Dodaj do ulubionych

Kłamczuszek Zawisza...

16.09.06, 11:16
"Szef bankowej komisji śledczej Artur Zawisza trzy razy publicznie stwierdził
w środę, że nie dostał żadnych wezwań do sądu, gdzie ma sprawę o pobicie. To
nieprawda"

Można by powiedzieć - kłamca, bez zdrobnień. Ale na takich "małych"
człowieczków jak on, określenie "kłamczuszek" pasuje jak ulał...
Obserwuj wątek
    • xyz_xyz_xyz Re: Kłamczuszek Zawisza... 16.09.06, 11:53
      w IV RP tak to już bywa, że ci, którzy najbardziej wycierają sobie twarze
      PRAWDĄ, okazują się zwykłymi hipokrytami
      bi.gazeta.pl/im/5/3620/m3620165.jpg
      • chamae Re: Kłamczuszek Zawisza... 16.09.06, 12:00
        a im ktoś ma więcej zasad tym więcej powoduje kwasów.
    • Gość: obserwator Re: Kłamczuszek Zawisza... IP: *.chello.pl 16.09.06, 12:38
      niby rycerz to kanalia zwykła
      • mrug Re: Kłamczuszek Zawisza... 16.09.06, 12:39
        Jaki rycerz?
        Pachołek co najwyżej...
        • longwehicle Re: Kłamczuszek Zawisza... 16.09.06, 12:59
          Poseł Zawisza robi wszystko, by było o nim głośno. Jesteśmy pod wrażeniem jego
          kreatywności, dlatego tak często gości ostatnio na naszych łamach. Co spsocił
          tym razem? Trzykrotnie oświadczył w telewizji, że ani on, ani nikt z jego
          rodziny nie odbierał wezwań do sądu w sprawie podejrzenia o pobicie przez niego
          kierowcy samochodu, któremu zajechał drogę (m. in. “To, co pisze “Gazeta
          Wyborcza” na pierwszej stronie, jakobym ja czy ktoś z mojej rodziny odbierał
          wezwania na te rozprawy apelacyjne, to po prostu jest nieprawda”). Z powodu
          nieobecności posła proces jest wstrzymany, bo sąd nie odważył się zażądać jego
          przymusowego doprowadzenia. W sądzie leżą jednak trzy wezwania, z których dwa
          zostały odebrane przez żonę posła a jedno przez jego ojca. Co więcej, jest też
          pismo jego adwokata z prośbą o przesunięcie terminu rozprawy, który nie pasuje
          posłowi - rozprawy, o której poseł nie wiedział, bo przecież skąd mógł
          wiedzieć. Trzeba przyznać, że Zawisza ma wszelkie kwalifikacje na
          przewodniczącego komisji śledczej.

          Ojciec dyrektor
          • atak.spawacza Kłamczuszek Zawiasa... 16.09.06, 13:19
            longwehicle napisał:

            > Poseł Zawisza robi wszystko, by było o nim głośno. Jesteśmy pod wrażeniem
            jego
            > kreatywności, dlatego tak często gości ostatnio na naszych łamach. Co spsocił
            > tym razem? Trzykrotnie oświadczył w telewizji, że ani on, ani nikt z jego
            > rodziny nie odbierał wezwań do sądu w sprawie podejrzenia o pobicie przez
            niego
            >
            > kierowcy samochodu, któremu zajechał drogę (m. in. “To, co pisze “G
            > azeta
            > Wyborcza” na pierwszej stronie, jakobym ja czy ktoś z mojej rodziny odbie
            > rał
            > wezwania na te rozprawy apelacyjne, to po prostu jest nieprawda”). Z powo
            > du
            > nieobecności posła proces jest wstrzymany, bo sąd nie odważył się zażądać
            jego
            > przymusowego doprowadzenia. W sądzie leżą jednak trzy wezwania, z których dwa
            > zostały odebrane przez żonę posła a jedno przez jego ojca. Co więcej, jest
            też
            > pismo jego adwokata z prośbą o przesunięcie terminu rozprawy, który nie
            pasuje
            > posłowi - rozprawy, o której poseł nie wiedział, bo przecież skąd mógł
            > wiedzieć. Trzeba przyznać, że Zawisza ma wszelkie kwalifikacje na
            > przewodniczącego komisji śledczej.
            >
            > Ojciec dyrektor

