Dodaj do ulubionych

Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńska?

15.07.08, 14:36
Mam ogromną prośbę o poradę, która podstawówka jest bardziej
przyjazna i ma lepszy poziom nauczania. STO na Toruńskiej czy na
Krynoliny Matki Boskiej. Wyniki z testów są podobne ale dziwi mnie
fakt iż na Toruńską brakuje miejsc, ale w tym roku ukończyło ją
tylko 8 osób (wyniki szóstych klas), a na krynoliny nie ma problemu
z miejscami natomiast ukończyło szkołę w tym roku 16 osób. Poziom w
punktacji jest podobny. Na Toruńskiej brakuje jednak uczniów którzy
mają najwyższe wyniki na krynoliny jest ich 2. Może macie znajomych
w którejś ze szkół może macie porównanie. Bardzo proszę o poradę


Obserwuj wątek
    • genek_b Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 15.07.08, 16:31
      W Bydgoszczy, Gdańsku czy może Krakowie?
      Zakładam, że w Toruniu ulicy Toruńskiej
      raczej nie ma.
      • oldrena1 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 15.07.08, 16:46
        genek_b napisał:

        > W Bydgoszczy, Gdańsku czy może Krakowie?

        Jak znam życie, to miasto domyślne wink. Czyli stolyca.
    • dg77 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 16.07.08, 09:51
      Witam,

      Mam dwóch synów na Toruńskiej - 6 klasę z moich informacji skończyło
      16 uczniów(ale nie będę się spierać). Szkoła na Toruńskiej jest
      przyjazna, ucząca tolerancji, współpracująca z dziećmi i rodzicami.
      Starszy syn chodzi tam od 7 lat(teraz jest w gimnazjum), młodszy
      zaczyna od września. Ja przez 7 lat współpracy ze szkołą nie miałam
      zastrzeżeń. Nauczyciele lubią swoją pracę, ale najważniejsze jest
      to, że lubią dzieci i potrafią zachęcić je do nauki. W klasie mojego
      syna obciachem jest się nie uczyć - ale nie ma wyścigu szczurów. Syn
      chodzi do szkoły z przyjemnością, choć nauki jest dużo i wymagania
      coraz większe - ale to już gimnazjum. Szkoły na Krynoliny nie znam -
      chociaż 7 lat temu brałam ją pod uwagę - zniechęciła mnie codzienna
      msza przed lekcjami(moim zdaniem to może trwale zniechęcić 7 latka
      do kościoła) - ale jak jest teraz nie wiem.
      • ma-y Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 16.07.08, 13:57
        Przepraszam za to, że nie podałam iż chodzi mi o Warszawę.

        Bardzo dziękuję za odpowiedź dg77. Jeśli można mam jeszcze jedno
        pytanie gdzie dzieci z Toruńskiej kontynują naukę, w którym
        gimnazjum uczy się Twój syn i reszta z jego klasy.

        Jeżeli chodzi o liczbę uczniów i ich wyniki po ukończeniu 6 klasy to
        podaję linka mojego źródła. Może zaistniała pomyłka

        www.wynikiegzaminow.pl/cke_2008.jsp?id=172865_sp#
        Rozmawiałam kiedyś z jednym z ojców, który twierdził, że szkoła jest
        jego zdaniem najlepsza w okolicy ale ma WF na niskim poziomie i
        współpraca z nauczycielami różnie się układa. Czy jest w szkole
        stara sprawdzona kadra czy rotacja. Jak wygląda praca ze zdolnym
        uczniem . Wyniki egzaminów pokazują, że nie ma uczniów z najwyższym
        wynikiem z testów. Czy jest indywidualne podejście do ucznia. Czy
        szkoła rozwija jeżeli jakiś uczeń w danej dziedzinie jest b. dobry i
        czy pomaga w nauce w razie problemów. Czy nauczyciele współpracują z
        rodzicami i doradzają gdzie należy z dzieckiem popracować, w którą
        stronę go rozwinąć?
        • dg77 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 16.07.08, 14:44
          Witam
          Gimnazjum jest w tym samym budynku na parterze.
          WF - zdaniem mojego syna(zapalony piłkarz) ok - są kółka sportowe o
          różnej tematyce(w ramach świetlicy). Ja akurat na współpracę z
          nauczycielami nie narzekam(inni rodzice z klasy mojego syna tez
          nie). Kadra jest stała - ze względu na bardzo duże zainteresowanie
          szkołą w ostatnim czasie pojawiły się nowe twarze( ale "stare" nie
          odeszły). W szkole jest paru "wybitnych" uczniów - wygrane w
          ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach i szkoła bardzo wpiera
          ich rozwój. Szkoła ma bardzo indywidualne podejście, jeżeli jest
          taka potrzeba - raczej ciagnie w górę - nie pozwalając na nudę tym
          lepszym(są indywidulne konsultacje po lekcjach - w ramach czesnego
          oczywiście). Uważam, że nauczyciele bardzo dobrze znają dzieci
          (oczywiście jest to moje zdanie, na podstawie współpracy i rozmów) i
          dobrze doradzają w temacie czy przyszłej szkoły, czy tematów nad
          którymi trzeba popracować. Wszystkie moje spostrzeżenia odnoszą się
          do starszego syna - kiedy on zaczynał edukację na Toruńskiej była to
          naprawdę malutka kameralna szkoła. Teraz wszystkie młodsze klasy
          mają 18 osobowy komplet i zobaczymy jak będzie. Natomiast mogę tylko
          dodać, że szkoła jest zarządzana przez fantastycznego Dyrektora -
          dla którego szkoła jest drugą rodziną(to oczywiście 7 letnie
          obserwacje). Zna on wszystkie dzieci, zna rodziców i zawsze dla nich
          ma czas. Ja jestem bardzo zadowolona - mój syn oczywiście też i mam
          nadzieję, że tak pozostanie.
          Pozdrawiam
          • ma-y Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 16.07.08, 15:21
            Bardzo Ci dziękuję wracając jednak do Gimnazjum ... jeśli można ...
            czy większość przechodzi dalej do społecznego czy są dzieci które
            dostają się do klas językowych np. do Władysława. Nasza przygoda ze
            szkołą dopiero się zaczyna i nie wiem czy po podstawówce dalej
            będziemy chcięli kontynuować nauke w społecznej szkole.

            Wszystko wygląda bardzo zachęcająco, a do jakich Gimnazjów poszli
            koledzy syna?
            • dg77 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 16.07.08, 15:34
              Z klasy mojego syna odeszły tylko 3 osoby - do Władysława, jedna do
              Domeyki, trzecia niestety nie wiem. Dzieci z Toruńskiej w większości
              dostają się do szkól jakie sobie wybiorą - ale wiedzę mam raczej o
              liceum - ponieważ większość dzieci ze szkoły podstawowej zostaje w
              gimnazjum(oczywiście jeżeli zostanie przyjęte) - ten 3 chłopiec,
              który odszedł nie dostał się do gimnazjum na Toruńskiej.
              • ma-y Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 17.07.08, 08:58
                Faktycznie dobrze świadczy to o szkole, że dzieci chcą dalej w niej
                zostać. Wynik humanistyczny gimnazjum był w tym roku całkiem niezły
                gorzej z częścia matematyczno-przyrodniczą. (www.iar.pl/
                źródło)Faktycznie są perspektywy i to mnie cieszy. Skoro napomknęłaś
                o liceum, to które licea wybierają dzieciaki w dalszej edukacji?
                Kontynuacja nauki języka?

