Dodaj do ulubionych

Ile można wytrzymać.

23.11.09, 13:25
Mam 26 lat 2 dzieci. Matka zmarła jak miałam 11 lat, ojciec jak
byłam w 8 miesiącu ciąży z Zuzia( starszą córką). Mąż obecnie
pracuje na pół etetu zarabia 411 zl. Otzrymujemy zasiłek rodzinny na
dzieci. I na tym nasze dochody się kończa. Z miesiąca na miesiąc
jest coraz gorzej brniemy w długi aby miec co jeść, zalegamy z
opłatami. Naprawde nie mam już siły, kiedy słysze od dziecka że jest
głodne. NIebawem mogą nam wyłączyc wodę. MIeszkam u tesciowej w TBS
gdzie czynsz wynosi 911zl. Tesciow też niema lekko więc musimy się
dokładać do mieszkania. Życie ciągle pod wiatr, z piaskiem po oczach
bardzo boli. I tak się zastanawiam gdzie mam szukać siły aby to
wszystko przetrwac. Tylko po co skoro nie widze tego światełka w
tunelu?
Obserwuj wątek
    • nioma Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 13:53
      Po pierwsze skad jestes?
      Moze maz moglby poszukac dodatkowej pracy? W magazynie, ochronie,
      nawet jako ciec na parkingu na nocki.

      Zalegacie z oplatami tesciowej jak rozumiem? Chyba moze w takiej
      sytuacji troszke zaczekac az staniecie na nogi?

      Czy Ty szukalas pracy? Moze Tobie bedzie latwiej cos znalezc?
      Tesciowa moze siedziec z dziecmi jesli nie pracuje, albo maz skoro
      pracuje na pol etatu.
      Bylas w rejonowym urzedzie pracy? Moze cos bedzie w ofertach.
      Poszukaj po ogloszeniach, moze sama rozwies? Sprzatanie mieszkan
      (teraz przed swietami jak znalazl), robienie zakupow, prasowanie.

      Domyslam sie, ze jestes w totalnym dole, ale nie mozna sie poddawac.
      Tym bardziej zacisnij zeby i rusz do dzialania. Zacznij malymi
      kroczkami.
      Nigdy nie jest tak, ze nie ma wyjscia z sytuacji. Jestes mloda,
      zdrowa, dzieci sa zdrowe, masz meza. Dacie rade razem. Tylko nie
      mozecie myslec, ze juz wszystko jest przegrane a swiatelka w tunelu
      nie ma, bo jest.
      To normalne, ze jak iles rzeczy w zyciu nie wyjdzie pod rzad to sie
      siada,zalamuje i mysli, ze juz wszystko tylko bedzie zle. kazdy z
      nas to przechodzil, ale trzeba sie ztego myslenia jak najszybciej
      otrzasnac.
      Ze latwo powiedziec? No, moze, ale jak sie zajmiesz dzialaniem to Ci
      sie uda.
    • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 14:06
      Dlaczego nie pokusicie się o wyjazd za granicę? Mąż w charakterze
      robotnika na budowie czy nawet w szklarni. w szklarni kokosów nie
      zarobi ale 1000 euro na miesiąc to lepsze niż 411zł.
      Dlaczego ty nie próbujesz wyjechac zagranicę? Jako pomoc do osób
      starszych? Firma Promedica24 aż się prosi o pracowników,
      wynagrodzenie od 800-1000euro miesięcznie, w zalezności od
      znajomości języka. Można z nimi uzgodnić świetne warunki pracy.
      Fakt, jest to kosztem zostawienia dzieci, ale czy dla polepszenie
      sytuacji bytowej nie warto wyjechać raz czy dwa?
      duzo osób mówi, że nie opłaca sięjechać i pracować jak wół za tego
      tysiąca euro, ale to daje 4 tysiące złotych, a na taką sumę twój mąz
      musi pracowac 10 miesięcy. W mojej okolicy ludzie jeżdżą msowo do
      Holandii, Niemiec, wcześniej Anglii, Irlandii. Jadą, wracają, znów
      jadą, budują domy, kupują auta.
      • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 14:57
        Teściowa tez pracuje. Mąż ponieważ ma wykształecnie podstawowe innej
        pracy i tak nie znajdzie. Bardzo bym chciała isc do pracy , Zuza
        chodzi do przedszkola ,niestety niemam z kim Julii zostawic.
        Poniewaz my zalegamy z u Teściowej ona zalega w tbs , i to jest
        takie błędne koło. Wyjechac za granice bardzo chetnie ale na
        poczatek tez musisz miec wlasne pieniadze, nigdy nie masz pewnosci
        na jakiego pośrednika się trafi.Szukałam pracy którą mogłabym
        wykonywać w domu, ale jakoś bez większego efektu. Z dnia na dzien
        jest coraz gorzej, w lodówce oprócz światła nic już niema. DObrze że
        Zuza do przedszkola chodzi przynajmniej ma ciepłe obiadki( niestety
        zalegam już 2 miesiące)
        • nioma Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 15:13
          ok, ma wyksztalcenie podstawowe, ale moze sie pzreciez najac do
          pracy fizycznej: sprzatanie hak, rozladowywanie towarow w magazynie,
          praca parkingowego, stroza nocnego - do tego wyksztalcenia nie
          potrzeba.
          jesli pracuje na pol etatu to czy Ty nie mozesz w tym czasie kiedy
          on jest w domu powierzyc mu opieki nad mlodsza corka i pojsc do
          pracy?
          mozesz dac ogloszenia (na latarniach, przystankach, slupach) o tym
          ze sprzatasz, prasujesz, myjesz okna. Teraz, przed swietami ludzie
          szukaja osob do takich prac.
          Moze karteczki na klatkach, ze robisz starszym osobom zakupy?
          Moze warto pojsc do ksiedza, caritasu albo czegos w tym typie i
          poprosic o pomoc zywnosciowa?

          Pracy do siebie do domu razczej nie znajdziesz, ale na zewnatrz na
          pewno.
          Twoj maz moze sie w tym czasie opiekowac dzieckiem.
          Probowalas tak szukac?

          Z jakiego jestes miasta??
          • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 15:17
            Sprzątanie mycie okien przerabiałam, niestety bez jakiego kolwiek
            odzewu. Dawałam ogłoszenie w internecie w okolicznym sklepie, na
            słupach itp. Szukałam tez pracy jako opiekunka, wkoncu i tak siedze
            w domu. też nic. Fakt mąż pracuje na pół etetu, ale nie u nas na
            miejscu. Mieszkamy w kórniku, mąż pracuje w Swarzędzu. wychodzi o 6
            rano, na miejscu jest o 8. W domu spowrotem jest ok 16. Za dojazdy
            zwraca mu pracodawca.
            • nioma Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 15:27
              a moze popytaj w sklepach? moglabys pracowac na pol etatu po
              poludniu do wieczora (maz moze Cie odbierac z pracy jesli balabys
              sie wracac, bo wtedy chwile tesciowa posiedzi z dzieciakami).
              wiem, ze w sklepach czesto potrzebuja pracownikow. moze nawet teraz
              tylko na okres przedswiateczny, ale zawsze to cos.
              zapytaj w swojej spoldzielni czy nie potrzebuja dozorcy.
              zadzwon na poczty w swojej miejscowosci i sprawdz czy nie potrzebuja
              pracownikow.
              konieczie tez do urzedu pracy.
              jestes zarejestrowana?
              • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 15:32
                Na tej małej wiosce nie ma za dużo sklepów. W zeszłym roku
                pracowałam na pół etetu, na czarno, nie można powiedzieć ze to było
                na pół etatu bo siedziałam w sklepie od 9 do 17 i to prawie
                codziennie. Przez 3 miesiące na czarno, za 4 zl. Ponieważ wszedzie
                jest cieżko pracodawca aby obniżyć koszta zatrudnia swoją rodzinę.
                Naprawde, u nas jest ciężko znaleź prace. Liczę ze w sierpniu jak
                otworzą kompleks rekreacyjno sportowy cos znajde. Ale do tej pory
                kiepsko.
                • anka7961 Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 15:42
                  A czy Ty nie masz szansy na znalezienie pracy na cały etat i wtedy
                  mąż mógłby z dziećmi zostać w domu?
              • nioma Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 15:35
                zajrzyj tu:
                www.Promedica24.pl

                tu:
                Zatrudnię osoby do roznoszenia ulotek Kórnik Szczepankowo Głuszyna
                Kostrzyn Szczepankowo Krzesiny. Osoby zainteresowane prosze o
                wypełnienie formularza na stronie www.roznoszenieulotek.pl
                • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 15:40
                  Dzięki za namiarysmile. Właśnie się zarejestrowałam. Mam nadzieje że
                  bedzie jakiś efekt
                  • nioma Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 15:50
                    w internecie jest tez mnostwo miejsc gdzie mozna dac swoej
                    ogloszenie: sprawdz.
                    po drugie: sa agencje posrednictwa pracy i czesto szukaja czasowych
                    pracownikow, tam powinno byc latwiej o zajecie.
                    zrob na wszelki wypadek rozeznanie w zlobkach, moze znajdziesz prace
                    stala i zlobek bedzie jak znalazl.
                    obskocz wszystkie zabki, biedronki, lidle itd i dowiedz sie czy nie
                    szukaja pracownikow w okresie przedswiatecznym kiedy jest wzmozony
                    ruch.
                    dowiedz sie w galerii handlowej, multikinie (jesli jest w okolicy)
                    czy nie szukaja do sprzatania na nocna zmiane.
                    popytaj po knajpach: na wieczor/noc do pomocy w kuchni
                    To sa oczywiscie malo atrakcyjne zajecia i ciezkie ale lepsze cos
                    niz nic.
                    Zadzwon do waszej spoldzielni mieszkaniowej: moze szukaja kogos do
                    prac zleconych na sprzatanie? Moglabys Ty lub maz.
                    Dzialaj.
                    Nie zalamuj sie tylko dzialaj. Nabierz wiatru w skrzydla i uwierz,
                    ze sytuacja sie poprawi.
                    Zglos sie do banku zywnosci, co caritasu - popros o dorazna pomoc
                    zywnosciowa.
                    Pojdz do dyrektorki przedszkola, wytlumacz jaka jest sytuacja,
                    popros o cierpliwosc.
                    To nie wstyd przyznac sie do biedy i szukac pomocy.
                    Wstyd to krasc i nic nie robic.
                    • slonko1335 Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 16:06
                      Czy mogłabyś pisać o swoich problemach w jednym wątku? bo gdzie nie spojrzę tam
                      anzawa83.
        • marcysiaw1 Re: Ile można wytrzymać. 23.01.10, 05:41
          Wierze, ze jest Wam ciezko ale jak napisala juz ktoras z dziewczyn,
          faktycznie wydaje mi sie, ze zbyt malo sie poswiecasz aby polepszyc
          Wasz byt. Przeciez teraz praktycznie caly swiat stoi otworem a nie
          wierze, ze nie masz znajomych poza POlska, ktorzy zechcieliby Wam
          pomoc. Sama jestem juz 9 lat w Usa, lekko nie jest bo maz tyra po 12
          godzin, po 10 latach pobytu tutaj ale jest nam podejrzewam troche
          lepiej jak byloby w Polsce. No coz ale nie kazdy jest zdolny do
          takiego poswiecenia (wsrod znajomych tez mam osoby, ktore wola pol
          dnia gapic sie na siebie zamiast zarabiac kase). Wiesz, moja mama
          pol swojego zycia byla sama ze mnai siostra bo tata ciagle wyruszal
          za chlebem, jakos sie udalo przezyc! Z perspektywy dziecka wiem, ze
          pozniej mozesz uslyszec, ze nie ma na to czy na tamto dlatego, ze
          Tobie sie nie chcialo zeby bylo. Moga miec pretensje niestety, ze
          malo sie staraliscie. JEstes mlodziutka, masz dopiero 26 lat, dasz
          rade, glowa do gory! Sama nie jestes, masz nmeza, dzieci, tesciowa!
      • majerasek Re: Ile można wytrzymać. 26.02.10, 19:40
        Ma zostawic dzieci i jechac za granice??
        Wtedy te dzieci beda eurosierotami.A z ta "zagranica" to juz ja mam przyklad maz zostal oszukany pracowal 2 mc za darmo i sprawa juz bedzie druga w sadzie i raczej nic sie nie odzyska.Za granica siwta nie jest uslany rozami.Trzeba znac jezyk chociaz.A posrednicy z Polski kantuja tak ze szkoda pisac mozna poczytac na wielu forach.
    • ewe_g Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 16:22
      A nie zastanawiałyście się, że może tej pracy to należy szukać w Poznaniu jak
      się go ma 20 km od Kórnika. Nawet sprzątanie łatwiej w Poznaniu załatwić. A
      nawet jak już mąż pracuje w Swarzędzu, to tam tez jest wielkie centrum handlowe
      przed świętami mogą potrzebować dodatkowych pracowników.
      • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 23.11.09, 16:30
        Zlożyłam apikacje do M1 itp. Niestety nie mam książeczki sanepidu,
        mąż też. W najbliższym czasie raczej napewno nas nie bedzie stac aby
        ją wyrobić.
        • anzawa83 Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 16:35
          Zbliżają się święta, będzie ciężkow tym roku jak kolwiek ją
          wyprawić. Potrzebujemy wszystkiego, pieluch rozm 5 jedzenia,
          proszków dla alergików.( Julia ma AZS) Będziemy wdzięczni za każdą
          pomoc.
          • lucia1 Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 16:58
            Anzawa, Jestem z Poznania.Ja też miałam podbramkową sytuację, jestem
            dłuższy czas bez grosza ale znalazłam prace. Poczta przyjmuje
            aktualnie duzo pracownikow na zastepstwo na listonoszy i na okienka.
            Ja wlasnie taka prace znalazlam, i to okazuje sie nawet na 3
            miesiace nie tylko na 3 tygodnie. Jak chcesz wiedziec wiecej to
            napiasz na kamerata@wp.pl
            Pozdrawiam smile
            • anzawa83 Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 17:20
              Lucia1 odbierz poczte
              • k_ruszon Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 17:30
                Nie ma co biadolić i brac na litość. Zebrać się w sobie i do roboty.
                Zadzwonić do promedica24 i prace jako opiekun do osoby starszej masz
                już od 1 stycznia, zwracają koszt podróży, jesz na ich koszt, śpisz
                również. Płaca ci od 800euro to jest 3,200zł na poczatek. Mało?
                chyba dośc dużo. W styczniu to nawet teściowa może urlop wziąc,
                zebys mogła wyjechać. Nawet pożyczke w SKOK weźmiesz na ten wyjazd,
                zarobisz i oddasz i jesteś na prostej. A jak potem bedziesz zarabiac
                po te 3tyś złotych miesięczie to mąż posiedzi spokojnie w domu, z
                małymi dziećmi i bedziecie życ jak ludzie. no chyba, że się nie
                chce, to inna sprawa. Ty myślisz, ze ile ci ludzie z forum nadają?
                miliony, zmienisz tym sytuację? nie.
                Po drugie - dziecko w jakim wieku, do zerowki? Jeśli tak, a wy w
                trudnej sytuacji przenieśc dziecko do 5 godzinnej, bedzie za darmo.
                Jeśli nie w zerowce, to z mamą niech w domu posiedzi.
                Bez przesady, ze w lodówce światło, bo MOPSy do takich sytuacji nie
                dopuszczają. W trudnych sytuacjach są zasiłki specjalne, celowe,
                różne.
                Po trzecie AZS to nie koniec świata, moje dzieci też mają i żyją, ja
                też mam i żyje. Piorę ubrania w normalnym proszku i nic się nie
                dzieje.
                • isabelka20 Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 17:51
                  a ty k_ruszon w tej promedice za naganiacza robisz?? co drugi post
                  jest o tym jaka to świetna firma jest. Po drugie jakoś nie widać
                  żebyć chciała jej pomóc, chociażby duchowo to co się rzucasz i
                  oceniasz czy bierze na litość czy też nie.
                  A i jeszcze jedno, nie układaj ludziom życia dyktując kto i kiedy ma
                  wziąź urlop bądź gdzie ma wziąć pożyczkę.
                  Zastanów się zanim coś napiszesz
                  • aurinko Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 17:59
                    Do tego, co napisała Isabelka, dodam kilka słów od siebie. K_ruszon, rozumiem, że Twoje możliwości pomocy (jak i każdej osoby tu na forum) są ograniczone, ale czy przy okazji musisz być taki/a nieprzyjemny/a? Po co? I to dotyczy nie tylko tego wątku, strasznie jesteś cięty/a (w dosłownie chamski sposób) na osoby, które zdecydują się tu napisać. Trochę taktu nie zaszkodzi nawet Tobie.
                  • k_ruszon Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 17:59
                    Jeszcze w tej promedice nie pracuję, ale nie mówię, że kiedyś nie
                    będę. Gdyby mój był jedynym zywicielem rodziny, to pewnie bym już
                    tam pracowała. Źle, że podaje napiary na pracę, dobrze zresztą
                    płatną? Nawet, gdybym za naciągacza robiła, to co w tym złego,
                    prostytucji nikomu nie proponuję.
                    Może czasem warto coś komus zaproponować, nie uważasz? Tymbardziej,
                    ze ten ktoś tej pomocy szuka. Co w tym złego? Z tego co słysze, to
                    SKOK udziela do 3 tyś pożyczki bezprocentowej czy jak to się tam
                    nazywa, też źle? możemi zarzucisz, że jeszcze w skoku za naciągacza
                    robię?
                    Chcesz pomóc inaczej, nie zabraniam, wyślij im z 10.000złotych, to
                    staną na nogi na jakiś czas.
                    • aurinko Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 18:08
                      k_ruszon napisała:

                      > Z tego co słysze, to
                      > SKOK udziela do 3 tyś pożyczki bezprocentowej czy jak to się tam
                      > nazywa, też źle?

                      Za dużo reklam słuchasz. Nie ma czegoś takiego jak bezprocentowa pożyczka. Nie ma tak dobrze, że jak w SKOKu pożyczysz np. 2 tys. to oddasz też tylko 2 tys. Niesprawdzonymi informacjami niepotrzebnie wprowadzasz innych w błąd.
                      • isabelka20 Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 23.11.09, 18:32
                        doradzić zawsze można ale nie nakazywać co gdzie i jak. Twój ciety język nikomu
                        nie pomoże. Ach i jeszcze jedno wierz mi, że jestem ostatnią osobą, która dała
                        by całą rybę zamiast wędki, ale jak nie mam nic do zaoferowania to i jadem nie
                        pluję. Każdy ma prawo do doła, do tego, że myśli, że świat się właśnie kończy i
                        fajnie jak ktoś potrafi z tego sam wybrnąć ale jak nie potrafi i napisze tu to
                        chyba nie chodzi o to żeby zgnoić jeszcze bardziej.
                        I zastanów się czy nie lepiej doradzić poszukiwania pracy na miejscu nawet za
                        mniejsze pieniądze niż zostawiać dwoje małych dzieci choćby na miesiąc, bo tych
                        relacji z dziećmi już się później nie odbuduje. Twoje posunięcia są okrutnie
                        radykalne.
                        • anzawa83 Do K_ruszon. 23.11.09, 18:54
                          Aż miło poczytać twoje posty. Normaleni podczymują człowieka na
                          duchu. Tylko chwycić łopatę i sobie dołek wykopać. Jak widzę nie
                          jesteś taka tylko w stosunku do mojej osoby. Czy ja proszę o wpłatę
                          pieniędzy? Nie. Mam taką sytuację jaką mam, nie z wlasnej winy i
                          woli. W życiu bywa róznie, każdy może się znaleź w dołku. Dziękuję
                          za wsparcie psychiczne, które oprócz materialnej( Jedzenie itp)
                          jest mi obecnie bardzo potrzebne.
                          • anka7961 Re: Do K_ruszon. 23.11.09, 19:10
                            Drogi(a) Kruszon, widzę że na forum jesteś od niedawna. Poczytaj
                            może starsze posty, a pewnie łatwno zorientujesz się, że bardziej,
                            niż gnojeniem innych zajmujemy się tutaj szeroko rozumianą pomocą.
                            Twoje rady, cenne zresztą, a wyrażone w nieco łagodniejszy (mniej
                            chamski) sposób miały by zupełnie inny wydźwięk i może zamiast
                            dołować innych wskazały by im jakiś kierunek.
                          • ewe_g Re: Do K_ruszon. 23.11.09, 19:19
                            Słuchaj, a Tobie się wydaje, że z czyjej winy masz taka sytuację jaka masz?
                            Kto jest odpowiedzialny za Twoje własne życie ? Rozumiem dołki, ale że na każdą
                            propozycje podania Ci wędki wymyśliłaś przeszkody. Pewnie, ze najłatwiej prosić
                            o jedzenie, ale co to zmieni. Jesteś zdrową młoda dziewczyną, ale zapiekłaś się,
                            że nie masz wykształcenia wiec nie masz pracy. OK, nie chciałaś to się nie
                            uczyłaś. Ale czego oczekujesz? Jak Ty chcesz tę sytuacje naprawić.
                            Bo to w tym tak naprawdę problem jest. Pokaż, ze sama coś robisz, to i inni będą
                            bardziej skorzy do wspomagania Cię w tych działaniach, żeby łatwiej było.
                            Trudno jest wspierać kogoś kto nie robi nic, żeby sobie samemu pomóc.
                            Sorry za gorzkie słowa, ale ja to niestety tak widzę z Twoich wypowiedzi.
                            Może masz jakieś zdolności i możesz jednak coś komuś zaproponować, co zmieni
                            Twoja sytuację.
                            • ewe_g Przepraszam za nadinterpretacje 23.11.09, 19:44
                              Przepraszam, jeśli ta kwestia wykształcenia jest niezgodna z prawdą, kilka osób
                              tu pisało o wykształceniu podstawowym i akurat taki argument mnie nie
                              przekonuje... Bo znam ludzi bez wykształcenia, którzy zarabiają kilka razy
                              więcej niż mój mąż - specjalista w wąskiej dziedzinie.
                              Tym niemniej w kwestii doła, ja uważam, że powinnaś teraz przed świętami znowu
                              rozwiesić ogłoszenia o sprzątaniu itp i zdecydowanie zrobić to w Poznaniu. Może
                              zrobić jakieś ozdoby choinkowe i sprzedać na allegro. Do TBS iść zaproponować
                              odpracowanie tych długów.
                              No i jeszcze jedna sprawa, która mnie zastanowiła, czy Kórnik to jest wg Ciebie
                              mała wioska?????
                          • k_ruszon ANZAWA 23.11.09, 19:52
                            No to ja dziękuję, proponuje pracę, jakieś rozwiązanie a ty uważasz,
                            że tylko łopatę i dołek kopać. Dziewczyno a co ty masz zamiar
                            prosić, by ci ludzie kase wysłali bo wkrótce media wam odetną? Nawet
                            nie zadałas pytania do za prace proponuję, jakie są warunki. Po co,
                            bo trzeba gdzieś jechać i pracować. Nawet nie pytasz, czy
                            wykształcenie trzeba, czy znasz język, nic.
                            Może i cięty mam język, ale nikogo od leniów, gnojów nie wyzywam.
                            Nikomu nie napisałam, że się byczy, że naciąga. może troche
                            zrozumienia? może trochę zrozumienia, co?
                            • k_ruszon Re: ANZAWA 23.11.09, 19:56
                              zuza w jakim wieku? musi chodzic do przedszkola, czy chcesz by
                              chodziła? Czy tak trudno znaleźc rozwiązanie? Jeśli trudna sytuacja
                              finansowa, co przedstawiasz, sa dopłaty do wyżywienia w
                              przedszkolach, korzystasz? Nawet osoby w trudnej sytuacji sa
                              zwolnione z opłat, wiesz o tym,pytałaś?
                              O co masz do mnie pretensje? Co ci źle doradziłam? obraziłam cię
                              czymś Odpowiedziałąś choć na jedno moje pytanie?
                    • majerasek Re: Potrzebujemy żywności, środków czystości 26.02.10, 19:47
                      Branie pozyczek w takiej sytuacji jest krzyzykiem na samego siebie.To nie jest dobra droga brac kredyty i szukac szczescia za granica.Za granica nie kazdy sie sprawdza matce i malym dzieciakom to chyba nie posluzy.
                • bj32 K_ruszon 23.11.09, 19:59
                  Balansujesz na pograniczu Netykiety. Miarkuj się, bo zacznę ciąć.
                  Syndrom Garfielda nie oznacza konieczności odreagowywania właśnie
                  tutaj.
                  • k_ruszon Re: K_ruszon 23.11.09, 20:01
                    To może Ty wytłumacz mi co źle piszę, bo nie wiem, co sie wam nie
                    podoba. Ok? Konkretnie na przykładzie.
                    • wiesia140 Re: K_ruszon 23.11.09, 20:22
                      A co na to twój mops? Byłaś już tam? Popytaj się czy u nich nie
                      potrzebują kogoś do opieki nad starszym, albo przynajmniej nie wiedzą
                      gdzie jest taka potrzeba. Moja znajoma tak znalazła pracę, najpierw był
                      klientką mopsu, a teraz tam pracuje jako opiekunka społeczna.
                  • k_ruszon Re: K_ruszon 23.11.09, 20:17
                    Nie miałam złych intencji ani zamiarów, choć zostały tak odczytane.
                    Przepraszam osoby, które z mego powodu źle się poczuły, odczuły to
                    jako atak.
                    Bj32 to twoje forum, masz prawo a nawet obowiązek zwrocić mi uwagę.
                    Jeśli tak bedzie lepiej dla każdego przestanę pisać. Jeśli tylko
                    masz czas i ochotę usuń wszystkie moje posty, z tego i innych wątków.
                    Jeszcze raz bardzo przepraszam, szczególnie osoby zakładające wątki,
                    w trudnej sytuacji materialnej i psychicznej.
                    • nioma Re: K_ruszon 23.11.09, 20:19
                      To nie jest forum Bj32
                      To po pierwsze.
                      Po drugie mi tez sie nie podoba ton Twoich wypowiedzi, dlaczego?
                      Bo jest chamski. Po prostu. Kopanie lezacego to kiepski pomysl na poprawe
                      wlasnego ego.
                    • bj32 Re: K_ruszon 23.11.09, 20:34
                      To *nie jest* moje forum. Ja tu tylko sprzątam.
                      Nie chodzi o to, żebyś przestała pisać, bo piszesz z sensem. Chodzi o
                      to, żebyś złagodziła ton.
                      Owszem, trafiają się lenie i naciągacze, ale nie zakładamy, że
                      wszyscy tacy są. Nie stawiamy też każdego do pionu celnym kopem, bo
                      nie na tym to polega. Staramy się pomóc konstruktywnie.
                      Powodów do usuwania nie mam. Gdybym zaczęła usuwać na oślep, to
                      przypuszczalnie niedługo bym pomoderowała...
                      Pozdrawiam i życzę nieco więcej łagodności na przyszłość.
                      • anzawa83 Re: K_ruszon 23.11.09, 21:30
                        NIgdzie nie napisałam że mam podstawowe wykształcenie, takie ma mój
                        mąż. CO do sprzatania mieszkan ogłoszenia mam wywieszone wszędzie w
                        okolicy, niestety większość ludzi woli sama posprzątać niż kogoś
                        wynając, poprostu oszczędnosć. W poprzednim z postów czytałam że
                        mogę coś zrobić pod kątem świąt, wystawić na allegro. Więc już od 3
                        tygodni wystawiam na allego ręcznie robione bombki. Co do
                        przedszkola Zuzi, chodzi do przedszkola dlatego ze ma tam ciepłe
                        posiłki i zawsze łatwiej będzie mi tylko Julie podrzucić do sąsiadki
                        niż 2 dzieci. Jak Zuza chodziła do przedszkola do Poznania, była tam
                        taka możliwość że rodzice co dostają zsiłek płacili połowę stawiki.
                        Niestety tutaj tak niema. Wiele osób mnie potepi ze ja siedze w domu
                        a dziecko w przedszkolu, ale tak jest dla niej najlepiej. Żłobka
                        niestety tutaj niema,a w Poznaniu moje dziecko się niedostanie, już
                        to przerabiałam. Zaległosci z czynszem mam, nie oczekuje od nikogo
                        pieniedzy tylko pomocy żywnościowej.
                        • nioma Re: K_ruszon 23.11.09, 21:58
                          No i bardzo dobrze ze dzieciak chodzi do przedszkola, bo jakby ktos nie
                          wiedzial, to bardzo wazne z punktu wychowania dziecka. Zupelnie inaczej
                          rozwijaja sie dzieci ktore korzystaja z edukacji przedszkolnej.

                          Podtrzymuje swoja teorie, ze moze sie teraz cos ruszy ze sprzataniem przed swietami.
                          Trzymam kciuki.
                          Moze znasz kogos kto pracuje w szpitalu? W osrodku zdrowia? Taki ktos moglby
                          wiedziec o osobie starszej/chorej szukajacej dochodzacej opieki.
                          Moze tez w takim miejscu warto powiesic ogloszenie?
                        • anka7961 Re: K_ruszon 23.11.09, 22:34
                          Podaj proszę link do tych bombek wink Jak nie chcesz tu, to podaj mi
                          na prv.
                          • anka7961 Re: K_ruszon 23.11.09, 22:44
                            A może mąż po pracy, albo w weekendy mógłby dorabiać np roznoszeniem
                            ulotek?
                            poznan.gumtree.pl/c-Praca-praca-dorywcza-ULOTKI-6zl-h-SWARZ-DZ-ULOTKI-6zl-h-SWARZ-DZ-W0QQAdIdZ167816688
                            • anzawa83 Allegro 24.11.09, 07:31
                              www.allegro.pl/item823771542_przesliczna_bombka_recznie_zdobiona.html
                              • papuzka_gda Re: Allegro 24.11.09, 08:54
                                BJ jesli mozesz to nie usuwaj tego linku.

                                Anzawa, z czego zrobione sa bombki. czy istnieje mozliwosc innej
                                kolorystyki?
                                A co do allegro-czy nie lepiej wystawic w jednej lisytacji wiecej niz
                                1 bombke?
                                • anzawa83 Re: Allegro 24.11.09, 08:58
                                  Jest możliwość wykonania bombek w innej kolorystyce. Są to
                                  plastikowe bomki więc sie niezbiją oklejane Muliną.
                                • bj32 Re: Allegro 25.11.09, 11:53
                                  Następnym razem spróbuj zamiast linka wkleić zdjęcie. Mamy BB Cody.
                                  • anzawa83 Re: Allegro 25.11.09, 12:18
                                    Wiem ale jestem troche w tym zielona i niewiem jak
                                    • bj32 Re: Allegro 26.11.09, 16:11
                                      Przejrzyj to: forum.gazeta.pl/forum/0,62499,5719052.html
                                      • anzawa83 Re: Allegro 26.11.09, 16:45
                                        Już znalazlam jak to zrobicsmile. W którymś wątku udało mi się
                                        zamieścićsmile
                              • ewe_g Re: Allegro 24.11.09, 09:09
                                A czy ja mogłabym zamówić z 10 takich fioletowo - żółtych bombek. Akurat będą
                                świetne dla maluchów, które chcą stroić choinkę. wink Szczegóły na priva
                                • anka7961 Re: Allegro 24.11.09, 09:45
                                  Ja też zamawiam 10 takich bombek wink Napiszę na prv wink
                                  • penelopa40 Re: a w jakiej cenie te bombki??? 24.11.09, 10:06
                                    i jakie kolory mogą mieć? poproszę na priva o informacje...
                                    • anka7961 Re: a w jakiej cenie te bombki??? 24.11.09, 10:13
                                      no właśnie też miałam się zapytać w jakiej cenie, bo te 2 zł to nie
                                      jest opcja 'kup teraz' wink
                                      • anzawa83 Re: a w jakiej cenie te bombki??? 24.11.09, 11:19
                                        Jedna z dziewczyn na forum. zaproponowala cene 5 zl. Cena na allego
                                        jest 2 zl, ale jest to cena samych materiałów. Poniewaz jakos mam
                                        mało wiary w swoje pomysly wycene mojej pracy zostawiam innym.
                        • maria.ludwika Re: K_ruszon 30.11.09, 17:56
                          Mieszkałam kilka lat w Poznaniu - to jedno z najbogatszych miast w
                          Polsce, stawka za sprzątanie zaczyna się od dychy za godzinę
                          (przynajmniej moje kolezanki w czasie studiów tyle dostawały w ramach
                          dorabiania). MASA ludzi szuka osób do sprzątania!
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 24.11.09, 10:18
      Wiadomości dotyczące bombek wysłałam już na pocztę osób
      zainteresowanychsmile
      • mamasi Re: praca 24.11.09, 11:14
        Anzawa nie wiem jak to u was jest ale moja mama była w MOPS-ie.
        Zapisała się na listę do opieki nad osobą starszą, nie zarabia się
        duzo ale oni rejestrują. Przed świętami maja podobno też prace z
        różnych ośrodków - do sprzątania na święta
        • papuzka_gda Re: praca 24.11.09, 11:48
          A jakei czy jeszcze cos robisz z takich prac manualnych?
          Moze bombki z naklejonymi koralikami,ktore beda tworzyly imie? Taka
          personalizacjasmile
          • anzawa83 Re: praca 24.11.09, 12:36
            Niestety nieprzewiduje bombek z napisem z koralikow. Dzisiaj będe
            próbować zrobić jakąś ciekawą bombkę z cekinami.
            Dzięki za zainteresowanie moim dziełem. przynajmniej cos sobie
            dorobie bedac w domu z dziecmi.Jakiś promyczek w tunelusmile
            • malgog Re: praca 24.11.09, 13:49
              fajnym pomysłem mogłyby być kartki świąteczne
              kiedyś chyba na innym forum kupowałam od dziewczyny świąteczne
              kartki ręcznie robione, cudeńka
              kilkaset sztuk poszło w mgnieniu oka, tylko z produkcją trzeba
              wystartować wczesną jesienią
              • nioma Re: praca 24.11.09, 14:03
                o, ale jest to doskonaly pomysl na wielkanoc
                dodatki do kartek mozna kupic na gieldzie kwiatowej (piorka,
                koraliki itp), takze na allegro (tyle, ze w wiekszych ilosciach).
                Mozesz pomyslec (o ile jestes uzdolniona manualnie) o pamiatkach dla
                dziecka z okazji chrztu:
                - zdobiona ramka na zdjecie (tanie ramki drewniane kupiszw IKEA)
                - album na zdjecia (mozna kupowac zwykle albumy i je ozdabiac)
    • anzawa83 Dzięki za pomysły 24.11.09, 15:35
      Napewno niektóre wykorzystamsmile
      • nioma Re: Dzięki za pomysły 24.11.09, 15:45
        Kombinuj, kombinuj, na pewno cos z tego wyjdzie.
        Jest duze zapotrzebowanie na ladnie, recznie robione rzeczy.
        Popatrz w internecie: to tez skarbnica pomyslow, moze jak dojdziesz
        do wprawy to moglabys wstawiac swoje prace do kwiaciarni np? Albo
        sklepikow z pamiatkami?

        Ramki czy kartki swiateczne mozna tez ozdabiac tak: kroisz w
        plasterki pomarancze, cytryny, suszysz w piekarniku i potem
        przyklejasz.
        Do tego kawalek laski cynamonu...
        Polecam tez ta strone: www.marthastewart.com/
        Tam jest milion ciekawych rzeczy podpatruj, probuj - na pewno Ci sie
        uda.
        • amilos Re: Dzięki za pomysły 24.11.09, 16:51
          tu jeszcze mozesz poszukać pomysłów:
          fotoforum.gazeta.pl/71,1,1111.html
          • asiazych Re: Dzięki za pomysły 24.11.09, 17:21
            www.bialystok.edu.pl/cen/archiwum/mat_dyd/wychowan/ozdoby/ozdoby.htm
            www.muratordom.pl/wnetrza/zrob-to-sam/ozdoby-na-choinke,6177_3354.htm
            Moja zmarła ciocia robiła kiedyś pajączki na choinkę - podobne do tych z pierwszego linku. Nie znam się na tym, ale tak po cichu myślę sobie, że zamiast słomy mogłyby być słomki do napojów. ciocia robiła też pisanki - na wydmuszki naklejała coś na kształt łezek z materiałów o różnej fakturze a na łączenia przyklejała wstążeczki - to było super. słuchaj, a może bombki podobnym sposobem? życzę powodzenia.
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 25.11.09, 11:47
      Efekt moich pracsmile
      fotoforum.gazeta.pl/a/40886.html
      • nioma Re: Ile można wytrzymać. 25.11.09, 12:16
        super!
    • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 10:15
      Mimo wszystko pokuszę się o wypowiedź. Twoja rodzina utrzymuje się z
      411zł zarobionych przez męża oraz rodzinnego około 100zł, łącznie
      około 511zł.
      Teściowa niechby zarobiła 1000 zł, razem na członka rodziny nie
      macie 400zł,
      - można sie starać o zapomogę w GOPS?
      - można wystąpić z prośbą do Caritasu?

