jestem zmęczona...

26.07.05, 17:13
Zmęczona pomocą uchodźcom... to wspaniali ludzie, bardzo potrzebujący, nie mogący liczyć na pomoc nikogo oprócz ludzi dobrej woli, których proszę o pomoc dla nich...
To nie jest tak, że mam już dość, że nie chcę Im pomagać. Chcę i będę to robić nadal. Ale jestem już zmęczona... brakiem własnego czasu, nie możliwością zaplanowania czegokolwiek, troszczeniem się o innych, rozwiązywaniem problemów które nie są do rozwiązania. Pomagam - bo chcę, nikt mi za to nie płaci, poświęcam swój czas wolny. Ale jednocześnie zaniedbuję swoje sprawy w urzędach, w przychodni. Nie mam czasu posprzątać mieszkania. Nie mam czasu dla zwierzaków. Nie mam jak spędzić wieczoru z mężem - bo ciagle coś trzeba: napisać, wymyśleć, zrobić... Doszło do tego że ma wybór - zrealizować zlecenie i zarobić na siebie, na dom, na rodzinę... albo zorganizować kolejną porcję pomocy dla uchodźców... Co ja mam robić???? Nie mogę podejmować takich wyborów, nie mogę pomagać innym kosztem mojej rodziny! Nie mogę już tak dłużej...
    • olimey Re: jestem zmęczona...-ja też:( 26.07.05, 19:37
      podziwiam i współczuję.tyle zajęć,ciężko to pogodzić,ja mam 5 dzieci i na nic
      nie mam czasu ani pieniędzy,całymi dniami walczę z pralką(pranie) i sprzątaniem
      a teraz jestem chora i jeszcze to załatwianie zas,rodzinnego,koszmar
      pozdrawiam i życzę trochę czasu dla siebie i rodziny,czasami tak jest,że
      człowiek podejmie się kilu,kulkunastu spraw naraz i w pewnym momencie zabraknie
      czasu,doba ma tylko 24 godz a może aż 24 godzsadpomyśl o sobie ,bo pewnego dnia
      opadniesz z sił
      pozdrawiam
      E
    • krol-bush Re: jestem zmęczona... 26.07.05, 19:48
      Może znaleźliby się ludzie, choćby i na forum, którzy mogliby Cię odciążyć np.
      przy tym pisaniu czy wymyślaniu? Może ktoś mieszka w tym samym mieście i byłby
      skłonny poświęcić troszkę czasu i energii, z kim mogłabyś podzielić swoje
      obowiązki? A swoją drogą... Podziwiam Twoje zaangażowanie.
    • foretka Re: jestem zmęczona... 26.07.05, 22:10
      Ajlii!

      Pomaganie jest bardzo wazne ale nie najwazniejsze. Jesli masz meza powinnas
      miec dla niego czassmile Moze ustal dwa dni w tygodniu, w ktore nie zajmujesz sie
      popoludniami i wieczorami pomoca. Powiedz o tym mezowi i wymyslcie, jak je
      spedzic. Moze rzeczywiscie znajdzie sie ktos z Warszawy do pomocy - tak jak
      napisala krol-busch. I tu apel do Warszawianeksmile

      Sa problemy, ktorych sie nie da rozwiazac i nalezy sie cieszyc (niestety), ze
      nie dotycza nas (chociaz czasem dotycza...). Pamietaj - calego swiata nie
      zbawisz, choc bys na glowie stanela...

      Podziwiam Cie i mam nadzieje, ze pomagac bedziesz nadal. Pamietaj - sa inni
      ludzie, ktorzy chca cos robic - moze sie znajdziecie? A podstawa zycia jest DOM
      i to jest najwazniejsze.

      Pozdrawiam serdecznie i zycze duzo sily
      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
      • azjawusa Re: jestem zmęczona... 27.07.05, 01:21
        Rowniez Cie pozdrawiam.Moze bede mogla jakos kiedys pomoc tym ludziom.mam taka
        nadzieje.
    • agnieszka71 Re: jestem zmęczona... 27.07.05, 09:16
      Ajlli - nie da się pomóc całemu światu, najpierw pomóż sobie a potem innym,
      przecież Rodzina najważniejsza i ona daje oparcie, Ajlii każdy dzień jest
      piękny, podziwiam Cie za twoje zaangażowanie , główka do góry - serdecznie
      pozdrawiam Aga.
    • miedzymorze Re: jestem zmęczona... 31.07.05, 13:18
      ajlii - po pierwsze wyrazy uznania i podziwu, z ciekawości przeczytałam Twoje posty i moim skromnym zdaniem należy ci się jakiś medal, kobieto-instytucjo wink

      A teraz kilka rad praktycznych:
      1. tak jak radzą inni zwolnij i odpocznij, bo zagonisz się i padniesz, albo sobie sama to pomaganie obrzydzisz. Pomaganie nie polega na wyeksploatowaniu siebie do zera.
      2. Myślę, że najwyższa pora wciągnąć osoby którym pomagasz w pomaganie. Np. jakaś obrotna kobitka na miejscu może zbierać ubranka od dzieci które wyrosły i rozprowadzać wśród potrzebujących. Niemowlęta nie zużywają za bardzo ubranek.
      Łóżeczka i inne mebelki - czy wśród facetów nie ma żadnego stolarza albo złotej rączki ? Konstrukcja łóżeczka jest dosyć prosta. Tak samo chyba mogą ci pomóc w targaniu tych plecaków z rzeczami z Twojego mieszkania ? jeśli nie mają środków na komunikację, to nawet piechotą, ja wiem że to daleko, ale dorosły zdrowy facet jest w stanie przejść kilkadziesiąt kilometrów dziennie bez uszczerbku na zdrowiu.
      3.Wydawało mi się, że ten pomysł wśród postów widziałam, ale na wszelki wypadek napiszę - w szmateksach rzeczy dla dzieci ponieważ są lekkie i małe, wychodzą bardzo tanio kupowane na kilogramy.

      pozdr,
      mi
      ps. no i co jak co, ale mieszkanie to mogliby ci pomóc sprzątnąć wink
Pełna wersja