kontakt.praca
17.03.11, 21:38
Witam. szukam osób chcących pomóc wesprzeć moją koleżankę, chora nieuleczalnie, samotna (bez rodziny i przyjaciół - bo sie odsunęli (by nie pomagać?), z 3 dzieci, na rencie ponad 400 zl zadłużona w opłatach bo nie otrzymywała alimentów. Potrzebna jej pilnie pralka, jedzenie i pieniądze na splate zaleglosci. Zastawiła w lombardach cenne pamiątki, płaciła grube odsetki, ale teraz jest fatalna sytuacja i ona ma depresje i boję się o nią a ja już nie jestem w stanie więcej jej pomóc niż dotychczas. Chociaż pomagam jak moge, jedzeniem sie czasem dziele, ubrania daja też moi znajomi ale teraz potrzeba pilnie pieniędzy by nie wyrzucili z mieszkania i by gaz i prąd oplacić. Syn szuka pracy, córki jeszcze w szkole podst. i gimnazjum. Jak ktoś może pomóc to proszę o kontakt tel. 691117754 albo pisemny - to opowiem dokładnie. Jak macie pytania to na forum też odpowiem. Jak trzeba to spotkanie umówię gdy darczyńca zechce poznać rodzinę osobiście. Nie wiem co jeszcze pisać - pytajcie. I błagam pomóżcie - może jakąś składkę zrobimy albo doradźcie gdzie mogę jeszcze pomocy szukać - opieka teraz nawet jej za wegiel odmowe dala bo twierdzą ze limit przekroczony, w caritas raz w tygodniu dawali na młodsze dzieci, ale gdy jedna córka skonczyla 12 lat to stwierdzili ze juz się NIE należy. Interweniowalam u proboszcza, powiedzial że przekaże pracownicom - ale to jakoś nie poskutkowało. Dziwne tam sa uklady i zwyczaje, Koleżanka sama już nie ma siły walczyć. Nie ma netu bo odcięli. Telefon nie ma z czego zasilić, chodzić nie ma siły przez postępującą chorobę - w każdej chwili czeka ją wózek inwalidzki. Nie mogę juz patrzeć jak cierpi bólu, biedy, strachu. Jeszcze rok temu bylo dobrze. Dorobiła sprzątaniem, dostawala alimenty na 3 dzieci - ale gdy syn skonczyl zawodowke to ojciec nie płaci.
Pozdrawiam i proszę gorąco o pomoc dla Niej - dla nich.
życzliwa