witam na poczatku przedstawie sie.Na forum gazeta pisze juz od ok 2
lat-najczesciej na forum zamknietym wesołe mamuśki.Mam 33 lata i
dwojkę dzieci Dominika i Lukasz 5 i 8 lat.Chodzi o problemy z moim
mężem.Od prawie 9 lat znęca się nad nami psychicznie a bywało też że
i fizycznie.Moje życie sprowadza się do walki o pieniądze na
jedzenie czy na potrzeby dzieci.Mam założoną niebieską kartę na
policji w Goleszowie,ostatnia interwencja policji miała miejsce
wczoraj mąż mnie poszarpał dzieci krzyczały powiedziałam dość i
zadzwoniłam,niestety mąż szybko ulotnił się z domu

Moje całe życie
mogłabym spokojnie porównać do życia psa na łańcuchu-będziesz
grzeczna dostaniesz na dzieci,nie będziesz to możecie jeść zpod
siebie g.-to słowa mojego męża.Od pół roku podjęłam pracę w lidlu-
wtedy też były "schody"zostawianie dzieci bez opieki,chodziły głodne-
bez kolacji,ja czasami musiałam wychodzić wcześniej żeby dostać się
do pracy na piechotę ok 1,5 godziny.Rozchorowałam się niestety
zapalenie zatok potworne bóle głowy to ciężka praca dla wychudzonego
człowieka-nie przedłużono ze mną umowy.Teraz na dniach powinnam
dostać za 2 tygodnie pracy jeszcze wypłatę.Moja prośba jest
niewielka-ponieważ zbliża się rok szkolny być może komuś zbywa na
artykułach szkolnych,nie muszą być nowe mojemu synkowi marzy się
taki usztywniany tornisterek,może któraś mama mogła by
odstąpić,druga sprawa to brakuje nam bucików na jesień rozm dla
chłopca 31 dla dziewczynki 27-28.Zapomniałam jeszcze napisać że mąż
dnia 4 sierpnia zrezygnował z jakiegokolwiek utrzymywania rodziny,ja
mam jeszcze w portfelu jakieś ok 100 złotych także na jakieś półtora
tygodnia powinno starczyć.Staram się teraz o miejsce w domu dla
ofiar przemocy w rodzinie Słonecznik niestety zawsze mi odmawiano z
powodu braku miejsc.Do pracy oczywiście wybieram się-proszę tylko o
dorażną pomoc-chwilową,jest tylko problem bo jakby się okazało że
jest miejsce dla mnie w Cieszynie to musiałabym tam szukać
pracy.Zyję teraz w dużym zagrożeniu ponieważ mąż zmusza mnie do
zrzeczenia się połowy majątku(mamy działkę i dom w surowym stanie)O
tym nie ma mowy bo to są również pieniądze moich dzieci i to sąd
zadecyduje.Jednak boję się bo po prostu mi grozi że jak nie podpiszę
to mnie zajeb....Może któraś pani wie jak długo trwa proces o
alimenty jeżeli nie mamy rzadnego żródła utrzymania a małżonek
zaznaczył że nie da nam na życie już ani grosza.Jeszcze jedna prośba
może któraś z mam mogła by się podzielić jakimiś zapasami
koncentratu pomidorowego,albo zupek z torebek,jakiejś żywności z
której można by zrobić obiad,nie mam też maści na azs dla synka może
być zwykła cutibase albo jakiś krem nawet nawilżający,bo schną mu
ręce bardzo ma suchą skórę i muszę dbać żeby nie doprowadzić do
pęknięć.Mam nadzieję że któraś z mam zdecyduje się na jakąś
niewielką pomoc-obiecuję że jak wyjdę na prostą sama wtedy komuś
również pomogę.Proszę również dziewczyny z mamusiek wesołych o
udzielenie wiadomości o mnie,jeśli któraś z pań chciałaby sprawdzić
moją wiarygodność w internecie tam też u dziewczyn z WM zostawię
adres
fotoforum.gazeta.pl/u/rene-76.html