                • dg77 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 17.07.08, 19:57
                  Głównie Lelewel, Władek, Batory. Języki są na wysokim poziomie już w
                  podstawówce. Mój syn z wynikiem pozytywnym zdał certyfikat w BC w VI
                  klasie. Teraz szykuje się do FCE. Szkoła moim zdaniem jest bardziej
                  humanistyczna - to na podstawie klasy syna - gdzie wychowawcą jest
                  Dyrektor - Polonista - świetnie potrafiący zainteresować swoim
                  przedmiotem i wszelkimi pochodnymi.
      • dorek3 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 18.07.08, 12:07
        Ja jestem prawie zdecydowana na tę (toruńska) szkołę choć moi
        chłopcy to dopiero 5-latki. Czy mogłabyś napisać jak oceniasz
        świetlicę i wogóle kwestie opieki nad najmłodszymi dziećmi. Zdaję
        sobie sprawę że możesz na to patrzeć z dystansem z racji wieku
        starszego syna ale podziel sie i ta opinią. Właśnie najbardziej
        dręczy mnie kwestia opieki w tym początkowym okresie. Na ile te
        maluchy sa dopilnowane. Jak świtlica? Czy rzeczywiście z czystym
        sumieniem można tam zostawiać dzieci w nadzieji że może będzie to
        przechowalnia. Ja kwestia wyjścia, zajęć na dworze?
        Czy obserwujesz zjawiska "segregacji ekonomicznej", co z przemoca
        staeszych wobec młodszych?
        Będę Ci wdzięczna za każdą opinię.
        • dg77 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 18.07.08, 13:37
          Świetlicę oceniam dobrze - mój 6 letni syn idzie we wrześniu do
          zerówki - więc robiłam dużo wywiadów w tym temacie. Dla najmłodszych
          dzieci jest oddzielna świetlica - zorganizowana - nie jest to
          przechowalnia(zresztą jak starszy chodził to też było dobrze).
          Zdecydowałm się na zerówkę w szkole, pomimo, że młodszy chodził do
          naprawdę fajnego przedszkola(w którym jest zerówka). Jedyny
          mankament to dowożone posiłki - ale Pani pilnuje zjedzenia (i
          podobno dzieci jedzą). Ja zjawiska segregacji nie widzę - wiadomo,
          że chodzą tam dzieci rodziców, których stac na czesne 800zł - ale
          nie jest to jakaś straszna kwota - zreszta odchodzi dużo wydatków na
          zajęcia dodatkowe, które szkoła realizuje w ramach czesnego. Temat
          przemocy nie istnieje - śmiejemy się, że maluchy zamęczaja
          gimnazjalistów na przerwach (nigdy odwrotnie). Dzieci w szkole są
          bardzo dobrze pilnowane, w szkole podstawowej śmiałam się, że z
          każdego, nawet małego problemu robi się pogadanki, rozmawia z
          rodzicami - ale teraz w gimnazjum widzę pozytywne tego skutki. W
          wieku kiedy nastolatkom "odbija" - klasa zachowuje się idealnie
          (piszę o starszym)- nie ma kłótni, bójek, wyzwisk, itp.

          Pozdrawiam,
          • ma-y Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 28.07.08, 22:06
            Przepraszam, że tak długo tu nie zaglądałam ale niestety
            przeciwności losu nie pozwoliły. Bardzo dziękuję dg77. Moje dziecie
            też ma 5 lat i mam nadzieję, że spotkamy się na pierwszym dzwonku na
            w STO na Toruńskiej
          • dorek3 do dg77 26.09.08, 22:23
            Mam nadzieję, że zajrzysz jeszcze do tego wątkku.
            Jestem bardzo ciekawa Twoich opinii i wrażeń po pierwszym miesiącu szkoły. Szczególnie chodzi mi o zerówkę, ale napisz jak najwiecej.

            Pozdrawiam
            Dorota
            • kaarmelka Re: do dg77 22.10.08, 10:09
              Ja również jestem ciekawa pierwszych wrażeń z tej szkoły, zarówno rodziców, jak
              i uczniów zerówki i pierwszej klasy.

              Pozdrawiam,

              • dg77 Re: do dg77 28.10.08, 14:56
                Witam serdecznie,

                Mamy już prawie 2 miesiące zerówki za sobą - ciężki był pierwszy
                tydzień(trochę płaczu), ale teraz jest jak to mówi mój syn "extra".
                Przeraziła mnie trochę ilość dzieci (po 18), w porównaniu z
                początkami starszego syna 7 lat temu - to dziki tłum. Ale sa dobrze
                zorganizowani. Maluchy mają "przedszkolne" zajęcia - tzn, nie
                dotyczą ich dzwonki, maja małe ławeczki, ustawione w kole i całe
                mnóstwo zajęć dodatkowych w ramach świetlicy(oddzielna świetlica dla
                dzieci 0-II) - kółko nauki gier planszowych, papieroplastyka, kółko
                teatralne, kółko naukowe, sportowe, korektywa, szachy i sztuki walki
                (dwa ostatnie odpłatne - 150 zł semestr) - wymieniam tylko te kółka
                na które chodzi mój syn. Obiady są dowożone, ale muszą być dobre, bo
                dzieci je zjadają - mój niejadek też(ostatnio zjadł nawet krokiety -
                pierwszy raz w życiu). Byli już w teatrze, w Puszczy Kampinowskiej i
                wspólnie z resztą szkoły w czynie społecznym razem z dziećmi
                malowaliśmy płotsmile). Wychowawczyni z zerówki jest cudowną, pełną
                ciepła osobą - uwielbianą przez dzieci. To tyle - trochę się
                baliśmy, ale jest całkiem nieźle.

