grzesiek-kielce
12.04.12, 17:06
Przecież to jest śmieszne. Rozumiem, że MPK chce wesprzeć miasto, ale mogli chociaż przeczytać wcześniej o co chodzi. Nikt nie chce im zabrać mini-dworców autobusowych, bo to jest akurat jedna z rzeczy, które zostały sfinansowane w ramach tego projektu, które rzeczywiście służą komunikacji publicznej.
Oczywiście poparcie udzielane przez MPK ma charakter symboliczny, a nie merytoryczny. Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje wskazało bardzo konkretne sposoby, w jakie planowane inwestycje pogorszą funkcjonowanie komunikacji publicznej, m.in. przez:
- wydłużenie tras autobusów tych linii, które stają na przystanku przy Lidlu, które będą musiały cyrkulować przez ronda turbinowe,
- likwidację przejścia dla pieszych, co wydłuży dojście do przystanku o 500 m,
- budowę pętli z parkingiem przesiadkowym przy Premie, która - jeśli powstanie - będzie musiała zabrać jakieś linie kończące obecnie bieg na Bukówce,
- powyższa pętla przesiadkowa ma mieć wyjazd jedynie w kierunku Bukówki, czyli na odwrót niż powinna,
- buspasy mają zostać wytyczone tylko tam, gdzie i tak nie będzie korków (na prostych odcinkach bez skrzyżowań, ale będą kończyć się tam, gdzie mogą tworzyć się korki (przed skrzyżowaniami).
Czy MPK zamierza wyjaśnić w jaki sposób takie rozwiązania są korzystne dla komunikacji publicznej, czy po prostu zadowoli się wyrażaniem swojego poparcia dla UM Kielce?
Nawet jeśli inwestycje te byłyby neutralne dla komunikacji publicznej, to pozostaje problem proporcji: zdecydowana większość kosztów pójdzie przecież na budowę dróg dla samochodów indywidualnych, a infrastruktura dla komunikacji publicznej będzie tylko służyła za pretekst.
Polecam zapoznanie się ze szczegółami pisma SKI do Ministerstwa, które dostępne jest na naszej stronie:
kieleckieinwestycje.org/