Dodaj do ulubionych

mieszane uczucia

05.03.11, 20:27
Czytając to forum, mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony podziw za organizację, chęć pomocy, dobre serce. Z drugiej strony aż mnie odrzuca. Mam wrażenie, że jeśli ktoś poprosi tu o pomoc, nie ma już prawa do herbaty z cukrem, kawałka ciasta lub czekolady. Powinien jeść kaszę i kapustę, po wcześniejszym wyżebraniu jej w Caritasie. Być może się mylę, do tej pory czytałam bardzo pobieżnie, więc to takie spostrzeżenie bardzo uogólnione. Zresztą, jak by nie było, chwała Wam za pomoc innym. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • lubie_miauczec Re: mieszane uczucia 05.03.11, 20:36
      Wiem, że trzeba wyeliminować różnego rodzaju oszustów, ale mam nieodparte wrażenie, że niektóre osoby czerpią z tego strofowania/sprawdzania dziwną przyjemność.
      • soni74 Re: mieszane uczucia 05.03.11, 22:15
        napisalam na priv.pozdrawiam
      • easyblue Re: mieszane uczucia 05.03.11, 22:24
        Nie tylko Ty masz takie odczucia...
      • de_la_hoya Re: mieszane uczucia 05.03.11, 23:01
        wiesz, to nie tak... poczytaj sobie więcej a zobaczysz jakie kwiatki czasami wychodzą albo po tym jak jesteśmy mili i nie drążymy tematu albo po tym jak ktoś się o coś doczepi i na jaw zaczynają przypadkowo wychodzić nowe fakty
        prosząc o pomoc należy napisać coś więcej o swojej sytuacji, o tym co się robiło aby ją poprawić i z jakim efektem, poprzeć swoją sytuację skanami dokumentów, bo wiesz, tu nie pomagają same potomkinie Kulczyków co to nie wiedzą co z kasą i rzeczami robić tylko są to bardzo często osoby które same mają niewiele ale mimo wszystko chcą pomóc i liczą na to, że to czym się dzielą trafi do osób naprawdę potrzebujących a nie oszustów czy obiboków którzy wolą siedzieć na tyłku i tylko brać
        pamiętaj, że internet to świat w którym wcale nie jesteśmy tacy anonimowi jak nam się wydaje i bardzo łatwo jest kogoś sprawdzić o ile się w tym necie udziela
        w każdym razie wiem o jaką sytuację chodzi i o którą moją wypowiedź
        nie, nie uważam, że osoba prosząca o jakąś pomoc powinna wyrzec się wszelkich przyjemności i dóbr luksusowych (choć czasem fascynuje mnie fakt, że odcięli wodę, gaz, komornik wpada codziennie grożąc eksmisją za niepłacenie czynszu, człowiek umiera z głodu a net w domu jest) ale w tym konkretnym przypadku czepiłam się prawdziwej sytuacji
        jeżeli ktoś jednego dnia na pewnym forum prowadzi wesołą dyskusje na temat własnoręcznego pieczenia ciasta a na drugim ze łzami w oczach prosi o jedzenie dla dziecka, bo nie ma za co kupić to wybacz ale dla mnie wygląda to dziwnie, bo normalny człowiek który nie ma co do garnka włożyć nie piecze ciast i w ogóle zamiast siedzieć na forum i gadać o bzdurach z koleżankami robi coś aby poprawić swoją sytuację i mieć co dać dziecku do jedzenia
        poza tym już klasyka czyli nie pracuję, bo nie mam z kim zostawić dziecka a mąż nie pracuje bo pracy nie moze znaleźć...
        • lubie_miauczec Re: mieszane uczucia 06.03.11, 11:14
          Nie miałam na myśli konkretnie Ciebie, nie zwracałam uwagi na nicki. Co do własnoręcznie pieczonego ciasta, to ja np. uważam, że można być w potrzebie i piec to ciasto. Wychodzi taniej niż kupne słodycze i zdrowiej. Myślisz, że dzieciom łatwo jest znosić biedę, jeść ciągle najtańsze produkty? Wiem, że bywają sytuacje ekstremalne, gdzie nawet jedno ciasto sprawia, że nie starczy na chleb do końca miesiąca, ale czy tylko osoby w tak ekstremalnej sytuacji zasługują na pomoc? A wesoła dyskusja o pieczeniu na jakimś innym forum też jest dla mnie zrozumiała, sprawia, że choć przez chwilę ta osoba czuje się NORMALNIE. Czy pytając o przepis na forum kulinarnym czy innym, powinna skamleć o swojej biedzie? Kajać się i przeliczać koszty ciasta na ziemniaki? Biedni też starają się zachować pozory. Niełatwo jest pogodzić się ze swoją sytuacją.
          Ale ogólnie wiem o co Ci chodzi, nie bronię nikogo konkretnego bo wiem, że są osoby, które liczą na pomoc bo tak jest po prostu łatwiej. Ktoś da na tipsy, ktoś na jedzenie i jakoś leci.
          • beatkaa32 Re: mieszane uczucia 06.03.11, 15:03
            Znam osobiście taką rodzinkęwink klasycznie; 2+2 . Ojciec pracuje na etacie dzięki swojemu szwagrowi, matka choruje na zanik mięśni, dostaje rentę która w całości idzie na "przelew". Starsze dziecko ubiera i uposaża starszy brat matki, młodsze dziecko młodszy. "Kochani rodzice" nie mają zielonego pojęcia ile kosztuje zeszyt, buty , tornister, itp. Po lekarzach biega matka matki-czyli babcia. Po lekcjach dzieciaki idą do świetlicy prowadzonej przez stowarzyszenie pomagające rodzinom patologicznym, m.in. Tam dzieci jedzą obiad , są wolontariusze którzy pomagają w odrabianiu lekcji. Wakacje, ferie zorganizowane przez świetlicę za symboliczne 20zł od dziecka(często płaci rodzina, bo rodziciele nie mają pieniędzy). I wiecznie narzekają jacy to oni są biedni, bo mają dzieci, bo dzieci czasem chorują, bo trzeba kupić podręczniki, etc. Są kompletnie niezaradni życiowosad
            i mają się świetniesmile bo nie martwią się o to czy będzie na chleb, ale jak braknie na wódkę czy papierosy, to potrafią w niedzielę o 7 rano zapukać do znajomych po prośbiesad i takim właśnie ludziom się pomaga, a a taki co naprawdę potrzebuje pomocy nie poprosi o nią bo się zwyczajnie wstydzi, próbuje radzić sobie sam. I to mnie najbardziej wkurza. Bo dokumenty z róznych instytucji posiadająsad
            • isabelka20 Re: mieszane uczucia 06.03.11, 16:36
              zgadzam się z Beatą. Ludzie, którzy trafiają na internetowe forum czy forach nie są tak niezardni jak się co niektórym zdaje. Potrafią wyszukać forum, a nie wiedzą gdzie we własnym mieście jest ops itp. Dla mnie lanie wody pomagającym. Jednak uważam, że najgorszym grzechem pomagających osób jest fundowanie wszystkiego jak leci, czyli uczenie, że wystarczy wyciągnąć rękę i pomoc płynie.
              • bj32 Re: mieszane uczucia 06.03.11, 23:03
                I dlatego właśnie staramy się tutaj nie fundować jak leci, a zadajemy pytania i dajemy życzliwe rady w kwestii "dokąd się udać". Zauważ, że nie wszyscy faktycznie wiedzą i potrafią, masa ludzi błędnie pojęty wstyd przerabia na to, że to obciach iść do OPSu, ale w necie są anonimowi, urzędnicy niekoniecznie chcą się dzielić wiedzą... I właśnie te pytania i podpowiedzi są komentowane tak, jak w starterze: strach prosić, bo to trzeba wyłącznie jeść chleb z cebula, żeby coś dostać. Bo ośmielamy się pytać i komentować ewidentne objawy bezmyślności... Oraz podpowiadać, zamiast faktycznie pielęgnować postawy roszczeniowe.
                • mama_ewelina Re: mieszane uczucia 15.03.11, 18:56
                  Amen smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka