kaczusia_
12.08.02, 08:38
Ostatni weekend miałem przyjemność gościc rodzinę z Dolnośląskiego. Jak
przystało na prawdziwego patriote lokalnego, każdy dzień spędzaliśmy na
zwiedzaniu róznych zakątków województwa świętokrzyskiego. Rodzina była na
tyle zadowolona, że postanowiła wydłużyć pobyt w naszym regionie, a skrócić
pobyt w Krakowie, który był kolejnym punktem ich podróży. Niestety pomimo
ogólnego zadowolenia, jeden mały szczegół niemiło zaskoczył całą rodzinę.
Były to bilety do Jaskini Raj. Niedość, że dosyć dużo kosztują 12 zł, to
jeszcze nadodatek nie ma w Jaskini Raj wprowadzonych żadnych ulg dla dzieci.
Jest to o tyle dziwne, że przy opłacie za wejście dziecka do muzeum lub
innego ciekawego miesca płaci się ulgowy bilet, często zaś wstęp dzieci jest
wolny.