ikenai
04.11.05, 10:59
jestem z Wami od tygodnia - nie dłużej ... i nadziwić się nie mogę.... Skąd w
Was tyle ciepła i chęci pomocy innym? przy was mi też zaczyna się chcieć :0
przejrzałam przez te parę dni cały dom, poszły rajstopki, buty, ubranka,
książeczki, kolorowanki, które moim dzieciom się już przejadły - badź z
których wyrosły a są na tyle w porządku, że nacieszy się nimi ktoś jeszcze...
Zazdroszczą Wam tej siły i pamięci - o urodzinach Pana Edwarda, o ciepłym
szaliku dla potrzebującego chłopca... Może mi się po prostu w życiu udało,
dzieci, choć w ciąży zagrożonej urodziły się i chowają zdrowe, mąż też do
przeżycia

, nie jest nam chłodno, głodno...Cieszę się , ze dzięki wam
znalazłam swoją jasna stronę, i dziękuję, ze pokazałyście mi, ze mogę
pomagać... Jesteście WIELKIE !!!! Pozdrawiam wszystkie ciepłe e mamy

)))