Gość: BBB
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
04.07.03, 20:48
Rozpoczął się sezon ogórkowy. Ponoć charakteryzuje się m.in. tym, że
serwowane są informacje lekkie, łatwe, przyjemne, żeby nie rzec puste.
Taki też sezon wydaje się odpowiedni do rozmowy o Panu Pośle Henryku
Długoszu. Przy czym intelektualiści niech nie wysuną pochopnych wniosków, że
ma to jakikolwiek związek z pustotą czy też tzw. „ogórkową inteligencją”.
Wręcz przeciwnie, to tylko dlatego, że jak sądzę, wielkie idee są lepiej
rozumiane i przyswajane jeżeli zostaną podane w lekki i atrakcyjny sposób.
Natomiast Pan Poseł Henryk Długosz nadał najwyższą jakość SLD – prominentnej
formacji, której jest prominentnym Członkiem.
Mówiąc o najwyższej jakości mam na myśli zdarzenie z początku bieżącego roku.
Otóż na początku bieżącego roku GW zamieściła głos starszego członka SLD,
który opisywał noworoczne spotkanie aktywu SLD w Kielcach. Główna rola w tym
spotkaniu przypadła Panu Posłowi Długoszowi.
Pan Poseł Długosz miał być i jak się okazało był największą atrakcją tej
uroczystości. Pan Poseł Henryk Długosz przybył na uroczystość spóźniony i w
stanie wskazującym na spożycie. Pan Poseł Długosz z miejsca stał się duszą
towarzystwa. Można powiedzieć - mistrzem ceremonii. Był głośny i rubaszny.
Aby zwrócić uwagę na swoją Osobę wydawał dźwięki zwane potocznie gwizdem. Pan
Poseł, jak prawdziwemu erudycie a zarazem człowiekowi światowemu przystało,
nie skąpił także towarzystwu wyszukanych słów typu k...a, sk...syn itp.
Nowa jakość objawiła się w momencie, kiedy Pan Poseł Długosz prezentował
Kolegów Parlamentarzystów z SLD. Otóż określił Ich pieszczotliwym, wywodzącym
się ze Śląska, zdrobnieniem „CIULIKI”.
Od tej chwili stało się jasne, że w SLD zrodziła się nowa, jakże prawdziwa i
doniosła, jakość.
Oczywiście uprawniony jest pogląd, że w stosunku do Koleżanek Pana Posła
Długosza, Parlamentarzystek SLD, można używać także zdrobniałego
określenia „CIPCIE”. Niestety nie wiem, czy to określenie ma również swoje
źródło na Śląsku.
Jednego tylko nie zostało określone do końca. Jeżeli do parlamentarzystów SLD
należy się zwracać per „Ciuliki” i „Cipcie”, to jak zwracać się do
szeregowych członków?