      Wasz rodzinny dochód 511zł, ile miesięcznie płacicie za przedszkole?
      Myślę, że około 160-180zł. Piszesz, że zalegacie z opłatą za
      przedszkole już 2 miesiące. Jeśli wasz dochód wynosi po około 130zł
      to powinniście mieć nie tylko dofinansowanie do posiłków, ale być
      zwolnieni z opłaty za przedszkole.
      Piszesz, że mieszkacie na wsi. Na wsi również istnieją możliwości
      drobienia, np. przy wiklinie, rąbaniu drwa u starszych babć,
      dziadków, pomoc przy zwózce drzewa z lasu. Może ktoś potrzebuje
      opieki nad dzieckiem?
      Twoje młodsze dziecko ma 2 lata i prawie 4 miesiące, a ty prosisz o
      pampersy, czy to juz nie pora aby kończyć przygode z pampersami?
      Jesteś w domu, proponuję dziecko przyuczać.
      I jeszcze jedno, mieszkacie na wsi a ty piszesz, że lodówka pusta a
      dziecko głodne. Ja wiem, że disiejsza wieś jest zmodernizowana,nie
      mówie o hodowli drobiu czy, ale czy mieszkając na wsi nie macie
      działki, ogródka, swoich warzyw, ziemniaków? Czy nie ma możliwości
      wyświadczenia jakiejś przysługi komuś w zamian za jajka?
      • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 10:45
        Prosże o pampersy bo Córka używa ich w nocy. Na pomoc z mopru mnie
        mamy co liczyc. Bo jak uprzejam pani powidziała:
        -nie jesteśmy rodziną wielodzietna-
        - zarobki przekaraczają 351zl na osobę-
        - jest koniec roku i oni nawet dla swoich stałych podopiecznych
        musieli ograniczyc pomoc (z tony węgla do 0,5)
        Jak tylko proboszcz mi podbije wniosek, bedę jechać do caritasu.
        Dzięki dziewczynom na forum dorabiam sobie zdobiące ręcznie bombki,
        co już jakoś nas podratowało w obecnej sytuacji. Rozumiem że wiele
        osób zostało już tu na forum oszukane przez osoby co tak naprawdę
        niepotrzebowały pomocy, że możecie być sceptycznie nastawione do
        obcych, ale czasem dobre słowo potrafi pomoc.
        • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 10:49
          A nie starasz się o zwolnienie z opłat za przedszkole? Z dochodem
          (do przedszkola dochód bez teściowej chyba) masz możliwość uzyskania
          dopłaty, pytałaś o to?
          • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 10:52
            To u ciebie w parafii ksiądz nie rozdaje darów, tych samych co
            rozdają stacje Caritas? Bo u nas w każdej parafii ksiądz dysponuje
            tymi darami.
            • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 11:18
              Dysponuje darami ale jak dzwoniłam do caritas co i jak to mi
              powiedzieli ze musze wypelnic wniosek z tym do proboszcza i znowu do
              nich.
              Pytalam sie w przedszkolu o zwolnienie jakie przysluguje przy
              zasiłku rodzinnym, niestety przedszkole nie jest prowadzone przez
              gmine tylko przez osobe prywatna ze statutem przedszkola publicznego
              wiec ulgi mi nie mogą dać.
              • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 11:26
                Prywatne przedszkole w Kórniku? to macie tam dwa przedszkola?
                • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 11:31
                  NIe w Kórniku jest jedno przedszkole. Ale jest to przedszkole
                  publiczne prowadzone nie przez gmine ale przez osobe prywatna. Ze
                  gmina niema za bardzo nic do powiedzenia. Bezpośrednim przełożonym
                  jest kuratorium.
            • mamasi Re: kruszon 26.11.09, 13:25
              niestety nie w każdej parafii ksiądz rozdaje, jak mi powiedziano
              musi miec specjalne pomieszczenie na zywność - cokolwiek to znaczysmile
              taki kraj...
    • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 11:33
      to ile łącznie jest tych przedszkoli w Kórniku? bo w internecie
      wyczytałam, że dwa publiczne
      • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 11:34
        no chyba, że jest jeszcze inny Kórnik koło Swarzędza, bo może źle
        cię zrozumiałam, odnośnie miejsca zamieszkania
      • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 11:38
        Zależy jak patrzeć. W gminie kórnik w sumie są trzy. Kórnik, Kórnik-
        bnin, kórnik-szczodrzykowo.Ale w samym kórniku jest tylko jedno.
        • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 11:39
          To drugie 'cztery pory roku' nie jest w kórniku ale w bninie
          • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 12:10
            a ty mieszkasz w Kórniku, tak?
            To przedszkole działa w twoim Kórniku tj. w miejscu waszego
            aieszkania, u kogoś w domu czy w odpowiednim budynku "przedszkolnym"
            i na zasadach normalnego przedszkola, tak?
            • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 12:11
              I ten Kornik to miasto czy wieś? bo już nic nie rozumiem.
              • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 12:13
                Ile miesięcznie kosztuje opłata w tym przedszkolu?
                • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 12:30
                  Przez całe życie mieszkałam w Poznaniu. Oficjalnie Kórnik to miasto,
                  ale dla mnie bedzie 'wioską'. Jakos takie małe tak cicho, itp.
                  Przedszkole do 2008 nalerzało do gminy i było przez gmine
                  wybudowane,ale z pewnych bliżej mi nieznanych powodow, trafiło w
                  ręce prywatne.Opłata tj 6,30 dziennie za opiekę plus 4,5o za
                  wyżywienie.
                  • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 12:48
                    Te opłaty macie ruchome, jak dziecko nie chodzi to nic nie płacisz.
                    Nie macie jak w państwowym,że jest opłata stała tj.koszty utrzymania
                    przedszkola i płacisz je nawet, gdy dziecko nie chodzi przez miesiąc
                    do przedszkola.
                    Jak dziecko chodzi to płacisz, a jak chore to płacić nie musisz, to
                    sie opłaca.
                    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 12:51
                      Powiedzmy.Jak dziecko chore to niepłace tylko za żywność.
                      • nioma Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 12:54
                        w kazdym przedszkolu tak jest, ze jak dzieciak choruje to odliczaja
                        tylko za jedzenie, oplata stala pozostaje bez zmian.
                        k_ruszon> masz jakies watpliwosci? pytasz o to przedszkole i pytasz.
                        To bardzo wazne, ze dziecko chodzi do przedszkola, ma kontakt z
                        rowiesnikami, rozwija sie itd. Wiadomo nie od dzis, ze dzieciaki
                        ktore chodza do przedszkola pozniej lepiej sobie radza w szkole. A w
                        dluzszej perspektywie i w zyciu.
                        • k_ruszon ciebie nioma o nic niepytam 26.11.09, 13:35
                          totez nie odpowiadaj na moje pytania czy wątpliwości, nie kieruje
                          ich do ciebie
                        • bj32 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 16:59
                          "w kazdym przedszkolu tak jest, ze jak dzieciak choruje to odliczaja
                          tylko za jedzenie, oplata stala pozostaje bez zmian."
                          Nie w każdym. U Anki [integracyjne państwowe] było tak, ze jak ileś
                          tam dni nie chodziła i była podkładka od lekarza, to od stałej opłaty
                          odliczali. Chyba, że teraz się zmieniło. Albo mi się myli, bo to już
                          prawie 2 lata...
                  • ewe_g Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 13:02
                    K_ruszon, zamówiłaś już bombki, czy Twoja pomoc ograniczy się do zastanawiania
                    się, czy Kórnik to miasto, czy wieś i dołowania już zdołowanej.
                    Owszem w jej wypowiedziach były pewne nieścisłości, ale teraz usiłuje uczciwie
                    zarobić te pieniądze i myślę, ze należy ją w tym wspierać. Wie co zrobić z
                    Caritasem, więc po co to ciągnąć. Dostała opiernicz na początek - ode mnie
                    również i zaczęła działać, a dziennikarstwo śledcze, które uprawiasz ma służyć
                    chyba tylko poprawie Twojego humoru
                    • k_ruszon nioma i ewe_g 26.11.09, 13:33
                      Prowadzę sobie rozmowę z dziewczyną, przeszkadza wam?
                      Gdyby miała coś przeciwko temu, nie odpisałaby mi na pytania.
                      Widocznie nie ma. nie wolno zapytac ile przedszkoli jest w korniku?
                      Myslę, że wolno, to chyba nie jest panstwową tajemnicą.
                      Ciesze się, że wie, co i jak i gdzie złatwić, nawet w Caritasie.
                      Ja zadaję jej pytania, w wątku przez nią założonym więc proszę z
                      dala od mojej osoby!
                      Nie uważam, by zapytanie o to czy Kórnikjest miastem czy wsią nosiło
                      znamiona dołowania. Prosze przestać interesowac się moją osoba,
                      pytania bedziecie mi zadawać gdy założe wątek, zatem zegnam panie.
                      • nioma Re: nioma i ewe_g 26.11.09, 13:47
                        prowadzisz rozmowe z dziewczyna? to idz na GG
                        poki co to sie pastwisz nad nia zadajac w kolko glupie pytania.
                        ona odpisuje bo jest dobrze wychowana w przeciwienstwie do Ciebie.
                        ile jeszcze chcesz zadac pytan nt przedszkola? co Cie tow ogole
                        obchodzi? jestes nowa na forum, nikomu nie pomoglas ale buzia Ci sie
                        nie zamyka.
                        wrzuc na luz albo zajmij sie czyms pozytecznym.
                        Co? Z dala od mojej osoby? Czy Tobei sie cos nie pomylilo?
                      • ewe_g Re: nioma i ewe_g 26.11.09, 14:02
                        Ile kupiłaś już tych bombek? Też poproszę o odpowiedź na to proste pytanie
                      • anka7961 Re: nioma i ewe_g 26.11.09, 15:57
                        Kruszon a co Ty tak się o te przedszkola dopytujesz? Chcesz swoje
                        dziecko do Kórnika do przedszkola posłać? A Ania ma dużo
                        cierpliwości, że Ci tak grzecznie i spokojnie odpowiada. Ja bym tyle
                        nie miała.
              • lucia1 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 19:14
                Oczywiście że miasto - raczej miasteczko i to bardzo stare.
          • malgog Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 12:59
            chciałam dwa grosze w sprawie przedszkola
            często tak jest, że na terenie gminy nie ma państwowego przedszkola
            więc osoba prywatna prowadzi przedszkole do którego gmina dopłaca
            jaki jest status takiego przedszkola nie mam pojęcia ale jest to
            dość powszechna sytuacja w małych miasteczkach
            opłaty są takie same jak w przedszkolu publicznym - w sensie
            wysokości - co do dopłat nie wiem ale sądze, że kwestia zwolnień
            zalezy od osoby prowadzącej przedszkole a nie od gminy, która na
            każde dziecko chodzące wypłaca pewną stałą kwotę
            • nioma Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 13:43
              k ruszon> jak bedziesz chciala prowadzic rozmowe do ktorej nikt sie
              nie bedzie wtracal to pisz laskawie na priv.
              jak piszesz na ogolnodostepnym forum w ogolnodostepnym watku to ja
              mam prawo wyrazic swoja opinie, jasne?
              to nie jest wtracanie.
              klepiesz i klepiesz z uporem godnym lepszej sprawy o tym
              przedszkolu. po jaka cholere?
              • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 13:47
                ja mam takie samo prawo jak ty zadac komuś pytanie, więc się do tego
                nie wtrącaj, sama zaczynasz i jakiejś zaczepki szukasz, prosze z
                dala od mojej osoby, moichpytań, jasne czy nie?
                interesuj się wyłącznie soba
                • nioma Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 13:50
                  Pomylilas fora.
                  To nie jest forum do naskakiwania na innych a to caly czas robisz.
                  Jakie zaczepki? O czym Ty piszesz? Zareagowalam, poniewaz
                  naskakujesz na dziewczyne i zadajesz milion niekonczacych sie
                  glupich pytan dt przedszkola a nic nie wnoszacych.
                  Po co? Dziewczyna odpisuje bo co ma robic?
                  Co to sa w ogole za teksty rodem z podworka? Po jaka cholere
                  wchodzisz na forum? Zeby bruzdzic, siac zamet i robic zawieruche?
                  Pomylilas fora. Zdecydowanie.
                  • k_ruszon Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 14:01
                    ty myslałaś, ze tylko tobie wolno pytania zadawac? myliłas się
                    i przestań się czepiac, nie naskakuje a pytam, nie ciebie a
                    dziewczyne i tobie nic do tego, bo tymi pytaniami krzywdy jej nie
                    robie, jestes w stanie to zrozumiec czy nie, zakładam, że nie
                    • nioma Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 14:13
                      powtorze raz jeszcze: to forum to nie bazar, Twoj poziom daleki jest
                      od tego co reprezentuja dziewczyny tu bywajace.
                      ja sie Ciebie nie czepiam.
                      ja wyrazam sprzeciw przeciwko naskakiwaniu przez Ciebie na autorke
                      watku.
                      pojawilas sie na forum neidawno, zachowujesz sie w sposob chamski,
                      nie wnosisz nic do sprawy, nie oferujesz pomocy - po co tu jestes?
                      • ela82 Anzawa 26.11.09, 14:20
                        sadzac po bombkach masz calkiem niezle zdolosci manualne - czy oprocz tych
                        bombek robisz cos innego?
                        nie wiem, moze np pieczesz swietne ciasta, albo ciasteczka? dziergasz,
                        szyjesz, robisz dzemy i nalewki?
                        na allegro takie rzeczy sie wbrew pozorom niezle sprzedaja, bo teraz jest
                        moda chyba na wyroby domowe.
                        • kejtlinn Praca 15.01.10, 20:55
                          Wiem, że stagnacja powoduje upadek sił i chęci, ale może warto rozważyć dojazdy
                          męża do Poznania. Sama jeździłam codziennie 50km do pracy, a mam znajome z
                          Kórnika, które codziennie pokonują tą odległość, przecież jest bardzo dobre
                          połączenie PKS, a praca się znajdzie nawet dla osoby z wykształceniem
                          podstawowym w co chyba sama nie do końca wierzysz. Dla mężczyzn to głównie praca
                          w magazynach. Jeżeli Twój mąż byłby tym zainteresowany, wtedy warto zrobić kurs
                          na wózki widłowe, wtedy znacznie lepiej płacą i jest dużo ofert. Głowa do góry,
                          pomyślcie o tym smile

                          OGŁOSZENIE NR.1
                          PRACA DLA MAGAZYNIERA
                          Data zamieszczenia: 15.01.2010

                          Oferta:
                          Minimalne wynagrodzenie brutto: 2000.00 PLN
                          Rodzaj zatrudnienia: Umowa o pracę na czas nieokreślony
                          Zmianowość: jedna zmiana
                          Wymiar etatu: w pełnym wymiarze
                          Liczba godzin pracy w tygodniu: 40

                          Adres: STRZESZYŃSKA 38
                          60479 Poznań , Polska
                          tel. 601535603
                          E-mail: ann.ertel@pl.randstad.com

                          OGŁOSZENIE NR.2
                          PRACA DLA MAGAZYNIERA

                          Zainteresowane osoby prosimy o nadsyłanie zgłoszeń emailem na adres:
                          praca@lenzkes.com lub o przesyłanie poczta na adres

                          Lenzkes Techniki Mocowania Sp. z o.o.
                          Pollaka 19
                          61-601 Poznań
                          Info: www.praca.pl/site/s,joboffers,type,doc,id,88384.html

                          OGŁOSZENIE NR.3
                          PRACA DLA MAGAZYNIERA

                          CV prosimy kierować na adres: m.szczepkowski@powerbike.pl
                          Info: www.szybkopraca.pl/praca_w_magazynie_-poznan-dam-87780.html

                          OGŁOSZENIE NR.4
                          KIEROWNIK WARSZTATU / MAGAZYNIER
                          Info:
                          praca.gratka.pl/pracownik/szukaj/tresc/kierownik_warsztatu_magazynier-1259626.html
                    • mamasi Re: kruszon 26.11.09, 14:18
                      Kruszon ty jesteś z natury taka niemiła czy źle wychowana? wszedzie
                      piszesz posty dosyć nieprzyjemne (oględnie mówiąc), wszystko i
                      wszyscy ci przeszkadzają - no cóż pępkiem świata nie jesteś,
                      wystarczy lekko złagodzić ton wypowiedzi, potrafisz? od gadania
                      świata się nie zbawi więc może w końcu komus pomożesz - nie
                      finanosow czy materialnie ale chocby DOBRYM SŁOWEM. Ludziom los
                      zgotował co zgotował, dostali kopa, od ciebie juz nie muszą.
                      Pozdrawiam Cię i proszę - wystopuj bo nie miło sie czyta niektóre
                      Twoje wypowiedzi, a szkoda...
                      • nioma Re: 26.11.09, 14:26
                        Anzwawa> a Ty sie glupimi wypowiedziami nie przejmuj, bo tak juz
                        jest ze sa na tym swiecie tacy, ktorzy uwielbiaja robic ferment dla
                        zasady.
                        • k_ruszon Re: nioma 26.11.09, 14:37
                          ferment to zrobiłaś Ty dzisiaj po południu, panimajesz?
                          • aurinko K_ruszon 26.11.09, 15:09
                            Jest takie powiedzenie: “Jeśli jedna osoba mówi Ci, że masz ogon, zignoruj ją. Jeśli mówi Ci to dziesiąta osoba, czas się obejrzeć”. Myślę, że nadszedł czas, żebyś się obejrzała. Nie pierwszy raz zostaje Ci zwrócona uwaga na Twoje chamskie, nieprzyjemne odzywki, a poza niegrzecznymi uwagami tak naprawdę niczego nie wnosisz ani do tego wątku, ani do innych.
                      • mama_nuli1 Re: kruszon 07.12.09, 22:29
                        mamasi napisała:

                        > Kruszon ty jesteś z natury taka niemiła czy źle wychowana? wszedzie
                        > piszesz posty dosyć nieprzyjemne (oględnie mówiąc), wszystko i
                        > wszyscy ci przeszkadzają - no cóż pępkiem świata nie jesteś,
                        > wystarczy lekko złagodzić ton wypowiedzi, potrafisz? od gadania
                        > świata się nie zbawi więc może w końcu komus pomożesz - nie
                        > finanosow czy materialnie ale chocby DOBRYM SŁOWEM. Ludziom los
                        > zgotował co zgotował, dostali kopa, od ciebie juz nie muszą.
                        > Pozdrawiam Cię i proszę - wystopuj bo nie miło sie czyta niektóre
                        > Twoje wypowiedzi, a szkoda...

                        I takim to sposobem zamiast pomóc potrzebującej rodzinie, zajmujemy się
                        pyskaczami... sad
                        Ludzie, gdzie jest w Was duch Bożego Narodzenia? Jeśli ktoś nie chce, niech nie
                        pomaga, ale po co zadaje bezsensowne pytania?

                        P.S. Czy jest szansa na wystawienie bombek? Niestety spóźniłam się wink.
                        Pozdrawiam. smile
                        • nioma Re: kruszon 07.12.09, 22:44
                          a co ma piernik do wiatraka? co maja swieta do watku i chamstwa kruszona???

                          zjedz na koniec watku: anzwawa pyta kto jeszcze jest chetny
                        • mamasi Re: kruszon 07.12.09, 22:49
                          Psykówki też czasami sa potrzebne zwłaszcza wtedy gdy jedna osoba w
                          kilku wątkach obraża inne osoby, zamiast pomagać, te potrzebujace
                          osoby maja już wystarczające problemy aby jeszcze czytć jakieś
                          głupie uwagi względem siebie i swojej rodziny
                    • nika_6 Re: Ile można wytrzymać. 15.07.10, 14:10
                      tak przeczytalam kilka watkow...wiem jedno szukasz pracy hmmm ok
                      moge ci cos zaproponowac firma jest w poznaniu praca w godzinach dla
                      ciebie odpowiednich odezwij sie na priv napisz maila ja ci powiem
                      bedziesz chciala sie zglosisz nie to nie
                      • anzawa83 nika_6 15.07.10, 21:27
                        Odpisałam na priv
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 15:15
      Lubie i umiem też piec, ale niestety moj piekarnik ostatnio coś
      szwankuje, i z jednej strony ciasto mi się przypala i niewyrastasad.
      Jak narazie kombinuje z bombkami tylko. Ale po świętach zamierzam
      się zabrać za kartki ręcznie robione.
      Moje niektóre dzieła.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/zN3heS2bRRVyEpAdTA.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/Btb2Z8JGAzh78aOhTA.jpg


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/a7D5B20ZFo9jvuTliA.jpg
      • isabelka20 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 15:33
        osoba kruszon ma jeden zasadniczy problem - zbyt dużo wolnego czasu.
        Nie potrafi też czytać ze zrozumieniem. Siedzi tam gdzie jej nie
        chcą, może to frustracja...
      • nioma Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 15:37
        Bardzo ladnie sie te bombki prezentuja, ja niestety nie kupie bo nie
        mam choinki ale mam nadzieje, ze inni tak.
      • ewe_g Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 16:30
        Jeśli mogę Ci coś doradzić, to raczej nastaw się na zaproszenia niż na kartki. A
        jeśli na kartki to zdecydowanie świąteczne. Robienie takich jak w sklepach nie
        ma już niestety większego sensu, chyba, ze jakaś lokalna kwiaciarnia weźmie je
        od Ciebie. O jeszcze jak mieszkasz w Kórniku to mogłabyś spróbować zrobić kartki
        z zamkiem i zainteresować tym jakiegoś lokalnego handlarza pamiątkami.
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 16:38
      NIestety jak narazie zamówiły u mnie 2 osoby, ale za to aż 10 sztsmile
      • nioma Re: Ile można wytrzymać. 26.11.09, 17:33
        super
        to juz jest dobry poczatek!
        • gabi683 Re: Ile można wytrzymać. 27.11.09, 09:14
          A powiedz mi ile kosztuja u ciebie te babeczki smile10 sztuk w róznych
          kolorach smile?
          • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 27.11.09, 12:04
            Dziewczyny płacą mi po 5 zł za szt. ,plus koszt przesyłki. Jakie
            kolory mają byc, wszystko zależy od zamawiającej osoby, mogą być
            wszystkie w tych samych barwach lub każda inna.Bombki robię na
            bieżąco.
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 27.11.09, 17:11
      Jeżeli są jeszcze jakieś chętne na moje bombki, niech pisze na
      priv.smile
    • anzawa83 Prośba 28.11.09, 14:06
      Dziewczyny, nadal mam prośbę o rzeczy, itp. Dorabiam sobie sprzedażą
      ręcznie zdobionych bombek (choć ostatnio mam stopa z zamówieniami),
      ale nadal jesteśmy 'do tyłu' z opłatami itp. Przyda nam się każda
      pomoc.
      • anzawa83 Re: Prośba 30.11.09, 10:49
        Jestem wdzięczna dziewczynom które u mnie zamowiły bombki. Dały mi
        jakąś szansę, wiarę że bedzie dobrze. Od jutra zaczyna sprzątanie u
        miłej rodzinysmile. Raz w tygodniu sprzatanie, pranie i prasowanie.
        Więc czas na zdobienie bombek jeszcze napewno znajdę. Jeżeli są
        jakieś osoby chętne, bardzo by mi pomogły wasze zamowienia.
        • nioma Re: Prośba 30.11.09, 10:58
          Bardzo sie ciesze!
          Wiesz, zawsze istnieje szansa, ze rodzina u ktorej zaczcniesz poleci
          Cie znajomym i beda dodatkowe pieniazki.
          Super! Najwazniejsze ze sie ruszylo a Ty jestes pozytywnie
          nastawiona!
          • anzawa83 Re: Prośba 30.11.09, 11:17
            Bardzo powili zaczyna się układać, ale przynajmniej zaczyna. Trochę
            to potrwa zanim bedzie poprawnie finansowo, ale przynajmniej widze
            juz na to szansesmile.Ale niestety puki co bedę wdzięczna za każda
            pomoc od was. Mam nadzieję że w przyszłym roku ja bede darczyncą a
            nie jak teraz potrzebujacą. Więc jak ktoraś ma ciuszki na 110-116
            lub na 98 i ich niepotrzebuje bardzo chetnie je przyjme.
            • penelopa40 Re: Prośba 30.11.09, 11:56
              takich malych ciuszków nie mam, ale bombki zamówiłam...już wpłacone
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 01.12.09, 15:56

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/hMkY8iMCTDciGZB6pA.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/vQ5YIrHFapBaTIakaA.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/WcffnKtTNSbNfpb7TA.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/wN9EyToWKCpIt6BQJA.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/HAApt4DkIQl5ez9ovA.jpg
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3i4ecggyz.png
      https://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9h8m96npsg.png
      • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 01.12.09, 15:57
        Może znajdzie się jeszcze jakaś chętna mama?
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 02.12.09, 21:08
      Widzę ze wszyscy sa pochłonięci postem ankapol. Za radą jednej z
      dziewczyn z forum, zajęłam się pracą powiedzmy chałupniczą( Bombki),
      jutro też idę sprzątać dom. Niestety chętnych na bombki nie masad.
      Może znajdzie się jeszcze jakaś chętna na bombki. Bardzo nam się
      przyda zarobione w ten sposób pieniądze.
      • ewa_gdn Re: Ile można wytrzymać. 03.12.09, 10:07
        Mam dla Ciebie pracę. Proszę o kontakt na maila
        ewapiotrzkowska@op.pl. PILNE
      • ewe_g Bombki są przesliczne 03.12.09, 21:55
        Dziewczyny bardzo polecam bombki Ani, są piękne, starannie wykonane i nadają się
        nie tylko na choinkę. Równie dobrze można zastosować jako ozdobę świąteczną np w
        pracy, kuchni. Aniu dziękuję Ci bardzo.
        • anka7961 Re: Bombki są przesliczne 03.12.09, 22:04
          No właśnie też chciałam to samo napisać wink Polecam bombki Ani - są
          na prawdę śliczne wink
          • anzawa83 Re: Bombki są przesliczne 03.12.09, 22:13
            Ciesze się że bombki się podobająsmile. Może znajdzie się jeszcze jakaś
            osoba chętna?
            • bazia8 Re: Bombki są przesliczne 07.12.09, 20:12
              a czy będziesz wystawiała je na allegro? Jakie bombki masz teraz gotowe? Proszę
              o zdjęcia na priva.
              Pozdrawiam
    • anzawa83 Dostałam dodatek mieszkaniowy. 07.12.09, 15:50
      Dzisiaj dostałam pismo z urzędu, fakt że w porównaniu z czynszem
      jaki płacimy dodatek jest niewielki270zl a czynsz 911, ale zawszesmile.
      A teraz z innej beczki, niechce was prosic o kase, więc może jest
      jakaś osoba chętna na moje bombki?Bardzo by nas podratowało nowe
      zamowienie na niesmile
      • magas1169 Re: Dostałam dodatek mieszkaniowy. 07.12.09, 16:39
        Może to i niewiele ale zawsze prawie trzy stówy w portfelu zostająsmile
        Procentowo patrząc mój dodatek jest niższy w stosunku do czynszu jaki
        płacimy.
        • anzawa83 Re: Dostałam dodatek mieszkaniowy. 07.12.09, 17:00
          Nasz czynsz wynosci 911 zl ale tego wlasciwego jest 488, reszta to
          jest rata kredytu jaki tbs placi do funduszu czy jakos tak.
          • anzawa83 Bazia8 08.12.09, 07:38
            Sprawdz pocztesmile
            • anzawa83 Zamównia 08.12.09, 15:52
              Czasu do świąt coraz mniej. Bombki wykonuję na indywiduale życzenia
              kupującego( rózna kolorystyka), więc są robione na bierząco. Osoby
              zainteresowane prosze o kontakt na priv. Bardzo przyda się jakieś
              nowe zamówienie.
              • anzawa83 Potrzebuje porady prawnika:( 08.12.09, 15:53
                Jak w tytulesad niestety.
                • mamasi Re: Potrzebuje porady prawnika:( 08.12.09, 16:24
                  napisz na priv o co chodzi to może coś doradzęsmile
                  • penelopa40 Re: przyszły bombki! 10.12.09, 09:23
                    bombki śliczne, dziękujemy....
                    mam tylko jedną uwage, żeby je lepiej pakować, w kartonik-tekturkę a
                    potem dopiero bąbelkowa koperte bo jedna była uszkodzona, wklęśnięta
                    z 2 stron...jakoś ją podratowałam sposobem, ale nie do końca...
                    pozdrawiam - penelopa
                    • anzawa83 Re: przyszły bombki! 10.12.09, 10:41
                      Poprzednie były zapakowane w karton niestety na 4 szt niemogłam
                      znaleź odpowiedniego. Strasznie mi przykro że jedna została
                      uszkodzonasad.
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 29.12.09, 13:00
      Dziękuję wszystkim dziewczynom które zmowiły u mnie bombki. Bardzo
      nas to podratowało. Dorabiam sobie sprzątaniem, mąż też podłapał
      dodatkową robotęsmile. Sądzę że powoli będziemy się odbijać od dna. Nie
      odbyło by się to bez wsparcia psychicznego od wielu z was.Niestety
      zanim wyjdziemy z dołaka upłynie trochę czasusad zwłaszcza że
      najpierw musimy uporac się z zaległymi opłatami i jedzenie kupowac.
      Dlatego mam do was prośbę, potrzebne są rzeczy zwłaszcza dla
      starszej córki, jednym z takich pilniejszych to paputki do
      przedszkola, bo z tych co ma paliszki powoli wychodzą.
      • agulha Re: Ile można wytrzymać. 01.01.10, 15:01
        Hej - jako "nie-mama" ciuszkami Cię nie poratuję. Jeżeli chodzi o rękodzieło, na
        bombki już za późno, na kartki wielkanocne za wcześnie, ale pamiętaj o
        Walentynkach. Jak dla mnie sztuczna i obca tradycja, ale młodzież uważa ją już
        za swoją. Tam się też wysyła kartki i darowuje różne przedmioty w kształcie
        serca wink.
        Poza tym przypomniało mi się powiedzenie, że lepsze deka handlu niż kilo roboty.
        Zastanów się na spokojnie, czy jest coś, czym mogłabyś handlować, czyli
        pośredniczyć, i np. wysyłać na Allegro? Może miód z miejscowej pasieki? Może
        domowej roboty ser? Pamiętaj, że oprócz poczty (zawodnej) są jeszcze firmy
        kurierskie i to już nie kosztuje tyle, co dawniej. Może środki czystości z
        Niemiec? Są osoby, które wyszukują ładne i prawie nowe rzeczy w sklepach z
        używaną odzieżą, wśród ubrań sprzedawanych na wagę, dokładnie opisują,
        fotografują i sprzedają przez Allegro. Na moim przykładzie: to mogą być ubrania
        na rozmiary nietypowe.
        Wiele osób kupuje różne rzeczy np. na Allegro, chyba nie jestem jedyna. W
        odróżnieniu od Ciebie dochody mam OK, za to czasu wiecznie brak. Jeżeli chodzi
        przykładowo o te ciuchy, nie mam czasu ani energii łazić po sklepach i
        przerzucać ton rzeczy, żeby wyszukać spodnie na mój rozmiar (krótkie a szerokie,
        mówiąc dosadnie). W normalnych sklepach W POLSCE takich rzeczy niemal nie ma,
        albo jakieś beznadziejne. Pozostaje albo kupowanie ich za granicą (co robię z
        entuzjazmem), albo właśnie wyszukiwanie na Allegro, gdzie komuś się chciało
        ciuch zmierzyć, opisać, zakwalifikować.
        • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 01.01.10, 17:45
          Będę kombinować z kartami, ale obawiam się że koszt zrobienia byłby
          wyższy od tych co można kupić w sklepie. Prawdopodonie skupie się na
          wielkanocy. Na allego często wystawiam, rzeczy po mojej młodszej
          córce. Widziałam wiele ładnych rzeczy w second handzie, które by
          można wystwić z przyzwoitym zyskiem na allego,ale nie mogę sobie na
          dzień dzisiejszy pozolić na dodatkowy wydatek który zwróci się po ok
          8-9 dniach( na aukcji).
          • magas1169 Re: Ile można wytrzymać. 02.01.10, 09:50
            Mogę podesłać Ci różne małe koraliki i cekinki,mam tego całe mnóstwo i
            tylko leżą niewykorzystanesmile
            Ale musisz wrzucić mi adres na gazetową.
            • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 02.01.10, 09:59
              Adres podany.smile
          • kejtlinn Praca 15.01.10, 20:58
            Wiem, że stagnacja powoduje upadek sił i chęci, ale może warto rozważyć dojazdy
            męża do Poznania. Sama jeździłam codziennie 50km do pracy, a mam znajome z
            Kórnika, które codziennie pokonują tą odległość, przecież jest bardzo dobre
            połączenie PKS, a praca się znajdzie nawet dla osoby z wykształceniem
            podstawowym w co chyba sama nie do końca wierzysz. Dla mężczyzn to głównie praca
            w magazynach. Jeżeli Twój mąż byłby tym zainteresowany, wtedy warto zrobić kurs
            na wózki widłowe, wtedy znacznie lepiej płacą i jest dużo ofert. Głowa do góry,
            pomyślcie o tym smile

            OGŁOSZENIE NR.1
            PRACA DLA MAGAZYNIERA
            Data zamieszczenia: 15.01.2010

            Oferta:
            Minimalne wynagrodzenie brutto: 2000.00 PLN
            Rodzaj zatrudnienia: Umowa o pracę na czas nieokreślony
            Zmianowość: jedna zmiana
            Wymiar etatu: w pełnym wymiarze
            Liczba godzin pracy w tygodniu: 40

            Adres: STRZESZYŃSKA 38
            60479 Poznań , Polska
            tel. 601535603
            E-mail: ann.ertel@pl.randstad.com

            OGŁOSZENIE NR.2
            PRACA DLA MAGAZYNIERA

            Zainteresowane osoby prosimy o nadsyłanie zgłoszeń emailem na adres:
            praca@lenzkes.com lub o przesyłanie poczta na adres

            Lenzkes Techniki Mocowania Sp. z o.o.
            Pollaka 19
            61-601 Poznań
            Info: www.praca.pl/site/s,joboffers,type,doc,id,88384.html

            OGŁOSZENIE NR.3
            PRACA DLA MAGAZYNIERA

            CV prosimy kierować na adres: m.szczepkowski@powerbike.pl
            Info: www.szybkopraca.pl/praca_w_magazynie_-poznan-dam-87780.html

            OGŁOSZENIE NR.4
            KIEROWNIK WARSZTATU / MAGAZYNIER
            Info:
            praca.gratka.pl/pracownik/szukaj/tresc/kierownik_warsztatu_magazynier-1259626.html
            • kejtlinn Praca / Kórnik 15.01.10, 21:04
              OGŁOSZENIE NR.1
              Data publikacji ogłoszenia. 2010-01-08
              Data ważności ogłoszenia. 2010-02-07

              Firma SYNERGIS Sp. z o.o. partner handlowy TP zatrudni kreatywne osoby na
              stanowisko: Telemarketer/Telemarketerka Szukamy : - osoby komunikatywnej -
              nastawionej na rozwój osobisty - dyspozycyjnej Oferujemy : - atrakcyjne zarobki
              (podstawa + premia uzależniona od wyników) - elastyczny czas pracy - pakiet
              szkoleń - niezbędne narzędzia pracy Osoby zainteresowane prosimy o wysyłanie Cv
              na adres
              E-mail. nmajewska@synergis.eu

              OGŁOSZENIE NR.2
              Data publikacji. 2010-01-08
              Data ważności. 2010-02-07

              Zatrudnię sprzedawczynię do sklepu spożywczego w Borówcu. Praca na dwie zmiany.
              Telefon. 504218110
              • kejtlinn Re: Praca / Poznań / sprzątaczka 15.01.10, 22:57
                Przepraszam, że pozwolę sobie wkleić to ogłoszenie. Nie znam Twojego profilu
                zawodowego, nikogo nie chciałam urazić. Moja koleżanka powiedziała mi, że firma
                Bros szuka kogoś do sprzątania, na pełny etat, płacą 1500zł netto. Mogę pomóc
                napisać CV.

                BROS Sp.j.
                ul. Karpia 24
                61-619 Poznań
                e-mail: rekrutacja@bros.pl
                • anzawa83 Re: Praca / Poznań / sprzątaczka 19.01.10, 18:33
                  Nikogo nie uraziłaś. Ja jestem z wykształcenia 'technik sytuacyjno
                  pomiarowy' CO do wykształcenia męża lepiej się nie będe
                  wypowiadacwink.Mąż obecnie pracuje nadal na pół etetu, oraz obok w
                  firmie rozładowuje towar.Jest lepiej obecnie wliczając zasiłek,
                  dochody męża oraz pieniądze z mojego sprzątania,i dłubaniny,
                  wyciągamy ok 1600 w mieś. Po zrobieniu opłat zostaje niewiele, ale
                  więcej niż było ponad 2 miesiące temu. Nadal długi się za nami
                  ciągną i pewnie długo jeszcze będą. Przynajmniej już myślę
                  pozytywnie.
      • mamasi Re: pomysł 15.01.10, 19:38
        wiem że ccesz robic kartki walentynkowe czy wielkanocne.Ponieważ
        troszke znam się na poligrafii to dzis mnie oświeciło: możesz iść do
        jakiejś drukarni i poprosic o jakieś kolorowe skrawki, może mają
        jakieś kartki na odrzuty itd.Pogadaj z szefem takiej małej firmy a
        może dostaniesz cos co Ci się przyda.zawsze to coś.mam gotowe kartki
        białe, po złożeniu nadawałyby się na kartki świąteczne, jeśli chcesz
        to napisz mi swój adres na gazetowego z chęcia się podzielę.
        Aha w pepco sa wyprzedaże, ciuszki dla dzieci np. bluzy kupiłam dziś
        za 4,99, może masz gdzieś w pobliżu ten sklep. Zreszta tam wyprzedaz
        dotyczy różnych ciuchów: dziec, niemowlaków, dla kobiet i mężczyzn
        też. Jaki roziar ma twoja starsza córcia - 116?
        https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
        • magas1169 Re: pomysł 19.01.10, 17:27
          Troszkę to trwało,ale pakiecik został wysłanysmile
          • anzawa83 Magas1169 28.01.10, 17:56
            Dziękujemy pakiecik doszedł, właśńie kombinuje żeby wyszło coś
            ciekawego z cekinówsmile
        • anzawa83 mamasi 19.01.10, 18:25
          Napisałam na priv
          • mamasi anzawa 19.01.10, 20:11
            napisałam na privsmile czekam na odpowiedź
            • penelopa40 Re: anzawa 20.01.10, 08:51
              a propos bombek i innego rękodzieła, zamówiłabym chętnie kartkę
              walentynkową dla małżonka a i wielkanoc się powoooooli zbliża...
              penelopa
              • anzawa83 penelopa40 20.01.10, 11:23
                Napisałam na priv
                • bazia8 Re: penelopa40 20.01.10, 20:44
                  ja też chciałabym zamówić kartki smile
                  • anzawa83 Bazia8 20.01.10, 21:38
                    Napisałam na priv
          • anzawa83 Re: mamasi 28.01.10, 17:58
            Dziękuje ze paczkę z kartkami. Mam nadzieję że dzieła z nich
            zrobione będą się podobaćsmile
            • anzawa83 Re: mamasi 29.01.10, 10:31
              Moje niektóre dzieła
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/LYbASip0ajzwI1KBIA.jpg
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/fM7As3DvPUot2gqRnA.jpg
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/1PVKzAEv9aSZI3cxfA.jpg
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/bTS2AhsWaG0Zpb9y1A.jpg
              • anzawa83 Prosba 03.02.10, 08:50
                Napisałam już do slonko. Wpisała nas do tabelki. Ale zaczne od
                początku. Wiele dziewczyna czytała(zna) naszą sytuacje. Zuza jest
                alergikiem pokarmowym i wziewnym(jest uczulona między innymi na
                kurz, pyłki drzew itd.) Z 2 tygodnie temu zepsuł się nam odkurzecz,
                staram się sprzątać zmiotką ale nie jestem w stanie dokładnie
                wszystkiego sprzątnąc. Zamiatając niestety kurz fruwa wszędzie. Małą
                coraz częsciej dusi, starałam się dom wietrzyć ale zaczęła pylić
                leszczyna i olcha na którą Zuza ma uczulenie. Nasza prośba dotyczy
                odkurzacza. Jakby ktoś miała niepotrzebny, bardzo chętnie
                przyjmniemy. Wiem że obecnie można już kupić odkurzacz za 80 zł ale
                dla nas jest to jak narazie nierealna kwota.
    • anzawa83 Re: Ile można wytrzymać. 18.02.10, 12:25
      Muszę gdzieś wypisać moją złość, bezsilność. Człowiek jest w stanie
      wiele wytrzymac, ale czasem przychodzi taki dzien, ze wszystkie
      problemy wydają się nie do przeskocznia. Dzieci znowu chore od
      grudnia 2 raz już niemam nawet czym je leczyćsad, w poniedziałek
      byłam ostatni raz sprzątać(Ewa straciła prace i siedzi teraz w
      domu). Próbuje od rodzinnego dostać skierowanie na badnie dzieci pod
      kątem pasożytów i grzybów, a ona że dzieci mają alergie i tyle. Jak
      mam problem to do alergologa mam sie udać. Mąż... mnie wkurza, wg
      niego on pracuje( ze zarabia tylko tyle to juz niejego wina jest
      kryzys). Ja jestem od tego aby siedziec w domu i obiadki gotowac. Do
      września niemogę pójść do pracy bo Julcia jest w domu. NIe mam już
      sił, nikogo kto by mi pomógł, wysłuchał...Przepraszam was dziewczyny
      ale musze sie wyrzalic.
      • parole_parole Re: Ile można wytrzymać. 19.02.10, 09:39
        Anazawa83, napisz czy potrzebujesz dla dzieci moze kurtki na wiosne albo inne
        ubrania, podaj rozmiary.
      • parole_parole Re: Ile można wytrzymać. 19.02.10, 10:00
        Napisz jeszcze czy macie juz odkurzacz. Moglabym Ci pomoc.
        • anzawa83 parole-parole 19.02.10, 15:04
          Napisałam na priv
          • anzawa83 Jajka wielkanocne 23.02.10, 15:12
            Zamierzam robić jajka wielkanocne, z udziałem muliny. Tak jak bobmki
            tylko jajkasmile. Byłby ktoś zainteresowany?
          • anzawa83 Re: parole-parole 24.02.10, 11:47
            Własnie przyszedł odkurzacz od parole-parole. Niepotrafię znaleź
            słów, aby jej podziękować.Jesteś dla mnie poprostu wielka!!!.
            Dziękujęsmile
            • anzawa83 pisanki 25.02.10, 19:24

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/j9bCgU5746WnGc8ivA.jpg
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/aSSaPLr54YIqGRYufA.jpg
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/I9dPqoCcNdvVRqtGvA.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ni/jj/oysv/NABLxaPBTtVan0OtrA.jpg
              • parole_parole Re: pisanki 01.03.10, 14:37
                A wystawiasz pisanki na Allegro? Moze wrzuc linka, bedzie mozna polecic znajomym.
                • anzawa83 Re: pisanki 01.03.10, 15:01
                  link do allegro.
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=942292465
      • bazia8 Anzawa 02.03.10, 17:12
        kartki dotarły, dopiero dziś dotarłam na pocztę. Bardzo mi się
        podobają, dziekuję
        • asiazych Re: Anzawa 09.03.10, 11:28
          Dotarły dziś pisanki oraz kartka urodzinowa. Cudeńka. Bardzo Ci dziękuję za
          piękny akcent wielkanocny w moim domu.
          • anzawa83 Re: Anzawa 10.03.10, 16:26
            Ciesze się że się podobająsmile.
            Jeżeli jest ktoś jeszcze zainteresowany proszę o informacje do końca
            tygodnia. Oststnio ciężko już jest dostać materiał na jajka, zresztą
            ich wykonanie niestety też wymaga czasu.
            • anzawa83 Prawnik od spadku 29.03.10, 10:39
              Szukam prawnika który zna się na prawie spadkowym. Napisałam wniosek
              o dział spadku niewiem czy jest poprawnie sformułowany, znajdzie się
              jakaś pomocna emama, co się na tym zna?
              • mamasi Re: Prawnik od spadku 29.03.10, 17:48
                po świętach, jesli nadal będziesz potrzebowała pomocy to chętnie Ci pomogę jeśli
                będę w staniesmile Tymczasem możesz poszukać wzorów pism na stronach odpowiednich
                sądow czy stron udzielających porad prawnych
                • anzawa83 Re: Prawnik od spadku 29.03.10, 18:47
                  Mam napisane pismo. Chodzi o to czy jest ono dobrze napisane. Chce
                  to jak najszybciej załatwić. Jak będzie poprawnie napisane, rozprawa
                  się szybciej odbędzie, bez potrzeby składania korekty wniosku
                  • anzawa83 Prośba 14.04.10, 13:02
                    Dziewczyny mam prosbę złosiłam moją córkę do konkursu , niechce
                    wygrać głównej nogrody ale taki zestaw happy by się nam przydał. Dla
                    tego proszę dziewczyny zagłosujcie na moją córciesmile

                    dziendobrytvn.plejada.pl/happybobo/885,konkurs-zdjecia-detal.html
    • kinga_owca napisalam na priv 18.06.10, 13:39
      jw
      • penelopa40 Re: napisalam na priv 05.07.10, 12:32
        nie dostałam żadnego maila, potrzebuję adres do wysłania
        paczuszki...
        • anzawa83 Re: napisalam na priv 05.07.10, 12:35
          Coś ta poczta nie działa. Masz może innego maila gdzie mogę wysłać
          dane. Pozdrawiam
          • penelopa40 Re: paczka wysłana... 07.07.10, 08:53
            • anzawa83 Re: paczka wysłana... 07.07.10, 13:23
              Dziękujemy jak dojdzie dam znać.
              Dziewczyny zaczyna mi wracać wiara że będzie dobrze. Właśnie
              dzwoniłam do OPS i dostaliśmy zasiłek, nie wiem w jakiej wysokości,
              ale zawsze odbieram już w piątek, Strasznie się cieszę. Mam pytano
              wiem ze przyznali nam pomoc w zakresie pomoc państwa w zakresie
              dożywiania. Nic więcej mi niechciano powiedziec. Wiem że obecnie
              będą żywność rozdawać, czy mogę sie o to ubiegać czy to że odstałam
              jakąś pomoc będzie problemem? Chyba że ta żywność jest właśnie z
              tego programu. Moze ktoś wie.
              • isabelka20 Re: paczka wysłana... 07.07.10, 13:26
                pomoc państwa w zakresie dożywiania to jest zasiłek celowy na żywność z programu rządowego. Pomoc ta nie powinna was dyskwalifikować do pomocy rzeczowej w formie żywności.
                • anzawa83 penelopa40 12.07.10, 18:52
                  Paczka doszła, dziękujemysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka