Takiej zeby przetrwac krótki czas.Ciężko mi było to zacząć
pisać .Zdajes obie sprawe ,ze wiele z was ,jak nie większość ma
bardzo ciężko.Opiszę po krótce swoja sytuacje .Tak mam
internet,płaci za niego w sumie 5 rodzin bo jest podzielony,rachunek
na mnie.Ale ten internet bedzie jeszcze tylko troszke ,nie wiem
ile,bo nie zgadne kiedy odetna ,nie płacimy juz kilka
miesiecy.Zakładany był wtedy kiedy było nam troszke lepie.Mam tez
komputer z Pefronu,czyli nie do końca jest moja własnościa bo nawet
w umowie jest zapis ,ze nie wolno mi go wynieść poza mieszkanie.W
poniedziałek ide do elektrowni z podaniem o rozłozenie rachunku za
prąd,może uda mi sie uniknąć odcięcia.Mąż pracował ,nie było xle,ale
niestety nadszedł kryzys a poniewż doktnął przede wszystkim branzy
metalowej to i firma męża padła.Znalazłam prace ja,strasznie sie
cieszyłam ,pracowałam jak wół ,od marca do połowy sierpnia miałam 3
dni w sumie wolne.Soboty ,niedziele,boze ciało,Wielkanoc,kazdy dzień
pracowałam .Pieniadze wybierałam zaliczkami lub zakupami(sklep
spozywczy) Zwolniłam sie sama,byłam wykończona ale nie
dlatego.Trzeba było żebrać o pieniądze,atmosfera w pracy była
tragiczna( nie da sie tak piszac wytłumaczyc wszystkiego),nie było
nadziei na poprawe ani pieniedzy.W czasie kiedy tam pracowałam
odmówiłam pracy w kilku miejscach,uznałam ze juz mam i przeszły mi
koło nosa....Po długiej rozmowie doszlismy do wniosku z mężem ,że
zwolnie sie i poszukam czegoś innego i szukam poskładałam cv ,w
jednym miejscu muszę czekać na decyzje do października,wtedy dopiero
ruszy Careforour a obok niego tez "Kurcze pieczone" Jak nie tam to
tu.Codziennie sledzę ,równeiż moi znajomi gdy tylko sie o czyms
dowiedza dzwonia .Tak mam telefon,dostałam go od pewnej pani z
Golden line bez mp3 ,bez aparatu od zwykłemiał dzwonic i
tyle.Narazie nie mam nic na koncie by dzwonic ale sms moge wysłać bo
play ma darmowe.Zeszyty kupił mi tez pewien pan z Golden line i buty
dla dziewczyn.Naprawdę niesamowicie uratował mi tyłek.Strasznie
jestem mu wdzieczna,nawet namawiał mnie bym tu napisała.Mam też 50
zł w domu ,mam i ruszyc go nie moge bo do 9 ego muszę miec 100 zeby
oddac bratu.Tak pomógł mi,ale na termin,jesli go nie dotrzymam ,nie
pomoże juz .Mam tez drugiego brata,ma firme ,kasy jak lodu,choc
ciagle płacze ze nie ma.Nie ide do niego po pomoc,bo nie dotrzymałam
terminu,nie pożyczy mi i juz .Mineły te świetne czasy kiedy
wskoczylibyśmy za soba w ogień ,ma juz swoja rodzine i rozumie ze
chce dbać tylko o nia (to tez długi temat)Opieka mi nie pomoze,byłam
w czwartek chciałam tylko dozywianie dla dziewczyn.Zwolniłam sie
sama i nie dostane ,głupia naiwna sie przyznałam ,mogłam poprostu
skłamać .Matka jest alkoholiczką-nie licze na nia .Ojciec nie
zyje.Mąż szuka pracy,u nas nie znajdzie ,szukamy wiec poza naszym
miastem ,szukamy firmy która potrzebuje spawacza,lub montera
konstrukcji stalowch,ale też zapewnia zakwaterowanie.Nie wazne
delegacja w polsce czy zagranica ,cokolwiek .Jeśli ktos ma jakies
pytania,na każde odpowiem ,zapraszam tez w odwiedziny.Nie mam nic do
ukrycia oprócz tego ze mi bardzo wstyd.Potrzebuje by przetrwac
kilkanascie dni moze ryz ,kasze cos z czego codziennie ugotuje
zupe ,moze chcleb,pasztet ,poprostu cokolwiek zebym mogła dzieciom w
oczy spojzeć .I nie oceniajcie mnie proszę dopuki nie odpowiem na
wasze pytania