Kochane dziewczyny ! Wszystkim , które mi już pomogły serdecznie dziękuję za
okazaną mi i synkowi pomoc.Przykro mi i głupio mi was prosić jeszcze raz o
pomoc , ale chyba muszę

Dzisiaj wyszliśmy ze szpitala ( byliśmy na
Polankach -luksus

Mój mały miał robione chlorki w pocie Boże prawie
umarłam ze strachu , ale okazało się ,że jest ok. Był leczony na zapalenie
oskrzeli i alergie. Po wyjsciu ze szpitala musiałam wykupić leki i tak
straciłam ostatnie 200 zł , które miało wystarczyć heh nie wiem do kiedy bo
alimenty zostały przyznene , ale On nie zamierza płacić ;-( Tym samym , bedę
musiała starać się o fundusz alimentacyjny ale do tego czasu brak mi
wszystkiego . Mleczko i pieluszli kupią moi rodzice , którzy jak już zapewne
wiecie są na małej rencie i wydają dużą jej część na lekarstwa , które muszą
przyjmować stale. Proszę WAS kochane forumowiczki pomózcie choć ten ostatni
raz Najbardziej brakuje mi ubranek na 74 i wieksze oraz jakiś zabawek . Tak
mi przykro ,ze znowu muszę prościć . OBIECUJĘ ,ze jak tylko wyjdę z tej
nedznej sytuacji to również pomogę a mniejsze ubranka dałam jednej z
forumowiczek i wkrótce zrobię to ponownie .
PS . Jak byłam w szpitalu to była dziewczyna z Matemblewa , kurcze ja to
chociaż mam wsparcie moralne i duchowe od rodziców a ona sama potępiona za
to ,ze ma 16 lat i dziecko rodzice się jej wyrzekli