wredny.staruch
18.10.05, 23:28
od dobrych dwóch miesięcy czuję się inwigilowany.
gdzie nie spojrzeć, patrzą na mnie z góry kandydaci.
karcąco przeważnie.
śledzą mnie wzrokiem głeboko zamyślonym.
prezentują wyfotoszopowane twarzyczki.
a w tle orły białe, łany zboża mazowieckie i tłumy zwolenników kandydata.
bedzie lepiej, będzie piekniej.... żyć, nie umierać.
na szczęście za parę dni znowu wrócą reklamy kerfurów i innych żantów.
ufff.