Dodaj do ulubionych

Pozegnanie....(

10.06.03, 22:33
Witam!
przepraszam ze pisze tutaj ale naprawde nie wiem gdzie.Tu znam wszystkich i
wiekszosc moich znajomosci nawiazala sie tutaj wiec pozwole sobie-ostatni
raz...
Nie wiem jak to powiedziec....
Spotkala nas bardzo nieprzyjemna sprawa i nie wiem co robic dalej...
Jestem zrozpaczona...
Nasza fabryka a raczej sad na wniosek wierzycieli oglosil upadlosc.
Z tego co udalo sie ustalic po spotkaniu z syndykiem ze 15 pensji (a raczej
30 bo moja i meza) przeszlo nam kolo nosa i nie zostanie nam wyplaconych.Nie
powiem "glosno" jaka to kwota...bo jak powiem ze ponad 35 tys to i tak mi
nikt nie uwierzy
Dostaniemy z funduszu gwarancyjnego pieniazki za ostatnie 3 miesiace ale to
tez potrwa i nie szybciej niz za 3-4 miesiace.Takie jest nasze polskie prawo
upadlosciowe...
Oboje zostalismy bez niczego....tylko z dlugami....bo nawet te 6 pensji razem
to nie starczy na splate naszych wierzycieli dzieki ktorym przez 1,5roku
wegetowalismy.....Zreszta z czego zyc?
Nie wiem zupelnie co robic,do kogo sie zwrocic,jakie prawa naleza sie mi jako
ciezarnej czy tez matce-jesli chodzi o macierzynski i na jakich zasadach to w
ogole bedzie funkcjonowac bo co prawda jestesmy dalej zatrudnieni w upadlej
firmie.
Maz jezdzi ciagle na rozmowy kwalifikacyjne,wysyla cv ale wszedzie trzeba
czekac.Mi to nie bardzo sie w tej chwili oplaca.

Dlatego nie wiem czy uda mi sie z Wami jeszcze skontaktowac w dodatku ze za
tydzien lub dwa a moze juz dzis w nocy urodzi sie nasza coreczka i nie bede
miala czasu na nic ale zrobie wszystko aby kontakt utrzymac bo wiem ze warto
dla takich ludzi jak Wy!

Jeszcze raz bardzo dziekuje za okazala pomoc i wyrozumialosc a takze za
wspanialomyslnosc dzieki ktorej naprawde moglam poukladac to i owo.Uwierzcie
mi ze nigdy nawet przez mysl nie przeszlo mi ze bede w takiej sytuacji!
Az strach pomyslec ze pracuje tu wieksza czesc mieszkancow naszego
miasta.Daleko nie trzeba szukac:moj ojciec ze swoja zona,szwagier i kupa
znajomych.
W 100% moge was zapewnic tzn.wszystkie ososby ktore pomogly ze nie raz sie
rozplakalam ze szczescia i gdybym mogla tylko sie wam kiedys odwdzieczyc.na
razie moge tylko pomoc beacie ktora prosi o laktator i jej wlasnie pomoge.

przepraszam ale nie wiem co pisac jeszcze bo cisna mi sie same niecenzuralne
slowa na usta,a z nerwow to chyba naprawde urodze dzis.nie moge przestac
plakac z bezradnosci.Ale moze jakos sie ulozy.

Jutro mam ostatnia wizyte u ginekologa i zacznie sie wielkie
wyczekiwanie.Dzis wiem ze gdyby nie nasza Hania to nie wiem czy bym sie tak
trzymala jak sie trzymam.

Do uslyszenia.I jeszcze raz bardzo dziekuje!
Pozdr.Asia i Szymon
Kacper i Hania
i kotek
Obserwuj wątek
    • edziecko_gosiah Re: Pozegnanie....( 11.06.03, 13:06
      Strasznie mi przykro, że tak to się wszystko skończyło... mam nadzieję, że
      odpowiedznie osoby (wiesz kogo mam na myśli, bo swego czasu o
      tym 'rozmawiałyśmy') spotka proporcjonalna kara za to, do czego doprowadzili.
      masz do mnie kontakt, więc jeśli b edziecie czegokolwiek potrzebowali to daj
      znać. W miarę możliwości postaramy się pomóc. A co do przysługujących Ci praw,
      to dopytaj się osobiście w ZUSie (lub mąż).
      Gosiah
    • lili111 Re: Pozegnanie....( 11.06.03, 16:57
      Przykro mi. Nie wiem jak będzie z ZUS-em, ale przy niskich zarobkach
      przysługuje ci macieżyński przez 4 miesiące z opieki społecznej i jednorazowy
      zasiłek na dziecko, nawet jeśli dostaniesz macieżyński z Zusu. Po porodzie
      złgoście się do Mopsu, tylko od razu bo jest to liczone od chwili urodzenia
      dziecka, im później to zrobicie to stracicie. Może nie jest tego dużo ale
      zawsze to jakieś pieniądze. Ja pobierałam je przez 3 miesiące, ponieważ w
      pierwszym miesiacu mój dochód przekroczył 40 zł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka