moiren
17.11.10, 00:40
Zakładając tu na gazecie konto, będąc na początku ciąży nigdy nie sądziłam, że taką prośbę skieruję w kierunku obcych ludzi. Nawet jeszcze kilka dni temu, kiedy podjęłam, że taką prośbę w końcu skieruję nie miałam odwagi pisać do was z tego konta. Jestem zarejestrowana na forum październikowym i myślałam, że jaki to wstyd będzie kiedy będą to czytały koleżanki z forum. Doszłam jednak do wniosku, że muszę przełamać wstyd i poprosić o pomoc gdyż naprawdę jesteśmy w ciężkiej sytuacji.
Kiedy zaszłam w ciążę po raz trzeci mimo, że nie była planowana ustaliliśmy z mężem, że jakoś to będzie, że jakoś damy radę. I dawaliśmy do czasu kiedy mąż dostał z pierwszym dniem sierpnia wymówienie z pracy. Trzy miesiące musiał być na wypowiedzeniu za które dostawał aż 500zł mniej. Z 1,6tys dostawał 1,1tys... Już wcześniej żyliśmy bardzo skromnie ale dało się za to przeżyć, jednak te 500zł robiło dla nas kolosalną różnicę. Nawet nie sądziłam, że w ciągu tych trzech miesięcy może się narobić tyle długów...Niektóre rachunki były ważniejsze do spłacenia niż inne. A jeszcze raty za kredyt do spłacenia.. Pod koniec października dostaliśmy 2tys becikowego, więc trochę uregulowaliśmy zaległości. Kiedy się cieszyliśmy, że udało nam się w miarę wyjść na prostą kilka dni temu przyszła pocztą dopłata do prądu na 800zł do 13 grudnia... Nie wiem skąd weźmiemy taką kwotę. Mąż zarejestrował się jako bezrobotny na początku listopada, nie dostał jeszcze zasiłku lecz i tak w tym miesiącu przysługuje mu tylko na 17dni a nie za cały miesiąc. Pracy szuka na gwałt, ale nikogo nie potrzebują z 7-letnim doświadczeniem księgarza, bez prawa jazdy po studiach historycznych... Jest jeszcze rodzinne, lecz to i tak nawet razem nie wystarczy na tą dopłatę, a gdzie rachunki, jedzenie, pampersy? Dorabiam troszkę na sprzedaży biżuterii robionej przez siebie, ale jest to dosłownie kilka zł bo popyt na to niewielki. Łzy mi się cisną do oczu jak o tym myślę. Rodzina pomaga jak może lecz też ledwo wiążą koniec z końcem. Moi rodzice z rentą inwalidzką utrzymują moją 16 letnią siostrę i 8 letniego brata. Teściowie emeryci z córką na studiach.
Idzie zima, a ja nawet nie wiem za co kupie jedzenie dla dzieci, nie mówiąc już o jakichś cieplejszych ubraniach. Młodszy synek ma ubrania po starszym bracie, ale to o starszego najbardziej się martwię. Kurteczka grubo wystaje za nadgarstki i dosłownie jedna para spodni z cienkiego polarku. Nakładam po spód rajstopki, ale to nie wystarczy kiedy przyjdą mrozy.
Kiedy byłam jeszcze w ciąży poprosiłam na forum: oddam/przyjmę o ciuszki dla córeczki, gdyż po młodszym synku oddałam wszystko nieświadomie, że znów będę w ciąży. Na szczęście zgłosiły się dwie cudowne mamy, które zechciały przysłać po paczce najmniejszych ciuszków po swoich maluchach. Jednak teraz mała ma półtora miesiąca i ubranka robią się przyciasne.
Dlatego proszę o pomoc wszystkie eMamy. Jeżeli macie niepotrzebną kurteczkę, spodenki czy jakiś sweterek oraz buciki na chłopca trzyletniego na wzrost 95cm, oraz na dziewczynkę półtoramiesięczną (rozmiar 62). Z ogromną wdzięcznością przyjmę. Młodszego synka pomijam gdyż ma ciuszki po starszym bracie. Lecz poprosiłabym dla synka o najtańszą paczkę pieluch na 9kg i dla córeczki na 5kg. Nieśmiało też proszę może, któraś mama ma resztki płynu już dla niej niepotrzebnego Oliatum lub o podobnym składzie i zechciałaby go przysłać. Wiem, że ten płyn jest bardzo drogi, ale niestety nam próbki, które dostałam w szpitalu, kiedy rodziłam córeczkę się pokończyły. Płyn jest potrzebny mojemu starszemu synkowi, który ma na coś alergie, niestety nie stać nas na zrobienie testów alergicznych i nie jesteśmy w stanie wykluczyć alergenu. Jak był malutki miał skazę białkową, ale z niej wyrósł. Przez dwa lata miał idealną skórę odkąd wyleczył się ze skazy i mógł jeść nabiał. Lecz teraz od prawie pół roku znowu wyskakują mu krostki na buzi, łokciach, kolanach i pupie, które notorycznie rozdrapuje, nie pozwalając się temu zagoić. Wygląda to naprawdę strasznie, zwłaszcza pupa. Kremy zapisywane na receptę dają krótkotrwały efekt, gdyż nie można ich stosować cały czas. Jedynie kąpiele i smarowanie w płynie Oliatum sprawia, że to przygasza i się goi.
Proszę także o jakąkolwiek żywność gdyż cały dochód będziemy musieli przeznaczyć na dopłatę i rachunki. Może być naprawdę cokolwiek z tej żywności.
Wiem, ze piszę do was w trudnym okresie. Święta za pasem, więc macie Drogie eMamy większe wydatki. Lecz może znajdzie się, któraś mama, która zechciałaby pomóc? Bylibyśmy ogromnie wdzięczni za okazaną pomoc.
Przepraszam, że tak strasznie się rozpisałam, ale chciałam lepiej przedstawić naszą sytuację i uwiarygodnić to co napisałam.
Mieszkamy w małym mieście Chełmie w woj.lubelskim, może któraś z mam ma blisko.
Jeśli trzeba mogę też wysłać zdjęcia dokumentów potwierdzających naszą sytuacje.