Na poczotek zaczne od tego,że przykro mi jeśli ktoś naciągał bo to jest
straszne świństwo.Ja napewno do takich ludzi nie należe,jest mi strasznie
ciężko prosić bo nigdy nie było nam tak ciężko.Zawsze staram się pomagać i
napewno te ubranka które otrzymam od mam oddam innym jak moja maleńka
wyrośnie.Nie jestem zachłanna i uważam że czasem trzeba prosić o pomoc.A
ignorowanie ludzi z poza listy jest dyskryminujące bo ja mam straszne
odczucie
i nie smak.Jesteśmy dobrymi rodzicami syn starszy bardzo dobrze się uczy
chodzi
do 4 kl,córcia rozpoczyna w tym roku zerówkę.W naszej rodzinie tylko mąż juz
pracje bo ja swoją prace straciłam.A tu taka niespodzianka wielkie szczęście
i
zarazem niepokuj.Nie porosiłam o wiele tylko o ubranka dla maleństwa,nie chce
naciągać ani wyłudzać.
Pozdrawiam Gabi
Ps.Naszczęście znalazły się mamy które starają mi się pomuc bez umieszczania
na
liście,a swoja drogą co trzeba zrobic aby sie na tej liście znaleść ile
prosić
o pomoc

Niechce urazić nikogo ale strasznie mi żal ze tak mnie potraktowałyście.
Gabi Szczecin