tsuranni logiczną konsekwencją 10.09.08, 10:12 powinno być teraz wytoczenie sprawy sądowej realowi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: logiczną konsekwencją IP: *.otp.pl 10.09.08, 13:24 Być może kobieta powinna złożyć podejrzenie wyłudzenia pieniędzy + cywilnie o odszkodowanie. No a sąd bez sądu to gdzieś jeszcze jest oprócz Polski? Bo poczta że nie dostarczy niczego też jest bardzo REALne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.08, 10:13 Pudelek sie nie rozrywa a przynajmniej trzeba zapytac o to sprzedawce.Taki uszkodzony towar traci na wartosci i nazywa sie wtedy towarem B.Wiec ta Pani narazila Firme na straty.Prawdopodobnie szukano innej osoby a ta Pani zalapala sie przypadkowo.Mysle tez ze strata byla dla Firmy minimalna i dziwie sie ze sklep podal klienta do sadu - teraz dopiero wystapia straty dla hipermarkietu. No i dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IzaBelcia Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:15 Od kiedy pisze się "OTWARŁA" ? Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: Przed sąd za rozpakowanie biustonosza 10.09.08, 10:32 Od dawna, jeśli nie "od zawsze". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: *.sgcib.com 10.09.08, 10:18 Jak jeszcze raz a tej stronie przeczytam ze "otwarla..." to mnie cos trafi! Co to za gwara jest? Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: Przed sąd za rozpakowanie biustonosza 10.09.08, 10:34 Otwarła, otwarła, otwarła! Trafiło cię? Mam nadzieję, że mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Złapana w stanikach 10.09.08, 10:19 Rozumiem detektywa: naknocił (bo nie złapał wcześniejszych "uszkodzeń"); z biedą rozumiem policję, która skierowała wniosek do sądu; z jeszcze większą biedą rozumiem pierwszy sąd, który wydawał wyrok w trybie nakazowym. Ale za cholerę nie zrozumiem sądu (nie chcę! zabraniam sobie!!!), który przeprowadził "proces" i spłodził taki "wyrok"!!! Sądy to bodajże ostania instyuytucja Państwa, do której mam spore zaufanie. Ale to nie pierwszy raz czytam, że w sądach też są durnie i to jest okropne!! Na szczęście Odwoławczy wyprostował te matołectwa. Taką sprawę powinno się kierować do rozpoznania, przeciwko tym instytucjom, które nanociły (policji i I-ej instancji). A detektywa powinno sie skazać za fałszywe zeznania. Bo teraz ta biedna kobieta się wybroniła, ale następnym razem może nie mieć tyle szczęścia... Odpowiedz Link Zgłoś
joankb Stanik należy przymierzać!!! 10.09.08, 10:20 Nie mam pojęcia skąd w realu pomysł, że stanik można kupić w ciemno, bez przymiarki. Wszystko tak sprzedają?? buty, odzież?? Stanik się przymierza, a to jest niemożliwe bez wyjęcia z opakowania. Jeśli w realu uważają inaczej to gratuluję - ale kobiety NIE POWINNY tam kupować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: *.no-dns-yet.enta.net 10.09.08, 10:21 Ciekawe jakie konsekwencje poniesie sklep? oraz sedziowei z sadu okregowego. Moze autor artkulu powinien wymienic ich z imienia i nazwiska bo widac ze prawdopodbienie nie dopelnili swoich obwiazkow i odwalili sprawe na kolanie. Ja propnuje tej panie znalezc adwokata i wytoczyc powodzctow cywilne o znieslawienie, nawet jak cala kase z wygranej dostanie adwokat to bedzie to nauczka dla sklepu aby traktowali klientow z godnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NiebezpieczniewRea Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: 83.136.224.* 10.09.08, 10:24 Ciekawe na jakie koszty Real naraził Skarb Państwa (policja, proces sądowy, etc.) za te swoje stracone 29 zł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinola Złapana w stanikach IP: 194.116.199.* 10.09.08, 10:27 Ekstra reklama dla Reala. Gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
magdalaena1977 Złapana w stanikach 10.09.08, 10:30 IMHO kupowanie staników bez wcześniejszego przymierzenia jest kompletnym nieporozumieniem. Mniej więcej tak jak kupowanie butów bez mierzenia. Jak można ocenić czy dany stanik pasuje, jeśli nie miało się go na sobie ? Dlatego we wszystkich sklepach z bielizną są przymierzalnie, a do sklepu internetowego można odesłać towar, który nie pasuje. A otwarcie pudełka ze stanikiem to tyle co otwarcie pudełka z butami czy urządzeniem elektrycznym - jest konieczne, żeby przymierzyć i obejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: 87.105.164.* 10.09.08, 10:31 Sędzia kalosz. Ja tam nie kupię nigdy towaru, który ktoś rozpakował i sprawdzał... no chyba, że po przecenionej cenie. Wkurzająmnie tacy klienci co sobie muszą wszystko wymacać. Szczególnie irytują jak przebierają w owocach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: operator CCTV Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: *.mobile.playmobile.pl 10.09.08, 10:33 Nie wiem w jakim celu autor artykułu tak bardzo podkreśla, że detektyw jest mężczyzną (w domyśle, że nie ma co robić tylko gapić się na staniki?) Po za tym, rozmowy z osobą ujętą nie przeprowadza "detektyw" sklepowy. Może toważyszyć przy wyjaśnianiu zdarzenia ale nie on to wyjaśnia. Łatwo zrzucać takie sytuacje na ochronę. Szkoda, że nikomu nie przyszło do głowy by dowiedzieć się, że taka może być polityka sklepu i dyrekcji... to dyrekcja określa czy klient może otwierać opakowania czy nie. W różnych sklepach może być różna polityka ale ZAWSZE jest to określone przez dyrekcję. Potem to też dyrekcja rozlicza ochronę za właśnie takie otwarte opakowania. Tego się nie pisze, bo po co?! Łatwo zwalić winę na przysłowiowego "detektywa nic nie mającego do roboty tylko gapić się na staniki (oczywiście mężczyzna)" łatwo pisać takie banialuki, trudniej pofatygować się i zapoznać z procedurami ochrony i kto tak naprawdę tym kieruje... "detektyw" czy jego bezpośredni przełożeni, może dyrekcja... Pracownik ochrony wykonuje takie zadania, procedury jakie mu określa sklep (w domyśle DYREKCJA) ale kto by tam fatygował pna/panią dyrektor... tępy detektyw jest winny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z powinna teraz pozwać siec Real za zmarnowany czas IP: *.dublin.corp.yahoo.com 10.09.08, 10:34 powinna teraz pozwać siec Real za zmarnowany czas i nerwy i dochodzic swojego odszkodowania za straty moralne np w wysokosci 20 000 zł, supermarket odrazu nauczylby sie pokory wobec klientow, tak robi sie w ameryce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: powinna teraz pozwać siec Real za zmarnowany IP: *.otp.pl 10.09.08, 13:52 Niestety polskie/komunistyczne organa (nie)sprawiedliwości są bardzo nieskore uznać, że człowiekowi stała się krzywda, którą można wycenić... Za to uważam że są podstawy do postępowania karnego w sprawie próby wymuszenia pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
sapervodicka hahaha Polska typowy trzeci swiat.. 10.09.08, 10:35 wlasnie po takich sytuacjach rozroznia sie cywilizowane kraje od tych trzeciego swiata, mentalnosc bliskowschodnia, zawisc, zenada jak cholera, w cywilizowanym kraju nikt ci zlego slowa nie powie jesli otworzysz pudelko i popatrzysz do srodka, a chocbys nawet cos zepsul to nikt nie bedzie robil z tego afery bo im sie to nie oplaca! za cos wartego pare groszy robic przedstawienie i tracic klientow, a na przyklad w Japonii to przyjdzie pracowik i jeszcze ci to pudelko otworzy, a jak powiesz ze jednak nie chcesz to i tak ci sie ukloni i podziekuje- to jest azja, a w artykule mielismy "cywilizacje" europejska, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obarex Re: hahaha Polska typowy trzeci swiat.. IP: *.range81-157.btcentralplus.com 10.09.08, 10:59 To wszystko prawda, ale koronnym dowodem na "trzecioswiatowosc" Polski jest postawa policji i sadu I-szej instancji - ci dopiero popisali sie "bananoworepublikownoscia"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: hahaha Polska typowy trzeci swiat.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 11:28 Uh! Ależ masz kompleksy. Kumpla w Niemczech także zabrano na komisariat za otwarcie pudełka z odkurzaczem. Otworzył dlatego, że tego modelu nie było wystawionego na półce. Czy to że w jakimś sklepie w Hamburgu został tak potraktowany oznacza, że Niemcy to zaścianek Europy? A może byś tak nie uogólniała. Nie wydaje mi się aby należało obrażać cała Polskę i Polaków za to, że market real (należący do Anglików żeby było śmieszniej) źle potraktował swoja klientkę. W Anglii też się takie rzeczy zdarzają. A jakoś nikt nie nazywa Anglii zaściankiem Europy. To nie jest problem całej Polski ale poszczególnych jednostek, np. ochroniarza, który za wszelką cenę chce się wykazać przed kierownictwem. Inna sprawa to katastrofalna praca polskich sądów i tu się zgodzę, że nasze sądownictwo znacząco odbiega od norm europejskich. Ale nawet po tym nie uważam aby można było obrażać Polskę. To tak jakby powiedzieć, że cała Twoja rodzina to alkoholicy tylko dlatego, że jakiś wujek raz na imieninach za dużo wypił i źle się zachowywał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnilein Re: hahaha Polska typowy trzeci swiat.. IP: 194.45.94.* 10.09.08, 12:51 kumpel z Niemiec nie znal swoich praw albo nie umial sie porozumiec z ochrona/policja. Wlasnie niemickie prawo bardzo dobrze chroni prawa klientow i pozwala klientowi na otwarcie opakowania. Jak juz pisalam, nie do wszystkich to dotarlo i w dalszym ciagu probuje sie klientow, ktorzy swoich praw nie znaja, "naklonic" do zakupu. Jedyna "strata" dla sklepu w takim to koszt kawalka tasmy klejacej do zaklejenia opakowania lub koszt nowego opakowania, jesli klient opakowanie uszkodzil! Ta zasada oczywiscie nie dotyczy zywnosci, kremow itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: hahaha Polska typowy trzeci swiat.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 14:33 Ależ mój kolega z Hamburga znał swoje prawa konsumenta i wiedział, że wolno mu otworzyć pudełko aby sprawdzić odkurzacz ale miał pecha bo trafił na ochroniarza-buraka takiego jak ten z reala. Dlatego piszę aby nie pisać jaka ta Polska zacofana na podstawie paru niekompetentnych jednostek. Bo takie jednostki zdarzają się wszędzie. W ten sposób można by napisać o zacofaniu każdego kraju na świecie i okazało by się, że właściwie nie ma cywilizacji i kultury na tej planecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xena Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: *.22-79-r.retail.telecomitalia.it 10.09.08, 10:37 Daj tlukowi troche kontroli i juz mu sie w glowce przewtaca. Ochrona i natarczywe przygladanie sie klientom w sklepach powinno byc karane. Maja kamery to niech na monitory sie gapia a nie chodza i klientom w koszyki albo gorzej, czasami do torebek zagladaja. Zwykle chamstwo i jeszcze wiele wody uplynie nim chamstwo sie nauczy gdzie jest ich miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Real wypadł u mnie z listy IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.08, 10:38 Konsekwentnie unikam takich sklepów, jak podpadnie to koniec. Z tych wielkich molochów prawie nic już nie zostało na mojej liście. Sprzęt komputerowy kupuję w małym sklepiku, jest tani i zawsze ktoś coś doradzi, żarcie to w ogóle nie problem, ubrania też. Praktycznie nie mam już pojęcia czemu służą te wielkie molochy, chyba spełniają dzisiaj rolę bazarów na które chodzi się dla zabicia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Decathlon Re: Złapana w stanikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:40 Zauważcie jak jest w sklepach decathlon-a. Tam zawsze jedna sztuka każdego artykułu jest wyeksponowana tak żeby można było to sobie obejrzeć, dotknąć i ocenić. W decathlonie nie trzeba rozrywać woreczków czy pudełek aby stwierdzić czy dany artykuł nam pasuje czy też nie. W hipermarketach tego nie ma. Tam masz wejść i w ciemno brać jak leci. A nie każdy lubi brać w ciemno. Ciekawe dlaczego autor tego artykułu nie napisał, że sklepy są zobowiązane do zaprezentowania towaru klientowi przed zakupem. jeśli na stoisku z bielizną nie było pracownika, który mógłby zrobić prezentacje majtek i staników to już problem marketu a nie klientki, która taką prezentacje przeprowadziła sobie samodzielnie. Ale jeśli markety mają ograniczoną powierzchnię a chcą mieć w sprzedaży WSZYSTKO to brakuje im miejsca na ekspozycje do tego oszczędności w zatrudnieniu więc brakuje pracowników mogących zaprezentować klientowi towar przed zakupem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: Real to najwieksza ch.nia pod sloncem. IP: *.icpnet.pl 10.09.08, 10:45 no wlasnie policja, bo to wykroczenie, powyzej 250 zł sprawe wnosi prokurator. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: none Złapana w stanikach IP: *.anonymouse.org 10.09.08, 10:47 Ej, jak to? Przecież zgodnie z ustawą mam prawo obejrzeć towar przed zakupem, bo potem nie mam możliwości jego zwrotu. I psim obowiązkiem sprzedawcy jest towar rozpakować i pozwolić mi go obejrzeć i przymierzyć. Dziwię się, że sąd wydał wyrok nie pamiętając o tym prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawcio Złapana w stanikach IP: *.osiedle.net.pl 10.09.08, 10:51 Ja jestem ciekawy kto kupuje takie otwierane pudełka przez innych , pewnie nikt, bo długo i długo stoją na półkach sklepowych ... A wy robicie z tej kobiety bohaterkę, przecież sklep ma stratę ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Złapana w stanikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:55 O czym Ty piszesz? Gdyby towar był wyeksponowany to ta pani nie musiałaby otwierać pudełek. Ale gdyby był tam pracownik sklepu w celu zaprezentowania staników i majtek. Sklep może i ma stratę ale na własne życzenie. Jest to efekt oszczędności w zatrudnianiu odpowiedniej liczby pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
bajgla Re: Złapana w stanikach 10.09.08, 23:43 Gość portalu: Pawcio napisał(a): > Ja jestem ciekawy kto kupuje takie otwierane pudełka przez innych , pewnie nikt > , > bo długo i długo stoją na półkach sklepowych ... A wy robicie z tej kobiety > bohaterkę, przecież sklep ma stratę ! Ta pani chciała kupić nie pudełko, a stanik. Staniki się mierzy, tak jak inne ubrania. Odpowiedz Link Zgłoś
patman Niska szkodliwość społeczna czynu 10.09.08, 10:54 Jakim cudem bandyci, dokonujący poważnych przestępstw są puszczani wolno ze względu na "niską szkodliwość", a drobne rzekome przestępstwo jest skazywana? Nikt mi nie wmówi, że to tylko czarna owca, bo korproracja chroni takie czarne owce - wniosek: jest odpowiedzialność zbiorowa, wszyscy sędziowie są winni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klient koniec:moja ostatnia wizyta w Realu byla 3dni temu IP: 151.193.120.* 10.09.08, 10:56 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mosquito Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: *.it-net.pl 10.09.08, 11:02 złośliwe jałopy. Wszyscy razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robik Przed sąd za rozpakowanie biustonosza IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.08, 11:03 Real to jeden z najgorszych supermarketów. W Łodzi obsługa niemiła i niekompetentna, długie kolejki do kilku czynnych kas. Nikt nic nie wie. Zdarzają się towary żywnościowe popsute (trafiłem na obślizgły ser) obrzydlistwo. Pani ze stoiska miała to gdzieś i dopiero jak postraszyłem ją normą HACAP, że nie jest przestrzegana bo sanepid nie zrobił na niej wrażenia, zdecydowała się oddać pieniądze. Masakra czułem się jak w zamierzchłej komunie nie jako klient a jako petent. Omijam już ich szerokim łukiem Odpowiedz Link Zgłoś