Dodaj do ulubionych

BŁAGAM, POMOCY!

07.09.07, 09:46
MOJA CÓRECZKA 1,5 ROCZKU IDZIE OD PONIEDZIAŁKU DO ŻŁOBKA NA
STARORÓDZKIEJ A JA MAM OGROMNEGO STRESA, PROSZE NAPISZCIE COS NA
TEMAT TEGO ŻŁOBKA I JEGO OPIEKUNEK, POLEĆCIE COS ZROZPACZONA!!!
Obserwuj wątek
    • exylia Re: 07.09.07, 10:08
      Po pierwsze nie krzycz. Capsa czyta się strasznie.
      Po drugie nie taki żłobek straszny, jak go malują.
      Moja córka chodziła do żłobka (do Jasia i Małgosi na Widzewie) i bardzo sobie
      chwaliłam. Niestety z różnych powodów musiałam ją ze żłobka zabrać, ale mam
      ogromna nadzieję, ze wróci tam od stycznia.

      Na początek spróbuj prowadzać córkę na 2-3 godziny (jeżeli masz taką możliwość),
      będzie łatwiej jej i Tobie. Choć prawda jest taka, że to rodzice gorzej
      przeżywają żłobek niż dzieci.

      Jeżeli chodzi o ocenę opiekunek, to zależy to tylko i wyłącznie od subiektywnej
      opinii. Jedni będą ganić, drudzy będą zadowoleni, więc opinię musisz wyrobić
      sobie sama. W naszym żłobku była możliwość przebywania przez pierwsze dni
      rodziców z dzieckiem. Ja z tego skorzystałam i bardzo sobie to chwaliłam.
      Poznałam opiekunki, mogłam poobserwować ich pracę i zwyczaje panujące w żłobku.
      Przez to nabrałam zaufania do "cioć", choć oczywiście mogło być tak, że przy
      mnie bardziej się starały. Tobie radzę też tak spróbować.

      Tutaj masz link o Waszym żłobku. Są to suche fakty, ale warto je znać:
      www.mzz.neostrada.pl/zl/zl8.html
      Głowa do góry i bez paniki. Będzie dobrze.
    • dowa Re: 07.09.07, 22:21
      sylwia ja tez zastanawialam sie nad zlobkiem. ty juz podjelas
      decyzja ja jeszcze poczekam. Moja corka ma rok i 5 m-cy. Kolezanka
      zapisala rowiesnika do zlobka i wypisala. 2 opiekunki na 18 dzieci
      od 10 mcy do 2 lat to za malo i jeszcze problem z nocnikiem.
      dzieciaki po naszych wysilkach praktycznie nie robia w pieluche a w
      zlobku nikogo nie interesowalo ze dziecko wola. sa sztywne godz w
      ktorych dzieci sa sadzane na nicnik. z reszta jak zauwazyc skoro
      tyle dzieci na oku. a jedzenie = pampucha ze smietana, ryz z
      cynamonem i ze smietana, zupa owocowa, kapusniak z maga dluga
      kapusta, maly nic nie chcial jesc choc apetyt to on ma. moze to byl
      bunt.
      skoro jestes tak przerazona to pewnie sytuacja cie zmusila. dacie
      rade - wszystko zalezy od podejscia.
      • coronella dowa 07.09.07, 22:38
        pisz o konkretnym złobku, nie uogólniaj, bo jestes niesprawiedliwa! Mój syn chodzi do żłobka, cudownego złobka, o którym nie mogę złego słowa powiedziec. Pan jest duzo, dzieci zadbane, dopieszczone, wszystkich interesuje kazde dziecko, czy woła, czy go cos boli. Syn rozwija się bardzo. chodzi chetnie. jedzenie pyszne, urozmaicone. Nie wiem o czym Ty piszesz. W zlobkach mają normę zywieniową, scisle okreslone co i w jakich ilosciach, absolutnie niemozliwe jest karmienie dzieci ryzem ze śmietaną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka