Dodaj do ulubionych

Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku

IP: *.chello.pl 19.10.07, 21:19
Najprościej to podnieść drastycznie ceny za powierzchnie Reklamy mogą zdobić
miasto,ale musi nad tym czuwać zespół artystów grafików Promować reklamy z
efektami świetlnymi a eliminować szmaty i sklejke Wszystko można osiągnąć
tylko trzeba chcieć
Obserwuj wątek
    • Gość: ZENEK Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 21:46
      OGRANICZYĆ? A JAK PRZED TĄ PLAGĄ UCIEC I GDZIE ?
    • Gość: eszzzz Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 22:05
      Ku.. jego mać!!
    • Gość: janus-z333 Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 11:10
      Moim zdaniem,prezydent miasta,powinien zwiekszyc ilosc wielkogabarytowych
      bilbordow.Powinny one opasac budynki ,jaka to oszczednosc.Nie trzeba juz
      renowacji fasad tychze,po drugie,tlumilyby gwar przechodniow.Do pani Urszuli
      Smyk.Jesli nie rozroznia pani kolorow,u kobiet to sie prawie nie zdarz,niech
      pani poprosi prezydenta o bilbordy,czrnobiale.
    • Gość: PR-owiec Odwalcie sie od reklam !Młotkiem w glowę ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 11:17
      Reklamy musza byc, to podstawa biznesu i podatków , które firmy
      płacą.Powinny być tylko estetyczne i bieżąco konserwowane.Wara
      plastykom - majacym sami z soba kłopoty - od wtrącania sie w
      reklamy.To firma deczyduje co jej jest potrzebne do prowadzenia
      biznesu ! Tyle !Dlaczego w Wiedniu, Bratysławiee, Pradze, nie
      wominając o bardziej zachodnich miastach , są reklamy nawet
      na "starówkach" i to potężne !Bo jesli firma nie bedzie mogła się
      reklamować, to sie wyniesie z centrum czy srodmieścia !!
      I sprawa MZD. To jest draństwo, jesli gmina poprzez MZD uzurpuje
      sobie prawo do chodnika i przestrzeni nad nim, nie pozwala bez opłat
      wieszać reklam, a ta sama gmina nie ma zamiaru sprzątac chodników,
      usuwać sniegu i lodu, naprawiac nawierzchni !To jest paranoja !
      • robert.zimnicki Re: Odwalcie sie od reklam !Młotkiem w glowę ! 21.10.07, 21:18
        Podaj adres, to Ci taki mlotek przysle.

        Widze, ze kolega to typowy polski byyyznesmen. Czyli akwizycja, reklamy co dwa
        metry, a w telewizji co 15 minut. I biznes oparty na polepszaczach,
        zageszczaczach, odpisach od podatku, sluzbowych komorach i samochodach....

        I placeniu pracownikom po 900 zeta plus syfiasty prezent na Swieta (ktory nie
        zszedl z polek w markecie). A jak sie komus nie podoba, to won.

        Wiec powiem tak, jak sie koledze nie podoba czystosc miasta, to won do Chin, tam
        przyjma kazdego dolara. Albo do dojczlandu, tam bedzie kolega mogl sobie
        powiesic reklame - ale na sedesie, albo lodowce.

        A co do uwagi, ktora Pan zastosowal do poprzednika, to widze, ze nie ma Pan nic
        do powiedzenia i sprowadza Pan rozmowcow do swojego poziomu, czyli poziomu
        debila. Wtedy latwiej sie dyskutuje. Znam to w pedalowce moi koledzy nie
        potrafili powiedziec slowa, bez przywalenia komus z piachy. Pan uprawia to samo,
        upiera sie przy swoim punkcie widzenia i odwraca uwage od istoty tematu (w
        kierunku interpunkcji i ortografii). Jesli Pan taki polonista, to gratuluje
        wyprania mozgu..... wypracowaniami o sierotach spolecznych doby romantyzmu......
        ktore obowiazkowo trzeba napisac na egzaminie dojrzalosci, zamiast zdac egzamin
        z samodzielnego myslenia.


        Gość portalu: PR-owiec napisał(a):

        > Reklamy musza byc, to podstawa biznesu i podatków , które firmy
        > płacą.Powinny być tylko estetyczne i bieżąco konserwowane.Wara
        > plastykom - majacym sami z soba kłopoty - od wtrącania sie w
        > reklamy.To firma deczyduje co jej jest potrzebne do prowadzenia
        > biznesu ! Tyle !Dlaczego w Wiedniu, Bratysławiee, Pradze, nie
        > wominając o bardziej zachodnich miastach , są reklamy nawet
        > na "starówkach" i to potężne !Bo jesli firma nie bedzie mogła się
        > reklamować, to sie wyniesie z centrum czy srodmieścia !!
        > I sprawa MZD. To jest draństwo, jesli gmina poprzez MZD uzurpuje
        > sobie prawo do chodnika i przestrzeni nad nim, nie pozwala bez opłat
        > wieszać reklam, a ta sama gmina nie ma zamiaru sprzątac chodników,
        > usuwać sniegu i lodu, naprawiac nawierzchni !To jest paranoja !
    • Gość: karol Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.aster.pl 20.10.07, 11:34
      moja propozycja aby uzywać pastelowych kolorów (współgrajacych z
      fasadą, a nie wszystkie kolory tęczy) zmniejszyć dopuszczalną
      wielkość np do 10% powierzchni fasady, oczywiście reklamy tylko do 1
      piętra
    • Gość: esteta-realista Nic nie ogranioczać ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 11:50
      Bzdury !Magistrat zajmuje się nie tym co powinien. Park kulturowy ?!
      Ku..wa mać! A nie łaska samemu prezydentowi wziąć sie za miotłe,
      pogonic urzedasów i uprzątnać miaso !!Naprawic chodniki, jezdnie,
      zadbać o obecnośc policjantów, bezpieczeństwo w centrum ? Pomałować
      elewacje ! Usunącv szkaradne ogródki piwnme z uloicy, pozstawic
      ogródki na chodnikach przy sklepach i lokalach. Ale bez tej machiny
      warczacych głosników !Niech się p.o. architekt miejski nie wygłupia,
      on chce decydowac co firma ma zamieśćic na reklamie i w jaki
      sposób ? Dlaczego tylko do pierwszej kondygnacji ? W Krakowie
      niejeden idiotyczy projekt przyjeli, i co mamy sie na tym wzorować !
      Troche rozsądku, którego brakuje urzędnikom magistrackim.
      Pan urbanista powinien wybrac sie do innych miast europejskich, by
      zobaczyc tamtejsze ulice pełen reklam nikomu to nie
      przeszkadza.Kielce nie maja zabytkowej starówki i srodmiescia klasy
      O, wiec po co nadymac sie !
      Natomiast głosu nie powinien zabierac współwłaściciel
      ptracowni ,która była twórcą szkaradnego projektu przebudowy
      Sienkiewicza !To jest cyniczne i aroganckie , by najpierw spieprzyć
      projekt, a teraz miec odwagę rozkazywania co należy zrobić ! Z
      jednynm się zgadzam, banery w poprzek ulicy musza zniknąć, ale czy
      projektanci nie widza,że nic tak nie zasłania ulicy i elewacji
      budynków, jak rząd słupów z latarniami ? Czy ktos sie pokusił w
      góle o przenmyslenie po co tyle tych lamp, ile kosztuje kasę
      miejską ośwtlelnie ? To podstawa projekowania !!Jakie oświetlenie,
      do czego i ile ma kosztowac eksploatacja ! Koniec z radosną
      twórczościa wgiospodarce komunalnej nastapił dawno, chyba że pod
      Jasną Górą nie ...Na koniec, ktos ten projekt - wybrał w konkursie
      podobno - zatwierdzil do realizacji, oceniał, więc chyba ci ludzie
      zyja, warto ich zapytac, czy tak miało być - drogo i dziadosko ?
      • Gość: urszula Re: do "eststy"realisty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 13:10
        "Niczego nie ograniczać " to można na własnym ,wsiowym podwórku -
        panie Burku.

        Zycie w miejskiej wspólncie obliguje do podporzadkowania się takim
        regółom,które pozwalają pokojowo współżyć mieszkańcom skazanym
        nijako na siebie nawzajem.
        "Wolość jednych,nie może być kosztem drugich " - Jan Paweł II
        Im wyzsza kultura człowieka,tym wyższy poziom rozumienia konieczności
        ustalenia reguł i podporządkowania się im.
        W społeczeństwach b.wysokiej kultury,obowiązuje wręcz pewien rodzaj
        MIMIKRY-to jest niewyróżniania się z tłumu(nie tylko ubiorem..),
        niezakłócania naturalnego środowiska (pretensjonalnymi domami,
        niestosownymi budowlami ,kszykliwymi ,czy nawet odbiegającymi od
        nauralnego tła kolorami owych budynków..),
        czy wreszcie stylem zycia ,który nie rani uboższych,nie gorszy -
        tzn.nie czyni gorszymi maluczkich,nie psuje dobrego obyczaju).
        To jest WYŻSZA SZKOŁĄ JAZDY nad którą może istotne nie musi
        czuwać "policjant" w postaci przepisu.,.ale w naszym
        mieście,cywilizującej się dopiero ,docierającej
        społeczności ,potrzeba bardzo dużo PRACY WYCHOWAWCZEJ.
        Umieszczenie reklamy z piwskiem w tle zacnego człowieka jakim był
        Karski jest nie tylko nietaktem...
        Nie będę tłumaczyć dlaczego,taka nauka kosztuje,wymaga
        czasu,niektórym potrzeba kilku pokoleń,wieprzom nie jest potrzebna
        wogóle.
        P.S.Brudne miasto to takze oczywiste świadectwo raczej niskiej
        kultury włodarzy.



        • Gość: inż. drogowy Re: do "eststy"realisty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 14:29
          Proszę nie faulowac "estety", bo ma rację.Układający zasady
          współzycia powinni brać pod uwagę wszystkie aspekty, a nie tylko
          wydumane przez siebie jedynie słuszne poglady, często spaczone i
          zwichnięte i idalistycne.
          Reklamy są integralną częścią biznesu, jesli tego sie nie dostrzega,
          to może być tak, jak z cenami wynajmu lokali na Sienkiewicza. Juz
          stoją, inne zmienają użytkowników w miare popadania firm w kłopoty
          finansowe.
          Podobnie jest z głupim projektem głownego ratuszmena,
          zamierzajacego zamknąć ruch w centrum, nie bacząc na potrzeby
          komunikacyjne mieszkańców całych Kielc , a nie tylko lokatora przy
          katedrze, jak i interes kupców - sklepikarzy,instytucji kultury,
          banków.
          W Kielcach jak na razie nie bedzie takiego ruchu turystycznego, by
          tzreba było zaqmykać centrum, to raczej nalezy upoprządkowac
          komuniokacje w tym rejonie, system parkowania,dojazdu duzych
          samochodów dostawczych itp. Jak dotąd MZD tymi sprawami sie nie
          zajmuje, bo ma wazniejsze polecnie, przygotować zamknięcie
          ruchu ...I to byłoby na tyle Pani Urszulo .
          • Gość: urszula Re: do inż.drogowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 16:30
            Jeśli wiara Pana w skuteczność reklamy nie jest także
            wydumana,proszę wziąć pod uwagę wywodzący się ze
            spostrzegawczości,doświadczenia,refleksji pogląd :
            "pokaż mi swoją reklamę, a powiem Ci kim jesteś" (w domyśle :czy
            mogę Ci ufać).
            Logo bardzo exkluzywnych firm odzieżowych,jest b.dyskretne,co wynika
            z dobrego smaku i klasy klienteli do której artykuł jest skierowany.
            Niestety,Kielce są rynkiem zbytu wszechpolskiej i wszechświatowej
            tandety gdyż znane są z jarmarcznego gustu mieszkańców.
            Pod ten"gust" tworzone są właśnie takie reklamy .
            Przyjeżdżasz,wchodzisz na Sienkiewicza i już wiesz na co możesz
            liczyć...
          • robert.zimnicki Re: do "eststy"realisty... 21.10.07, 21:05
            Po pierwsze primo, kolego anonimowy.....:

            Jesli kolega chce wieszac sobie reklamy, to polecam Pana lazienke. Zobaczymy
            kiedy sie Panu zbierze i pusci Pan zjedzony obiad do umywalki. Jesli dalej chce
            Pan terroryzowac otoczenie, to moze zaproponuje odwiedziny paru panow, ktorym
            plecy koncza sie na glowie i drobny eksperyment - ile mozna wytrzymac patrzac na
            reklamy i nie dac sie zwariowac.