            Jak każdy żigolak z prownicji.
          • Gość: K.Pożegnalny mruga Gdzie prawda? IP: *.net.autocom.pl 16.09.06, 22:57
            Lewica nie ma racji tym razem
            • longwehicle Re: Gdzie prawda?Wkoło!!! 16.09.06, 23:00
              Sceny z działalności speckomisji ds. systemu bankowego przypominają
              nieodżałowany Latający Cyrk Monty Pythona. Uroczo łgający Artur Zawisza bierze
              przykład z najlepszych ról Cleese’a (”nie wiedziałem, że wiedziałem, bo
              zapomniałem”), reszta członków stara się dogonić jej przewodniczącego, jakby
              brali udział w sztubackim konkursie na najdalsze splunięcie.

              Instytucja, która miała ze swej istoty być swoistym kompromisem na
              rzecz ustalenia prawdy przeistoczyła się w kompromitację państwa,
              posłów, logiki i prawa. Jeszcze moment a koniec kariery poła Zawiszy będzie się
              wiązał z dalszą kompromitacją jego
              partii. Konflikt interesów w sprawie SKOK-ów jest zbyt wyraźny.
              O zagrożeniu jakie dla PiS niesie działalność przewodniczącego komisji ciekawie
              pisze Michał Karnowski w piątkowym “Dzienniku” (”Komisja ośmiesza państwo” -
              polecam). Tekst o tyle ciekawy, że napisany z pozycji publicysty, który popiera
              kaczyńską przebudowę Polski oraz pomysł na IV RP. Brak mi tam jednak zawołania:
              kończcie waszmoście, wstydu sobie oszczędźcie.
              Być może jednak dni Zawiszy w komisji są policzone, a pretekstem do odsunięcia
              go przez kierownictwo Partii będzie afera z torpedowaniem procesu o pobicie.

              Niestety, przy tak prowadzonej polityce - gdzie argumenty zastępują mnożące się
              zawiadomienia do prokuratury - grozi nam dalsza deprecjacja autorytetu państwa.
              Tak procedująca komisja śledcza nie ustali nic, nie dojdzie do żadnych
              sensownych wniosków, skupiając się na plotkach i detalach rozminie się z clou
              zagadnienia. Najgorsze, że zbliżającej się tragedii nie widzą kapitanowie
              poszczególnych ekip, nadal szukający w tego rodzaju działalności plusów (które
              nie powinny przesłonić minusów). Przypomina mi to troszkę opowieści o Titanicu,
              który miał być odporny na wszystko, a orkiestra grała do samego końca.

              Czekam czasów kiedy w kampanii do parlamentu kandydat będzie już na plakacie
              informował w jakiej komisji śledczej się widzi. Obrad stałych komisji sejmowych
              nikt nie śledzi, nikt nie komentuje, natomiast śledczy mogą zawsze liczyć na
              zainteresowanie mediów i wyborców.

              Olgierd
              • Gość: k.pożegnalny mruga Re: Gdzie prawda?Wkoło!!! IP: *.net.autocom.pl 16.09.06, 23:06

                • Zawisza :-)))
                alex200 16.09.06, 22:56


                możliwości są dwie. Albo facet ma oooogromny dystans do samego siebie i
                niesamowite poczucie humoru, albo nie....
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                Obstawiam tę pierwszą możliwość!
                • longwehicle Re: Gdzie prawda?Wkoło!!! 16.09.06, 23:23
                  Krytyczne oko Razera
                  Wczoraj Zawisza dokonał kolejnego ekshibicjonizmu swojej głupoty na
                  telewizyjnej antenie, tym razem u Tomasza Lisa w "Co z tą Polską?". Póki co nie
                  w internecie nie można znaleźć zapisu tej wspaniałej debaty z Małgorzatą
                  Ostrowską (ale nie tą z "Klanu"), ale jestem pewien, że to tylko kwestia czasu -
                  w końcu nie wszyscy to pewnie widzieli, a szkoda, żeby tyle osób straciło
                  możliwość wyśmiania posła Zawiszy. To się po prostu nie godzi i dlatego Razer
                  przychodzi z pomocą i proponuje subiektywny wybór smakowitych cytatów:

                  Osoby dramatu: TL (Tomasz Lis) - jak zwykle z nażelowanymi do granic
                  obrzydzenia włosami; MO (Małgorzata Ostrowska) - pasztet z SLD; AZ (Artur
                  Zawisza, pseudo Czarny) - szlachetny rycerz na białym koniu... e, to nie ta
                  bajka.

                  MO - "Największy poważny zarzut to ten, że pan poseł zamiast – pełniąc role
                  przewodniczącego – ustawić się w takiej roli moderatora, prowadzącego jednak,
                  organizującego pracę komisji, to ponad tę akurat funkcję, tę rolę przedkłada
                  bycie tylko adwokatem jednej strony". Czy naprawdę ktoś spodziewał się
                  bezstronności od posła, który jeszcze przed powołaniem komisji wydał wyrok na
                  Balcerowicza?

                  AZ – "Gdybym był panią poseł Ostrowską, to powiedziałbym, że pani kłamie".
                  Gdybym był posłem Zawiszą, publicznie przeprosiłbym Polaków za to, że żyję.

                  MO (gdy Zawisza przerwał jej w połowie zdania) - "To jest ta uprzejmość… To
                  jest ta uprzejmość…". Zapętliła się?

                  AZ - "W komisji nie powinno być „wewnątrzkomisyjnej” opozycji, bo wszyscy
                  powinniśmy prowadzić to samo śledztwo". Przypominam, że mówi to bezstronny
                  przewodniczący tej komisji. Swobodne tłumaczenie: wszyscy mają mieć takie
                  zdanie, jak ja, a jak nie to wypie..ć - i tak was przegłosujemy.

                  AZ (zapytany o kwestię SKOK-ów, z którymi jest przed media często wiązany) –
                  "Nie ma takiej kwestii w ustawie komisji śledczej, jak konflikt interesów
                  (...) nie ma już w Polsce konfliktów interesów. Na pewno już nie ma, jeżeli
                  idzie o Leszka Balcerowicza, jest tylko w jednym przypadku – Artura Zawiszy,
                  prawda?". Ale coś takiego jak przyzwoitość chyba jednak istnieje. Śmiech na
                  sali, bo głównym zarzutem pod adresem Balcerowicza - z braku laku - jest
                  właśnie konflikt interesów przy finansowaniu fundacji jego żony.

                  AZ (do Lisa w odpowiedzi na zarzuty o konflikt interesów) - "Najpierw niech pan
                  przeczyta ustawę, a potem zadaje pytania". A po co Lis ma czytać ustawę, nie
                  lepiej skorzystać z bryka napisanego przez Zawiszę?




                  AZ - "Jeżeli idzie o SKOK-i, o których możecie sobie państwo rozmawiać i
                  powołać komisje śledcze (...)" MO – "Ale łaskawca się znalazł…"

                  MO - "Ja uważam, że jest (konflikt interesów u Balcerowicza - przyp. autora) i
                  pan o tym bardzo dobrze wie" AZ "O! Bardzo dobrze. Krok do przodu! Bardzo
                  dobrze!" Zawisza chciałby pewnie Ostrowską przechrzcić i nawrócić na
                  prawicowość, więc powinien jeszcze dodać: "Baczność! W prawo zwrot!".

                  AZ (do Lisa) - "Panie redaktorze, rozmawiamy czy robimy seans nienawiści wobec
                  PiS-u?". Prawdę mówiąc wolałbym jakiś seansik. Jak u Kaszpirowskiego. Na bank
                  (ale nie centralny) posikałbym się ze śmiechu. Centralnie w porty.

                  AZ (pytanie z dupy do Lisa) – "Był pan kiedyś w Stanach Zjednoczonych,
                  słyszałem?". Lis przez 3 lata był korespondentem "Wiadomości" w USA. To koronny
                  argument, że cała debata to spisek dziennikarskich łże-elit przeciwko PiS, a
                  Tomek Lis jest masonem i cyklistą.

                  AZ - "Nie mam powodu rezygnować z powodu – po pierwsze – urojonego konfliktu
                  interesów. Po drugie: nie ma w ustawie o sejmowej komisji śledczej takiego
                  pojęcia. Jest pojęcie bezstronności." Miło wiedzieć, że Zawisza w ogóle zna
                  słowo "bezstronność". Ale czy rozumie, co ono znaczy?

                  TL – "Ja pana cytuję, ale zdaję sobie sprawę, że słysząc to w moich ustach
                  odbiera pan to jako cyrk." AZ - "W ten sposób, to pan może instrukcję obsługi
                  kserokopiarki wyszydzić, tylko, że to do nikąd nie prowadzi". Nawet wiem, jak
                  można to zrobić. Trzeba zasugerować widzowi odnalezienie w tym wszystkim tego
                  wewnętrznego fuj, tego ukrytego psie. Zdeprecjonować.

                  AZ (o zawiadomieniu prokuratury przez Balcerowicza, że Zawisza złamał prawo
                  rozpuszczając plotki o konflikcie interesów) - "Tak poinformował opinię
                  publiczna Leszek Balcerowicz, składając fałszywe doniesienie do prokuratury,
                  które skończy się dla niego w sposób przykry i kompromitujący (...) Ale to jest
                  fragment wojny propagandowej, jaka jest toczona". Przykre to i kompromitujące.

                  Lis znany jest ze swojej antypatii do PiS i dlatego cała debata przypominała
                  raczej pojedynek dwóch na jednego. Ostrowska jest dość niemrawa medialnie i
                  miałem wrażenie, że to Lis był stroną w sporze, a babka się tylko temu
                  przysłuchiwała.

                  PiS musiał rzucić Zawiszę na jakiś trudny odcinek, na którym mógłby zająć czymś
                  ręce, bo inaczej dostałby zajoba z powodu swojego ADHD.

                  ra2er
            • Gość: Marek Re: Gdzie prawda? IP: *.chello.pl 17.09.06, 19:04
              Zawiasa prawdę Ci powie !
              • longwehicle Re: Gdzie prawda?U Zawiszy??? 17.09.06, 20:01
                tomaszlis.wp.pl/wid,8506957,archiwum.html
    • xyz_xyz_xyz a propos kłamczuszków 17.09.06, 10:08
      ciągle czekam, aż Kracik wystartuje. Jazzi obiecywał
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=45767365&v=2&s=0
      • henryk.kowalski Zawiasa nie pęka ! 17.09.06, 12:24
        To syn ziemi lubelskiej i browaru "Perła" !
        Brawo !!!
    • Gość: Thin_Air Re: Kłamczuszek Zawisza... IP: *.icpnet.pl 17.09.06, 22:15
      Skąd w Tobie tyle nienawiści do Prawa i Sprawiedliwości. Pan Zawisza już dziś
      wyjaśniał, ze jego wypowiedź to był tylko skrót myślowy...
      • Gość: Wisła Re: Kłamczuszek Zawisza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 22:18
        OK, wygrałeś, popłakałam się ze śmiechu!
        Pisiory i ich przydupasy stają się powoli specjalistami od skrótów myślowych.
        • Gość: bartoszewski skrót myślowy Macierewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 22:31
          A trzeba zważyć, że rzeczony polityk jest solidnie wykształconym historykiem,
          który doskonale umie posługiwać się językiem polskim i formułować swoje myśli –
          i mówi to, co chce, a nie to, co jemu się powiedziało. Tego typu ludzie nie
          mają taryfy ulgowej, szczególnie że mają reprezentować moje państwo.
          www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2122&Itemid=48
          • longwehicle Re: skrót myślowy Macierewicza 17.09.06, 23:26
            Wynik sondy!
            Komisja ds banków zajmie się SKOKiem:


            Stefczyka: 14% (61)Wałęsy: 9% (39)Zawiszy: 18% (78)na główkę: 59% (261)Głosy
            oddane: 439
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka