Dodaj do ulubionych

Dojście do przystanku

24.04.05, 11:24
Czy może ktoś się orientuje, jakie były możliwości budowy cywilizowanego
dojścia do przystanku od strony Londynu i Paryża. Z tego co wiem ten
fragment "zieleni", po którym wszyscy chodzą (a Londyńczycy ryzykują w zimie
złamanie ;) nie należy do Novo Maaru, który w związku z tym umywa ręce.
Przydałby się chyba model stosowany podobno kiedyś w Szwecji - najpierw
mieszkańcy wytyczają drogi dojścia, a potem się buduje chodniki... Sam przez
jakiś czas grzecznie maszerowałem dookoła, ale po kilku przypadkach ucieczki
autobusu z przykrością stwierdzam, że sam chodzę "na skróty" - czyli tędy
gdzie na logikę powinien znajdować się chodnik i schodki.
Obserwuj wątek
    • robsoon Re: Dojście do przystanku 25.04.05, 07:38
      Zgadzam się z Tobą BART - tak powinno być. Ja staram się tamtędy nie chodzić, w
      przypadkach "nagłych" (głównie biegiem ;)) - lecę na skróty. Głownymi
      deptaczami tej ścieżki są robotnicy, którzy idą na budowę - i tu masz rację -
      nawet w zimie kiedy jest ślisko - idą na skróty :))) A różnie bywa później ;))
      Trzeba coś z tym zrobić bo wizualnie to słabo wygląda taka wydeptana ścieżka.

      Pozdrawiam
      ROBSON
      • moniek76 Re: Dojście do przystanku 25.04.05, 08:27
        Sprawa dojścia do przystanku była poruszana na zebraniu wspólnoty Londynu i z
        tego co pamiętam, to spełzło na niczym. Kierownik techniczny z Novomaaru
        twierdził, że musiało by to się wiązać z usunięciem conajmniej dwóch
        zewnętrznych miejsc parkingowych. A jeśli te tereny nie należą do osiedla to i
        tak niczego tam nie można zrobić na własną rękę.
        • kaq Re: Dojście do przystanku 25.04.05, 09:06
          A kto mi wytłumaczy dlaczego trzeba usunąć dwa miejsca?
          Przecież chodnik zmieściłby się na szerokości jednego
          (ponad 2m).
        • xed Re: Dojście do przystanku 25.04.05, 10:11
          Sprawy budowy takiego chodnika nie da sie rozpoczac bez udzialu wydzialu
          komunikaji. Rozpoznanie problemu wziela na siebie rada mieszkancow wspolnoty
          Londyn.

          Powstaje podstawowe pytanie - kto za to zaplaci ?

          Moj komentarz na temat 'skrotu':
          - zostanawiam sie kto i jak projektowal ciagi komunikacyjne.
          - korzystanie ze 'skrotu' jest przejawem niskiej kultury osobistej i
          rzeczywiscie robotnicy budowlani okreslili tutaj jej niskie standardy.
          • bart71 Re: Dojście do przystanku 30.04.05, 00:03
            OK, standardy nie za wysokie ;), ale co z tym zrobic??? W koncu dotyczy czy
            dotyczyc to bedzie wszystkich mieszkancow OE...
            • broj05 Re: Dojście do przystanku 02.05.05, 13:08
              Powstanie jednej ze ścieżek zapoczątkowali, bez wątpienie, robotnicy pracujący
              dla NM. Obecnie mieszkańcy osiedla odpowiadają za jej utrwalenie i powstanie
              następnej.Można zrozumiec skracanie sobie drogi na przystanek na chwilę przed
              odjazdem autobusu. Muszę przyznać, że ja niestety od czasu do czasu też tak
              postępuję. Jednakże jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe jej wykorzystywnie po
              dotarciu do osiedla.Czym można ten pospiech uzasadnić? Czy jedna minuta zysku
              uzasadnia, bądz co bądz, dewastację zieleni. Jestem szczególnie zaskoczona
              postępowaniem opiekunów dzieci, którzy "ciągną" swoje maluch na owe scieżki.We
              współczesnym, zurbanizowanym świecie dzieciom należałoby chyba wpajać
              poszanowanie dla naturalnego środowiska. Jego najbliższy, przyziemnym
              przykładem jest otoczenie osiedla na którym się mieszka.Proszę rodziców o
              przemyślenie tej sprawy. To dorosli są przykładem dla dzieci szczególnie tych
              najmłodszych.
              Pozdrawiam
              Broj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka