Dodaj do ulubionych

Ile trzeba ??

10.03.07, 20:07
Tak się zastanawiam czytając różne wątki na różnych forach. Pytam się tu osób
bardzo łatwo oceniających innych, ile trzeba mieć dzieci, pieniędzy żeby móc
prosić o pomoc ? Łatwo się kogoś kurcze ocenia, a dlaczego nit nie bierze
różnych sytuacji życiowych pod uwagę, które nie są takie jakie się wydają na
pierwszy rzut oka.
Ja sama sie obawiam prosić kogoś o pomoc w postaci ubranek dla synka,
dlaczego ? A to dlatego, że mój mąz wreszcie po trzech latach znalazł dobrze
płatną pracę, ale w ciągu tych trzech lat kiedy utrzymywaliśmy się z zasiłku
dla bezrobotnych oraz później z wychowawczego powstało pełno długów, teraz
wysokość ich jest 10 tyś. po częściowym spłaceniu. Co możemy to przeznaczamy
na raty, dogadaliśmy się ze wszytskimi windykarotami by nie wszedł nam
komornik, no więc teraz to spłacamy a nasza sytuacja praktycznie sie nie
poprawiła. Kupujemy tylko to co konieczne do życia a i tak na wszytsko nie
starcza, powiedzcie mi czy ja mogę prosić o pomoc czy też będę tutaj nazwana
oszustką ? Dodam tylko, że szukam pracy.
Obserwuj wątek
    • haga78 Re: Ile trzeba ?? 10.03.07, 23:15
      A w jakim wieku jest Twoj maly. Ja mam kilka par butow do oddania miedzy 3-5
      rokiem zycia.
      Musze je wszystkie zebrac do kupy (mam troche w moim rodzinnym domu) i gdzies
      okolo swiat wielkanocnych sie ich pozbyc.

      • macka4 Re: Ile trzeba ?? 11.03.07, 11:11
        Mój Damianek ma 3 latka, stopę ma na 17 cm obecnie. Wzrost to 100 cm, ale ma
        długie nóżnki i rączki, tak że zawsze mu muszę kupować ciuszki na jakieś 10 cm
        większe. Na jesieni kupiłam mu adidaski ze sporym zapasem, ale po świętach
        pewnie znowu będę musiała mu kupić.
    • mamaroksany Re: Ile trzeba ?? 12.03.07, 11:18
      szalenie proste pytania ale odpowiedź niestety bardzo trudna.

      Jedna mama drugiej mamie w kryzysowej sytuacji wysłała buty, i nie byłoby nic w
      tym dziwnego, gdyby to, że ta pomagająca mama z reguły sama zawsze prosiła o
      pomoc a wysłane przezeń buty śmierdziały papierosami. I tu pojawia się pytanie
      czy prosząc zazwyczaj o pomoc wydawła te pieniądze na tytoń czy na żywność - a
      może odwrotnie??? Czy prosząc o pomoc tonem błagalnym robiła to dla dzieci czy
      dla siebie, na swoje przyjemności?? Mama ta została sprawdzona no i ku
      zaskoczeniu wielu z nas (jestem na tym forum dość długo) niestety wiele faktów z
      jej relacji na forum nie miało potwierzenia w realu.
      Na oko osoby, która chciała pomagać mama ta była wiarygodna, opisała swą
      sytuację aż nadto, zawsze miała gotową odpowiedź na każdy zarzut, zawsze
      logiczną... teraz jej nie ma, wyjechała? zmieniła nick? patrzy na nas? a może
      pomaga?...
      Ciężko wypośrodkować pomiędzy pomocą a pomaganiem, są na tym forum ludzie,
      których podziwiam, że pomimo wielu akcji z wieloma oszustkami mają siłę żeby
      nieść dalej pomoc.. przepraszam pomagać i czuć że ta pomoc nie idzie na "fajki"
      alkohol czy inne używki.

      miłego dnia




      ....i nie bądź upierdliwy do granic....
      • maria_rosa Re: 14.03.07, 20:46
        Pisać można pięknie, jak widać.....

        Ja zazwyczaj proponuję przed wysłaniem przeczytanie tego co ma zostać
        wypuszczone w sieć,o rachunku własnego sumienia niektórych userów nie śmiem
        nawet wspominać.
        Ale tak jak napisałam na wstępie...pięknie można pisaćsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka