Blanka nie kasuj,plis.
Napiszę tylko raz,bo jutro może nie siądę do kompa,za goraco.
Ale stal się cud,córce ginie ślicznie AZS,żadne sterydy,nic nie
pomogło,tylko dowiedziałam się od znajomej z innej wsi,że trzyma
kozy specjalnie,bo dziecku ginie AZS od tego,że dodaje do
kąpieli,mycia mleka koziego.
Dziewczyny,przyniosła mi mleko,po 1 razie poprawa,po drugim córka
przespała całą noc bez drapania się,po 5 nic nie ma z tego,co miała
najgorsze na dłoniach

. Acha,tylko raczej nie należy wycierać
recznikiem,tylko delikatnie dotykać. Ja dodawałam do miski z wodą.
A umyjcie w tym buźkę sobie

.Powodzenia !!!!