            Po drugie primo....:
            Za dlugo Pan widzi swiat z perspektywy wlasnego samochodu i zapomina Pan o
            innych. I o tym, ze reklamy nie maja oddzialywania na klienta, bo jest ich za
            duzo i sa prymitywne. Jesli Pan ma klientow za idiotow, ktorzy popatrza na
            syfiasty wafelek, badz ochydna szmate i pogiegna to nabyc, bo Panu sie tak
            podoba, to polecam wizyte u psychiatry. Doskonale Pan sobie zdaje sprawe, ze
            gdyby Pan mieszkal w dojczlandzie, to musialby Pan potulnie i cichutko sie
            podporzadkowac, a w Polsce moze Pan pokazac swoja malosc, znaczy wyzwyzszyc sie
            nad innych z powodu swojego kompleksu nizszosci, nabytego w rodzinie, otoczeniu
            i mieszkaniu w kraju, gdzie gow.no jest cnota, a myslacy myja gary w Anglii.


            Po trzecie primo...:
            Panie Ladny. W dojczlandzie jakos nie widzialem reklam w miejscie, a w sklepach
            jakos klientow bylo sporo. Chyba jednak wizyta kolesi z pala bedzie konieczna,
            bo robi Pan z ludzi durnoty, ale te durnoty tez mysla..... i czuja...


            Gość portalu: inż. drogowy napisał(a):

            > Proszę nie faulowac "estety", bo ma rację.Układający zasady
            > współzycia powinni brać pod uwagę wszystkie aspekty, a nie tylko
            > wydumane przez siebie jedynie słuszne poglady, często spaczone i
            > zwichnięte i idalistycne.
            > Reklamy są integralną częścią biznesu, jesli tego sie nie dostrzega,
            > to może być tak, jak z cenami wynajmu lokali na Sienkiewicza. Juz
            > stoją, inne zmienają użytkowników w miare popadania firm w kłopoty
            > finansowe.
            > Podobnie jest z głupim projektem głownego ratuszmena,
            > zamierzajacego zamknąć ruch w centrum, nie bacząc na potrzeby
            > komunikacyjne mieszkańców całych Kielc , a nie tylko lokatora przy
            > katedrze, jak i interes kupców - sklepikarzy,instytucji kultury,
            > banków.
            > W Kielcach jak na razie nie bedzie takiego ruchu turystycznego, by
            > tzreba było zaqmykać centrum, to raczej nalezy upoprządkowac
            > komuniokacje w tym rejonie, system parkowania,dojazdu duzych
            > samochodów dostawczych itp. Jak dotąd MZD tymi sprawami sie nie
            > zajmuje, bo ma wazniejsze polecnie, przygotować zamknięcie
            > ruchu ...I to byłoby na tyle Pani Urszulo .
    • Gość: Jacek Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.cable.ubr04.hari.blueyonder.co.uk 20.10.07, 15:56
      Mam nadzieje,że nasi rajcy bardzo szybko zrobią porządek ztymi
      reklamami. nie moge juz patrzec na reklamy balkonowe, okienne,
      słupowe, itp. w samym sercu miasta.
      Oprucz tego ze one są to są przebrzydkie!
      Uważam że każda reklama w obrębie ulicy Śiękiewicza powinna być
      konsultowana z konserwatorem zabytków lub innym organem
      odpowiadającym za estetyke i wygląd miasta.
      • Gość: jala Re: Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 20:33
        Proponuję na początek nauczyć się pisać i dopiero potem publicznie e
        przedstawiać swoje opinie. Ale do rzeczy.
        Po pierwsze to z reguły reklamy umieszczane są na budynkach należących do
        prywatnych właścicieli lub do wspólnot mieszkaniowych. Zakazywanie umieszczania
        reklam, lub wskazywanie jak mogą one wyglądać to ingerencja, która nie może
        nastąpić. Może miasto będzie również opiniować kolor zasłon w mieszkaniach, lub
        wygląd witryn sklepowych? Z
        drugiej strony Miasto, a w szczególności MZD (miejski zarząd dróg) ma bardzo
        wymierne korzyści z reklam wystających ponad 50 cm poza obrys budynku. Jest to
        dokładnie 4 zł dziennie za m/2 powierzchni reklamowej. I jeszcze jedna
        sprawa-może przyjrzy się ktoś dokładnie sprawie słynnej naszej reklamy "Don't
        give up". Kosztowała ona 35 ty ś. zł. Orientuję się dokładnie w tej branży i
        wiem, że ta cena jest minimum 2-krotnie zawyżona.
        • robert.zimnicki Re: Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku 21.10.07, 21:09
          Sie odezwal, pajac z matura....... Tyle, ze w glowie pustki, jak w sklepach za
          Jaruzelskiego....

