Kobieta ma niewiele ponad 30 lat, czworo dzieci. Maz bez reki, pijak,
awanturnik, bije... Dzieci - dwie dziewczynki i dwoch chlopcow w wieku od 8
lat do 2. Dziewczynki maja wady serca, jeden z chlopcow (ten starszy) raka -
chloniaka... Ale to jeszcze nic. Dwa lata temu, gdy ta kobieta byla tydzien
po porodzie zgwalcilo Ja dwoch sasiadow. Byliby Ja zabili, gdyby nie to ze
przypadkiem jechal patrol policji - uratowali Ja. Cala wies oczywiscie jest
przeciwko Niej. Szczuja Ja, wyzywaja, bo smiala podac gwalcicieli do sadu.
Ale Ona i tak jest dzielna i nie poddaje sie. Nie ma pieniedzy na nic.
Miesieczny dochod na Nia i czworke dzieci to 230 zl. Latem jeszcze jakos
sobie daje rade, bo zbiera grzyby, jagody, pracuje w polu u ludzi. Ale teraz
wlasciwie przymieraja glodem. Z chorym synem musi co tydzien jezdzic na
badania do Warszawy (mieszka we wsi pod Zwoleniem, za Radomiem). Nie majac
kasy na bilety wozi to dziecko autostopem ! Nie zaniedbuje Go, wrecz
odwrotnie - stara sie radzic sobie, jak umie. Widok tej kobiety, tego ze jest
taka dzielna, a jednoczesnie tak potwornie samotna doprowadzil mnie do tego,
ze nie moge spac po nocach. Sytaucja jest sprawdzona w opiece – ale co z tego.
Taki oto sygnal odebrałam od swojej świętokrzyskiej koleżanki.
Jeżeli Któraś z Was Wspaniałe Dziewczyny będzie miała chec pomoc – poprosze o
wiecej danych, o rozmar ubranek – i podam na Forum.
Bardzo proszę o odzew osoby, które naprawde chciałyby pomoc. Forum nie jest
miejscem na reklamowanie swojej osoby. Ale o tym już chyba kiedys pisałyśmy

Pozdrawiam serdecznie