kasia170485 14.05.10, 19:11 witam!poszukuje mam, które rodziły w Rydygierze - jakie są Wasze odczucia?jak oceniacie opiekę?chodziłyście do szkoły rodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rubi21 Re: rodzące w Rydygierze 14.05.10, 19:49 Urodziłam w tym szpitalu dwoje dzieci, nie narzekam, zachowana jest intymnosć na salach po porodzie, bo nie wchodzą całe rodziny. Nie chodziłam do szkoły rodzenia. Opikea nad dziecmi jest bardzo dobra, położne pokazują co i jak jeśli tylko matka poprosi. Dziewczyny po cesarkach mają opiekę, po porodach naturalnych wiadomo, ze taka opieka nie jest aż tak potrzebna. Ginekolog na obchodzie zawsze pyta czy nie występują jakieś problemy, ale położne sa tam przede wszystkim dla dzieci. Ja uważam że bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
iwu Re: rodzące w Rydygierze 17.05.10, 12:03 Rodziłam tam w październiku, a że przyszłam do szpitala za wcześnie, to leżałam na wszystkich oddziałach i to, co mnie zaskoczyło najbardziej, to że lekarze się zmieniali, a i tak zawsze wszyscy wiedzieli co mi jest, co świadczy o tym, że przepływ informacji między nimi jest wyjątkowo sprawny. Potwierdziło to kilka innych pacjentek, niektóre były tam wiele razy. Jest to mały szpital i miałam wrażenie, że personel jest naprawdę zgranym zespołem. Co do warunków - nie jest to SPA, wiadomo, ale da się przeżyć. Rodzina nie może wejść na salę, ale to dobrze, bo człowiek jest wymiętoszony, obolały i raczej nie dąży do pokazywania się ludziom. Są ustalone godziny odwiedzin i wtedy robi się rejwach. Jak chcesz pogadać z ciociami, wujkami, babciami i krewnymi i znajomymi królika, to musisz wyjść na korytarz, i dobrze, bo są dziewczyny, do których walą tłumy i całe szczęście, że nie muszą w sali oglądać mojego krocza. Jeśli chodzi o ojców, to często personel przymyka oko i pozwala wejść po godzinach odwiedzin. Oczywiście też tylko na korytarz. Opieka jest naprawdę dobra, położne uprzejme, pomocne, nie ma problemu. Przychodzi też pani z poradni laktacyjnej, więc można o wszystko wypytać. Nie chodziłam do szkoły rodzenia, uważam, że jeśli zachowasz wzlędny spokój i stosujesz się do poleceń położnej, to spokojnie dasz radę urodzić bez przygotowania. Odpowiedz Link Zgłoś
i_fry Re: rodzące w Rydygierze 17.05.10, 12:14 Jestem bardzo zadowolona, nie chodziłam do szkoły rodzenia, ale i tak skończyło się na cc, wiec raczej by mi się nie przydała. Położne bardzo fajne i pomocne. Łazienki koszmarne. Odpowiedz Link Zgłoś
wuwanek4 Re: rodzące w Rydygierze 19.05.10, 15:10 Urodziłam tam 2 moich dzieci i gdyby trafiło się kolejne na 100% pojechałabym tylko tam!!! Przy 2 dziecku miałam lekarza z Matki Polki i położną też (moja przyjaciółka) ale w ostatniej chwili w dzień porodu pojechałam jednak do Rydygiera ... jakoś bałam sie tego molocha tej fabryki dzieci ... a tu przyjemnie, tak kameralnie i ciepło ... opieka bardzo dobra choć zdarzają się "tzw humorki" i fakt łazienki wymagają remontu ... wróciłam po 4 latach i nadal straszą ale czy to jest najważniejsze? Osobiście POLECAM !! Odpowiedz Link Zgłoś
senicokseviyorum Re: rodzące w Rydygierze 19.05.10, 21:07 ur. 1 maja... i mam zupełnie inne zdanie niz moje poprzedniczki..oddział OCP rewelacja położne super , oddział ginekologii dokładnie tak samo.Sama CC ( bo miałam CC ) sprawna , bez bólu - super ale juz po się zaczyna... sala po cięciowa połozna b. młoda ale przemiła, dbająca o mamy i dzieci.... Jednak gdy juz 'wchodzi' się na sale z dzieckiem na położne nie ma co liczyc, mama mimo CC musi sie zajmowac sama dzieckiem połozne "głuche" nie słysza płaczu mimo ,ze dziecko płacze ponad godzine...wstaje biore go na ręce....wpada lekarz pediatra z krzykiem ze nie wolno mi chodzic z dzieckiem bo jak ja zasłabne , to go zabije... wiec pytam się co mam zrobic z dzieckiem, które płacze!!! położnej nie ma a ja ledwo chodze....rozkłada ręce i wychodzi. Czas kąpieli dzieci... połozna bierze go o godz. 20 oddaje o 23 rozwrzeszczanego z zimnymi rękoma, i gilem do pasa!!!!Fakt są różne położne z róznym podejsciem zasadami etc.Nie licze na to aby zajmowały się kazdym z dzieci jakby było jedne na oddziale...ale wg. mnie opieka po porodowa w szpitalu Rydygiera jest na dzien dzisiejszy FATALNA!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
binkaa Re: rodzące w Rydygierze 21.05.10, 10:22 ja rodziłam pierwsze dziecko w Rydygierze i więcej juz tego nie powtórzyłam drugie rodziłam gdzie indziej,, w zupełnie innych warunkach,, Odpowiedz Link Zgłoś
olawlodarczyk1 Re: rodzące w Rydygierze 21.05.10, 14:16 Ja rodziłam w Rydygierze dwójkę swoich dzieci, w dość dużym odstępie czasu i jestem zadowolona. Z opieki, z pomocy położnych, z porodów. O moim zadowoleniu świadczy fakt, że tam wróciłam rodzić po raz drugi Nie poszłabym do żadnego innego szpitala w Łodzi! CZMP to dla mnie fabryka, moloch, o Madurowiczu mam jak najgorsze zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
szpilka13 Re: rodzące w Rydygierze 17.07.10, 13:59 Dziewczyny,czy przy szpitalu rydygiera jest przychodnia połoznicza?? Jeśli tak to polećcie mi stamtąd gin Odpowiedz Link Zgłoś
kasia170485 Re: rodzące w Rydygierze 17.07.10, 16:52 tak ,ja chodziłam do dr Kuleszczyka i bylam zadowolona.polecany jest także Baradyn Odpowiedz Link Zgłoś
czarnulka1982-26 Re: rodzące w Rydygierze 17.07.10, 19:54 Baladyn czy Baradyn jakos mu tak suuuuper lekarz równiez polecam Odpowiedz Link Zgłoś
szpilka13 Re: rodzące w Rydygierze 17.07.10, 20:04 Dzięki śliczne za info A powiedz mi -rodziłaś swoje maleństwo też tam ? Jakie wrażenia ? Tu na forum dziewczyny raczej mówią że szpital i personel oki Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
szpilka13 Re: rodzące w Rydygierze 17.07.10, 20:11 Dzięki za info A powiedz mi- swoje maleństwo też tam rodziłaś ? I jak wrażenia? dziewczyny z tego forum raczej piszą że jest w porządku? Pochodzę z miasta na południu Polski i w Łodzi mieszkam zaledwie od pół roku.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarnulka1982-26 Re: rodzące w Rydygierze 18.07.10, 08:39 tak rodzilam tam 9 miesiecy temu.I rzeczywiscie na opieke nie mozna nazekac. Odpowiedz Link Zgłoś
szpilka13 Re: rodzące w Rydygierze 18.07.10, 18:58 Czy w Rydygierze jest możliwy poród z zzo ? Jest ogólnie dostępny czy trzeba zapłacić, dziewczyny napiszcie jeżeli któraś z was rodziła tam z zzo.Mam nielichy problem bo szukam szpitala by urodzić swoje maleństwo.Ogólnie najwięcej dobrego słyszałam właśnie o Rydygierze ale mam właśnie problem z tym czy można tam urodzić ze znieczuleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
szpilka13 Re: rodzące w Rydygierze 18.07.10, 22:54 Kurczę przeczytałam przed chwilą w jednym wątku na forum że jeżeli pojadę tam rodzić z bólami to jeżeli nie będą mieli wolnych miejsc to wyślą mnie gdzie indziej Odpowiedz Link Zgłoś
kasia170485 Re: rodzące w Rydygierze 21.07.10, 09:47 ja rodziłam w marcu w tym roku i bylam zadowolona, tak moze tak tak byc że Cie nie przyjmą bo jak ja bylam to mieli fullale ja lezalam juz tydzien przed z powodu ciśnienia.co do znieczulenia to wiem ze jest ale ja nie korzystalam.opieka ok, położne są raczej miłe ale wiesz to wszędzie zalezy od tego na kogo trafisz po porodzie leżysz na sali ale nikt z odwiedzających nie może wejsc ani dotknąc dzieckato troche przykre ale z powodoz zdrowotnych podobno ok. moj mąz byl przy porodzie i nawet przecial pępowine także pod tym wzgledem nikt nie ma jakis uwag. nie chce sugerowac bo to decyzja kazdej z nas ale ja polecam Odpowiedz Link Zgłoś
molla7 Re: rodzące w Rydygierze 23.07.10, 20:36 OT: Do czarnulka1982-26 : ja nie moderator ale uprzejmie pytam: czy nie było już dostepnych większych sygnaturek? ŁaaaaaAAAAAAAAA, wali po oczach i nie można spokojnie czytac tekstu, ja wiem kazda mama chce się pochwailć przychowkiem itp ale z rozsądkiem i szacukiem dla innych userów. dziękuję za uwagę. co do tematu porodu w Rydygierze. rodziłam tam 6 lat temu, więc moge opowiadać o swoich ówczesnych wrażeniach. Masakra. Nie porównujmy z SPA, do godziwych warunków również daleko. Przede wszystkim ciasno, sanitariaty w opłakanym stanie, ani razu nie widzialam jakiegos doradcy laktacyjnego, całą fachową pomoc przy przystawieniu dziecka do piersi stanowiło dość obcesowe złapanie mojej piersi za sutek przez pielęgniarkę i wepchniecie go do buzi dziecka ( i tak bez skutku), zero reakcji na dziecko rozwrzeszczane, niespokojne i głodne z powodu braku mojego pokarmu, totalne zostawienie niedoświadczonej matki sobie samej. Z ulgą stamtąd wyszłam z dzieciakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia170485 Re: rodzące w Rydygierze 24.07.10, 13:28 wydaje mi się że taka super opieka to raczej w prywatnych kliniakach.a tu położne mają sporo matek do opieki więc bynajmniej ja prosiłam o zabranie dziecka na karmienie i nie było z tym jakiegoś problemu.a doradca laktacyjny bynajmniej w tym roku był.i z każdą spędził ok 15 minut indywidualnie.co do łazienek to nie są to też jakieś ekstra warunki ale nie mam porównania z innymi szpitalami.to tylko moje zdanie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: rodzące w Rydygierze 24.07.10, 18:40 Witam, rodziłam w Rydygierze 6 lat temu i w styczniu b.r. Jestem zadowoloną pacjętką dr Baradyna od ponad 10 lat (przyjmuje a Almedzie na Piłsudskiego i chyba gdzieś na Boya). Dziwiło mnie podejście pielęgniarek, które chętnie dokarmiały maleństwa i radziły dawać smoka, zamiast postawić na karmienie piersią. Należałam do tych które prosiły aby nie dokarmiać i to chyba pielegniarki dziwiło)) Oczywiście sanitariaty...złe, bulwersowało mnie najbardziej brak mydła i papieru w toalecie, jestem na takie braki i w takich miejscach uczulona, szczególnie w szpitalu przy niemowlakach, dziwie się personelowi (lekarzom), że ... nie mają na to wpływu. Oczywiście pewnie mogłoby być lepiej, ale...patrzę na ten czas z sentymentem. Proszę piszcie gdzie i jakie były te inne lepsze warunki(molla). Pozdrawiam, bursz Odpowiedz Link Zgłoś
eelenaa Re: rodzące w Rydygierze 03.08.10, 22:42 Ja rodziłam w Rydygierze w 2008r. i w Madurowiczu w 2010r.W Rydygierze wszystko musiałam mieć ze sobą.Nie dostałam nawet wyprawki dla dziecka jak wychodziłam ze szpitala.Opieka poporodowa ok,leżałam na 4 osobowej sali a położna była zaraz obok i służyła zawsze pomocą.Pokazywała jak przewijać dziecko,jak dostawiać do piersi itp.Moja córcia w drugiej dobie spadła na wadzę,więc położna dokarmiała ją w nocy sztucznym mlekiem,żebyśy mogły iść do domku 3 dobyLekarze raczej przyjemniW Madurowiczu dostałam podkłady ginekologiczne,jeden podkład Semi na łóżko(więcej trzeba było mieć ze sobą,ale jak ktoś nie miał,to i tak dawali).Po podkłady ginekologiczne mogłam iść w każdej chwili i też dawali.Dzidzię ubierają po kąpaniu w szpitalne ciuszki jak ktoś nie ma swoich.Dostałam też 10 pampersów(Happy 1).Jeśli chodzi o lekarzy to na prawdę są ok,a co do położnych to nawet się nie wypowiem(porażka!!)nie są w ogóle pomocne i mają wszystko gdzieś!! Odpowiedz Link Zgłoś
wessna Re: rodzące w Rydygierze 13.08.10, 12:46 W szpitalu pojawiłam się w wyznaczonym przez lekarza dniu przewidzianego porodu. zatrzymano mnie na ocp. Poród wspominam bardzo źle, sam pobyt też. Lekarze bardzo niedelikatni, bolesne badanie czystości wód płodowych to standard, no i trzeba rodzić 100% natura. Ja wiłam się w bólach 17 godzin. Byłam świadkiem kiedy trzymali dziewczynę która nie mogła urodzić tyle godzin że w końcu stwierdzili że zielone wody i mają 5 min na wyciągnięcie dziecka....Bez komentarza. Pierwotnie polecałam ten szpital ale teraz widze że zepsuł się strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś