slonko1335
09.10.07, 08:52
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=69452478
Wątek ten jest kontynuacją tego do którego link powyżej. W wielkim
skrócie opiszę raz jeszce sytuację, żeby nowe osoby nie musiały
przekopywać się przez cały poprzedni.
Maciuś urodził się pod koniec czerwca w szpitalu w Gryficach. Po
urodzeniu stwierdzono zespół wad wrodzonych. Mały kilka razy miał
bezdech i drgawki dlatego szpital w Gryficach odesłał chłopca do
Szczecina. Tam dziecko dopiero zostało zdiagnozowane. Okazało się że
cierpi na rzadka chorobę - łamliwość kości i niestety ma mnóstwo
złamań ponieważ urodził się SN. Doszły do tego jeszce zwyrodnienia
które są skutkiem złamań do których doszło w czasie życia płodowego.
Oprócz tego Mały ma wadę serduszka.
Dzięki Bogu chłopiec ma wspaniałą mamę, bo niestety "tatuś " nie
chce "takiego" dziecka. Niestety mieszkają na wsi, gdzie lekarze
nie mają pojęcia o chorobie dziecka i ogólnie radzili oddać go do
Hospicjum... Ewelina z wiekim oddaniem zajmuje się swoim ukochanym
synkiem, jednak ponieważ została sama i nie ma możliwości powrotu
do pracy to jest im bardzo ciężko.
Znalazło się mnóstwo osób które pomogły Maćkowi i Ewelinie i wiem że
jest jeszce dużo takich które chciałyby pomóc, a pomoc ta jest
bardzo potrzebna.
Rozmawiałam wczoraj z Eweliną i podpytywałam co jest ciągle
potrzebne...a więc dostała całą masę ciuszków i razem z tymi które
jeszce idą węcej na razie nie będzie potrzeba, to wszystko powinno
wystarczyć gdzieś do wiosny, są już kocyki, rożki i inne tego typu
rzeczy. Cały czas potrzebne jest to co schodzi na bieżąco a więc
pieluchy, chusteczki do pupy i mleko, na razie cały czas Bebilon 1
HA, potem będzie 2.
Próbuje załatwić wózek, dziś będę miała odpowiedź czy będę go dla
nich miała. Jak będzie wózek to będzie potrzebna do niego jakaś
pościel albo jakiś śpiworek. Spróbują za radą Arweny napisać na
allegro do sprzedawcy wózka jane, może się zlituje i za symboliczną
złotówkę sprzeda stelaż pod gondolę-fotelik którą kupiła Asiakicin,
bo to byłoby najsensowniejsze i najwygodniejsze rozwiązanie,
zobaczymy może się uda...
Kolejna rzecz która i mi i Ewelinie spędza sen z powiek to
konieczność wyjazdu do Centrum Zdrowia Dziecka do Warszawy a później
do Krakowa-Prokocimia.
Trzeba bardzo pomóc Ewelinie w organizacji takiego wyjazdu. Znaleźc
osobę która im pomoże na miejscu. Jeśli chodzi o Kraków to
zaoferowała się ARioso, szukamy jeszce kogoś w Warszawie, no i
trzebaby ogólnie jakoś logistycznie to dopracować, bo muszą tam
jakoś dojechać, chyba pociąg wchodzi tylko w grę...a nie wiem czy
ona sama z chorym dziekciem da sobie radę w tym pociągu...w każdym
razie trzeba popracować nad tym wyjazdem, więc jak ktos ma jakieś
pomysły odnośnie organizacji prosze pisać...