Dodaj do ulubionych

urzędnik od krajobrazu

14.10.08, 14:18
W niektórych aglomeracjach już dawno zaczęto stosowac nowatorskie
rozwiązania jak naj mniej ingerujące w przyrodę a co za tym idzie w
krajobraz.
W Kielcach w jednym z najpiękniej położonych miast buduje się bez
ładu i składu od sasa do lasa.
Sadzi drzewa iglaste przy drogach /aleja solidarności/ kuriozum to
świerki na rondach.
Pasy między jezdniami odgradza się koszmarnymi płotkami a pod spodem
wysiewa trawę którą trzeba kosic i tak w koło Macieju
Brak elementarnej wiedzy z zakresu ogrodnictwa archtektury
krajobrazu ludzi sporządzających specyfikacje przetargowe powoduje
olbrzymie straty i podraża docelowo każdą inwestycję

Firma która pielęgnuje i utrzymuje zieleń w mieście nie jest
zainteresowana zmianami chce miec co rok te same zlecenia.
Oczkiem w głowie szefostwa są osławione ronda które kosztu
ją bardzo dużo pieniędzy dla krótko trwałej estetyki.
Do póki rządzący tego nie pojmą dalej będą tworzyc iluzje
szkoda tylko że za nasze podatki a nie za swoje pensje
I tu nie zgadzam sie z panem Hajdarowiczem idzie po bandzie
idzie na łatwiznę.
Jesli będą komentarze napiszę coś wiecej o tej dziedzinie naszego
miasta.

Obserwuj wątek
    • Gość: archtekt krajobraz Re: urzędnik od krajobrazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 08:16
      a to cała prawda o urzędniczych poczynaniach
      następne kuriozum to gazony z iglakami
      przy urzędzie wojewódzkim
      i wiele innych dziwnych koszmarków
    • Gość: hmm Re: urzędnik od krajobrazu IP: 77.223.220.* 15.10.08, 19:16
      Najbardziej bulwersujący jest fakt,iż poplecznicze media uważają, że
      skoro miasto jest gospodarzem to może z terenem zrobić co zechce.ŁO
      matko jakby rzekła Pigwa, toż to w czystej postaci komunizm.Własnośc
      państwa,czyli niczyja i państwo wie co jest dobre i piękne :) dla
      obywatela,członka wspólnoty samorządowej.Ta filozofia komusza siedzi
      w urzędniczym badziewiu i w dodatku jest kolportowana przez
      uslużnych giermków. Wszystko to za pieniądze podatników. Kielce
      powinny się promować jako klasyczny skasen myśli marksistowsko-
      leninowskiej. Władza wie najlepiej jak nas uszczęśliwić,a jednostki
      krnąbrne - warchoły won!
    • Gość: kilof Nie ma zieleni ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 22:17
      Jest zakład drogowy, wykonujacy chodnki, place i jezdnie,i to bez
      przetargow, po duzo wyższych kosztach, w firmie tej juz zapomniano
      o zieleni, bowiem tam nie ma fachowcow, sa jedynie niszczyciele .np.
      trawników, którzy wysyłają ekipy wyryywaczy trawy, z tzw.
      podkaszarkami !
      Nie przypadkowo WEL chce wypiepzyc "Zieleń" z Czarnowa, by Chińczycy
      wyubudowali osiedle , najwazniejszy jest teren a nie zasdtranma
      zieleń.
      I tak już od lat Kielce maja resztki terawników zadeptane i
      zajeżdzone przez samochody !Nikogo to nie interesuje, Lubawski ma
      wazniejsze sprawy, jak zasrnae lotnisko w Obicach, jak dydutkanie
      PKS z terenu przy dworcu, by wybudować tam kolejny supermarket!!
      Jak idiotyczne i megalomańskie inwestycje, bardzo drogie i
      niepotrzebne w mieście.
      • Gość: hmm Re: Nie ma zieleni ... IP: 77.223.220.* 15.10.08, 22:35
        Zieleni nie ma ? Więc na co w budżecie przeznacza się 1,3mln zł ???
        Co za ściema ? Na pensje i nagrody dla tych co najwięcej wytną i
        zniszczą ? Jak się patrzy na modrzewie przydrożne obumierające wśród
        spalin na gliniastej glebie to człowiek ma wrażenie,ze bierze
        udział w jakimś strasznym spektaklu pt. KIELCE. Może Pan Palikot
        zawnioskowałby o zabadanie organów kieleckich?
    • Gość: U.S. Architekt krajobrazu miejskiego - zespół,komórka . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 16:55
      Wraz ze wzrastaniem,uczynnianiem szarych komórek,człowiek zaczyna
      rozumieć własną odpowiedzialność za siebie (już nie jak
      prosiaczek :jkim mnie panie Boże stworzyłeś ,takim mnie i
      masz),dostrzega możliwość i potrzebę samokreowania.
      Z czasem wychodzi poza siebie, w teren który go otacza,nie traktuje
      go już jako dopustu bożego,z szacunku dla siebie, z rozmysłem,
      zaczyna ów teren kreować.To jest obszar KULTURY.
      Im starsza kultura,tym obrzar jej zasięgu większy,gruntowniejszy.
      Coraz mniej pozostaje miejsca na przypadkowość,a jesli, to na
      wyrafinowane jej pozory.
      Coraz więcej funkcjonalności, ładu, czystości,przewidywania!
      To są działania,owoce, inteligencji czlowieka.

      Przykłdem takiego działania jest ARCHITEKTURA w mieście i
      zaprowadzana tam ,na potrzeby ludzi w miastach zyjących -
      ARCHITEKTURA ZIELENI.
      Wszystko to Z POWODU i DLA zycia w mieście.
      Z POWODU, ze jestesmy zmuszeni.
      DLA,aby zycie na wspolnym skrawku przestrzeni uczynić : możliwym do
      przeżycia...znośnym ...lub komfortowym.
      Wszystko w zależności od POTRZEB.

      O ile na temat funkcji, funkcjonalności architektury w miście ,nasze
      współczesne polskie społeczeństwo co nieco może wie...mam tutaj
      oczywiście światłą część społeczeństwa na myśli,
      o tyle na temat funkcji architektury zieleni w mieście - w Kielcach,
      i jestem o tym przekonana petrząc na to co się dzieje w mieście i
      czego nie widać ani nie słychać,
      zarówno włodarze miasta,radni jak i "specjaliści miejscy" na
      sprawczych stanowiskach (w ZIeleni MIejskiej , Zrzadzie Dróg)nigdy
      nie słyszeli, nie mają pojęcia.

      Efektem jest niszczenie historycznego -
      kulturowego,przyrodnczego,geologicznego,krajobrazowego charakteru
      dzielnic miasta ( w salonie edukacyjno, rekreacyjno spacerowym
      miasta, obok starej nekropolii, posadowiono szczwalnię- stadion
      pilki nożnej, ze wszystkimi możliwymi skutkami,począwszy od
      degradacji charakteru tej dzielnicy,po wybetonowanie, wyasfaltowaie
      ogromnych powierzchni w tej części miasta na potrzeby parkingów, po
      planowaną??? wycinkę okazałych drzew w częsci północnej Alei
      Legionów pod nastepne miejsca parkingowe!!!!!)
      Na spacerowej ul.Gagarina (którą teraz przechszczono),miast drzew
      któte sprzyjały by spacerom,dawały upragniony cień latem,osłonę
      przed wiatrem, deszczem czy śnieżycą, posadzono jarząby. Wielkie
      nieporozumienie w takim miejscu,tworzą także bałagan estetyczny.
      Parę metrów dale rosną okazałe lipy, jawory, kasztanowce ,między
      które dosadza się "co się da".
      Byle tylko na papierze odfajkować, podać do STATYSTYK.
      Czy to tylko rak wiedzy, nieuctwo, czy CYNIZM?
      W terenie nikt nie sprawdza!
      UL.Szczepaniaka, niegdyś chętnie odwiedzana przez cale rodziny, z
      racji zielonego,dającego szeroki cień sklepienia ,jakie tworzyły
      tutaj topole,teraz pozbawiona tych "złych" drzew odpycha.
      Ponasadzano tam grochodrzewy, równie kruche jak topole, już teraz
      się łamią. Dlaczego nie przyszłośćiowe LIPY?
      Na takiej alei spacerowej,dlaczego nie?

      Nie może tą dziedziną życia miasta zarządzać Miejski Zrząd Dróg,
      którego interesy z racji istoty działalności są sprzeczne
      charakterem funkcji ZIELENI W MIEŚCIE.
      Zieleń Miejska jest tylko "chłopcem na posyłki",żadnej
      odpowiedzialnoćsi brać na siebie nie musi,dawno też przestała chcieć.
      Miastu potrzebny jest powazny zespół ludzi, którzy ten problem
      ogarną zgodnie z wymogamim współczesnej wiedzy na temat kultury i
      potrzeb cywilizacji.
      Rado Miasta do dzieła!
      U.S.



      • Gość: reklama Re: Architekt krajobrazu miejskiego - zespół,komó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 08:09
        szkoda że tak mało z nas zdaje sobie sprawę
        co to jest zieleń miejska
        gdyby decydenci zajeli się tym zagadnieniem
        za kilka lat żyło by się nam znacznie lepiej
        a tak zabetonują wszystko
        zielen wpakują do koszmarnych gazonów


        • Gość: U.S. Re: Architekt krajobrazu miejskiego - zespół,komó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 13:03
          W europejskiej literaturze, podręcznikach dla studentów kierunków
          edukujących w dziedzinie wiedzy o ZIELENI MIEJSKIEJ (nie
          wiejskiej),o pilęgnacji drzew w mieście,
          funkcjonuje pojęcie "polskiego ogławiania drzew".
          Czy nasi kieleccy " specjaliśći" rozumieją pejoratywne znaczenie
          tego pojęcia?
          Piszę , bo wątpię.
          Z tego co widzę,wnioskuję, że zatrudniani są głównie "specjaliści"
          od grządek ; Trawniki prowadzone sa także nieprofesjonalnie, ot jak
          łąki..albo gorzej.
          Nie mamy się w tej materii czym pochwalić w Kielcach.
          Potrzebni są dobrze wyedukowani ,wykształceni w tej
          dziedzinie ,umiejący udźwignąć problem specjaliści w Urzędzie Miasta.
          Może poszukać takich na warszawskich uczelniach?
          Warszawa już ogarnia ten temat, na nowo,po wiekowym wymóżdzeniu.
          • Gość: reklama Re: Architekt krajobrazu miejskiego - zespół,komó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 13:25
            we wczorajszym echu dnia przeczytałem wypowiedź
            Pana dyrektora z firmy zieleń miejska że kieleckie drzewa

            /schną na umór/

            przez co stwarzają zagrożenie dla ruchu pieszego i samochodów

            /będą więc sukcesywnie wycinane/

            a może przed wycinką zastanowic się nad możliwościa ogławiania

            wypowiedź tego pana zasmuciła mnie że nie zastanawia się dlaczego
            schną i jak im pomóc tylko jak się ich pozbyc.

            w moich oczach ten pan powinien szybko zmienic pracę
            może do lasu jako drwal by się tam sprawdził
            • Gość: oko zaraza drzew sprowzdzona z zagranicy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 14:05
              Z roślinami i drzewami nagminnie importowanymi zaprowadzono w Polsce
              jakieś paskudztwa.
              Jakią wiedzę na ten temat ma kielecka firma odpowiedzialna za stan
              zieleni w mieście?
              Dlaczego jarzębiny, jaworowate , kasztanowce umierają?
              Zamieniam się w słuch!
              • Gość: ogrodnik Re: zaraza drzew sprowzdzona z zagranicy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 18:21
                Kielce nie są wyjątkiem w innych miastach dzieje się podobnie
                Dziwi mnie natomiast to że nie reaguje się na dyletanctwo
                rozrzutnosc niefrasobliwośc osób odpowiadających za stan miejskiej
                zieleni.
                Co rok powtarza się te same błędy i oburza że ktokolwiek śmie miec
                inne zdanie.
                Marnotrawi się czas pieniądze wiedzę pomysły ludzi z wieloletnią
                praktyką.
                Zachwyca się krótkotrwałymi efektami jak choinka/co rok nowa/
                kwietnikami które albo usychają z niedoboru wody albo z nadmiaru
                spalin.
                Cała Polska śmiała się z murawy na stadionie nie wspomnę o kosztach
                A panowie radni i prezydenci zajmują się zmianą nazw ulic stawianiem
                dziwacznych pomników a w zasadzie sobą i swoimi apanarzami gadrzetami
                / samochody laptopy gabinety i tak zane podróże służbowe/wycieczki/
                Na wszystko brakuje pieniędzy tylko nie na to pełna hipokryzja ???

                • Gość: rocznik85 Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 09:58
                  Brzydki,ogolocony z drzew od staszica i Solnej park w mieście,
                  pokomunistyczne asfaltowe alejki wokół stawu, smród od wody..i te
                  kozszmarnie kiczowate ,nabzdyczone kwietniki ala: łabądek, pawik,
                  dzieweczka....
                  To jest wizytówka "Specjlalistow" od zieleni w miescie,ich "walki" o
                  tereny zielone.
                  Normalni dekownicy!
                  Doemerytowi rezydenci na utrzymaniu "dobrodusznego" naszym kosztem
                  prezydenta miasta.
                  A ile nowych parków posadzono w mieście ,juz 20 lat "nowego"
                  gospodarzenia.
                  To nie ustrój trzeba bylo zmieniać,to pozim kształcenia,
                  wychowywania należało zreformować, dostosować do rozwoju potrzeb
                  cywilizacyjnych.
                  Bez tego 1000letnie Kielce pozostaną grajdołem w porównaniu z innymi
                  miastami.
                  A gdzież rola telewizji miejskiej, do jakiej misji poczuwa sie jej
                  dyrektor, Pan Cymbalińcki ?
                  Co o nim napisał by Gombrowicz?
                  Ano , ze ma "gebę": Na 100%!
                  • Gość: / Re: Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.08, 10:41
                    ale taki jest poziom umysłowy tych kmiotów + ich chamstwo i lepkie łapki dają w
                    efekcie to co mamy
                    druga strona to sa radni - o jeden szczebel niżej w rozwoju umysłowym
                    klakierwó dbajacych tylko o swoj stołek - najvczesciej dyrektorów -
                    radny - dyrektor = kuriozum
                  • Gość: reklama Re: Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 11:05
                    dobre pytanie ile nowych parków założono w ostatnim 20 leciu
                    mam na myśli prawdziwych a nie rachtycznych osiedlowych klombów
                    no ale kto o tym ma zdecydowac
                    tylko władza pod presją miedszkańców
                    nieustanne nagabywanie może odniesc skutek
                    a co się dzieje w wirtualnym ogrodzie botanicznym
                    chciałbym doczekac chwili kiedy przespaceruję się w nim w
                    rzeczywistości

                    Panie Prezydencie Lubawski zrób Pan coś w tej sprawie może w nagrodę
                    nazwiemy go pańskim imieniem i w ten sposób przejdziesz Pan do
                    historii
                    • Gość: spacerowicz Re: Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 11:33
                      Krakowska Rogatka
                      Od Ogrodowej po WDK,powygryzane od lat szerokie połacie chodnika po
                      obu srtonach ulicy,wiecznie brudne, zaśmiecone, zaplute,
                      obskórny,zdezelowany od lat przystanek autobusowy przy
                      Karszu,jakieś obrzydliwe dwie budy handlujące obrzydlistwami,
                      na skwerze CZWORKI betonowa,pogierkowska buda ze sztucznymi
                      kwiatkami i zniczami.jakiś niechlujny kwietnik usypany na mijscu
                      wyciętych drzew i krzewówów. Obskórne ,blaszane
                      kwietniki ,przypominajace karmniki dla kaczek,szpecące,obrazające
                      uczucia estetyczne przechodniów i gości tego miejsca...widać to
                      wszystko na transmisjach telewizyjnych z uroczystości pod
                      CZWÓRKĄ,ale prezydent ani jego urzędnicy nie widzą tego;A moze
                      poprostu sa cyniczni?
                      Wszystko to jest CACY.
                      Tylko drzewa- zdaniem "specjalistów" od zieleni wmieście- szpeciły
                      Miejsce Pamięci i trzeba je było za skweru oraz ulicy Krakowskiej
                      usunąć.
                      A może to właśnie drzewa są największą ozdobą ulic, i moze należy tą
                      ulicę, dla ubogacenia krzjobrazu i potrzeby cienia dla przechodniów
                      obsadzić czymś stosownym, sensownym?
                      Do tego potrzebny jest człowiek z wyobraźnią i wiedzą którego w
                      Urzędzie Pana Lubawskiego brak.

                  • Gość: hmm Re: Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: 77.223.220.* 19.10.08, 15:50
                    Jeszcze nigdy zgniły kapitalizm tak nie zmasakrował drzew i krzewów
                    jak w chwili obecnej.Na portalu Kaja można zobaczyć ogławiane
                    drzewa,zresztą na Słonecznym też się tak załatwia np.brzozy w
                    miejscach gdzie zupełnie NIKOMU nie przeszkadzają a nawet wręcz
                    przeciwnie np.nieopodal śmietnika,albo pozostawianie czubków drzew
                    owocowych,które chorują,nie owocują i zostaje tylko pień na
                    sprzedaż.Masawyciętych rajskich jabłoni wzdłuż ekranu na Bocianku
                    była pzerażającym widokiem w środku lata na tle barako-biura
                    ustrojonego w oryginalne kwiaty.Wczoraj w TV widziałem zieleń w
                    Opatowie,chyba nie mają spólki prawa handlowego,z niegr.nieodpow.
                    • Gość: hmm Re: Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: 77.223.220.* 19.10.08, 18:05
                      Oczywiście chodzi o klub GAJA ,pozdrawiam Wszystkich Zielonych a
                      tym, którzy mają zielono w głowie życzę więcej refleksji a mniej
                      pozycji w kosztorysach.Kasa szybko wypływa z budżetu za cięcia i
                      nasadzenia patyczków ale na parasol z zieleni trzeba czekać bardzo
                      długo,zwłaszcza na naszym terenie.Kto o tym nie pamięta niech sobie
                      lepiej znajdzie pracę w jakimś tartaku.
                      • Gość: sroka Co dyńda w parku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 11:39
                        Co to jest, te żółte ..niby lepy na muchy dyńdające na drzewach
                        wzdłuż głównej alei w parku?
                      • Gość: kielczanka Re: Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 09:54
                        Kielce kiedyś najbardziej zielone miejsce
                        przekształca się w betonową pustynię
                        obecna władza chce wycic wszystkie drzewa
                        tylko zbiorowy protest może temu zapobiec
                        trzeba głośno o tym mówic i pisac
                        milczenie władza uzna za przyzwolenie