          Wasza reklama to syf. Myslisz durnoto, ze jak bedziedz kazdemu dawal ulotke z
          reklama waszego syfu, to pobiegna oni do sklepu i to nabeda???? Jesli tak, to
          jestes idiota i prosze administratora i upublicznienie Pana danych osobowych.
          Chcemy wiedziec, kto traktuje nas jak idiotow i zasyfia miasto.......

          Pieniadze kolego to nie wszystko...... Przyjdzie czas gdy bedziesz musial je
          jesc..... a kolegow i przyjaciol bedziesz mial, ale w telefonie zaufania albo
          burdelu...... Tak jak szanujesz innych, tak inni Cie szanuja, zapamietaj to....



          Gość portalu: jala napisał(a):

          > Proponuję na początek nauczyć się pisać i dopiero potem publicznie e
          > przedstawiać swoje opinie. Ale do rzeczy.
          > Po pierwsze to z reguły reklamy umieszczane są na budynkach należących do
          > prywatnych właścicieli lub do wspólnot mieszkaniowych. Zakazywanie umieszczania
          > reklam, lub wskazywanie jak mogą one wyglądać to ingerencja, która nie może
          > nastąpić. Może miasto będzie również opiniować kolor zasłon w mieszkaniach, lub
          > wygląd witryn sklepowych? Z
          > drugiej strony Miasto, a w szczególności MZD (miejski zarząd dróg) ma bardzo
          > wymierne korzyści z reklam wystających ponad 50 cm poza obrys budynku. Jest to
          > dokładnie 4 zł dziennie za m/2 powierzchni reklamowej. I jeszcze jedna
          > sprawa-może przyjrzy się ktoś dokładnie sprawie słynnej naszej reklamy "Don't
          > give up". Kosztowała ona 35 ty ś. zł. Orientuję się dokładnie w tej branży i
          > wiem, że ta cena jest minimum 2-krotnie zawyżona.
          • Gość: jala Re: Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: 194.169.229.* 22.10.07, 10:12
            Masz jakieś problemy osobiste? Mama zamykała Cię w szafie jak byłeś mały? Choć
            bardziej prawdopodobne jest to, że byłeś mało lubianym dzieckiem i wszyscy Cię
            bili i naśmiewali się z Ciebie. Stąd więc chyba ta frustracja i żółć płynąca z
            twoich ust.
        • Gość: reklamiarz Lubawski dlaczego tak drogo - 35 tys !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 09:05
          Jesli to prawda, to kto przepłacił ? Kto na tym zarobił ? Wyjaśnić !!
    • Gość: kiellczanin Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.chorche.net 20.10.07, 19:55
      Zakazać wszelkich reklam, nie tylko na deptaku, lecz w całych Kielcach, a
      szczególnie w pobliżu Kościołów i szkół.
      • cineo Re: Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku 20.10.07, 21:19
        Czasem niestety ma się wrażenie jakby się przechodziło przez jarmark. Tak
        kolorowo, że aż w oczy razi. Bryła ginie w tym amoku. Spacerując widzimy to co
        przed nami i po bokach, widzimy to co nam się dosłownie wlewa paletą kolorów w
        nasze oczy - kolorowe reklamy, banery itp.

        Moim zdaniem dobrze by było, aby reklama (jeżeli już musi być) była "wtopiona" w
        tło budynku, żeby nie raziła i nie straszyła kolorami czy gabarytami. Powinna
        być, jak to ktoś już wyżej zauważył w pastelowych i stonowanych kolorach,
        dopasowana do kolorów budynków. Tylko, że co to wtedy za reklama? Żaden
        właściciel czy dzierżawca nie zgodzi się na to, bo jak wszystkim wiadomo -
        reklama dźwignią handlu jest i basta.

        Pewnie nic nie wyjdzie z próby "ubrania" w/w problemu w odpowiednie przepisy ale
        rozmawiać warto.....


        Oczywiście "problem" jest dużo większy niż tylko deptak ale długo by o tym.

        ukłony
        • Gość: kiellczanin Re: Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.media.mit.edu 21.10.07, 10:21
          A może by tak wystąpić z hasłem " Kielce - pierwsze miasto IV RP bez reklam".
          Przecież do zakupów nie są potrzebne żadne reklamy, od tego sa polskie sklepy.
          Precz z hypermarketami!
        • Gość: kiellczanin Re: Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.media.mit.edu 21.10.07, 10:26
          A może by tak wystąpić z hasłem " Kielce - pierwsze miasto IV RP bez reklam".
          Przecież do zakupów nie są potrzebne żadne reklamy, od tego sa polskie sklepy.
          Precz z hypermarketami!

          Jeszcze jedno hasło przyszło mi do głowy "Prawdziwy Kielczanin nie kupuje w
          hypermarketach!"
        • Gość: kiellczanin Re: Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.media.mit.edu 21.10.07, 10:26
          A może by tak wystąpić z hasłem " Kielce - pierwsze miasto IV RP bez reklam".
          Przecież do zakupów nie są potrzebne żadne reklamy, od tego sa polskie sklepy.
          Precz z hypermarketami!
    • Gość: S Re: Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.07, 10:28
      Niektóre kamienice wyglądają jak stragan-gigant z bazaru w Bangladesz.
      Mocno,w azjatyckiej estetyce "udekorowana" jest zielona ćwierć rotunda
      przy rondzie Paderewskiego,IX wieków Kielc.
      Walkę z reklamowym śmietnikiem-horrorem należy zacząć od egzekwowania
      podstawowych powinności od prawno-porządkowych impotentów ze Straży Miejskiej.
      Na rozgrzewkę "czarni" niech zwalczą oklejanie miejskich rynien,
      przystanków,skrzynek instalacyjnych itd. niezliczona ilością
      dzikich ogłoszeń,nielegalnych plakatów...
      Gruba,obrzydliwa,odpadająca warstwa rozmokłej makulatury oblepia miasto.
      Uwaga!Ważny donos operacyjny dla detektywów magistrackiej policji:
      tam ,na papierowych śmieciach są adresy i telefony zleceniodawców
      estetycznej dewastacji miasta.
    • Gość: Robert Gier Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.brutele.be 21.10.07, 20:48
      ten deptak w Kielcach moglby byc bardzo ladny ale tylko wtedy kiedy
      pootwieraja ladne restauracje , kawiarnie i sklepy i ta ulica
      brakuje kolorowego oswietlenia tak jak w innych miastach europejskich
      a tem male sklepy ktore wygladaja tak dziadosko to trzeba pozamykac
      i zaczac trzeba z tymi agencjami co wymieniaja pieniadze bo jest tam
      mnostwo tego i to tak brzydko wyglada.
      Jeszcze nigdy nie widzialem tego w zadnym kraju a podrozowalem
      wszedzie.Brakuje koloru i jest bardzo smutno na tej ulicy.

      Zrobcie cos
    • Gość: CK-jak ciężkie ka Jak ograniczyć reklamy na kieleckim deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 21:53
      Droga Pani Usiu ! Szkoda Pani blond główki, aby tłuc nią w ten mur
      głupoty,ignorancji i zarozumialstwa. Walka z zaśmiecaniem miasta
      pożal się Boże , reklamami jest równie beznadziejna jak walka z
      bezmyśnym wycinaniem drzew zwłaszcza przez RPZ (Rżnij Póki Zielone).
      W tym wesołym miasteczku wszystko najlepiej wie Wojciech Lubawski
      i jeśli chodzi o poruszane tu sprawy , niejaki Czesio Gruszczyński.
      Parę lat temu pan Czesio(są na to dowody w archiwach prasowych)
      chiał zlikwidowac główną aleję kasztanowców w Parku Miejskim, bo nie
      przystawała ona do wizji nowoczesnego parku speców od terenów
      zielonych ,bodajże z firmy "Arkadia" w Puławach.To, że ta aleja
      istnieje, jest zasługą oburzonych czytelników kieleckiej prasy.
    • Gość: oko Re; potrzebne słupy ogłoszeniowe ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 13:07
      W centrum ,na przystankach,aby chronić rynny,skrzynki energetyczne,
      mury,przystanki.Niech specjaliści od biznesu o tym pomyślą,miasto
      niech obwaruje wymogami - tzn:gdzie mogą stać,kto ma je oczyszczać
      systematycznie i jak często.
      Problemu kar za rozwieszanie reklam, ulotek, miasto od lat nie
      potrafi rozwiązać czy nie chce?.Przecież to oczywiste ,że ulotki
      rozwiesza właściciel,jeśli zdażają się gdzieś w świecie
      precedensy,mogą zawsze trafić do sądu.
      Straż miejską prosimy o dopilnowanie sprzątania po wyborach !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka