Dodaj do ulubionych

Pytanko..samotna matka/komornik

27.04.09, 11:30
Witam Was po dluuuuuuuugiej przerwie smile
Słuchajcie mam pytanie, kolezanka ma tragiczna sytuacje. Jest samotna matka, wpadla w pulapke kredytowa, nie do konca ze swojej winysad Ma ok 50 tys dlugu. Do czasu bylo ok, ale teraz jest coraz gorzej. Juz dostaje pisma z banku, ze jest w BIKu i pewnie lada dzien komornik do niej zapuka crying
Zarabia ok 1700 na reke + 300 zl alimentow. Miesieczne raty to ponad 2 tys zlsad
Nie ma nic, co mogla by sprzedac, konsolidacji nikt jej nie chce dac.
Macie jakis pomysl jak jej pomoc? Może wspolnie cos da sie wymyslic?
Ja juz nie mam pomyslow, ale licze, ze wspolnie nam sie uda, nie raz razem dalismy rade.
I pyt 2:
Co moze jej zrobic komornik, jak juz sie pojawi???

Z gory Wam dziekuje kiss*
Obserwuj wątek
    • nioma Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:22
      komornik wszczyna egzekucje komornicza
      ocenia co w mieszkaniu moze przedstawiac wartosc i byc zlicytowane,
      nie bierze pod uwage tego co jest niezbedne do zycia, nie wezmie
      raczej lodowki ale tv juz moze. Wejdzie tez na pensje, nie moze brac
      pod uwage alimentow dziecka tylko dochod matki czyli 1700zł, od tego
      odlicza sie jakies minimum na przezycie ale ile dokladnie to nie
      wiem. Trzeb aposzukac w necie jak to sie teraz przedstawia.
      Dlaczego kolezanka nie zwrocila sie do banku o renegocjacje
      wysokosci rat? Dla banku lepszy jest dluznik splacajacy mniej ale
      regularnie niz taki ktory nic nie splaca.
      Moze ejszcze nie jest za pozno?
      Piszesz, ze wpadla dlugi nie ze swoej winy. Czy podpisala umowe czy
      jej podpis zostal podrobiony? Moja kolezanka miala ostatnio taka
      sprawe i dzieki ekspertyzie grafologicznej uwolnila sie od obowiazku
      splacenia ogromnego kredytu zaciagnietego przez jej ex (podrobil jej
      podpis jako zyranta)
      • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:27
        Ona podpisala te umowy, niestety.
        Mieszkanie jest na jej ojca. czy moze powiedziec, ze w domu nic nie nalezy do niej? co do renegocjacji rat, moze rzeczywiscie sie uda, najlepiej udac sie do banku w takiej sprawie?
        Czy napisac pismo?
    • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:25
      Na pewno wejdzie jej na pensję, alimentów nie ruszy, bo są nietykalne. Ma prawo
      ściągnąć jej 60% pensji. W jej sytuacji najlepiej by było pisać pisma do banku
      z prośbą o rozłożenie na więcej mniejszych rat, albo o odroczenie spłaty ( może
      na to pójdą). Banków jest kilka, czy tylko jeden? Jeśli zgłaszała się w
      sprawie konsolidacji w do banku w którym nie ma kredytu to jej nie dadzą,
      musiała by spróbować w banku , w którym ma już kredyt. Z domu komornik nie może
      zabrać rzeczy osobistych, sprzętów bez których jej egzystencja byłaby zagrożona,
      nic co kupione byłoby dla niej, lub dziecka Przez drugą osobę ( należy mieć
      rachunek wystawiony na tamtą osobę). Dostała już wezwanie komornicze? Komornik
      może ograniczyć się do pensji, no chyba, ze banki będą go popędzać.
      • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:30
        Bankow jest kilka, nie chca dac konsolidacji, bo nie ma umowy o prace na czas nieokreslony, ponadto jest niewyplacalna.
        Wezwania komorniczego jeszcze nie ma, tylko pisma ze jak nie wplaci to pojdzie do komornika.
      • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:31
        Tak może tak powiedzieć, ale ktoś musi to poświadczyć, i podpisać takie
        oświadczenie u komornika, z mieszkaniem nic jej nie zrobi, bo nie należy do niej.
      • nioma Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:31
        Proponowalabym pojsc do banku i umowic sie na spotkanie, na
        spotkanie isc z kompletem dokumentow, zaswiadczeniem o zarobkach,
        kosztach utrzymania dziecka (np przedszkole) itd.
        Rozmawiac o mozliwosci odstapienia od egzekucji komorniczej jesli
        nie jest jeszcze za pozno.
        Jesli sprawa jest juz u windykatora to gorzej, ale trzeba probowac
        sie dogadac.
        Niestey: jak sie wzielo kredyt trzeba go splacic, banki nie robia
        prezentow.
        • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:36
          Jestem jak najbardziej za niomą.Banki mogą odstąpić od egzekucji komorniczej. A
          te banki to w ogóle wiedzą o sobie nawzajem?
          • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:40
            Nie mam zielonego pojęcia czy wiedzą..raczej niesad
            Pomogę jej póki co napisać pisma, zobaczymy co dalej z tego będzie.
          • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:46
            Musi to zrobić szybko, bo jeśli podpisała weksel komorniczy ( nie wiem , czy to
            dobra nazwa) , przy braniu pożyczki to akcja może być bardzo szybka, nawet bez
            powiadomienia jej o sprawie sądowej. Komornik jednak musi ją jednak powiadomić o
            fakcie zajęcia pensji i swojej ewentualnej wizycie. Lepiej by się dla niej i
            komornika przedstawiało jak by miała umowę na czas nieokreślony, wtedy
            ograniczyłby się do pensji, a tak będzie ciężko.
            • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:51
              Jeśli nie wiedzą to warto by wzięła wszystkie umowy o pożyczki, poszła do
              któregoś z tych banku, poprosiła o rozmowę z szefem ich windykacji , zobaczy co
              jej powiedzą.. Jeszcze jedno pytanie jak one dostała kredyty nie mając stałej pracy?
              • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:54
                Rozumiem , że miała wtedy stałą pracę, a teraz ją straciła , tak? To bardzo ważne.
    • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 12:57
      Jak było tak jak pisałam wyżej , to niech się tym podeprze przy rozmowie (
      zmiana sytuacji życiowej, to argument na jej korzyść).
      • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 13:14

        Miala umowe na czas nieokresony podpisujac umowy. Potem sama zmienila pracę na bardziej oplacalną, za jakies 3 miesiace ma dostac juz na czas nieoktreslony.
        • nioma Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 13:25
          To ja nie rozumiem: zarabiala mniej i dostala kredyt, czyli ze raty
          byly tak okreslone, ze mogla je splaca.
          Przeszla do pracy lepiej platnej i nie moze splacac kredytu?
          Jesli cos kupila za ten kredyt (np samochod) to moze moglaby
          sprzedac i chociaz czesc zaleglosci wobec banku w ten sposob splacic?
          • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 13:28
            Jakos bank wyliczyl jej zdolnosc kredytowa, ze mogla je dostac...
            Teraz ma ok 300 zl brutto wiecej niz miala.
            za kredyt nie zostalo nic kupione. Byl potrzebny na biezace sprawy, leczenie etc.
            Problem w tym, ze nie ma czegokolwiek do sprzedania.
            Najgorsze z tego co wiem sa karty kredytowe, ktore "pewna" osoba za jej zgoda wyczyscila doszczetnie...
          • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 13:29
            raty miala 1000 zl +karty, ktore lezaly na czarna godzine.
            Do czasu, kiedy zostaly oproznione i to ja pograzylo sad
            • de_la_hoya Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 13:35
              to ona jakaś ułomna jest?
              karty kredytowe dawać?
              z resztą nie tak łatwo je wyczyścić chyba, bo przy płaceniu sprawdzają
              • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 13:36
                gosc mial piny do kart jej pisemna zgode...
                szkoda slow...
                Zakochana, ufala...
                • de_la_hoya Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 14:05
                  jak wyczyścił jej karty to nie mogła iść na policję?
                  skoro się np rozstali albo wyczyścił karty i uciekł to można to pod kradzież
                  podciągnąć
                  w końcu mógł z nich korzystać gdy byli razem
                  • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 14:24
                    Ciężkie do udowodnienia, ale coś należy z tym zrobić.
                  • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 14:27
                    Tylko, ze mial upowaznienia do tego...
                    W kazdym razie na policji byla i nic sie nie dalo zrobic. Gosc mial zgode na wszystko.
                    • nioma Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 14:33
                      masz kochanie, jak bedziesz potrzebowal to tu sa karty a tu piny.

                      Przepadlo. Co teraz mozna zrobic? Splacac, splacac i wiecej nie ufac.
                      To nie byla kradziez, w zadnym wypadku. Dala to wziął.
                      • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 14:36
                        Zebys wiedziala, ze tak to wygladalo...
                        Teraz juz po fakcie, zostalo jej splacac....
                    • ariosso1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 14:45
                      Witaj
                      1-FIRMY WINDYKACYJNE tego typu jak-KRUK,ULTIMO,i jeszcze cała masa
                      innych-działaja na pograniczu prawa-tak więc bedą sie narzucac,
                      straszyć ze przyjdą że pójdą do sąsiadów,ze do sądu podadzą i takie
                      pierdoły...
                      nie nalezy sie tym przejmowac-bowiem nic więcej nie zrobią-nawet jak
                      otrzymaja tytuł wykonawczy z sądu czyli nakaz zaplaty to moga go
                      sobie.....pokazac komornikowi ewentualnie...
                      I tak-
                      jezeli dług koleżanki zostal sprzedany to nie ma po co isc do banku
                      (pod warunkiem,że pisma przychodza od windykatora)a nie z banku...
                      w takim wypadku -niech skontaktuje sie z firmą i powie im ze moze
                      spłacac miesięcznie po 200zł-uwierz mi zadowoli ich to w pełni-
                      ponieważ oni doskonale wiedzą ze albo przyjmą ugodę albo zobacza
                      guzik z petelką.
                      Co wazne nawet jesli bedzie spałacała po 10zł miesięcznie-nikt jej
                      nie tknie bo splaca-a najgorsze co mozna zrobic to sie uchylać od
                      płacenia.
                      Jezeli koleżanka ma możliwośc niech szef zatrudni ja "na
                      czarno'wtedy to wogóle mogą jej nadzwonic...
                      w przypadku kiedy dojdzie do wizyty komornika wystarczy powiedziec
                      ze wszystko w mieszkaniu jest kogoś .Ale komornik przyjmie wniosek
                      od firmy windykacyjnej tylko wtedy jeżeli ona nic nie bedzie płacila-
                      moze sobie placic symbolicznie bo na tyle ja stac i kropka.

                      Borykalam sie z takimi firmami długie lata gdzie aby przeżyć brałam
                      kredyt za kredytem a potem nie było komu spłacac -i spłacalam po
                      50zł miesiecznie przez 9lat-zaden sąd ani komornik nie napisał do
                      mnie niczego.
                      Wybroniłam sie od splaty kredytu samochodowego-miałam 90tys złotych
                      do zaplaty i po 10 niezapłaconych ratach bank mnie odwiedzil-
                      oddalam im samochód a potem kazali sobie spłacic jeszcze 45tysięcy -
                      po 3 latach od dnia ostatniej wymaganej raty splat- pewien dobry
                      radca prawny wybronil mnie z tego- jako że po 3 latach dlug sie
                      anuluje-ale to nie w kazdym przypadku.trzeba by sie dowiedziec
                      konkretnie.


                      • vaniliaa1 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 15:07
                        Poki co pisma jeszcze z bankow przychodza. powiem jej w takim razie zeby
                        1) napisala pisma do bankow
                        2) choc te 20 zl wplacala
                        Bedzie wtedy jakos ok? choc troche?
                        • de_la_hoya Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 15:17
                          > 1) napisala pisma do bankow

                          i wysłała poleconym za potwierdzeniem odbioru
                          i zadzwoniła
                          i przeszła się

                          > 2) choc te 20 zl wplacala

                          bez przesady! zarabia 1700zł więc niech jaj sobie nie robi
                          niech spłaca jak najwięcej to się od niej odczepią na czas jakiś
                          jak napisze do banku i wpłaci 20zł to ją śmiechem zabiją
                          pisząc pismo powinna się zobowiązać ile jest w stanie płacić
                          jeżeli ratę ma 350zł to niech napisze, że np na razie jest w stanie płacić 150zł
                      • de_la_hoya Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 15:10
                        KRUKi i ULTIMO to można sobie ciepłym moczem olać
                        oni nie mogą zrobić NIC
                        tzn wysyłają pisma, straszą telefonicznie ale nic poza tym
                        kasę mają jak ściągną dług

                        moim zdaniem powinna iść do banków i poprosić o spłatę w mniejszych ratach
                        nawet jak się nie zgodzą to powinna płacić ile może na te same konta na które
                        spłacała a nie na konto firm windykacyjnych
                        ZBIERAĆ DOWODY WPŁATY I DOKŁADNIE OPISYWAĆ PRZELEWY
                        nawet jak pojawi się komornik to powinna poprosić pracodawcę o wypłacanie pensji
                        w gotówce, do ręki
                        jeżeli komornik jednak zajmie pensję to resztę niech dostaje do ręki, bo może
                        się okazać, że z 1700 komornik weźmie od pracodawcy 700 a 1000 z konta sobie
                        ściągnie i będzie to całkiem legalne a ona zostanie bez grosza (numer stary jak
                        świat, sama tak poleciłam ściągać ze swojego dłużnika i 1/4 emerytury zajmował
                        komornik a 3/4 ściągało się z konta)
                        • nioma Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 15:32
                          zeby 20 zl wplacala?
                          no zaraz, czy ona chce wyjsc z dlugow czy kombinuje jak zarobic?
                          ma 1700zł + alimenty, mieszka u ojca, wiec wydatki na zycie sa
                          niewielkie, spokojnie moze splacac kilkaset zl. Skoro teraz zarabia
                          wiecej niz wtedy kiedy brala kredyt.

                          Reasumujac:
                          1. wycieczka do banku z pismem o zmniejszenie wysokosci raty
                          2. regularne splaty co do grosza i w terminie wyznaczonym przez bank
                          • wiesia140 Re: Komornik musi zostawić minimum socjalne 27.04.09, 15:55
                            To jest 40% pensji, a konto zajmuje na wypadek, gdyby ona tam pieniądze np: z
                            dodatkowej pracy, o której nie poinformowała go. Ulgi podatkowe może jeszcze zająć.
                            • de_la_hoya Re: Komornik musi zostawić minimum socjalne 27.04.09, 16:07
                              wiesia140 napisała:

                              > To jest 40% pensji, a konto zajmuje na wypadek, gdyby ona tam pieniądze np: z
                              > dodatkowej pracy, o której nie poinformowała go. Ulgi podatkowe może jeszcze za
                              > jąć.

                              minimum socjalne to nie % pensji a określona suma
                              komornik może zabrać góra 50% pensji
                              komornik nie zajmuje konta na wypadek dodatkowej pracy a na okoliczność
                              pojawienia się tam jakichkolwiek pieniędzy czyli np reszty pensji którą sobie
                              ściągnie w całości
                            • wiesia140 Re: Komornik musi zostawić minimum socjalne 27.04.09, 16:09
                              Dochodzą jeszcze koszty komornika do spłacenia później, także jest o co grać,
                              żeby nie dopuścić do jego interwencji.
                              • vaniliaa1 Re: Komornik musi zostawić minimum socjalne 27.04.09, 16:16
                                Juz wszystko wyjasniam...
                                Mieszka w mieszkaniu ojca, ale sama z dzieckiem.
                                Musi oplacic przedszkole, czynsz, wode, prad gaz etc...
                                20 zl strzelilam ot tak, nie wiem ile bedzie w stanie wplacac.
                                To jest 6 czy 7 kredytow lacznie.
                              • wiesia140 Re:Delahoya 27.04.09, 16:22
                                Zgadza sie teraz sprawdziłam 50%. Co może, a czego nie może komornik to tutaj jest opisane biznes.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/czego-nie-moze-zajac-komornik,679064
    • wiesia140 Re: Pytanko.jeszcze to znalazłam 27.04.09, 16:23
      Czego nie może zająć komornik?
      13.11.2005 07:20 (aktualizacja 03.11.2005 14:16)
      / Archiwum
      Kto może spać spokojnie, komu grozi egzekucja z rachunków bankowych,
      ruchomości lub z wynagrodzenia za pracę?

      Podstawowe zasady ograniczeń w zakresie egzekucji prowadzonych przez
      komorników sądowych biorą między innymi w ochronie rolników oraz zapewniają
      minimalne wynagrodzenie, pozwalają także zachować przedmioty użytku domowego
      oraz te, bez których nie zdolni jesteśmy do pracy zawodowej.

      Egzekucja z rachunków bankowych

      Ograniczenie w tym zakresie obejmuje rachunki oszczędnościowe oraz
      oszczędnościowo-rozliczeniowe, niezależnie od zawartych przez dłużnika umów
      pozostają pod ochroną, czyli są wolne od zajęcia. Jednak tylko do wysokości
      trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze
      przedsiębiorstw , bez wypłat nagród z zysku. Wyjątek stanowi wierzytelność z
      tytułu alimentów, gdzie egzekucja dotyczy pełnej wartości w zakresie obowiązku
      ich spłat. W przypadku wypłacania pieniędzy z rachunków bankowych
      przedsiębiorców sąd może nakazać wypłatę zobowiązań finansowych z tytułu
      wynagrodzeń dla pracowników zatrudnionych u dłużnika na okres do 3 miesięcy w
      wysokości minimum za pracę.

      Egzekucja z wynagrodzenia

      Komornik nie może zając całości wypłaty dłużnika. Nawet gdy egzekwowane są
      alimenty, może zostać potrącone do 60 proc. z całości pensji po odliczeniu
      wszystkich składek ubezpieczeniowych i podatku. Do pełnej wysokości mogą
      zostać egzekwowane dodatkowe wypłaty premie roczne czy nagrody, jeśli dotyczą
      zaspokojenia świadczeń alimentacyjnych.Jeśli dotyczą one innych należności niz
      alimenty, sąd nie może zając więcej niż 50 proc. wynagrodzenia.

      Kwoty wolne od potrąceń za pracę to

      minimalne wynagrodzenie, 75 % wynagrodzenia przy potrąceniu zaliczek
      pieniężnych oraz 90 % wynagrodzenia przy potrąceniu kar pieniężnych o których
      mowa w Kodeksie Pracy. Ile zatem komornik może pozostawić dłużnikowi
      minimalnej kwoty na przeżycie? W przypadku osób nie pobierających stałego
      wynagrodzenia bądź rolnika, prawo mówi o pozostawieniu środków niezbędnych na
      utrzymanie rodziny przez co najmniej dwa tygodnie. Ocena wysokości kwoty
      pozostaje w gestii komornika.

      Egzekucja z ruchomości

      Sąd nie może zając wszystkich ruchomości. Powinien zapewnić, mimo posiadanych
      długów, minimum egzystencji rodzinie dłużnika oraz samemu dłużnikowi. Można
      zatem zachować: rzeczy codziennego użytku, niezbędne do osobistej pracy
      zarobkowej oraz surowce niezbędne do produkcji na okres jednego tygodnia. I
      tutaj wyjątek - wyłączenie pojazdów mechanicznych. Komornik zobowiązany jest
      do ustalenia, jaki zawód wykonuje dłużnik i zadecydować o minimum, które mu
      przysługuje.

      Przysługuje z tego tytułu skarga, jeśli dłużnik jest przekonany że komornik
      zajął jago własność niezgodnie z tym prawem. Nie podlegają egzekucji: sprzęty
      domowe, przedmioty niezbędne do nauki, zapasy żywności i opały na okres
      jednego miesiąca, pościel, bielizna czy ubranie, przedmioty kultu religijnego
      lub wszelkie inne o zdolności użytkowej.

      Wspomniana ochrona rolników opiera się na ochronie inwentarza, który nie może
      zostać zajęty i reguluje to szczegółowo rozporządzenie ministra
      sprawiedliwości z dnia 16 maja 1996 roku. Zabrania się także zajęcia narzędzi
      i urządzeń rolniczych, nawozów, ośrodków ochrony roślin. W przypadku zaliczek
      kontraktacyjnych uzależnione jest to od zobowiązań z tytułu alimentów.

      Od 1 lutego 2005 Sejm zabronił także egzekwowania należności z tytułu unijnych
      bezpośrednich dopłat dla rolników. Jednak kiedy środki unijne trafia na konto
      rolnika, będą mogły być egzekwowane przez komornika bez względu na ich
      pochodzenie.

      Pozostałe ograniczenia

      W zakresie egzekwowanych od dłużnika dóbr chronione są między innymi: sumy i
      świadczenia w naturze których przeznaczenie to wyjazdy służbowe, sumy od
      Skarbu Państwa (jak stypendia, wsparcia), chyba że powstał obowiązek
      alimentacyjny, również wierzytelności dłużnika od państwa z tytułu dostaw,
      robót , usług nie przekraczających 75 proc. każdorazowej wpłaty.

      Komornik nie może zająć trzech czwartych świadczeń z ubezpieczeń osobowych
      oraz odszkodowania z ubezpieczeń majątkowych. Całkowicie zwolnione od
      egzekwowania są natomiast: wszelkie świadczenia alimentacyjne, rodzinne,
      dodatki rodzinne, pielęgnacyjne, porodowe i dla sierot zupełnych.

      źródło: Gazeta podatkowa.
    • vaniliaa1 Jeszcze kilka slow wyjasnienia 27.04.09, 16:33
      Pierwsze kredyty wziela jeszcze jak byla mezatka, ale wtedy bez problemu bylo ja stac by je placic. Potem sie rozwiodla, maz kazal sie jej wyprowadzic z dzieckiem, bo to bylo jego mieszkanie. Wrocila do mieszkania taty, ktore stalo puste. Wszelkie oplaty spadly na nia. Wtedy juz zaczely sie schodki ze splata, kolejne kredyty, by splacac tamte i koleczko sie zakrecilo.....
      • wiesia140 Re: Jeszcze kilka slow wyjasnienia 27.04.09, 16:38
        Tamte kredyty z okresu małżeństwa ma już spłacone?
        • vaniliaa1 Re: Jeszcze kilka slow wyjasnienia 27.04.09, 16:43
          zostal 1 z nich....
          jej byly maz tez ma kredyt ktory wzieli razem.
          Ona splaca jeden a on drugi
          • wiesia140 Re: Jeszcze kilka slow wyjasnienia 27.04.09, 16:53
            Pytam, bo za długi w małżeństwie jeśli nie ma wcześniej intercyzy spisanej, lub
            ogłoszonej po ślubie rozdzielności majątkowej ( to to samo intercyza)
            odpowiadają oboje.
            • vaniliaa1 Re: Jeszcze kilka slow wyjasnienia 27.04.09, 16:55
              Dlatego podzielili sie dlugami..
              • wiesia140 Re: Jeszcze kilka slow wyjasnienia 27.04.09, 17:20
                No to jak najszybciej piszcie pismo , no i niech koleżanka zasuwa na rozmowę do
                banków. Z drugiej strony to te banki miały dziwną politykę weryfikacji
                zdolności kredytowej klientki, jak o sobie nic nie wiedzą ( wina banków i wiem,
                że to było dość częste byle dać kredyt).
    • escribir Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 21:57
      Najgorsze co można zrobić, o olać pisma z banku. Z bankami trzeba po ludzku wink
      Gdyby od razu poszła i powiedziała jak jest, to pewnie poszliby jej na rękę.
      Banki zarabiają na tych co spłacają zaciągnięte długi a nie na tych których
      trzeba windykować.

      Założę się, że banki dobrze wiedzą o zaciągniętych zobowiązaniach u siebie
      nawzajem. Na tym polega BIK. To że (cytuję)"Juz dostaje pisma z banku, ze jest w
      BIKu" jest oczywistą oczywistością (uuupsss!) ponieważ każdy kto ma jakikolwiek
      kredyt/pożyczkę/zakup na raty, a nawet kartę kredytową (nawet nieużywaną), jest
      zgłaszany do BIK. Póki systematycznie spłaca swoje zobowiązania, nie ma problemu
      z zaciąganiem kolejnych. Być może na tej zasadzie swego czasu koleżanka
      vaniliaa'i brała kolejne kredyty/pożyczki.

      Ja jeszcze optuję za tym, żeby ścignąć gościa, który dziewczynę tak wyczyścił.
      Bądź co bądź, to że ja np. daję klucze sąsiadowi, żeby podlewał moje kwiatki
      podczas mojej nieobecności, nie jest pozwoleniem na wyczesanie mi mieszkania.
      To że laska zamroczona hormonami nie wiedziała co robi, nie usprawiedliwia gościa.
      Być może żywej gotówki nie odzyska, ale sam fakt że robi coś w tym kierunku może
      jej pomóc w ugodzie z bankiem.
      • wiesia140 Re: Pytanko..samotna matka/komornik 27.04.09, 22:15
        Musiała mieć dobrą zdolność kredytową., bo żaden bank nie poszedłby na coś
        takiego.
        escribir napisała:
        > Ja jeszcze optuję za tym, żeby ścignąć gościa, który dziewczynę tak wyczyścił.
        > Bądź co bądź, to że ja np. daję klucze sąsiadowi, żeby podlewał moje kwiatki
        > podczas mojej nieobecności, nie jest pozwoleniem na wyczesanie mi mieszkania.
        > To że laska zamroczona hormonami nie wiedziała co robi, nie usprawiedliwia gośc
        > ia.
        > Być może żywej gotówki nie odzyska, ale sam fakt że robi coś w tym kierunku moż
        > e
        > jej pomóc w ugodzie z bankiem.
        >
        tak tylko , kto podejmie się sprawy z góry wiedząc, że ją przegra na własne
        życzenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka