Dodaj do ulubionych

nasza edukacja

05.09.03, 12:28
Ogladaliscie wczoraj program o maltretowaniu nauczyciela przez uczniów w
technikum w Toruniu? Jest też artykuł w dzisiejszej GW. Czy nie sadzicie, że
nasz przeswietny system edukacji narodowej troche zawodzi? Ci uczniowie moga
za niedługo decydować (jesli znajda pracę oczywiście) o innych ludziach.
Chcielibyscie byc ich podwładnymi? W jednym z postów działu Aktualności/kraj
przeczytałem, że po zabraniu ludziom Boga i ideologii trudno im sie połapać
jak maja żyć. Mysle, że coś w tym jest. I nie wydaje mi sie, by w Kielcach
nie było takich klas.
Obserwuj wątek
    • kielcz dręczenie nauczyciela 05.09.03, 17:03
      Warto poczytać.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7803065
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=7802231&GazetaWyborczaWWW1=P1ilMNELgXMKWxFMnbe9vqPGHSaavlax28eTtgVcIlcK1e
      ap6Pln|-4569348170418903099/-1407973910/6/8086/8086/7002/7002/8086/-1

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=7802231&GazetaWyborczaWWW1=P1ilMNELgXMKWxFMnbe9vqPGHSaavlax28eTtgVcIlcK1e
      ap6Pln|-4569348170418903099/-1407973910/6/8086/8086/7002/7002/8086/-1

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=427&w=7804106
    • Gość: BBB Re: nasza edukacja IP: proxy / 10.1.0.* 05.09.03, 19:01
      Może pozornie z innej beczki. Niedługo mamy stać się członkiem UE. Niektórzy
      mówią, że musimy się kształcić ponieważ UE czeka na wykształconych Polaków.
      Inni twierdzą coś wręcz odwrotnego. Twierdzą, że Europa nie jest tym
      zainteresowana. Stawia nawet warunki dotyczące zredukowania skali edukacji.
      Szkoła i edukacja, to bardzo szeroki i kontrowersyjny temat. Ja twierdzę, że
      nasza szkoła, delikatnie mówiąc, nie jest najlepsza.
      Spostrzeżenie pierwsze.
      W Kielcach (a może w całej Polsce) obowiązuje chyba limit dotyczący liczebności
      uczniów w klasie. Wynosi on (limit) 32 osoby. Z tego co zrozumiałem, może tych
      osób być więcej. Ile tylko zmieści się w sali. Jak uczyć w klasie, która liczy
      32 osoby lub więcej? Jak prowadzić zajęcia, czego w tej klasie można nauczyć?
      Jak zindywidualizować ten proces?
      Odpowiedź wydaje się jasna. Już na starcie zakładamy, że będziemy uczyć źle.
      Przyszedł niż demograficzny. Zwalnia się nauczycieli. Budynki szkolne oddaje
      się na inne cele. Można przecież zrobić mniej liczne klasy np. po 20 osób.
      Korzyści są wg mnie oczywiste. Nie tylko dla ograniczenia skali zwolnień.
      Przede wszystkim ze względu na korzyści jakie może odnieść uczeń. Ale
      pieniądze, których rzeczywiście brak, są ważniejsze. Tylko po co się nam
      pieprzy, że „w temacie szkolnictwa” jest coraz lepiej, a edukacja jest naszą
      szansą?
      Pozdrawiam Kielczu!
      • kielcz Re: nasza edukacja 05.09.03, 19:08
        Dziekuję i też pozdrawiam. Masz niestety rację z tą liczebnoscia klas. Ale to
        co było w Toruniu to tylko okruch tego, czego nie wiemy. Ciekaw jestem ilu
        rodziców widziało ten program. I czy nie boja sie posyłac swoich dzieci do
        szkoły. Po takiej edukacji maja sznse nasladować tych, co pod Krakowem zabili
        studenta z ciekawości jak to sie umiera. Jak to był? "Takie będą
        Rzeczypospolite, jakie ich młodzi chowanie". Ale to był palant z zasadami.
        • Gość: BBB Re: nasza edukacja IP: proxy / 10.1.0.* 05.09.03, 19:33
          Nie wiem czy rodzice będą się obawiali. Wydaje się bardziej prawdopodobne, że
          do szkoły będą się obawiali chodzić nauczyciele. W żadnym przypadku nie
          usprawiedliwiam uczniów. Jednak proces wychowania, to chyba kwestia domu,
          szkoły, środowiska i jeszcze kilku czynników, o których najlepiej wiedzą
          fachowcy. To nie były dzieci. To była chyba młodzież kilkunastoletnia. Ktoś ich
          do tej pory wychowywał i kształtował. Kto? Kto im dał skrzydła?!
          Abstrahuję w tym momencie od tzw. zachowań stadnych, które odegrały tam chyba
          dużą rolę.
          Pozdrawiam
          • kielcz To lekcja dla nas wszystkich 06.09.03, 16:38
            Ta "toruńska lekcja" to niestety, przerysowany byc może, ale w zasadzie
            prawdziwy obraz naszej edukacji. Masz oczywiscie racje, piszac o wielu
            czynnikach procesu wychowania. ja nie myslałem tylko o szkole i nie zamierzam
            na nia zwalac całej winy. Problem polega jednak na tym, że te inne czynniki sa
            poza zasiegiem tych, którzy mogliby cos naprawiać. Próby "wychowywania"
            rodziców np. poprzez kary to mrzonka. Mrzonka m.in. dlatego, że w wiekszosci
            przypadków po prostu nic nie zrozumieją. Nie da sie tez "odciąć" uczniów od
            wpływu telewizji czy kina. Jedyna co mozna zrobic, to naprawiać szkołę. Jest to
            bardzo trudne, bo przez wiele lat funkcjonowała w Polsce swoista "negatywna
            selekcja". Do uczelni pedagogicznych szli, poza nielicznymi pedagogami z
            zamiłowania, najsłabsi. O awansie w tym zawodzie przez całe lata decydowała nie
            tyle wiedza czy wyniki, ale przeróżne feudalno-ideologiczne układy. Mozna było
            byc nawet bardzo dobrym, ale nie reprezentować "linii partii" i juz były
            problemy. Przez wiele lat budowano staranie fałszywe autorytety, które w nowych
            warunkach stały się wzorcem robienia kariery. Za zakłamanie zawsze sie płaci.
            Winni jesteśmy wszyscy, nie podzielam obecnego w wielu miejscach poglądu, ze to
            tylko wyjątek, a nas to nie dotyczy. To nie rotweilery dotrwały do czwartej
            klasy, ale, jak to ładnie okreslił ich wychowawca, "dzieciaki". Pozdrowienia.

            P.S. Wysyłałem Cię w innym wątku na Sybir, ale nie wiem czy miałbyś tam dostep
            do Internetu. To moze już zostań jeszcze w Kielcach.
            • Gość: BBB Re: To lekcja dla nas wszystkich IP: proxy / 10.1.0.* 06.09.03, 19:22
              No cóż Kielczu, trudno Ci nie przyznać, racji. Nie piszesz zbyt wesoło. Ale ta
              negatywna selekcja trwa nadal. Ktoś kogoś proteguje, ktoś przyjmuje do pracy,
              ktoś dzięki tej protekcji pracuje. Pół biedy, jeżeli odczuwają skrupuły. Gorzej
              jeżeli uważają to za normalne, a wręcz się tym szczycą. Dzieci i młodzież to
              widzi. Dzieci są znakomitymi obserwatorami. Wiele dzieci uczy się w domu, że
              dzięki obłudzie, kłamstwu, chamstwu, kradzieży, silnej pięści itp. szlachetnym
              cechom można zrobić karierę. Idą do szkoły spotykają się z czymś podobnym.
              Czasami niektóre się buntują. Często bywa, że są to te nieprzystosowane.
              Większość się z tym godzi. Wyrastają na obraz i podobieństwo. Trwają w nabytych
              poglądach. Niewiele zmieniają. Trudno przecież powiedzieć – mój tatuś był
              szują. Myślą - należy mu się szacunek wszak tyle dla mnie zrobił.
              Poza tym jakże szczytne jest oszukać np. US, ZUS czy inną instytucję. Przecież
              ci w tych instytucjach i w tym państwie, na które płacimy robią o wiele większe
              przekręty. Oszukać w takiej sytuacji jest rzeczą chwalebną, wręcz bohaterską.
              A nauczyciele chcą być coraz lepsi. Chcą być dyplomowani. Chodzą na kursy:
              socjologii, komputerowe, psychologii i jakiej tam jeszcze chcesz logii. Wszak
              trzeba się rozwijać. Swoje osiągnięcia należy udokumentować fotografiami,
              dyplomami, kronikami itp. Zbierają tony papieru. Sam widziałem plik grubości ca
              10 cm. To jest sens pracy. Gnoje, to tylko zawada.
              Ops, przepraszam chyba odbiegłem od tematu.
              Chyba zostanę. Chociaż jakby tak na Sybir, to może do może dorównałoby się
              jakimś tam mitom. A tak, to zawsze dziadka brata szwagier będzie lepszy ;)
              Pozdrawiam :)
              • kielcz Re: To lekcja dla nas wszystkich 07.09.03, 09:12
                Witam. Bardzo bym chciał kiedys oburzyć sie i powiedzieć "Ten BBB łże i
                oczernia niewinnych". Na razie jednak nie bardzo sie na to zanosi, a fakt, że
                mamy podobne poglady na rzeczywistość, rodzi raczej smutne refleksje. Ale
                ciekawe byłoby spytac jak to jest po drugiej stronie. Dzis ma byc jakaś audycja
                o nauczycielach. Chyba "telewizjer" w lokalnej trójce. Spróbuję obejrzeć jako
                uzupełnienie sprawy toruńskiej. A tak nawiasowo. Zmieniłeś serwer? Pozdrowienia.
                • Gość: BBB Re: To lekcja dla nas wszystkich IP: proxy / 10.1.0.* 07.09.03, 12:13
                  Co do poglądów, to odnoszę podobne wrażenie.
                  Wypada mi tylko wyrazić zadowolenie z faktu, że Ty również możesz
                  powiedzieć: „Jaja kobyły zdrowy...” :))))
                  Serwer jest ponoć tańszy.
                  Pozdrawiam :)
      • Gość: BBB 23 osoby to za mało IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 09:07
        Jest na stronie ED tekst „Zostaną na lodzie?”
        Potwierdza się limit 32 osób w klasie. 23 osoby to podobno za mało!!!!! Nie
        chcą utworzyć klasy krawieckiej w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 przy ulicy
        Zgody w Kielcach.
        W zasadzie mają chyba rację. Krawców u nas dostatek. Poza tym uczniowie krawcy
        mogą pokłuć nauczyciela szpilkami lub igłami!!!
        Do ogólniaków i na studia !!! Odczuwamy przecież dotkliwy brak np.
        politologów ;)
        • Gość: BBB Ops, przepraszam IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 10:59
          Jest także tekst Gazety dotyczący tej sprawy: "Dlaczego nie powstała klasa w
          technikum odzieżowym".
          • kielcz Re: Ops, przepraszam 09.09.03, 16:00
            Gość portalu: BBB napisał(a):

            > Jest także tekst Gazety dotyczący tej sprawy: "Dlaczego nie powstała klasa w
            > technikum odzieżowym".


            Chyba chodzi o te igły. A tak naprawde, to trzeba by tu płakać. samą mizeria
            finansową wytłumaczyć tego nie można. Pozdrawiam.
    • Gość: BBB Kto da więcej? IP: proxy / 10.1.0.* 13.09.03, 17:40
      W styczniu Gazeta tekstem Pana Piotra Burdy podsumowała 2002r. w
      świętokrzyskiej oświacie. Było tam także tak:
      „W pierwszych klasach kieleckich ogólniaków jest po 40 uczniów. Rekordowa klasa
      liczy ich 71. Tymczasem powiatowe szkoły świecą pustkami”.

      71 uczniów w klasie !!!!!

      Rzeczywiście możemy chyba kształcić tylko politologów.
      Ciekawe, czy są klasy liczące więcej uczniów?
      Zapraszam do licytacji :(
      • kielcz Re: Kto da więcej? 14.09.03, 12:46
        Wiele lat temu czytałem opracowanie, gdzie napisano, ze maksymalne mozliwosci
        przecietnie DOBREGO nauczyciela to 16 godzin w tygodniu w 20-to osobowej
        klasie. Badania robiono na Zachodzie, ale nasze orły są pewnie znacznie lepsze.
        Por. toruńska budowlanka. Ktos kiedys wyliczał tez ile kosztuje utrzymanie
        władzy, Sejmu, Rzadu itp. Zdaje sie, ze wychodziło tyle, że mozna by oświate,
        zdrowie itp. .. . A nie jestem pewien, czy w rachunkach uwzglednił nasze
        ambasady w Gotha i Brukseli. Fajna niedziela. Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka