pio1303
07.06.05, 10:25
Witajcie!
Miesiąc temu jedna z forumowiczek z Wrocławia poprosiła mnie o zrobienie dla
jej córeczki ażurowej czapeczki na lato. Określiłyśmy warunki i pobiegłam
kupić bawełniane nici. Czekałam na pieniążki dwa tygodnie. Dziewczyna brak
przelewu tłumaczyła chwilowym brakiem pieniędzy, brakiem czasu, pracą itp.(ja
to naprawdę rozumiem).
Później na forum poprosiłam o buciki profilaktyczne dla Szymona. Jako jedyna
odpowiedziała własnie dziewczyna od zamówionej czapeczki. Znowu czekałam dwa
tygodnie i znowu te same tłumaczenia. Tydzień temu napisała mi, że buciki już
wysłała do mnnie jej niania priorytetem. Niestety do tej pory buciki nie
dotarły.
Nie chcę już od niej niczego (napisałam na gg), ale tak sie nie robi.
Naraziła mnie na niepotrzebny wydatek.
No i nadal nie mam bucików. W tej sytuacji muszę z pieniążków na życie
wyskrobać trochę dla Szymusia.
Tak się nie robi!
Na szczęście znalazłam chętną osobę na czapeczkę.
Musiałam trochę się pożalić. Wybaczcie, jeśli komuś ten post wydał się zbędny.
Pozdrawiam
Ela