pisdolek
11.08.06, 17:56
...jak wiela dzieje sie w Kielcach. Tu sie dzieje, tam sie dzieje a nawet tam
sie dzieje gdzie do tej pory nic sie nie dzialo. Na dreptaku tlumy przechodza
sie w te i we wte, gondole plywaja po Silnicy do samej polnocy, ogrodki piwne
pod parasolami Okocima skutecznie tarasuja niezwykle waski dreptak wiec
ludzie przepychaja sie ale z usmiechem na ustach bo i tak w pomrocznosci
jasnej dreptakowej nic nie widac. Tlumy wala tez do teatru parkujac limuzyny
na pobliskim skwerku. Do polnocy mozna dostac w jednym miejscu pice albo
zapiekanke a w morde mozna dostac w drugim miejscu i to nawet za darmo.
Zycie nocne kwitnie i nie zamiera az do samego rana. Najwiecej dzieje sie
rano jak rozochocone tlumy opuszczaja dyskoteke kolo hotelu Bristol. Jest tak
wesolo, ze brytyjski Bristol calkiem przy kieleckim wysiada.
Oj dzieje sie w Kielcach, dzieje i bedzie dzialo az do pierwszego wrzesnia bo
wtedy dzieciarnia nalozy mundurki i pojdzie do katedry modlic sie za ministra
Giertycha. Oj dzieje sie w Kielcach, dzieje, niedlugo zas Dymarki,jeszcze
wiecej bedzie sie dymalo, Pardon, dymilo jak w Dyminach. Zachwycony Pisdolek
co mu sie nawet gdzies z wrazenia tonacja zapodziala.