                        • Gość: hmm Re: Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: 77.223.220.* 21.10.08, 15:00
                          Park chroniony o tej porze roku zachwycał swoim naruralnym pięknem i
                          bajecznym kolorytem. Był tak urokliwy, ze zachwycali się opisem
                          Kielczanie mieszkający na drugiej pólkuli.A teraz,za ciężkie
                          pieniądze z kasy miasta mamy trochę żółtych drzew,ogołoconych,chore
                          przemulczowane drzewka ,krzewiki w wys.30-40c.tzn.same patyczki
                          nasadzone na zboczu co całkowicie niszczy walory krajobrazowe.Sprawa
                          powinna trafić do prokuratury,aby ustalić osobę odpowiedzialną za to
                          badziewie i kpiny z mieszkańców dla własnych zysków.
                          • Gość: adam Re: Tylko 1 i wyliniały park w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 15:47
                            kiedyś ogrodnicy byli fachowcami najwyższej klasy
                            dziś to wyrobnicy na państwowym garnuszku
                            kiedyś mieli wizje i własne zdanie
                            dziś wykonują polecenia dyletantów władzy
                            kiedys powstawały piękne ogrody parki skwery
                            dziś rachtyczne klombiki i inne koszmarki
                            czy to się zmieni chyba nie
                            a szkoda naszego pięknego miasta
    • Gość: hmm Re: urzędnik od krajobrazu IP: 77.223.220.* 21.10.08, 17:43
      Są ludzie i dziś etyczni, którym leży na sercu dobro miasta,jego
      piękno,no i racjonalnie wykorzystane podatki też się liczą.A
      zazamiast tego mamy chore drzewa,alejki zaslane kompostującym się
      materiałem,gnijąca trawa&końskie odchody,to chyba nie olejki
      eteryczne? Po prostu nie ma gospodarza, który by wy..ł na
      zbity...takie towarzystwo,które co najwyżej nadaje się do szufli w
      czasie prożnej i obfitej w opady zimy a nie kształtowania terenów,
      które mają przyciągać turystów i odtruwać NAM atmosferę,nie mówiąc o
      wrażeniach estetycznych.Może "te fachowce" nie zdązą wszystkiego
      unicestwić a jesliby, to chyba są sądy w Kielcach ? Bo prawo
      odpowiednie jest.
      • Gość: sroka Re: urzędnik od krajobrazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 20:33
        A cóż to za "włoski cudak" pwstaje przed Seminarium Duchownym na
        Jana Pawła?
        Wycięto okazałe, polskie modrzewie, ograbiono obiekt z zielonej
        architektury, czy po to aby bylo widać jaką "mamay nową elewację'?
        To jak popisywać się złotą koronką wstawioną na jedynce.
        Bez wyczucia, szpetnie.
    • Gość: K z Kielc Re: urzędnik od krajobrazu IP: *.klc.vectranet.pl 22.10.08, 21:55
      Bardzo dziękuję za poruszenie tego tematu!
      Media miałyby tu niezłe pole do popisu ale milczą zamiast cisnąć na urzędasów!!
      Bezmyślne wyżynanie drzew - mieszkańcy alarmujcie!! Dla siebie i swoich dzieci.
      Niech Prezydent osobiście wytłumaczy dlaczego na to pozwala. Tylko nie dajcie
      sobie wmówić, że drzewa chorują, usychają itp. brednie.
      Czemu władza pozwala na niszczenie zieleni??? Czemu degraduje nam środowisko,
      zmniejsza nam i sobie komfort życia?
      W. Lubawski ma alergię na zieleń ale nie mieszka sam w Kielcach. Mieszkańcy
      niekoniecznie gustują w ziejących pustką betonowych patelniach i wygolonych z
      drzew i krzewów przestrzeni.
      Zdajmy sobie sprawę z ogromnej wagi drzew w miejskiej przestrzeni!!! Drzewa
      (oraz krzewy):
      - tłumią hałas
      - pochłaniają spaliny
      - poprawiają jakość powietrza, odświeżają je
      - poprzez proces fotosyntezy wiążą dwutlenek węgla i wytwarzają tlen
      - pozytywnie wpływają na klimat
      - latem pochłaniają energię słoneczną a wydzielają ją gdy jest zimno
      - przeciwdziałają skutkom efektu cieplarnianego
      - liście drzew zatrzymują kurz, pył, substancje toksyczne
      - korzenie zatrzymują wodę w glebie, pozwalają na optymalną infiltrację wód
      opadowych do gruntu, co odciąża sieć kanalizacji deszczowej a jednocześnie
      korzystnie wpływa na odnawianie zasobów wód podziemnych, z których wszyscy
      korzystamy każdego dnia (Kielce leżą na takim zbiorniku pitnych wód podziemnych)
      - stabilizują i chronią glebę przed erozją
      - poprawiają estetykę miasta, upiększają je, a do pięknych miast chętniej
      przecież przyjeżdżają turyści
      - niwelują niekorzystny efekt tzw. miejskich „wysp ciepła” (czyli np. betonowych
      patelni, których wielbicielem są decydenci w naszym mieście) spowodowany
      nadmiernym zabudowywaniem przestrzeni miejskiej, betonowaniem, asfaltowaniem, itp.
      - pozytywnie wpływają na samopoczucie mieszkańców, poprawiają komfort naszego życia
      - zieleń odstresowuje, uspokaja, pomaga wypocząć
      - W ZIELONYCH MIASTACH PO PROSTU ŻYJE SIĘ LEPIEJ !!

      Pamiętajmy przy tym, że naprawdę skuteczne są duże i stare drzewa, a nie
      rachityczne drzewka!! Np. 100-letni buk produkuje w ciągu godziny 1200 litrów
      tlenu. Tyle tlenu jest w stanie wytworzyć dopiero posadzenie ok. 2700 młodych
      drzewek!

      Więcej informacji np. tutaj:
      www.drzewa.kluczbork.pl/download/po_co_ludziom_drzewa.doc
      www.fundacjaarka.pl/programy/ratujmy-beskidzkie-lasy/korzysci-plynace-z-drzew
      Kiedyś Kielce były oazą zieleni, teraz brzydną i zamieniają się w betonową
      pustynię!! Zróbmy coś zanim będzie za późno. Nie zgadzajmy się na to dla naszego
      własnego dobra.
      Pozdrawiam tych, którym los miasta i mieszkańców nie jest obojętny.
      • Gość: reklama Re: urzędnik od krajobrazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:49
        dziękuję za wpis
        jeśli będzie ich więcej władza byc może zainteresuje się tym tematem
        jeśli nie z troski to ze strachu
        szkoda że media tak mało o tym mówią i piszą
        to one w dużej mierze kreują bieżące sprawy
        to one nadają ton w dyskusji
        gdzie my zwykli obywatele mamy się wypowiedziec
        wszech obecna cenzura na razie pozwala tylko tu na forum
        wychodząc z założenia że pogadają sobie i tyle
        Idzie zima drogowcy już szykują hektolitry solanki
        drzewa krzewy trawniki mają gdzieś
        aby do wiosny
        • fulwia Czy w Kielcach są organizacje "zielonych"? 23.10.08, 12:59
          Po tym co się dzieje w tym względzie w Kielcach, choćby na Bocianku, w Parku
          Dygasińskiego, wydaje się że ekolodzy tu nie istnieją.
          Musimy ze wszystkim być w Polsce poniżej średniej?
          Tylko z głupotą w czołówce?
          Czy Rejonowe Przeds. Zieleni ma merytoryczne uprawnienia zajmować się zielenią,
          czy tylko formalne?
          Ta ich radosna twórczość świadczy o całkowitej niewiedzy i szkodzi. I jeszcze
          trwonią społeczne pieniądze.
          • Gość: hmm Re: Czy w Kielcach są organizacje "zielonych"? IP: 77.223.220.* 23.10.08, 13:15
            Biuro dla "urzędniczek " administrujących Parkiem .Pytam się,Kto za
            ten niezwykle inteligentny i niezwykle "postępowy" pomysł płaci ?
            Czy Komisja Budżetu oraz Rewizyjna nie widzą marnotrawstwa pieniędzy
            na pseudofachowców sadzących się na biznesłumen od zieleni ? Zamiast
            bujnej roślinności,która była jeszcze dwa lata temu,od wczesnej
            wiosny do pożnej jesieni mamy widok zóltych ludzików, maszyn
            rolniczych ,kombajnów rozdrabniających gałezie /dla ludzików to
            maszynka do robienia kasy /i samochodów odwożacych grube konary na
            handel. Czy to nie ociera się aby o odpowiednie paragrafy? No chyba,
            ze mają nas za ćwierćinteligentów i postkomunistyczną
            hołotę,miłosciwe marketingowce.A p. Woj.Konserwator Przyrody to może
            by tak zainteresował się tematem a nie gadał truizmów,że samorząd
            sam się rządzi.Ciekawe za co on pieniązki otrzymuje? Nic go nie
            interesuje,ani ogławianie,ani ogołacanie,więc CO ?
            • Gość: czytelnik Re: Czy w Kielcach są organizacje "zielonych"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 10:33
              przeczytałem echo dnia z 24.10.2008.r
              w kolorowym dodatku
              reklama na całą stronę
              jedynie słusznej firmy od zieleni w Kielcach

              ręce opadają jak się czyta
              co ona potrafi na papierze
              a co robi w rzeczywistości
              jeśli potrwa jeszcze następne 25lat w obecnej filozofi
              zamiast zieleni w miescie bedziemy miec betonową pustynię
              z nielicznymi oazami w postaci koszmarnych gazonów oraz smiesznych
              klombów
              czy ktoś policzył ile kosztuje co roku ten sam klomb
              no nie i oto chodzi !!!

              • Gość: U.S. Zamiast trawy żwirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 09:53
                To nowa moda zastępowania droższego tańszym.
                Tylko czy nam się to naprawdę opłaci?
                Czy martweszare ,zastąpić może żywezielone?
                Czy my musimy być Azją Mniejszą,mając taki wspanialy klimat?
                Tem żwirek i trociny drzewne są trupie!
                Seminarium po ogołoceniu z drzew wygląda już też zupełnie obco,
                straciło OSOBOWOŚĆ.
                Wcześniej- oczywiście- stracić musiało polską TOŻSAMOŚĆ.
                "Pawiem narodów byłaś i papugą ,Polsko!...póki Ty duszę anielską.
                będzięsz dzierżyła w czerepie rubasznym.."
                J.Słowacki, "Grób
                Agamemnona"


                • Gość: fan julka Re: Zamiast trawy żwirek IP: 77.223.220.* 26.10.08, 13:42
                  No cóz począć, jak pod czerepem wciąż ciasno ?
                • Gość: reklama Re: Zamiast trawy żwirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 17:35
                  niekoniecznie żwirek jest droższy od trawnika
                  poza tym kwarcyt to kamień życia
                  emanuje ciepłem
                  zauważ kolego że przez żwirek woda wsiąknie a z klepiska trawiastego
                  spłynie
                  zwirek nie potrzebuje pielęgnacji / koszenia nawożenia dosiewania
                  podlewania itp/
                  a co do klimatu Kielce to miejsce zimne wietrzne
                  trzeba wziąśc pod uwagę to że nie zawsze to co my chcemy miec będzie
                  każda roślina czuje się dobrze w określonych warunkach
                  kto to wie i przestrzega ma bujną zieleń
                  ten co to lekceważy nigdy nie osiągnie celu
                  zieleni miejskiej chyba o to chodzi
                  miec cały czas te same zajęcie
                  a kasa leci


                  • Gość: oko Re: Zamiast trawy żwirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 07:29
                    Słyszalem, ze "trawnik aielski" ,pielęgnowany staranie,
                    systematycznie, ma strukturę gąbczastego dywanu,w który z latwośćią
                    wsiąka woda, posostawiając go suchym dla stąpających.
                    Moze więc o takie trawniki w mieście trzeba zadbać?
                    Nie upieram się; jednak żwirek wokół rachitycznego drzewka ,to nie
                    jest miejsce w który chciałbym usiąść z dziewczyną, rodziną, z psem
                    nawet.
                    To już tylko odhumanizowana sztuka dla sztyki,moda, czyż nie?
                  • Gość: hihi Re: Zamiast trawy żwirek IP: 77.223.220.* 27.10.08, 20:29
                    A czy ktoś pytał Kielczan czy chcą zamiast trawy żwirek ? Cóż to za
                    dyktatura,ściągać od ludu pieniądze i mówić co jest dobre a co złe.
                    Trzeba być ostatnim głąbem na globie aby nie wiedzieć nic
                    nt.zagrożeń dla życia na Ziemi,spowodowanych brakiem zieleni,
                    betonowaniem i kamienowaniem obszarów naturalnych.Jak ktoś ma za
                    dużo żwiru to niech rozdaje w prezencie jego zwolennikom aby mogli
                    swoje rezydencje otulić ciepłem emanującym z kwarcytu,by im się
                    lepiej żyło :) i nie wyciąga pieniędzy z budżetu !!!Dośc tych bajek
                    o żwirku i innych drwalach,żóltych muchomorkach,przebiegłych
                    stworkach.
                    • Gość: reklama Re: Zamiast trawy żwirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 09:53
                      trudno polemizowac z emocjami
                      pozdrawiam
                      • Gość: hmm Re: Zamiast trawy żwirek IP: 77.223.220.* 28.10.08, 15:36
                        A tak szczerze. Komu zawdzięczamy zielony ład przestrzenny? Kto
                        decyduje jakie drzewa i krzewy nasadzać,jakie układy kompozycyjne
                        realizować w parkach ? Czy to się odbywa na zasadzie, tu jest
                        miejsce więc wsadzimy sobie drzewko,ktore mamy z odzysku,a
                        ten "krzak jest brudny "to go wytniemy, rozdrobnimy i zarobimy na
                        mulczu? Warto zgłębić zasady działania komercji w obszarze ochrony
                        terenów zielonych,na które przeznacza się b. duże środki w
                        porównaniu do nakładów na wyżywienie i zapewnienie znośnych warunków
                        życia pokrzywdzonym przez ludzi- zwierzętom....:(
                        • Gość: szansa Co więc z Aleją Legionow?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 20:44
                          Czy ma to być "Aleja parkingowa"dla samochodów do obslugi stadionu?
                          Kt6o jest odpowiedzialny w mieście za stan drzew w północnej częsci
                          Alei?
                          Po ostatnim zabiegu <ogławiania> w 2004r, systematycznie-
                          pozbawione korony drzewa - zlikwidowały najpierw po częsci swoje
                          korzenie, a teraz obumierają stojąc.
                          Uważam, że przy stanie dzisiejszej wiedzy, prokurator mógłby
                          <wyciągnąć wnioski>, ku przestrodze następnym ogławiaczom!!!!
                          Kiedy ulica Gagarina doczeka się <stosownych nasadzeń>, zgodnych z
                          jej spacerowym charakterem od ul.Krakowskiej po Ściegiennego,po
                          <wyprowadzeniu> jarząbkow na skwery parkowe?
                          • Gość: hmm Re: Co więc z Aleją Legionow?! IP: 77.223.220.* 30.10.08, 19:15
                            Organ ścigania stoi na stanowisku,tak zresztą jak i i klakierzy z
                            GW,że właściciel o zgrozo magistrat !!! może robić z zielenią
                            wszystko co zechce bo to ON jest gospodarzem -właścicielem i
                            WSZYSTKO wie najlepiej co jest dobre a co złe dla świata roślinnego
                            i zwierzęcego /dla nas zresztą też (:/ i dlatego trudno mu postawić
                            zarzuty z art.181 kk ale jest jeszcze art.127 z ustawy o ochronie
                            przyrody ..czyżby organ przeoczył,wykonawca konserwator rzekomy to
                            nie magistrat tylko firma handlowa ,dochodowa !!!Niech KTOŚ W KOŃCU
                            POKAŻE WSZYSTKIE DECYZJE ZEZWALAJĄCE NA MASAKRĘ ZIELENI MIEJSKIEJ !
              • Gość: podatnik Re: Czy w Kielcach są organizacje "zielonych"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 20:36
                o cz chodzi z tymi klombami
                jak to nie wiadomo ile kosztuja
                przecież to mozna sprawdzic
                tylko musi zadac to pytanie radny
                chyba ze wszyscy cos z tego maja
                • Gość: ciekawy Re: Czy w Kielcach są organizacje "zielonych"? IP: 77.223.220.* 31.10.08, 22:08
                  Ktoś ma niezłą głowę do interesu w tym urządzaniu cudacznych klombów
                  i kwietnych kurhanów z 700 kwiatkami na szczycie góry,aby można było
                  dowozić wodę z drugiego końca miasta.Chyba nawet kobyła by się
                  uśmiała.No i jeszcze coraz to nowe koncepcje rabatowe pod ..rzeżbą,
                  których kształt też zmienia się co sezon,ostatnio były tarasowe..:)))
                  Nieżle towarzystwo samorządowe bawi się za
                  pieniądze..budżetowe..praca lekka przyjemna,na powietrzu i
                  słoneczku,koncepcyjna ..tylko dlaczego brakuje pieniędzy w budżecie
                  np.dla szkół? Ciekawe,kto jest Mózgiem tych przedsięwzięć
                  dochodowych dla firmy ? Ale sprzątać wysuszoną trawę i odchwaszczać
                  alejek to już nie ma kto ! Co za kuriozalna ekipa !
                  • Gość: podatnik Re: Czy w Kielcach są organizacje "zielonych"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 22:28
                    komisja rewizyjna rady miasta
                    rada nadzorcza RPZ
                    zarząd RPZ
                    mają przyzwolenie prezydenta na
                    rozrzutnośc ignorancje indolencję
                    my mieszkańcy jestesmy traktowani jak zło konieczne
                    potrzebne jak piąte koło u wozu/jak złapią gumę /
                    czyli nadchodzące wybory

                    zaraz po naprawie koło ląduje w bagażniku
                    do następnej awarii czyli wyborów

    • Gość: oko dekadentyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 18:07
      o okres ,kiedy zbiera się zniwo dawnych pokoleń, niczego w zamian
      nie tworząc.
      Tak wycina się drzewa w mieście i w lasach na bliskie emeryturki.
      Byle do wiosny!
      Na trumny ,już dla Was drewna nie będzie jak się
      dobrze "postaracie ",rębacze!
      • Gość: hihihi Re: dekadentyzm IP: 77.223.217.* 31.10.08, 00:01
        Fajnie się was Dziadki Leśne czyta. Zamiast się wnuczkami zająć to
        kłapiecie sami do siebie ;) Choć doskonale wiecie, że nic wam to nie
        da, to i tak z wrodzonej zajadłości mielecie źle dorobionymi
        sztucznymi szczękami. Cwierćgłówki z całego miasta, łączcie się na
        tym poscie. Pozdrawiam Tetryczki ;)
        • Gość: leśny dziadek Re: dekadentyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 08:29
          nie ważne co piszesz
          ważne że piszesz
          ty też kiedyś może będziesz
          starym leśnym dziadkiem
          pozdrawiam
          • Gość: kielce Re: dekadentyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 16:18
            ludzka głupota nie zna granic
            gdyby mogli wjechali by na środek cmentarzy
            inna sprawa to brak miejsc parkingowych
            co robi RPZ a no nic
            po jutrze znowu będzie zajęcie
            w tej firmie nie jest ważne wykonanie tylko wykonywanie
            nie zrobienie a ciągłe markowanie roboty
            tak szybko jeżdzą prawdziwymi FURAMI że nie zdążą ich załadowac
            ważne że sie kręcą w kolorowych mundurkach
            to znaczy że są niezbędni
            i tak sezon za sezonem rok za rokiem bo z kasy miasta
            gdyby się musieli utrzymac sami była by inna gadka????

            • Gość: refleksja Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:34
              W piątek, przed Świętem Zmarłych,na osiedle przy zbiegu Szczepaniaka
              i Petyhorskiej w dzielnicy Stadion,zajechali p i l a r z e!
              To co uczynili drzewo ,to masakra!, pogrom!
              Stało się to pod bacznym okiem zarządców współnot mieszkaniowych
              poszczególnych bloków tego osiedla, emerytów wojskowych, którzy w
              ten sposób "przywołali drzewa do porządku wojskowego"...
              Nie wystarczyło "musztry" wewnątrz osiedla, o s k a l p o w a l i
              90cio letni wiąz!!! Rósł okazale choć skromnie na zielonym skwerku
              północnej ściany szczytowej wojskowego bloku, posadzony kiedyś przez
              poprzednich mieszkańców tego osiedla, także żołnierzy, tylko jeszcze
              tych prawdziwych,którzy lasy i drzewa kochali ,kochali Ojczyznę.
              Ten wiąz był niezwykłą ozdobą skweru, ulicy, osiedla, miasta.
              Miał okazałą, zdrową, niezdeformowaną jeszcze ,[ponieważ rósł na
              uboczu osiedla i ulicy!] przez "drwali o g ł a w i a c z y " koronę,
              okaz urody !
              O istnieniu tego drzewa wiedział Urząd Ochrony Środowiska w Kielcach;
              dlaczego doszło do takiego zniszczenia drzewa?!
              Czego brakuje ludzim mieniącym się za odpowiedzialnymi za taki stan
              rzeczy?
              Dokąd żyć będziemy w haosie prawnym ,faktycznym czy sztucznie
              fabrykowanym , na potrzeby "poławiaczy ryb"!?
              Dokąd tej "mętnej wody" !!!!
              Dokąd bezprawie będzie miało moc prawa w tym mieście?!!!
              • Gość: kokiun Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 11:42
                Ludzie drodzy! Co ma wspólnego bidny pilarz, z tym który każe mu
                piłować? NIC! Firmy które zajmują sie wycinką czy korektą zieleni są
                jedynie WYKONAWCĄ i trudno im sie dziwić że realizują zlecone prace,
                bo od tego są. Proponuję więc zanim zacznie sie pisać bzdury i
                oczerniać ludzi, zaczerpnąć trochę wiedzy w temacie. To nie boli,
                powtarzam wiedza nie boli! Chociaż mam wrażenie, że większość z was
                jednak BOLI!
                • Gość: kielczanin Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: 77.223.220.* 03.11.08, 12:22
                  Prosimy Cię zatem,oświeć NAS w tym w tym temacie.Komu
                  zawdzięczamy,że od kilku lat trwa rzeż,ogławianie,intensywne
                  ogołacanie drzew i krzewów miejskich ? Gdzie są te decyzje,o których
                  mowi ustawa ? Nawet pismaki lansuja tezę,że gospodarz-miasto,może
                  wszystko..Czyżbyśmy mieszkali wśród nagich i dzikich,z ustawami w
                  szufladach ? :(:)
                • Gość: reklama Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 13:24
                  w ogrodnictwie jak w wielu dziedzinach istnieje pojęcie sztuki
                  fachowej

                  jesli firma ma prestiż nie wykona niczego co nie jest z nią zgodne
                  nie podejmie się zlecenia co może w konsekwencji narazic ją na
                  utratę wiarygodności

                  wiele firm w amoku konkurencji zapomina o tej fundamentalnej zasadzie
                  i dlatego mamy tyle reklamacji i strat

                  niewiedza zamawiającego bardzo często wykorzystywana jest
                  bezlitośnie przez nieuczciwego wykonawcę

                  brak w magistracie kompetentnej komórki nadzorującej dziedzinę
                  archtektury krajobrazu prowadzi do niepowetowanych strat:
                  a/estetycznych
                  b/finansowych
                  c/ekologicznych/powodzie,infekcje chorobowe,zakłucenie łańcucha
                  równowagi biologicznej/

                  to że my chcemy coś miec wcale nie oznacza że to będziemy miec
                  przekonujemy się po jakimś czasie ale ten czas jest stracony
                  przykład duże drzewo w ogrodzie,na rondzie
                  czy w bezpośredniej bliskości domu
                  sadzimy z myślą że jakoś to będzie że się przystosuje że się dopasuje
                  ze zbiegiem lat stajemy przed dylematem albo my albo ono
                  i znowu jesteśmy w punkcie wyjscia tylko nieco starsi i sfrustrowani

                  tylko bardzo przemyślana analiza za i przeciw pozwoli nam zrozumiec
                  że drzewa powinny rosnąc w lesie to naturalne w parkach już niektóre
                  przy drogach bardzo selektywnie dobrane i najlepiej poza pasem
                  drogowym

                  w gęstej zabudowie miejskiej raczej nie powinno się sadzic drzew
                  chyba że tak zwane mutany skarlające lub krzewy drzewo podobne

                  najtrudniej podejmuje się decyzje na tak zwanym terenie zastanym
                  tu już decyduje wiele czynników

                  prawdziwy ogrodnik musi ocenic jakąś perspektywę czasową i podjąc
                  decyzję
                  a co do wiedzy jedni ją maja i cieszą się bujną zielenią
                  a drudzy ciągle eksperymentuja i najczęsciej mają betonową pustynię
                  z rachtyczną gazonowa namiastką
                  pozdrawiam malkontentów
                  niedowiarków
                  laików
                  kolegów po fachu




                  • Gość: szansa Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 14:36
                    Poza lasami, parkami, alejami spacerowymi, ulicami miast ,drogami
                    czy autostradami, mamay jeszcze skwery miejskie, skwery osiedlowe,
                    gdie człowiek miasta szuka oazy cienia , chłodu ,zacisza..,gdzie
                    ptak usiądzie,zagnieździ się,zaśpiewa.
                    Kochanowski nie pisal trenów w lesie, w parku ani pod krzakiem, ale
                    pod lipą swego domostwa.
                    Pod lipą, nie pod jarzębinką lub innym rachitycznym szczepem.
                    A place zabaw dla dzieci ogolocone z drzew?
                    Czy są bezpieczne?
                    Względów jest wiele, horyzont szeroki, niezbędne są otwarte na tę
                    swerę ludzkich potrzeb głowy.
                    • Gość: Jagak Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: 213.77.117.* 04.11.08, 08:17
                      Dziś w Echu napisali: Oszpecanie kieleckich drzew za pieniądze podatników
                      Kielczanie alarmują, że na drzewach zarabiają pilarze, a traci miasto.
                      • Gość: jagak Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: 213.77.117.* 06.11.08, 03:21
                        Z wpisów do artykułu w Echu: -Haniebny proceder! Czyn barbarzyński - to tylko
                        niektóre określenia.Ogławianie prowadzi do zaburzeń w statyce drzew,pędy poniżej
                        cięcia tzw. wilki są słabe i rozwijają się na tkance drzewnej, jeśli dzrewo
                        przeżyje i upora się ze swoimi ranami,gdyż po oglowieniu następuje proces
                        zagładzania drzewa, w środku próchnieją Jest to zabieg bardzo kosztowny dla
                        drzewa i opłacalny dla FIRMY. Dlatego Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej
                        wystosowalo apel STOP OGŁAWIANIU DRZEW do WSZYSTKICH Wójtow, Burmistrzów , Firm
                        wykonujących usługi ,dzialaczy proekologicznych www.ekoluban.com.pl Uważam, ze
                        zleceniodawcy pielęgnacji zieleni miejskiej powinni ponieść odpowiedzialność
                        karną z art.181kk za niszczenie przyrody,gdyż w umowie z firmą usługodawczą
                        winni określiś zakres usługi z uwzględnieniem przepisow odpowiednich ustaw
                        chroniących środowisko. TO są skutki merkantylizmu XIX wiecznego w pogoni za
                        pieniędzmi dla wszelkiej maści dzikich ludków.
                        • Gość: reklama Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 07:33
                          zgadzam sie z przedmówcą
                          tylko jak wyegzekwowac
                          stosowanie prawa skoro nie ma od kogo

                          wygląda to tak

                          ko jest winien - oni
                          czyli- my
                          w konsekwencji - nikt
                          ciągłe pisanie może przyczynic sie do powołania zespołu fachowców
                          którzy przynajmniej wyrażą opinię na temat zieleni
                          pozdrawiam
                          • Gość: kielczanin Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: 77.223.220.* 06.11.08, 11:57
                            A Wydział Ocrony ŚRODOWISKA w Św.Urzędzie Wojewódzkim ? Wojewódzki
                            Konserwator Przyrody? Ile mamy jeszcze przeznaczać pieniędzy na
                            NICNIEROBIENIE,ile tworzyć organów,instytucji i stanowisk aby
                            sprawdzić w gminach umowy na tzw. pielęgnację i konserwację
                            zieleni,z uwzględnieniem Szczególnych Form Ochrony Przyrody na
                            podstawie ustawy o ochronie przyrody i uchwał Rady Gminy i
                            przeanalizować koszty i efekty.Tak chyba powinien wyglądać nadzór
                            rządowy nad działanościa samorządu,co wynika z przepisów prawa.A jak
                            jest w rzeczywistości ?
                            • Gość: reklama Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 14:35
                              no właśnie jak jest w rzeczywistości????
                              chodziło mi o organ czysto doradczy bez umocowania prawnego i
                              finansowego
                              coś w rodzaju rady programojej
                              takie ciało miało by raczej oceniac ,doradzac,prognozowac
                              a co najważniejsze
                              ALARMOWAC
                              do prasy radia telewizji
                              władza tylko tego sie boi !!!!!
                              • Gość: lielczanin Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: 77.223.220.* 06.11.08, 16:03
                                Ale jest przecież "ciało" społeczne pt. Liga Ochrony Przyrody, która
                                zapewne jakieś dotacje z naszych podatków dostaje. Może media
                                zainteresują się tym tematam...w jakich sprawach i do kogo
                                występuje,jakie ma sukcesy...co zrobiła do tej pory na rzecz ochrony
                                zieleni miejskiej...
                                • Gość: reklama Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 16:16
                                  jak widzisz żadna z instytucji i organizacji nie spełnia swojej roli
                                  tylko
                                  my internauci wzbudzamy strach wśród decydentów
                                  tylko
                                  my najszybciej wykrywamy nieprawidłowości
                                  tylko
                                  my alarmujemy media
                                  ale to za mało to są ruchy doraźne zazwyczaj po fakcie

                                  mi chodzi o całościowe widzenie sprawy i reagowanie przed


                                  jeśli prezydentem miasta Kielc zostanie ogrodnik byc może

                                  tak się stanie

                                  jeśli wygra zwolennik pustyni betonowej to będzie tak jak jest dziś
                                  a może i gorzej????

                                  • Gość: U.S Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 18:16
                                    www.wegetarianie.pl/Article1529.html
                                    • Gość: reklama Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 18:36
                                      dzieki za pokazanie istoty sprawy
                                      ogławiania drzew

                                      w europie panował taki slogan ogławianie drzew po polsku
                                      tylko trzeba zobaczyc jakie gatunki

                                      w Polsce tak zawni fachowcy chcieli by ogłowic wszystkie drzewa
                                      i dlatego mamy to co mamy

                                      ogławianie czyli formowanie musi nastąpic w odpowiednim czasie
                                      w odpowiedniej fazie wzrostu
                                      i na gatunkach drzew tolerujących to strzyżenie

                                      to tak jak z oddawaniem krwi
                                      systematycznie w odpowiednim czasie wzmacnia
                                      przypadkowo osłabia a niektórych zabija

                                      tak zwani znawcy najczesciej są na garnuszku państwowym lub
                                      samrządowym i w obawie o posadę pewnie sami dali by się ogłowic
                                      ryzykując zdrowie i życie
                                      • Gość: szkoda gadać Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: 77.223.220.* 08.11.08, 20:07
                                        Niektórzy "fachowcy "jeszcze niedawno machali szuflą w mrożne zimy,
                                        a dzięki przynależności odpowiedniej są byznesłumenami i
                                        specjalistami od zieleni i krajobrazu,z własnym biurem okwieconym
                                        i "odpowiednim " personelem :))Chyba takiego drugiego skandalu nie
                                        ma w całej UNII !!Szkoda przyrody, bo jednak teren na którym BYŁA
                                        ZIELEŃ jest nieurodzajny a i klimat się zmienia.Jak marketing
                                        zielony będzie tak intensywnie działał,jak do tej pory,to będziemy
                                        mieć masę pociętych pionowo i poziomo drzew ponad 20-letnich i dużo
                                        chorych młodych drzewek oblożonych pociętymi gałęziami drzew nieco
                                        starszych.Zwykli robotnicy sypią jak leci..bez względu na termin,na
                                        gatunek drzewa i rodzaj gleby i mulczu.Po prostu zielony horror! TAk
                                        wygląda komecjalizacja sfery użyteczności publicznej!A przepisy o
                                        odpoiedzialności karnej za niszczenie przyrody owszem są.. tylko jak
                                        je "ugryżć" ? NIkt na SIEBIE nie doniesie! Prawdziwy PARADOKS!
                                        • Gość: reklama Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 11:47
                                          moim skromnym zdaniem
                                          trzeba przeprowadzic inwentaryzację zieleni
                                          ustalic kierunki zmian danej przestrzeni
                                          wybrac optymalny wariant
                                          przestrzegac ustalonych regół

                                          chaos urbanistyczny wynika z doraźnych potrzeb i uznaniowości
                                          decydentów
                                          braku jakichkolwiek konsekwencj prawnych i finansowych pozwala
                                          na bezmyślne praktyki

                                          wchodząc do Europy zaczynamy to zauważac
                                          tam zieleń jest traktowana jako najwyższe dobro
                                          tam zrozumieli że drzewa to nie zabawki które można zmieniac co sezon
                                          tam mają piękne parki skwery zieleńce nawet w dużych aglomeracjach
                                          tam zaczęto myślec pokoleniowo

                                          kiedy u nas tak będzie

                                          ja już nie doczekam bo jak w Kielcach powstanie ogród botaniczny
                                          przekroczę swój czas

                                          ale nasze dzieci i wnuki mają szansę tylko trzeba im ją dac




                                          • Gość: beton Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 08:31
                                            łatwo sie gada
                                            jak przyjdzie co do czego
                                            wybieramy beton szybko trwale bez dalszej obsługi
                                            • Gość: hmm Re: Wandalizm czy pielęgnacja? IP: 77.223.220.* 15.11.08, 09:37
                                              Oj,są miejsca,gdzie trzeba stworzyć i zapewnić pracę ludziom ..więc
                                              się wycina,podcina,nasadza i wystawia kosztorysy. Po co chodzić do
                                              pupy,skoro miasto ma wujków ?
    • Gość: KJA kielecki "wilk stepowy" wyje z zadowolenia IP: *.klc.vectranet.pl 18.11.08, 21:02
      Po ostatniej rozmowie GW z prezydentem już wszystko jasne.
      Wojciech L. WEL "wilk stepowy" z LUBością spogląda na stepowienie miasta. Taka
      już natura stepenwolfa.
      Nie dziwota więc, że magistrat ślepy na wyżynanie drzew i zalewanie betonem.
    • Gość: słuchacz Re: urzędnik od krajobrazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 07:50
      po rozmowie z Prezydentem
      utwierdziłem się w przekonaniu że
      zieleń miejską ma gdzieś
      • Gość: archtekt krajobraz Re: urzędnik od krajobrazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 14:05
        ciekawe co przywiezie weluś ze STANÓW
        jako wilk stepowy
        pewnie będzie chciał KIELCE otoczyc sawanną
        by móc gonic wirtualne króliki
      • Gość: niestety Re: urzędnik od krajobrazu IP: 77.223.220.* 20.11.08, 17:24
        To widać gołym okiem.No cóż,skoro Kielczanie to w większości kibice a ci tylko
        lubią kopanie ...
        • Gość: zima Re: urzędnik od krajobrazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 19:25
          przyszła zima
          śnieg przykrył brudy
          jest fajnie
          • Gość: niestet Re: urzędnik od krajobrazu IP: 77.223.220.* 22.11.08, 20:44
            Proszę o namiary na ośnieżony krzew albo drzewokrzew z owocami
            czerwonymi.Chciałem zrobić zdjęcie na pamiątkę.Kosztowna "pielęgnacja",jaką
            funduje od 2 lat gmina Kielce urokliwym roślinom doprowadziła do likwidacji
            pokarmu dla ptaków a nas do szewskiej pasji podczas zimowych spacerów i w
            dodatku za 1,3 mln.Może by tak ABW wyjaśniła czemu tak się dzieje,że widzimy
            pnie i patyki za taką kasę.Co się dzieje z naszym środowiskiem,czy ogławianie
            drzew jest zgodne z prawem ,przede wszystkim unijnym . Nigdzie w Europie NIGDY
            nie widziałem tak obrzezanych drzew !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka