jagaton
27.01.11, 20:13
Rodzice dzieci, które chodzą do LO im. Hanki Sawickiej w Kielcach mają już dość terroru kobiety uczącej plastyki, która ani myśli kontaktować się z nimi w sprawie uczniów, wystawia im fatalne oceny, ale odmawia przyjścia na wywiadówkę, by powiedzieć, co dalej będzie z jej lekcjami, na których ma takie wymagania, ze dorośli nie są w stanie im sprostać. Dyrektorka z nią trzyma, bo to jej znajoma, a może nawet się tej plastyczki boi. Dawniej tak było w Żeromie z kobietą od niemieckiego, ale w końcu rodzice dali sobie z nią radę, bo ciągle mówiła jaki to wysoki poziom klasie zapewnia tymczasem 90 procent uczniów chodziło na korepetycje u ten poziom zapewniało sobie za dużą kasę. Teraz rodzice z Sawickiej nawet nie wiedzą jakie stopnie dzieci dostają, bo to pani plastyczki tajemnica.