                Pozdrawiam,
                • dorek3 Re: do dg77 28.10.08, 19:55
                  Dzięki za Twój wpis. Bardzo się cieszę, że tu zaglądasz. Napisałam do Ciebie również na pocztę gazetową.
                  Poza ławeczkami czy sale zerówki są takie bardziej przedszkolne-wykładzina, zabawki itp.
                  Czy te obiady dla najmłodszych klas są wydawane w tym samym czasie co dla reszty. Czy ktoś pomaga maluchom (nie myślę broń boże o podkarmianiu tylko np. o przyniesieniu talerza)?
                  Czy wychowawczyni z zerówki prowadzi dalej swoją klasę ?
                  W świetlicy zostawiasz synka do końca?
                  Ciekawa jestem jak radzisz sobie z logistyką. Ile zajmuje Ci dowiezienie (skąd?). Ja mieszkam na starym Tarchominie i mnie przedarcie do Modlińskiej zabiera pół godziny. Nie umiem na razie wyobrazić sobie dowiezienia dzieci na ósmą po śniadaniu. Chyba ze wstaną o szóstej.
                  • dg77 Re: do dg77 29.10.08, 10:04
                    Witam serdecznie,

                    W klasie zerówkowej jest i wykładzina i całe mnóstwo zabawek,
                    dodatkowo na korytarzu jest miekki dywan, kanapy i fotele. Dzieci z
                    zerówki jedzą obiad w swojej klasie same z panią i pani pilnuje
                    zjedzenia posiłków(ale nie karmi)- posiłek każde dziecko dostaje od
                    pani do swojej ławeczki(rodzice przynoszą plastikowe podkładki).
                    Obowiązkowo idą z pania myć rączki przed II śniadaniem i przed
                    obiadem. Mój synek jest w świetlicy do 17:00(czynna do 17:30) - i o
                    tej porze jest sporo dzieci zerówkowych. Pani od zerówki do tej pory
                    prowadziła tylko zerówkę, ale w związku z wprowadzeniem reformy jest
                    możliwość że będzie prowadziła dzieci do III klasy(ale pewności nie
                    mam). Ja ciuchutko liczę, że zerówkę przejmie pan Marek z klasy III
                    (świetny nauczyciel) Logistyka straszna, mieszkam w okolicy
                    Głębockiej i dojazd do szkoły zajmuje mi od 15 do 30 minut w
                    zależności od korków. Śniadanie rano jest skromne i szybkie -
                    bułeczka mleczna i kakao - ale w szkole pilnują zjedzenia drugiego
                    śniadania o 9:30 i zawsze daje coś obfitego. Niestety z poczty
                    gazetowej w pracy nie korzystam, a w domu ciężko dostać się do
                    komputera - starszy synsmile)
                    Pozdrawiam serdecznie
                    • dorek3 Re: do dg77 29.10.08, 11:23
                      Jak dobrze mieć takie źródło informacji. Wielkie dzięki. Dzięki temu co piszesz powoli zaczyma mniej się bać.
                      Gdybyś mogła się do mnie odezwać na priv (sierakowska.dorota@gmail.com) to mogłybyśmy niezaśmiecać forum. Oczywi scie o ile jeszcze Ci się chce pisać na ten temat.
                      Chodzą jakieś słuchy ja to ma być w przyszłym roku z nowymi klasami 0/I? Ponoć szkoła przejmuje tylko jedną dużą sale zamiast całego korytarza.
                      • kiranna Re: do dg77 30.10.08, 10:01
                        prosze, "zasmiecajcie" forum dalej, bo pewnie niejeden rodzic czyta
                        ten watek z zainteresowaniem smile ja takze i bardzo chetnie dowiem sie
                        wiecej na temat organizacji zycia w takiej szkole, choc na torunska
                        akurat mialabym daleko. dzieki wam serdeczne za te informacje.

                        u nas sytuacja wyglada nastepujaco - obecnie mieszkamy za granica,
                        dziecko dwujezyczne, po polsku porozumiewa sie, ale na pewno nie na
                        etapie swoich rowiesnikow (w styczniu skonczy 6 lat), ma tez lekki
                        akcent. mowic chce bardzo, ale z racji miejsca zamieszkania, ma maly
                        kontakt z j.polskim - glownie przez tv, telefon, ksiazeczki, w
                        rozmowie ze mna oraz przez dwumiesieczne wakacje w kraju.
                        do przedszkola chodzi od 3 lat, gdzie ma rowniez zajecia w jezyku
                        angielskim, zna kilka piosenek, alfabet, podstawowe zwroty i slowka,
                        liczy do 50.
                        z powodow rodzinnych byc moze zdecydujemy sie na przyjazd do polski
                        na jakis czas i tu mam do was pytanie - czy takie dwujezyczne
                        dziecko z dosc salbym polskim daloby sobie rade w szkole panstwowej
                        lub spolecznej? na poczatku mogloby byc trudno sad czy sa tam dzieci
                        w podobnej sytuacji? jak z tolerancja? jaki jest stosunek
                        nauczycieli do takich dzieci, czy moga poswiecic mu troche wiecej
                        uwagi, gdy zajdzie koniecznosc?
                        w tutejszym przedszkolu 6 latki same przynosza sobie jedzenie, myja
                        rece i zeby, chodza do toalety, wiec z tym problemu nie bedzie. syn
                        jest uwazany za zdolne dziecko, dobrze ulozone, szybko uczace sie, a
                        co najwazniejsze ma ku temu checi. boje sie to zaprzepascic, gdyby
                        okazalo sie, ze nie radzi sobie z nauka w polskiej szkole.

                        u nas ewentualnie w gre wchodzilyby szkoly w rejonie mokotowa,
                        wilanowa. czy mozecie polecic jakas w tych okolicach? jak ksztaltuja
                        sie ceny?
                        pytan mam wiele, gdyz wyjechalam z kraju kilkanascie lat temu i
                        praktycznie stracilam kontakt ze znajomymi, majacymi dzieci. jedynym
                        zrodlem informacji jest dla mnie internet na dzien dzisiejszy,
                        dlatego wdzieczna bede za kazda opinie.
                        dzieki za linka z wynikami egzaminow - bardzo mi sie przydal smile
                        • kiranna Re: do dg77 30.10.08, 13:15
                          zapomnialam dodac, ze angielski jest wykladany w przedszkolu jako
                          jezyk obcy. dziecko jest dwujezyczne polsko-tureckie, z tureckim
                          jako jezykiem dominujacym i tym posluguje sie na rowni z
                          rownolatkami. lektorka zwrocila uwage, ze syn ma dryg do nauki
                          jezykow obcych, wiec sadze, ze i polskiego nauczy sie kiedys dobrze.
                          poczatki w polskiej szkole jednak moga byc trudne, jesli trafi na
                          zbyt wymagajacego lub niedoswiadczonego w pracy z dwujezycznymi
                          dziecmi nauczyciela i tego sie najbardziej obawiam.
                          moze ktos juz przerabial ten problem i moze cos podpowiedziec z
                          wlasnego doswiadczenia? z gory dziekuje smile
                      • azyli Re: do dg77 30.10.08, 12:42
                        Ja tez proszę o dalsze informacje i rozwijanie wątku. Pewnie przyda sie to wielu
                        rodzicom. Ja przynajmniej jestem zainteresowana, mimo ze mój syn ma 4 lata dopiero.
                        • dorek3 Re: do dg77 30.10.08, 14:55
                          Nie chcę Cię martwić ale ja swoje dzieci na listy do szkoły na Toruńskiej i jeszcze innej niepublicznej zapisałam gdy mieli właśnie 4 lata czyli rok temu. W obydwu szkołach listy na najbliższe dwa lata są juz zamknięte choć pewnie jeszcze nastapią przetasowania.
    • krolinakowalska Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 30.09.14, 18:27
      Witam. Jeśli chodzi o poziom matematyki nie jest on w naszej opinii najlepszy. Nasze dziecko przenieśliśmy do innej szkoły.
      • dorek3 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 08.10.14, 14:06
        Napisz proszę jakiej.
    • am-m3 Re: Która podstawówka społ. Krynoliny czy Toruńsk 13.10.17, 23:30
      Ja polecam Szkole Podstawową na Krynoliny.
      To jest jedna z lepszych szkół po tej stronie Wisły.
      Indywidualne podejście do ucznia, wysokie miejsca w rankingach i otwarta rada pedagogiczna.
      Szkoła z klasa, rodzinna.
      Jest dużo zajęć dodatkowych: matematyka, szachy, angielski, basen od pierwszej klasy, plastyka, sks'y, kółko teatralne itd.
      I to nie jest żadna reklama. Moje dziecko chodzi do tej szkoły i jesteśmy naprawdę zadowoleni.
      To, że jest szkoła katolicką to nie oznacza, że dzieci maja jakoś więcej religii niż w szkołach państwowych.
      Standard 2 godziny w tygodniu. Rano b. krótka modlitwa.

      Naprawdę polecam z pełną odpowiedzialnością.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka