Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc załamanej matce chorego dziecka

01.10.09, 13:18
Mój list nie bedzie całkiem miły siły brak i słów jakie płyną w
moim sercu.Jakoś było to w maju tego roku napisałam na służbowe
maile do posłów z prośbą o pomoc co mam zrobic w mojej
sytuacji,jedyną osobą zainteresowaną była poseł Gęsicka, która i tak
na chęciach skończyła. Pytam się teraz publicznie co ja mam zrobic .
Otóż mój synek, który ma 5 lat choruję od 3miesiąca życia na astmę
oskrzelową orzaz alergie i tak do przykładu w tym miesiącu ma 3 raz
atak i jest 3 raz na antybiotykoterapii. Mam oczywiście orzeczenie o
jego niepełnosprawności i zasiłek rodzinny 681zł miesięcznie. Z tego
muszę dziecko ubrać, wyżywić oraz lekarstwa wykupić, opłaty zrobić
oraz siebie ubrać wyżywić i nie wspominając powinnam również się
leczyć lecz jak. W 2008r. złożyłam jak zawsze wniosek do
Orzecznictwa o ustalenie niepełnosprawności syna w Powiatowym
Centrum Orzekania o Niepełnosprawności i po komisji lekarskiej na
której był Psycholog oraz lekarz pierwszego kontaktu (zaznaczam
niespecjalista) orzekła iż dziecko moje wtedy 3,5roczne nie wymaga
stałej opieki i tylko miałam ptk.8na tak z czego należało mi się
tylko 153zł i z mojej wiedzy jaką posiadam wynikało to że lekarz
miał taki kaprys nagrodę wtedy otrzymał za odrzucenie itp.Oczywiście
odwołałam się od tej decyzji, trwało to rok i pare dni. Sprawa swój
finał znalazła w Sądzie w Poznaniu. Biegli sądowi w składzie
pulmunolog, alergolog oraz psycholog orzekli jednogłośnie iż moje
dziecko wymaga stałej opieki i potocznie nie wyobrazają sobie aby
3,5 letni chłopiec sam sobie aplikował leki kiedy ma ataki duszności
oraz na antybiotykoterapii. Sąd w składzie SSR orzekł iż ptk.7
równiez nalezy sie mi jako matce, poniewaz syn wymaga całodobowej
opieki.Wyrok odebrałam po uprawomocnieniu chyba 21lutego tego
roku.Kiedy miałam wszystkie dokumenty udałam się do GOPS w Wągrowcu
z wnioskiem o spłate świadczenia pielegnacyjnego od 4lutego 2008r do
31.01.2009r, ponieważ za luty2009r otrzymałam i otrzymuje do dzis na
bierząco. Z GOPS otrzymałam negatywną decyzje o spłacie , ponieważ
takowy wniosek o świadczenie pielęgnacyjne miałam niby złożyc już w
dniu 4.02.2008r.Z jakiej racji jak wtedy z pierwotnej decyzji nie
nalezało mi sie takie świadczenie a pracownik, u którego składałam
wniosek o 153zl czyli dodatek pilęgnacyjny nie poinformował mnie
wtedy że ja muszę również złożyć wniosek równo z odwołaniem,
uzasadniając później iż to moja wina.
Jestem załamana walcze o spłate do dzis i mam nikłe szanse nawet
Ministerstwo Pracy i Polityki społecznej poinformowało mnie że
spłata mi się nie należy.
Pytam się dlaczego z widzi mi się lekarza pierwszego kontaktu ,
który mi odrzucił bo mu się tak podobało.
Te pieniążki nalezały mi się na syna , leczenie kosztuje żyłam
cały rok za 153zł pożyczałam gdzie tylko mogłam a pieniądze gdzie
Sąd uznał że mi się nalezą nie mam szans na ich otrzymanie co ja mam
zrobić.
Długi do dziś oddaja to jest około 5000zł jak ja mam wywalczyc
pieniądze, które nalezą się mojemu dziecku. Psychicznie siadłam bo
ilez można udawadniać stan faktyczny. Wójt i Kierowniczka GOPS jak
również Ich pracownicy traktują mnie jak jakąś zmore idiotkę
twierdzą że ja wymyślam itp.
Co to ma być .Pisałam kiedys do Premiera żadnej pomocy co ja mam
sobie życie odebrać i mojemu dziecku bo dla nas nie ma miejsca na
życie w Polsce, wszystko dałabym aby dziecko było zdrowe i poszłabym
do pracy by móc jakoś normalnie żyć, lecz choroba syna nie jest
zależna od mnie robie wszystko by Jaś był zdrowy, lecz w tej chwili
chce dla mnie i Jaśka EUTANAZJI
PROSZĘ O POMOC W ODZYSKANIU NALEZNYCH MI I MOJEMU DZIECKU PIENIĘDZY
Z wyrazami szacunku Alicja Biskup
alicja.biskup@op.pl
Obserwuj wątek
    • anna.k777 Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 13:42
      Alicjo napisałam na skrzynkę pocztową,daj znać potem mi.
      • nioma Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 13:54
        a ojciec dziecka? alimenty, renta?
        a praca? jaks babcia czy sasiadka nie moze z dzieckiem posiedziec?
        • zuzka771 nioma 01.10.09, 15:33
          jak się mają alimenty, ojciec i babka do odzyskania pieniędzy?
          • nioma Re: nioma 01.10.09, 17:14
            nijak
            chodzilo mi o pieniadze na zycie, zeby bylo na leki i podstawowe potrzeby.
            zrozumialam z wypowiedzi, ze na to nie ma, skoro jest mowa o eutanazji. ale moze
            zle zrozumialam
          • ewe_g Re: nioma 01.10.09, 17:35
            zuzka771 napisała:

            > jak się mają alimenty, ojciec i babka do odzyskania pieniędzy?

            Przepraszam, ale ja mam wrażenie, że załamana mama skupiła się na tym, żeby się
            sadzić, odzyskiwać pieniądze (podatników), apelować do ministrów i posłów, żeby
            jej dziecko utrzymali, a nie pisze nic o tym jak ona sama stara się poprawić
            swoja sytuację materialna. Astma to nie koniec życia i ja nie rozumiem dlaczego
            mama nie skupi się na dorobieniu, zamiast na "walkę z wiatrakami" Dzieci chore
            na astmę chodzą do przedszkola i to nie jest nic niesamowitego. A szantaż o
            eutanazji... jakoś do mnie nie dociera.
            Więc uważam, że pytanie niomy jest jak najwłaściwsze.
            • alicja25100 Re: nioma 01.10.09, 17:51
              dzieki za osądzenie nie znacie mnie nie macie pojecia co ja robie i
              sama płace podatki nikogo nie oszukuje nie naciagam załuje że wogle
              pokusiłam sie o to formum liczyłam na pokierowanie dzieki za
              wszystko pa
              • ewe_g Re: nioma 01.10.09, 18:00
                Słuchaj nie osądzam Cie tylko pokazuje co można wywnioskować z Twojego posta.
                Chwali Ci się, że chcesz pomóc innym dzieciom, ale chyba nic się nie stanie jak
                powiesz również o tym jak sama starasz się sobie pomóc.
                Przepraszam Cię, ale ja po przeczytaniu tych dwóch postów nadal nie wiem czego
                potrzebujesz, natomiast znam już sprawę walki o świadczenia. I nie bardzo wiem,
                czy Ty od mam oczekujesz, że powiedzą Ci jak walczyć z sądami??????? Lub
                wójtem?????
            • zuzka771 ewe_g 01.10.09, 18:32
              Odniosłam takie wrażenie jak i ty, tym bardziej, że autorka o taką
              pomoc prosiła. Pyta nas, jak te pieniądze odzyskać, a sama wie,
              kiedy popełniła błąd i na czym polegał. Powinna tez wiedzieć, że
              pieniędzy tych nie odzyska, bo się nie należą, bo w stosownym czasie
              nie złożyła stosownego pisma, że się odwołuje od decyzji. Ja nie
              wiem, czy pracownik MOPS/GOPS powiniem/ma obowiązek poinformować czy
              nie.
              Świadczenie otrzymuje się wtedy, gdy dziecko nie jest zdolne do
              realizowania nauki w szkole czy przedszkolu. Tak więc albo mama
              będzie pobierać świadczenie i dziecko pobierać naukę w domu albo
              dziecko pójdzie do przedszkola/szkoły i mama straci prawo do tego
              świadczenia.
              Nie widzę powodu, by skupiać się nad tym, czy jest ojciec dziecka,
              czy są alimenty i co powinna robić matka, by mieć większe dochody.
              Kobieta zapytała się, czy ktoś potrafi jej pomóc odzyskać pieniądze.
              Jeśli nikt nie potrafi to może lepiej nic nie pisać lub napisać, że
              nie potrafi pomóc, niż doszukiwać się czegoś, szantażu, litości - bo
              jeszcze o to autorka postu nie prosi.
              • ewe_g Re: ewe_g 01.10.09, 19:19
                Powiedzmy, ze to o eutanazji jest wymowne. Więc się zastanawiam, czy nie lepiej
                zając się pozyskaniem nowych pieniędzy, zamiast walczyć o sprawę beznadziejną
                Ale z innej beczki- nie korzystam z zasiłków, ale zaskoczyło mnie, że od tych
                zasiłków trzeba jeszcze opłacać podatki. Jeśli tak to w jaki sposób? Czy to jest
                traktowane jako dochód?
                • magas1169 Re: ewe_g 01.10.09, 19:40
                  Zasiłki są nieopodatkowane.
                  • alicja25100 Re: ewe_g 01.10.09, 22:15
                    Pisze to do wszystkich którzy wypowiedzieli sie w mojej sprawie
                    Bardzo przykro mi że czytam niektóre takie wypowiedzi wiem doskonale
                    że z astmą mozna żyć i licze na to że nastąpi recesja choroby u
                    Jasia jaknajszybciej oddałabym wszystko za przeproszeniem mam gdzies
                    te zasiłki i wolałabym iść do pracy mam zdorwe ręce nogi i umysł i
                    chętnie zapracuje na wszysko ale na dzień dzisiejszy nie mam jak,
                    poza tym mieszkam z mamą i bratem którzy równiesz są chorzy mama ma
                    cukrzyce nadciśnienie itp poza tym ma juz swój wiek a brat z kolei
                    jest po bardzo ciężkiej chorobie Ziarnica złośliwa Typu IVB jest po
                    ciężkiej radio i chemioterapii oraz po przeszczepie szpiku jak i
                    licznych oeracjach i nie mam z kim małego zostawić pod opieka abym
                    mogła iść do pracy rok temu próbowałam zapisac go do przedszkola
                    lecz nie została wyrażona zgoda zarówno przez lekarza jak i dyrekcje
                    mieszkam na wsi gdzie cholernie trudno wydostac się z niej nawet do
                    lekarza z powodu braku dojazdu nie korzystam z zapomogi nie pisze
                    pism z blaganiami do GOPS z prośbą o pomoc bo nie chce złotówki chce
                    odzyskac pieniadze które mi sie nalezą i Pytam sie po raz kolejny
                    jak to pracownik nie ma obowiązku poinformowania mnie co ja musze
                    zrobic w danej sytuacji to po co on tam siedzi a skąd ja mam
                    wiedziec że wniosek musze złożyc mimo że z pierwotnego orzeczenia
                    nie nalezy mi sie takie świadczenie co ja jasnowidz nie siedze w
                    opiece i nie musze wiedziec choćby wywiesili informacje ze tak
                    nalezy postępowac a nie wine zwalac na matki które maja problemy i
                    codziennie musza sie z nimi borykac i dlatego bede walczyc tyle ile
                    starczy mi sił a o EUTANAZJI napisałam dlatego że po co my mamy życ
                    jak sie Nas traktuje jak za przeproseniem śmieci zajmuje sie troche
                    naukowo tym jak ludzie z różnymi problemmi są potraktowani i może
                    kiedyś napiszę o tym pracę doktorską poza tym była jedna wypowiedz
                    na temat jak dziecko nie moze isć do szkoły to matka otrzymuje takie
                    świadczenie i nauka w domu to kompletna bzdura jeżeli dziecko
                    musiałoby np wyjechać do szkoły poza miejscem zamieszkania na dłużej
                    niż 5dni by pobierac nauke to wtedy traci a jezeli chodzi do szkoły
                    i ma orzeczenie to nic nie traci i ma jeszcze dodatek na dziecko
                    uczące sie oraz ewentualnie dojazdy
                    Obecnie na studiach zajmuje sie między innymi różnymi Patologiami
                    wszyscy trąbią że tyle i tyle jest ale nikt z Rządzących ludzi z
                    instytucji nie robi nic by było tego mniej mało tego jak sie coś
                    dzieje okazuje sie na samym koncu po tragedi przykład Róża koło
                    Szamotuł nie można tego było rozwiązać bez traumy rodziców i
                    rodziców zastępczych do Rządu obecnego poprzedniego aż od 1990r mam
                    wiele pretensji i myślę uzasadnionych po roku 89 pojawił się w
                    Polsce tzw SYNDROM 3B dlaczego nikt nie potrafił nad tym zapanowac
                    rozwiązac tego ale po co wazne że Oni mają portwele pełne miedzy
                    innymi nagrody sobie przyznali na koniec roku i to Pan Chlebowski a
                    sumy co sie nam nie śniło i co zgadzacie sie z tym chyba tak bo nie
                    słyszałam żeby kobiety matki walczyły o swoje prawa a to że na
                    koniec sierpnia dzieci wysylaly kartki z domu do Premiera bo na
                    wakacje ich rodziców nie stać bo otrzymują 681zł i między innymi
                    napisałam na tym forum po to żeby to zmienić zawalczyc o to co sie
                    nam należyjak to powiedział ktoś"... chcieliście Demokracji to ją
                    macie..." lecz ja dziekuje za to Państwo i demokracje każde Państwo
                    inne sie z nas śmieje połowa francuzów nie wie gdzie Polska sie
                    znajduje szok i wstyd między innymi za Nas moje drogie matki bo nie
                    potrafimy walczyc o swoje
                    • ewe_g Re: ewe_g 02.10.09, 12:28
                      Droga Alu
                      Po pierwsze: eutanazja nie jest sposobem na brak celu w życiu!!! To ma być
                      sposób na godna śmierć osób nieuleczalnie chorych,cierpiących okropne katusze,
                      dla których każdy dzień jest cierpieniem fizycznym.
                      Po drugie: doszukiwanie się odpowiedzialności w innych za własne błędy nie jest
                      ładne, ale bardzo wygodne.
                      Po trzecie: postawa roszczeniowa do niczego nie doprowadza tylko do zgorzknienia
                      i zamienienia się w marudną babę.
                      Po czwarte: politycy niech się zajmą pilnowaniem budżetu, bo jak narzazie mnie
                      szlag trafia kiedy słyszę o kolejnych sztywnych wydatkach zapisanych przez rządy
                      "solidarne", które wyciągną pieniądze z tych co juz pracują.
                      A z nagrody polityków dziecka nie wyżywisz, tylko jeszcze bardziej rozgoryczona
                      będziesz jak dostaniesz grosza. Zostań politykiem, nagrody będą.
                      Jeśli czujesz się pokrzywdzona, bo złamano Twoje prawo pisz do Rzecznika Praw
                      Obywatelskich Obecny Kochanowski się nazywa.
                      Po piąte ta Francja, którą tak się zachwycasz to kraj socjalistów, żyjących na
                      coraz większe kredyty, Metoda na życie coraz większa dziura budżetowa, a jak nie
                      to rozróba. Płatne autostrady, młodzi pracy nie maja, ale się śmieją, bo się za
                      mądrych uważają- chociaż od takiej mądrości uchowaj nas Panie.
                      I po szóste: Każdy choć raz w życiu traci pieniądze nie ze swojej winy . My
                      właśnie straciliśmy z powodu kryzysu. Premia, która stanowiła całkiem spory
                      zastrzyk gotówki w budżecie przepadła i jak myślisz, kogo o to obwiniać. Należy
                      się, bo zarobiona, a nie ma...
        • adasimama Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 15:34
          Droga Alicjo ja również mam dzieci z takowymi orzeczeniami tyle ze na inne
          choroby wiem z własnego doświadczenia że co roku jak tylko mi się kończy takowe
          orzeczenie składam stosowne dokumenty w MOPR itd aby nie tracić płynności czyli
          mieć wypłacone zaległe świadczenie czy też zasiłek pielęgnacyjny muszę przynosić
          z Komisji tam gdzie składam dokumenty na komisję zaświadczenie o fakcie złożenia
          takich dokumentów wtedy to po uzyskaniu dalszego orzeczenia MOPR mi nad płaca
          utracony zasiłek.Wiem od urzędniczki z MOPR iz bez tego zaświadczenia nie
          dostane nadpłaty.I za każdym razem pytają mnie czy będę się odwoływać jak tak
          wypisuje się dodatkowy dokument i wtedy nalezy się nadpłata.Trzymaj się kobieto
          nie daj sie urzędom i walcz choćby przez sąd.
          • alicja25100 Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 15:42
            miałam takowe zaświadczenie wszystkie dokumenty poniewaz nie robiłam
            tego pierwszy raz ale oni twierdza ze nie nalezy mi sie
            • adasimama Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 15:46
              Jeżeli dostali zaświadczenie to musza nadpłacić ...teraz tylko trzeba się
              dowiedzieć czy za cały okres czy tylko za jakąś część wiem że nie które zasilki
              MOPR nadpłaca tylko do 3 miesięcy wstecz.Trzeba było by sie zapytać dokładnie w
              MOPR jutro rano dopytam moją socjalną.No a może mamy tu jakiegoś pracownika
              MOPRu to wtedy będą wiadomości z pierwszej ręki.smile
            • bj32 Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 16:17
              Pytanie, czy wcześniej miałaś świadczenie przyznane i czy po komisji
              składałaś wnioski o zasiłki wszelakie i świadczenie też. Bo to
              istotne.

              I druga rzecz - nie sądzę, żebyś dostała odsetki, nawet gdyby okazało
              się, że zwrot za te wszystkie miesiące się należy...

              Trochę szkoda, że zaczęłaś załatwianie spraw od "najwyższej władzy".
              Teraz ciężko będzie się odwołać gdzieś wyżej...

              Napisz, co z ojcem synka?
              I jeśli potrzebujesz jeszcze jakiejś pomocy, to również...
              • alicja25100 Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 17:33
                ja nie zaczełam odwoływać się od najwyższej władzy to że wczoraj w
                nocy to napisałam to juz moja ostatnia deska ratunku
                po pierwsze prosze zaczac czytac ze zrozumianiem
                w 2008 4 lutego zlozylam kolejny wniosek do orzecznictwa na komisje
                komisja byla w kwietniu i otrzymalam ptk8 czyli 153zł
                na drugi dzien do gminy złożyc wnioski i osobie która przyjmowala
                moje wnioski poinformowalam ja ze odwoluje sie od orzeczenia bo nie
                mam ptk 7 ona wzruszyla ramionami i tyle ja sie odwolywalam i trwalo
                to rok sad orzekl ze sie nalezy i gdy mialam wszyskie dok poszlam
                znow zlozyc wniosek o swiadczenie na bierzaco oraz o splate poniewaz
                sedzia poinformowal mnie ze splaca mnie bo to nie moja wina ze
                lekarz orzekl wczesniej tak i to jest tak jak z rentami
                a w gminie okazalo sie ze nie splaca poniewaz ja jak sie zaczelam
                odwolywac to juz powinnam zlozyc wniosek az zaniemówiłam zapytalam
                sie dlaczego mnie nikt nie poinformowal o tym a one ze to moja wina
                malo tego pracownik do mnie dzwonil czesto i za kazdym razem mowilam
                ze sprawa w toku to nadal nie otworzyla gęby ze musze jakis wniosek
                zlozyc choci mi o to jak oni traktuja petentów ja mam odwage jeszcze
                zawalczyc ale gro matek nie jestem osoba wykształconą pomagam innym
                i szlak mnie trafia na to jezeli gmina nie ma splacic mi to kto
                lekarza mam pozwac ze byl nie kompetentny orzecznictwo kogo ja sie
                odwolalam od tego do województwa odrzucili bo nie zlozylam wniosku
                podtrzymali i od tego do Sadu gzie dostalam ze przedawnilam o jeden
                dzien a to bzdura
                wojt sie smieje i mowi ze mam juz sobie dać spokój i że św. Piotr
                jak umrzemy powie kto miał racje
                pytam sie czy to jest normalne co mi po śmierci ja jestem tu żyje i
                mój Jaś równiez
                a z ojcem dzieckam jestem bo pewnie wszystkie Was dręczy to
                potrzebuje pomocy w różnych dziedzinach bo pomagam innym poza tym
                wkrótce bede dyplomowanym Pedagogiem ze specjalności Promocja
                Zdrowia z arteterapią i socjoterapią
                otóż 2 km w kolejnej wiosce jest szkola podstawowa wiejska i ma
                98uczniów w tym 75% dzieci są z rodzin biednych z różnymi
                patologiami i jak moge to chodzę z dzieciakami lekcje odrabiać
                prosiłam Wójta o otworzenie świetlicy dla dzieciaków to odpowiedz
                była nie i koniec a jest na wsi miejsce i sa warunki i to stoi i
                niszczeje i z Panią od religii chcemy dla klas V i VI zorganizowac
                wycieczke w Maju do Krakowa za darmo dla dzieci bo nie mają skąd i
                szukamy sponsorów itp lecz musimy przygotować kosztorys i wszystko
                inne a potem szukac sponsowrów Pani ta podjedzie do mnie za tydzien
                i bedziemy starały dac usmiech choc przez chwile tym dzieciaka
                • bj32 Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 17:53
                  Ja spróbuje się dowiedzieć, co jeszcze można zrobić...

                  Jesteś z ojcem dziecka... Czy on nie pracuje? Macie chyba jakieś
                  dochody oprócz zasiłków?

                  Pomagać to bardzo szlachetne i pochwalam, ale jeść też coś trzeba...
                  Nie masz możliwości się zatrudnić? Czy coś?

                  A z tym kosztorysem to poszukajcie kogoś, kto się na tym zna i Wam
                  podpowie. Papierologia stosowana to u nas dramat. Lepiej brać się za
                  to teraz, bo jak zaczną odrzucać z braku duperela, to może potrwać do
                  kolejnego grudnia...
    • bj32 Wklejone przez moderatora: 01.10.09, 16:29
      alicja25100 01.10.09, 14:57

      Bszukam dobrych ludzi którzy podarują mi ubranka dla mojego
      5letniego
      synka obuwie rozmiar32 zabawki cokolwiek błagam syn jest chory na
      astmę i alergie czesto ma ataki więc do pracy nie mogę pość mało
      tego z dnia na dzień zaczynam walczyć sama z sobą, ponieważ brak mi
      sił i wiary ze bedzie kiedys normalnie

      naszaheidi 01.10.09, 15:49
      Na jaki rozm,ubrania,bo but widze spory.Syn moj starszy o rok,ale
      nosi 28r.
      Gdzie mieszkacie?

      To jak on pójdzie za rok do zerówki?

      zebra12 01.10.09, 16:20
      Szczerze mówiąc to dziwne. Albo przesadzasz, albo ma źle ustawione
      leczenie. Ataki nie powinny się powtarzać, gdy ma dobrze ustawione
      leczenie. Sama mam astmę i silną alergię od dziecka. Odkąd biorę lei
      na astmę nie miałam ani jednego ataku. Z astmą się żyje! To już duży
      chłopiec, który mógłby już chodzić do zerówki.
      Idź z nim do porządnego lekarza, dobierzcie leki, daj mu trochę
      samodzielności i idź do pracy!
      Ubraniowo nie mogę pomóc, bo mam 3 córki...
      • alicja25100 Re: Wklejone przez moderatora: 01.10.09, 17:45
        ma 32 nic na to nie poradze a rozmiar nosi dla dzieci na lat 7-8 do
        zerówki idzie za rok normalnie jak wszyscy a on bierze leki i to
        zajsilniejsze
        singular5mg codziennie
        pulnicort 0,50mg do inhalacji
        dexaven
        encorton 5mg
        berodual 10 kropli do inhalacji to normalnie a jak ma oskrzela
        zaatakowane to dawka razy dwa
        wziewy flixotide 2 razy 2
        serevent
        cleratine 5ml
        rothadin
        a ile na odpornosc szok i lecze go u specjalisty i to nie jednego i
        z dobrom renomo syn ma alergie na kurz wilgoc itp a mieszkam tu
        gdzie mieszkam i wilgoc jest dopóki nie wyprowadze sie to tak bedzie
        ale z pomocą innych remontuje mieszkanie i mam nadzieje ze nie
        bedzie chorowal
    • bj32 Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 19:40
      Wiem już wszystko:
      czyli - jak mówiłam i jak mówią urzędnicy: nic się nie należy i nie
      da się odzyskać, bo nie było złożonego wniosku o świadczenie. I nawet
      nie ma się o co czepiać urzędnika GOPSu, albowiem nie ma obowiązku
      informować. to zainteresowany ma wiedzieć. I tyle.
      Nie pomoże Gęsicka, nie pomoże nikt.

      Straszenie polityków, urzędników i całego świata samobójstwem niczego
      nie zmieni. Masa ludzi jest w podobnej sytuacji i nic z tego nie
      wynika.
    • rysia-mama Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 01.10.09, 19:56
      Jeżeli mogę się wtrącic astma oskrzelowa nie jest śmiertelna, a
      wiele mam boryka się z dużo poważniejszymi chorobami i kalectwami u
      swoich dzieci. Ja jestem przykładem dziecka chorego na astme, ataki
      duszności, alergie, inchalatory, zatoki, stosy leków, sanatoria i
      leczenie szpitalne, teraz jestem dorosła i mam swoje dzieci, choroba
      ta jest do zaleczenia, poszukaj lepiej dobrego specjalisty i nie rób
      z dzieciaka kaleki bo to normalne dziecko i weź się za pracę a nie
      jakieś głupoty o eutanazji wypisujesz! nie wzbudzasz litości tylko
      pogarde, to moje zdanie, przepraszam że tak ostro ale szlag mnie
      trafia jak ktoś robi z siebie ofiare!
      • nioma Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 02.10.09, 09:19
        i Pytam sie po raz kolejny
        jak to pracownik nie ma obowiązku poinformowania mnie co ja musze
        zrobic w danej sytuacji to po co on tam siedzi a skąd ja mam
        wiedziec że wniosek musze złożyc mimo że z pierwotnego orzeczenia
        nie nalezy mi sie takie świadczenie co ja jasnowidz nie siedze w
        opiece i nie musze wiedziec choćby wywiesili informacje ze tak
        nalezy postępowac a nie wine zwalac na matki które maja problemy i
        codziennie musza sie z nimi borykac

        Nie ma obowiazku zeby urzednik kazdego obywatela o wszystkim
        informowal. To jest fizycznie neimozliwe, my jako obywatele panstwa
        jestemy sami do tego zobligowani. Po prostu.
        To my musimy sprawdzac przepisy, dzienniki ustaw itd itp. To lezy w
        naszym interesie a nie urzednika i trudno miec do kogos pretensje.
        Urzad to nie informacja o zmianach w prawie i przepisach. Tak po
        prostu jest. Ja ostatnio zaplacilam prawie 6 tyseicy do Urzedu
        Skarbowego z tytulu spadku. Nie zaplacilabym nic gdybym jeden
        papierek w odpowiednim czasie wypelnila. Nie wiedzialam o tym i
        musialam zaplacic. Do kogo mam miec pretensje? Do pani ze skarbowego
        bo do mnie nie napisala, ze sa zmiany w prawie spadkowym? Nie,
        pretensje moge miec do siebie bo moim psim obowiazkiem bylo wszystko
        sprawdzic.
        Masz totalnie roszczeniowa postawe, piszesz, ze Ci sie nalezy, ze
        masz dostac. Dlaczego? Dziecko ma rodzicow, rodzice ida do pracy i
        zarabiaja. Ty zostalas w domu zeby sie synem opiekowac, co zatem
        robi ojciec dziecka?
        Nie zapominaj, ze kazda kwota z opieki spolecznej pochodzi z
        podatkow ciezko pracujacych ludzi. Te pieniadze nie biora sie nie
        wiadomo skad, z worka swietego Mikołaja.
        • papuzka_gda Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 02.10.09, 11:18
          Alicjo,ja tez nie bede mila-ale tak to juz jest w zyciu,ze nie zawsze
          mozna byc milym.

          Piszesz:
          "a z ojcem dzieckam jestem bo pewnie wszystkie Was dręczy to
          potrzebuje pomocy w różnych dziedzinach bo pomagam innym poza tym
          wkrótce bede dyplomowanym Pedagogiem ze specjalności Promocja
          Zdrowia z arteterapią i socjoterapią"

          dalej piszesz "Obecnie na studiach zajmuje sie między innymi
          różnymi Patologiami wszyscy trąbią że tyle i tyle jest ale nikt z
          Rządzących ludzi z instytucji nie robi nic by było tego mniej
          (...)"


          Wiele matek z tego forum chętnie poszloby
          uzupelnic/podwyższyc/zmienic wyksztalcenie-zeby dzieki temu moc
          wiecej zarabiac, czy w ogole zarabiac. Nie robia tego...bo poszly do
          pracy, bo zajmuja sie swoim dzieckiem.
          Moze warto zawiesic na rok studia? Nie wiem jakim systemem
          studiujesz-czy dziennie czy zaocznie-ale moze sprawa jest warta
          rozwazenia?

          I moja prosba-straj sie uzywac interpunkcji, bo strasznie zle sie
          Ciebie czyta, troche nie skladnie-a to utrudnia czytanie tekstu ze
          zrozumieniem (chyba,ze ja jakas niekumata jestem-ale do tej pory nie
          mialam problemu z czytaniem tekstow ze zrozumieniem).
        • bj32 Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 02.10.09, 11:42
          Dokładnie.
          Tak, jak nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku stosowania się do
          niego.
          Ignorancja szkodzi, ot co...

          No i dalej nie wiemy, czy mąż coś robi, czy tylko jest...
          • mamasi Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 04.10.09, 09:54
            Napisałam maila do alicji ale jakoś odpowiedź niezbyt miła.
            Doradziłam aby spróbowała z MOPS-em albo bankami zywności a
            odpowiedź: nie będę u nikogo żebrała...
            • rysia-mama Re: mamsi 04.10.09, 15:52
              mamasi napisała:

              > Napisałam maila do alicji ale jakoś odpowiedź niezbyt miła.
              > Doradziłam aby spróbowała z MOPS-em albo bankami zywności a
              > odpowiedź: nie będę u nikogo żebrała...

              Śmiechu warte, nie będzie u nikogo żebrała,.. a co robi, niedośc że
              z syna niemal kaleke zrobiła to jeszcze pozwala sobie na beszczelne
              odzywki do osób które podają jej pomocną dłoń. Przypadłośc jej syna
              jest mi doskonale znana astma oskrzelowa i alergia to nie
              niepełnosprawnośc. Robi z siebie ofiare i naciąga ludzi.
              • mamasi Re: mamsi 06.10.09, 09:35
                Dokładnie. Ja poczułam sie zbesztana w tm mailu a chciałam pomóc.
                Tylko czego ona oczekuje od nas? bo wykztałcona...co z tego, ja też
                mam wykształcenie wyzsze. wykształcenie nie czyni z kogoś człowieka,
                kultury trzeba sie nauczyć. wymagac to zawsze łatwo...
    • babcia_marysia Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 02.10.09, 11:43
      alicja25100 napisała:


      > Te pieniążki nalezały mi się na syna , leczenie kosztuje żyłam
      > cały rok za 153zł pożyczałam gdzie tylko mogłam a pieniądze gdzie
      > Sąd uznał że mi się nalezą nie mam szans na ich otrzymanie co ja mam
      > zrobić.
      > Długi do dziś oddaja to jest około 5000zł jak ja mam wywalczyc
      > pieniądze, które nalezą się mojemu dziecku.

      > Z wyrazami szacunku Alicja Biskup
      > alicja.biskup@op.pl

      cały rok żyłaś za 153zł, czyli ojciec dziecka jest z tobą ale ci nie płaci na
      dziecko......dziewczyny kilka razy pytały o ojca dziecka i czy ci płaci
      coś--unikasz tego tematu jak ognie, piszesz ogródkowo i w kółko ,ze ci się
      należy...masz pretensje do całego świata o twoje własne zaniedbanie.....wiesz co
      u mnie w domu trójka dzieci była z astmą wczesnodziecięcą, bliźniaki wyszli z
      tego a starszak choruje -ma astme-alergie, uczulony nawieeele rzeczy, cały czas
      kaszle, kicha ma chrypke,już 11 lat jest na sterydach, chodzi do szkoły, jeździ
      na wycieczki, gra w piłke, jeździ na rolkach, na towerze....wyobraź sobie że
      astmatyk-alergik to nie kaleka, to normalne dziecko
    • alin9 Re: prosze o pomoc załamanej matce chorego dzieck 04.10.09, 12:52
      ma 32 nic na to nie poradze a rozmiar nosi dla dzieci na lat 7-8 do
      zerówki idzie za rok normalnie jak wszyscy a on bierze leki i to
      zajsilniejsze
      singular5mg codziennie
      pulnicort 0,50mg do inhalacji
      dexaven
      encorton 5mg
      berodual 10 kropli do inhalacji to normalnie a jak ma oskrzela
      zaatakowane to dawka razy dwa
      wziewy flixotide 2 razy 2
      serevent
      cleratine 5ml
      rothadin
      a ile na odpornosc szok i lecze go u specjalisty i to nie jednego i
      z dobrom renomo syn ma alergie na kurz wilgoc itp a mieszkam tu
      gdzie mieszkam i wilgoc jest dopóki nie wyprowadze sie to tak bedzie
      ale z pomocą innych remontuje mieszkanie i mam nadzieje ze nie
      bedzie chorowal
      Moim zdaniem grubo tragizujesz w tej sprawie.Moje dziecko brało identyczne leki
      od 2 m-ca życia.Teraz jest ich mniej bo mniej się trzęsę.Leki na odporność sobie
      daruję.Raz(i to ostatni) dostała szczepionkę .Aktualnie poprzestaję na syropie z
      miodu,czosnku/cebuli i cytryny.Chodzi do przedszkola.Starsze też miały
      kłopoty.Chodzą normalnie do szkoły.W przedszkolu jeszcze miał ataki i się bałam
      ale w szatni miał inhalatorek i samoobsługa(bo nie było wolno).Oboje uprawiają
      sport.Syn nawet odnosi sukcesy w swojej klasie wiekowej.Ruch na powietrzu czyni
      cuda.U małej zmiana pogody(tak jak kilka dni temu)i gotowa.Idą
      nebulizacje,drenaże itp.To tak jakby każdy rościł sobie prawo do należnych mu
      pieniędzy.Np. ja na moje schorzenie też nie mam ale cieszę się że mogę pracować
      i nie muszę wegetować za najniższą albo gorzej.Poszłabym na Twoim miejscu do
      pracy.Mam męża ale widujemy się sporadycznie(ciągłe mijanki)Ktoś musi być z
      dziećmi.Uwierz mi da się i jest to codzienność wielu ludzi.Często z o wiele
      większymi problemami.Piszę tak ponieważ moje dzieci miały podejrzenia takich
      chorób,że astma-alergia to przy nich pryszcz.Wolę to dobrze leczone(wtedy prawie
      nie dające się we znaki)niż choróbsko nieuleczalne bądź tak wyniszczające
      organizm że prowadzi do śmierci.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka