brak, np. parkingów, to niech wybuduje. Miasto może ewentualnie sprzedać
        działkę.
        Nie może być tak, że Miasto będzie prywatnej firmie przez kilkadziesiąt lat
        sprawiać różne prezenty. Nie jest usprawiedliwieniem to, że firma buduje sobie
        nowy salon.
        Na zakończenie Pan Panek powtarza znaną tezę o taksówkarzach, sklepikarzach,
        hotelarzach itp. Już kiedyś stwierdziłem, że to nie jest mechanizm, który kreci
        się w nieskończoność. Poza tym, gdyby Pan Panek był fachowcem, to
        przeanalizowałby jak Targi, które w ciągu ostatnich lat wyrosły na drugi
        ośrodek w Polsce, przyczyniły się do naszego rozwoju.
        Z przykrością muszę stwierdzić, że Pan Panek w części swojego tekstu
        przedstawia nam bredzenie w rodzaju niedouczonego funkcjonariusza PZPR.
        Tym niemniej Targi są ważne, ale jak mawiali starożytni Czukcze – Co boskie
        Bogu, co...
        • r_z Re: ??????? 23.04.04, 14:57
          Troche tam red. Panek w paru miejscach przegina (m.in. z "lekkością" pisania o
          lotnisku), ale z większością sie zgadzam.
          Twoje zdanie BBB opiera sie na tym, że Targi w stosunku do miasta to tylko
          prywatna firma, ale przecież tak nie jest! Miasto jest WSPÓŁWŁAŚCICIELEM Targów
          przecież i teraz boi się, że gdy skończy się zapisany w umowie okres
          inwestowania wszystkich zysków z rozwój TK, TPoznańskie mogą zechcieć je
          zmarginalizować a dalszy zysk ciągnąć do siebie. Kiedyś miasto było głównym
          właścicielem po czym z większości w radzie Nadzorczej zrezygnowało. Tu zresztą
          najbardziej nie zgadzam się z autorem tekstu w Echu, który te zagrożenia
          bagatelizuje.
          Tak czy inaczej Targi to firma, która W ZNACZNEJ CZĘŚCI należy do miasta i
          miasto, które niegdyś je powołało do życia siła rzeczy w biznesie uczestniczy.
          Stąd też nieco spóźniony pomysł Lubawskiego o możliwości dokapitalizowania
          Targów.
          Z tego co wiadomo faktycznie cały zysk idzie jak na razie na rozwój Targów,
          więc nikt tu raczej na żadne parkingi nie skąpi. Targi pod wzgledem inwestycji
          robia co do nich należy i same przecież nie zrobią wszystkiego.
          W tekście w Echu jest sensowna uwaga, że Targi jako firma mogą też zarabiać
          poza Kielacami, a miasto wtedy niewiele z tego będzie miało.
          Z tekstu nie wynikało, że miasto miałoby sie zajmować hotelami - było napisane,
          że prywatni przedsiębiorcy zauważyli szansę wykorzystali ją i buduja kolejne
          hotele.

          Ja widzę nie wykorzystaną szansę na przyszlość Kielc w - jak wiadomo -
          turystyce, gdzie miasto nie robi kompletnie nic. Targi naprawde w ogromnym
          stopniu przyczyniły sie do wzrostu aktrakcyjności turystycznej Kielc, prywatny
          biznes usługowy jest u nas coraz lepszy tylko to ogniwo w łańcuszku jakim są
          władze miasta (i prezydenci i radni) jest najsłabsze i nie we wszystkim, ale w
          wielu sprawach całkowicie zawodzace i ciągnące do dołu.
          Najlepszy przykład - to o czym juz nieraz pisałem i co wydawałoby się oczywiste
          czyli koordynacja imprez kulturalnych z targowymi przez tak długi czas nie jest
          możliwa! Targi w rozmowach to podnoszą, miasto mówi, że tak trzeba, mijają
          kolejne miesiące, lata i jak było tak jest. Odpowiedzialnym za to od strony
          miasta te sprawy po prostu wiszą.
          Jak tu w ogóle mówić o skutecznej promocji Kielc, kiedy to co najbardziej
          ELEMENTARNE jest nie do przeskoczenia!
          Śledzę, jak Kielce sa postrzegane przez ogólnopolskie media - zmiany które
          zaszły w mieście, nasze konkretne sukcesy jak Targi własnie i atuty są
          niedostrzegane. Kielce niemal zawsze to symbol najgorszej prowincji, betonowa
          pustynia, kulturalna dziura, bandytyzm itd. Polecam np. tekst "Uciec z klatki"
          w 14 numerze Newsweeka. Gdy coś złego stanie się w Kielcach to od razu jest
          zauważone bo pasuje do stereotypu, pozytywne wydarzenia się pomija (do tego
          stopnia, że gdy np. jakiś artysta wystepuje w 3 miastach Warszawie, Krakowie i
          Kielcach to pisze sie tylko o Warszawie i Krakowie). I co na to miasto? Ano
          nic - to jest dla nich bez znaczenia.
          Dletego podobają mi sie te teksty w piątkowych Echach, które czyta wiele osób -
          mam nadzieję, że choć troche spełnia swoja rolę.
          pozdrawiam:)
          rz
          • Gość: BBB Re: ??????? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 23.04.04, 16:17
            W całym tekście jest niejako pretensja do Miasta. O ile pamiętam, to taką
            pretensję prezentuje także szef Targów. To, że Miasto jest udziałowcem (zresztą
            mniejszościowym), to nadal nie znaczy, że powinno ciągle wkładać tam pieniądze.
            Plany, inicjatywa i działanie powinny wychodzić od Targów. Jest sprawą
            bezsporną, że Miasto powinno współdziałać i uczynić wiele w organizacji
            infrastruktury, w tym dróg.
            Jednak stroną inicjującą winny być Targi. Powiem więcej, jeżeli Zarząd Targów
            jest poważny, to już dawno mógł odkupić od Makro ziemię z przeznaczeniem na
            drogę. To, że zysk idzie na rozwój jest szczytne. Ale są także inne źródła
            finansowania niż zbieractwo i żebractwo.
            Narzekasz na urzędników. A czego się po urzędnikach spodziewasz? Gdyby widzieli
            szansę na zarobek, to pewnie znowu wcięłoby nasze pieniądze. Przecież Targi
            mogą także inicjować przedsięwzięcia rozrywkowe. Niech to robią, a nie czekają,
            aż się kretyn ocknie.
            Ja pozostaję przy swoim zdaniu. Urzędnik w biznesie, to śmierdząca sprawa.
            Powiem więcej, Miasto powinno się wręcz pozbyć swoich udziałów w Targach,
            oczywiście za rozsądną cenę. Kiedyś była chyba taka szansa, ale przecież
            kretyni i miernoty skupiają się i chcą mieć wpływ.
            Niech urzędnicy zajmą się tym, co do nich należy. Niech ktoś względnie
            inteligentny nakreśli wizję co chce z tego Miasta zrobić. Gwarantuje, że Targi
            rozkwitną, bo ja też uważam, że Targi to atut i szansa.
            Ale jeżeli główną myślą Głównego Urzędnika będzie jak nas wyprowadzić na Olimp
            w kulturze itp., to, o czym my mówimy?

            Pozdrawiam :)

            P.S.
            Znowu promocja i turystyka, do tego przez „wielki biznes”?
            Turystyka też, może w niedługiej perspektywie i dla „wielkiego biznesu”, ale
            inaczej. „Wielki biznes” też da się podejść. Ale jak „wielki biznes” przyjedzie
            raz wypocząć i utonie w gównie, to drugi raz nie wróci i innym odradzi.
            Dość szybko, byle z głową, możemy się z pewnością stać województwem
            atrakcyjnym. Ale nie demonizujmy promocji, bo na razie to nam jeszcze słoma z
            butów wystaje.
            • r_z Re: ??????? 23.04.04, 23:11
              Gość portalu: BBB napisał(a):

              > Jest sprawą
              > bezsporną, że Miasto powinno współdziałać i uczynić wiele w organizacji
              > infrastruktury, w tym dróg.
              > Jednak stroną inicjującą winny być Targi

              Następuje zbliżenie stanowisk:) - w sumie głównie chodzi w tym tekście,że
              miasto nie współdziała i nie czyni wiele w organizacji infrastruktury

              > Narzekasz na urzędników. A czego się po urzędnikach spodziewasz?

              urzędnicy bywają różni:)
              a życzyłbym sobie np. urzędników ze słynnego Tarnowa Podgórnego w Wielkopolsce

              > Przecież Targi
              > mogą także inicjować przedsięwzięcia rozrywkowe. Niech to robią, a nie
              > czekają, aż się kretyn ocknie.

              No tutaj to pełna zgoda - dziwię się bardzo temu, że Targi nie sponsorują
              jakichś specjalnych prestiżowych imprez w czasie imprez targowych (małych i
              dużych imprez). Na to ich przecież stać. No ale nie zmienia to faktu, że
              koordynacja miejskich imprez z targami i ich profesjonalna reklama wśród gości
              targowych to powinna być oczywistość dla miejskich instytucji.

              > Gwarantuje, że Targi
              > rozkwitną, bo ja też uważam, że Targi to atut i szansa.

              No ale jeśli mogą organizować imprezy w Warszawie i w Kijowie to przynajmniej
              teoretycznie istnieje możliwość, że rozkwitną gdzie indziej, a nie w Kielcach.
              Ja traktuję Targi jako inwestora, o którego trzeba walczyć i dbać (tym
              bardziej, że jak nikt inny w Kielcach ściągają innych inwestorów). Inwestorzy
              wybierają miasta dobrze przygotowane i przyjazne im. Dla mnie ciągły brak
              niezbędnej infrastruktury wokół Targów to ta sama "działka" co brak
              przygotowanych przez miasto terenów pod inwestycje (o których to terenach
              nieraz pisałeś).

              a a propos konieczności promocji (co do której skuteczności nie mam
              wątpliwości) postaram się dodać parę zdanek później

              pozdrawiam serdecznie:)
              rz
    • Gość: echo-o-o-o Re: miasto a Targi IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 21:01

      www.echo-dnia.com.pl/?watek=forum&mutacja=1&po=wiad&id=1588&temat=211
      www.echo-dnia.com.pl/?watek=forum&mutacja=1&po=wiad&id=1591&temat=211

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka