Dodaj do ulubionych

pani z MOPS-kilka pytan

28.06.12, 21:01
nie wiem kogo o to dopytac, bo nie chcialabym tak wprost pan z MOPS. wiec moze wy mi bedziecie mi mogly pomoc.

otoz moje dziecko ma przyznane SUO z MOPS. byla pani na wywiadzie w nas w domu, spisala dane, wypytala o chorobe dziecka. i to jest ok. ale w bloku obok mieszka pani ktora robi wywiady srodowiskowe w MOPS (tak to sie chyba nazywa?takie wywiady jak ktos stara sie o zasilek, bo ma niski dochod) i ta pani nie omieszka sie pozniej informowac kogo tylko sie da nt tego przeprowadzonego wywiadu-akurat ma jak na ironie rejon na ktorym mieszka. byly na te pania skargi z tego powodu, ale ona smieje sie prosto w oczy i robi swoje.
a teraz moje pytanie-czy ta pani, o ktorej pisze bedzie tez miala wglad w dokumentacje mojego dziecka i co za tym idzie mozliwosc poinformowania kogo sie da co do choroby mojego dziecka? czy w te dokumenty bedzie tylko zagladala ta pani od SUO?
podpowiedzcie, bo glupio mi tak wypytywac te pani od SUO, a jednoczesnie sie denerwuje, bo nie chcialabym zeby moje dziecko bylo na tematem rozmow calego osiedla. i nie wstydze sie choroby dziecka, ale poprostu cenie sobie prywatnosc.
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: pani z MOPS-kilka pytan 28.06.12, 23:14
      Nie bardzo rozumiem, z czym masz problem. Która pani co komu opowiada? Jeśli wynosi z pracy informacje, których jej wynosić nie wolno, to się na nią nie składa skargi w MOPS, tylko gdzieś wyżej chyba.
      Jeśli nie jest Twoją pracownicą socjalną, to nie ma powodów grzebać w Twoich papierach. Jeśli będzie grzebać i gadać o czymś, czego się może dowiedzieć *wyłącznie* z dokumentacji - wtedy się będziesz martwić. Teraz można tylko powróżyć.
      Nie wiem, co jest Twojemu dziecku, ale też i nie rozumiem, jaki problem, ze ktoś coś powie. Ludzie gadają zawsze. I już. Takie życie. O mojej córce też gadają... jeśli tylko uda im się zobaczyć czerwone aparaty słuchowe, doskonale widoczne z odległości kilku metrów. Co ciekawe - zwykle ich nie widzą nawet z odległości killudziesięciu centymetrów.
      • 123pocahontas Re: pani z MOPS-kilka pytan 29.06.12, 18:33
        no wiesz, nie kazdy ma chec informowac kazdego spotkanego na ulicy o chorobie dziecka. jezeli tobie nie przeszkadza, ze gadaja o twoim, to twoja sprawa. niepelnosprawnosci mojego dziecka nie widac naocznie, wiec nikt z zewnatrz nie zobaczy. ale nie w tym rzecz i nie tego dotyczylo pytanie-wiec nie wiem po co ten komentarz z twojej strony.
        ja nie otrzymuje pomocy socjalnej, wiec i tym samym nie mam zadnego swojego pracownika socjalnego, ktory by przychodzil w tej sprawie na wywiady do mnie. bedzie przychodzila tylko i wylacznie pani terapeutka.
        a pytanie zasadnicze dotyczy tego, czy pani ktora pracuje jako pracownik socjalny (robi wywiady dla potrzeb zasilkow socjalnych) na moim terenie (a zarazem mieszka w bloku obok) bedzie miala wglad do dokumentacji mojego dziecka (z racji tego, ze ja mieszkam na jej terenie pracy, choc zasilku zadnego nie pobieralam nigdy i nie pobieram, a SUO to nie jej dzialka). na obecna chwile ma wglad tylko pani ktora przyznaje SUO.
        • isabelka20 Re: pani z MOPS-kilka pytan 29.06.12, 18:36
          wgląd ma każdy pracownik danego ops niezależnie od tego czyja to działka. To, że korzystasz jedynie z pomocy terapeuty to również jest pomoc także nie oburzaj się.
          • 123pocahontas Re: pani z MOPS-kilka pytan 29.06.12, 18:54
            no i to mi chodzilosmile. dziekuje ci za odp.
            a oburzylo mnie podejscie przedmowczyni, bo w koncu kazdy ma chyba prawo do prywatnosci i nie musi roztrzadac swoich spraw na prawo i lewo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka