mazurka3
26.05.12, 15:12
Witam Wszystkich
Jesienią ub. roku zdiagnozowano guzy u mojej Mamy. Dokładnie jest to rak wewnątrzwątrobowych dróg żółciowych z rozsiewem do wątroby oraz węzłów chłonnych okołożołądkowych. Zmiany były spore z operacji zrezygnowano. Po długiej diagnostyce w styczniu Mama rozpoczęła chemię na Garncarskiej w Krakowie. Poddano ją 6 cyklom i na tym koniec. Guzy nie zmniejszyły się, tylko zbiły w jeden 10 cm.
We własnym zakresie szukamy kogoś kto podejmie się leczenia mojej Mamy. Operacja nie wchodzi w grę. Mama była konsultowana w Warszawie pod kątem termoablacji. Ale lekarz odradził nam ten zabieg jako dość ryzykowny, bo guz jest tak umiejscowiony, że w trakcie działania wysoką temperaturą może zostać przedziurawiony żołądek.
Szukaliśmy też chemii w tabletkach (nierefundowanej) i lekarze również rozłożyli ręce.
Błagam Was o pomoc. Moja Mama chce żyć, my też tego chcemy. Ale nie wiemy gdzie szukać dla Niej pomocy. Nawet nie wiem jak Jej to powiedzieć, że nie ma dla Niej lekarstwa?
Ktoś wspominał nam o CO w Katowicach i w Gliwicach. Ale nie udało mi się zdobyć namiarów na dobrego lekarza. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.