Dodaj do ulubionych

bioderka pomocy

13.07.07, 10:15
witam mam na imie Marta i mam cztero miesięczną córke Weronike . kiedy byliśmy
na kontroli bioderek w drugim miesiącu lekarz zalecił mi tylko ćwiczenia i
powinno być ok . Powiedział do mnie że nie ma się czym martwić . Wczoraj
byliśmy na kontroli i co sie okazało że jednak jest się czy martwić.Jedno
biodro jest w pożądku a drugie nie teraz moja corka ma na sobie szelki .To
jest straszne nożki są tak przyciągniete że są przy samej pupie. Mało tego ma
te szelki nosić non stop i to może nawet przez 3 miesiące lub dłużej. Jeśli
wasze dziecko miało podobny problem napiszcie jak dawaliście sobie rade i jak
dlugo wasze dziecko musiało nosic te szelki.przestrzegam wszyskich pilnujcie
bioder widok mojego dziecka w tych szelkach jest straszny.a moja Weronika tak
lubiała wierzgać nóżkami. Pomózcie przetrwać mi ten okres
Obserwuj wątek
    • binkaa Re: bioderka pomocy 13.07.07, 11:41
      hmm
      osobiście uważam to za niepotrzebne
      ale to nie moje dzicko a Twoje
      i sama musisz wiedzieć czego się boisz czego nie

      w USA wcale nie wykonuje sie tego usg
      i nikt tam nie pieluchuje szeroko, nie zaklada szelek
      ani innych wynalazków
      tak samo z bucikami
      nikt nie usztywnia piętki
      nie wydaje mi się jednak by byli wszyscy amerykanie jacyś koślawiwink
      • binkaa Re: bioderka pomocy 13.07.07, 11:44
        podaje to jako przyklad
        co nie znaczy by tego typu badań nie robić
        u nas sie robi
        gdzie indziej bada ręcznie tylko
        każda metoda dobra o ile przynosi skutki

        natomiast nie załozyłabym szelek dziecku
        można udac sie do dobrego !! rehabilitanta i ćwiczyć, ćwiczyć ....
        • exylia Re: bioderka pomocy 13.07.07, 12:58
          binkaa napisała:
          podaje to jako przyklad
          > co nie znaczy by tego typu badań nie robić
          > u nas sie robi
          > gdzie indziej bada ręcznie tylko

          Moja córka miała obustronne zwichnięcie stawów biodrowych typ IV. Badanie ręczne
          przeprowadzane w szpitalu i później przez pediatrę tego nie wykryło, bo przy
          zwichnięciu nic w biodrze nie klika, bo głowa kości udowej jest poza panewką.
          Dzięki badaniu USG mogliśmy szybko podjąć leczenie i dzięki temu moje dziecko
          nie ma już zwichnięcia. Wbrew pozorom, takie przypadki, jak u mojej córeczki,
          wcale nie są rzadkie. Znam osobiście kilkoro takich dzieci i następnych
          kilkanaście z netu. Zaniedbanie leczenia tak dużej dysplazji może prowadzić do
          kalectwa, albo do wszczepienia endoprotezy biodra w przyszłości.

          Więc ja zawsze i wszędzie będę namawiać na badanie USG bioder. Nie zaszkodzi, a
          może oszczędzić wielu problemów.


          natomiast nie załozyłabym szelek dziecku
          > można udac sie do dobrego !! rehabilitanta i ćwiczyć, ćwiczyć ....

          Binkaa, nie wszystko można ćwiczyć. Zależy od wielkości dysplazji. Ćwiczyć to
          można później, po zakończeniu leczenia, żeby utrwalić efekty. Wiem, co piszę, bo
          na dysplazji zęby zjadłam.
    • magdek2 Re: bioderka pomocy 13.07.07, 12:26
      a może skonsultuj to z innym ortopedą, zawsze warto uważam zasięgnąć porady
      gdzie indziej, bo to twoje dziecko,
      ja nie miałam az takiego problemu, ale powiem ci że na pierwszym usg z jednym
      biodrem było nie bardzo, lekarz zalecił szerokie pieluchowanie i kontrolę za 2
      miesiące, na pierwszym bylismy prywatnie bo terminy państwowe były tak odległe
      że szkoda mówić, potem okazało się że mała ma wzmożone napięcie mięśniowe, nie
      podnosi głowy itp., zaczęłam z nią chodzić na rehabilitację (również na
      początku prywatnie ze względu na terminy), do czego zmierzam ? do tego, że
      rehabilitantka bardzo sceptycznie odniosła sie do zalecenia szerokiego
      pieluchowania, stwierdziła że to stare metody i że to prosta droga do
      komplikacji a w skrajnych przypadkach operacji, że lekarze poniekąd bezwiednie
      szykują sobie w ten sposób pacjentów, a oni na rehabilitacji śmieją się po
      cichu z tych metod, zaleciła mi jak najwięcej kłaść dziecko bez pieluchy, bez
      spiochów tak aby samo ćwiczyło stawy, wierzgało nóżkami, bo tylko tak ma szansę
      na usprawnienie stawu, po nastepnej kontroli okazało się, że wszystko ok,
      oczywiście pan doktor pewnie pomyślał tego że to szerokie pieluchowanie
      zdziałało cuda smile, nie jestem lekarzem i nie wiem na ile te zmiany są
      zaawansowane, ale ja każdą wątpliwą dla mnie jako matki decyzję lekarza
      konsultuję z innym, jeśli inny specjalista potwierdzi i zaleci to samo to nie
      dyskutuję dalej tylko stosuje się do zaleceń
    • exylia Re: bioderka pomocy 13.07.07, 12:50
      Witaj.

      Na Twoim miejscu skonsultowałabym sposób leczenia córeczki u innego ortopedy.
      Najlepiej u takiego, który ma w swoim gabinecie USG. Moja córeczka miała
      obustronne zwichnięcie stawów biodrowych i jest prowadzona dr Bika (super lekarz
      - polecam).
      Co do doświadczeń w zakresie leczenia dysplazji u dzieci, to masę wiadomości
      znajdziesz na moim forum. Zapraszam. Jak masz jakieś pytania, to pytaj właśnie
      tam. Na "dysplazję" zaglądam częściej.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29045
      Pozdrawiam.
      • binkaa Re: bioderka pomocy 13.07.07, 13:01
        równiez polecam Bika !!!
        ze szpitala CZMP

        kolzezanki synek mial zalecona operację przez ortopede z Drewnowskiej
        dzieki odpowiednim bucikom i ćwiczeniom zaleconym przez Bika, który w ogóle
        uważa że wiele "nieprawidłowości" to normalna sprawa w pewnym wieku
        dziecko nie miało ani operacji ani nic
        teraz jest duzym chłopcem z calkeim normalnymi nóżkami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka