Dodaj do ulubionych

cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZIE?

07.03.05, 19:04
Mam nadzieję, że mi pomożecie. Moja wada wzroku jest wskazaniem do cc, więc
na pewno będę je mieć. Dodam, że wcale nie chciałam ale mój wzrok i zdrowie
dziecka są ważniejsze.

Pod koniec ciąży będę przeprowadzać się do Trójmiasta i zupełnie nie
orientuję się gdzie tą cesarkę najlepiej zrobić: Gdynia czy Gdańsk, czy może
Wejherowo albo nawet Puck. Doradźcie proszę, bo muszę mieć jeszcze czas na
znalezienie jakiegoś lekarza ze szpitala w którym bym chciała rodzić ...

Gatka
i 23 tygodniowy synuś w brzuszku
Obserwuj wątek
    • sabina74 Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 07.03.05, 21:56
      Polecam Szpital Specjalistyczny na Zaspie. Będziesz zadowolona z położnictwa, bo
      w tym przypadku to jest ważne. Miałam tam cesarkę dwa lata temu.
      Poza tym mogę powiedzieć, że nie polecam Redłowa. Moja znajoma miała wskazania
      na cc z powodu wady wzroku i jak doszło co do czego to rodziła naturalnie, bo
      lekarze zapomnieli wziąć to pod uwagę.
      • gatka_b Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 07.03.05, 22:48
        a mozesz mi jeszcze napisać:
        - jakie miałaś znieczulenie
        - nazwisko jakiegoś lekarza
        - jak szybko pokazali ci dziecko
        - jak szybko dali do piersi
        - jaka była opieka pielęgniarek
        - czy dziecko bylo caly czas z Tobą?
        • sabina74 Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 08.03.05, 08:57
          Postaram się odpowiedzieć Ci w miarę wyczerpująco.
          Miałam cesarkę, gdyż podczas porodu pojawiły się komplikacje, ale lekarze
          podjęli bardzo szybko decyzję odnośnie cięcia i za to jestem im niezmiernie
          wdzięczna. Tę decyzję podjął lekarz Kowalski (słyszałam o nim dużo dobrego). Na
          sali operacyjnej już zajęli się inni lekarze. Ciął i szył mnie Maciej Szemryk.
          Wspaniały lekarz. Po zabiegu, jak tylko mnie przewieźli na oddział położniczy
          przyszedł do mnie i pytał, jak się czuję. Potem przyszedł jeszcze 2x. Jak
          pielęgniarka ściągała mi szwy powiedziała, że bardzo ładnie mnie zszyli. Muszę
          przyznać, że teraz po 1,5 roku szwu prawie nie widać i komplikacji
          pooperacyjnych nie miałam. Znieczulenie miałam ogólne, ale dlatego, że lekarz
          anastezjolog nie chciał mi zrobić innego, gdyż bał się wkuwać, bo w trakcie
          znieczulania miałam bardzo intensywne i bolesne skurcze. Jednakże gdybym
          decydowała się jeszcze raz to wybrałabym właśnie takie. Może dlatego, że wiem
          jak to jest, a po drugie szybciej można po takim znieczuleniu wstać z łóżka.
          Dziecko przyniosłą mi pielęgniarka od razu jak tylko znalazłam się na
          położnictwie i mogłam go przystawić do piersi. Fakt, że nic mi nie leciało, ale
          na początku to normalne. Pierwszy kontakt jest najważniejszy. Dziecko nie było
          cały czas przy mnie, ale jest to zrozumiałe. Po operacji kobieta jest
          wykończona, nie ma siły wstawać do dziecka, go przewijać i myć. Tak więc
          wszystkie dzieci po cesarkach są pod stałą opieką pielęgniarek w oddzielnym
          pokoju i co jakiś czas dzieci przynoszą do karmienia już przebrane i wykąpane.
          Dziecko jest z matką po dwóch dobach już cały czas. Ja rodziłam w sobotę i we
          wtorek rano dostałam synka już pod stałą opiekę. Ze szpitala po cesarce wychodzi
          się później niż po naturalnym. Wyszłam w czwartek. Dzieci po cesarkach
          początkowo są dokarmiane przez położne, ale to też jest chyba zrozumiałe, gdyż
          nic mi na początku nie leciało i dziecko było głodne. Dopiero dostałam nawału
          pokarmu w poniedziałek, ale takiego ,że piersi były jak dwa balony i musiałam
          robić okłady z mrożonych pieluch. Nie potrafiłam karmić, ale każda położna jeśli
          poprosisz pomoże Ci przystawić dziecko do piersi. Pozatym na oddziale jest
          laktatorka Pani Agnieszka, która nauczyła mnie karmić. Gdy wyszłam ze szpitala,
          byłam specjalistką w karmieniu piersią i już nigdy nie miałam problemów ani z
          nawałem, ani z karmieniem. W sierpniu też będę rodzić na Zaspie, gdyż na prawdę
          mam dobre wspomnienia z tego szpitala.
          • mag2004 a ja polecam Redłowo:) 08.03.05, 10:16
            w maju 2004 mialam tam cc wlasnie ze wskazan okulistycznych i nie mialam
            najmniejszych problemow smile zarowno opieka na sali porodowej/operacyjnej jak i
            poloznicza byla naprawde oksmile
            pozdrawiam
      • centauryda Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 16.04.05, 16:39
        ja tez ze wzgledu na wade wzroku i wszystko bylo OK
    • mast1 Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 08.03.05, 11:25
      A ja Redłowo odradzam, co prawda nie mogłam narzekać, ale przez cc nie rodzi
      się tam najwygodniej(urodziłam 3 tyg. temu).
      Minusy:
      - po zabiegu leży się na sali pooperacyjnej przez minimum dobę, sala ta
      znajduje się na oddziale patologii, gdzie dyżuruje tylko jedna położna, która
      ma naprawdę dużo pracy i się nie wyrabia często, wobec tego, w tej pierwszej
      dobie jest bardzo ciężko, bo czasem długo trzeba czekać na pomoc. Do noworodków
      przychodzą od czasu do czasu pielęgniarki z położnictwa, nie są one tam cały
      czas, więc de facto nie wiedzą, kiedy dziecko płacze i przychodzą "na chybił
      trafił", akurat ja ani razu nie skorzystałam z ich pomocy, bo jak się
      pojawiały, to już wszystko zdążyłam zrobić sama (a z założonym cewnikiem i
      podłączoną kroplówką jest to nie lada wyzwanie....)
      - dużym minusem dla mnie jest to, że nikt, nawet mąż, nie ma (oficjalnie)
      wstępu ani na salę pooperacyjną, ani na oddział położniczy. Mojego męża z
      wielką łaską wpuszczono zaraz po mojej cesarce, tylko dlatego że była noc i nie
      miał kto mnie przełożyć z wózka na łóżko, więc zawołali męża, żeby pomógł to
      zrobić lekarzowi...Inaczej nie zobaczyłby nawet dziecka po urodzeniu!
      Następnego dnia mojej mamy nie wpuszczono, teściowej udało się wejść, bo
      przyniosła "prezenty", wieczorem męża wpuszczono "na 5 minut".
      Po 24h jest przeprowadzka na oddział położniczy, tam też nie ma odwiedzin w
      salach, trzeba wyjść do specjalnej sali odwiedzin
      - brak poszanowania intymności
      Co prawda rodziłam w nocy, ale to i tak nie ma znaczenia, chodzi o samą
      zasadę....Po przyszykowaniu mnie do cesarki (golenie, cewnik) kazano mi się
      rozebrać i nago wyjść na korytarz (przejście między traktem porodowym, a
      oddziałem patologii, chodzą tam lekarze, pielęgniarki, pacjentki...), po czym
      sama musiałam wejść na wysoki wózek, który oczywiście przy próbie wejśćia
      odjechał i prawie z niego spadłam. Dopiero wtedy przykryto mnie kocem. Po
      cesarce również wywieziono mnie nago...
      To tyle uwag, w razie czego mogę podyskutować na priva - mgms@interia.pl
      • gatka_b Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 08.03.05, 12:01
        Mast1 - No rzeczywiście nienajlepsze wieści o tym Redłowie sad Tam bym miała
        najbliżej, ale to nie ma w sumie znaczenia smile

        Sabina74 - jak było z odwiedzinami i towarzystwem bliskich na Zaspie?

        Dzięki Wam za wszystkie odpowiedzi ... i czekam na kolejne wink

        Gatka
        • sabina74 Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 08.03.05, 13:46
          Tak jak pisałam wcześniej miałam rodzić naturalnie, a cesarkę zrobili mi ze
          względu na komplikacje. Poród mieliśmy z mężem rodzinny. Kiedy zdecydowali się
          na cc przewieźli mnie pędem na salę operacyjną i tam już męża nie wpuścili tzn.
          nie asystował przy operacji, stał na zewnątrz, ale gdy tylko wyjęli synka i
          zajął się nim pediatra, wówczas poprosili męża do środka i mógł być obecny przy
          badaniu. Ja leżałam jeszcze w narkozie i mąż potem mówił, że widział jak mnie
          lekarz zszywał. Po obudzeniu na sali operacyjnej jako pierwszego widziałam męża,
          od którego dowiedziałam się, że synek jest zdrowy. Potem od razu przewieźli mnie
          na położnictwo i tam poszedł ze mną mój mąż. Jak zabieg był o 14 to on siedział
          jeszcze ze mną do 19 i to razem przystawialiśmy synka do piersi, to on mi jako
          pierwszy pomagał. Generalnie na Zaspie jest zasada, że rodzina i znajomi nie
          wchodzą na oddział położniczy, ale mój mąż ze mną tego dnia po porodzie był,
          może dlatego, że był to poród rodzinny i był ubrany w odpowiednią odzież
          szpitalną i buty, no i może dlatego, że wówczas leżałam na sali jeszcze sama (są
          w pokojach trzy łóżka) - tego nie wiem dlaczego mógł być. To że ludzie nie
          wchodzą na oddział rozumiem, gdyż nie wyobrażam sobie braku spokoju i
          intymności. Kobiety potrzebują dużo odpoczynku i spokoju by móc nauczyć się
          karmić, zresztą dzieci też. Obecność obcych mogła by być denerwujaca. Natomiast
          wizyty są możliwe, gdyż jest do tego przygotowany odpowiedni pokój, gdzie
          kobiety z dziećmi mogą spotkać się z rodziną. Na drugi dzień mój mąż był u mnie
          na wizycie. Ja oczywiście po cesarce byłam bardzo słaba, by sama z dzieckiem
          doczłapać się do tego pokoju. Pomogła mi położna. Zawiozła mnie na wózku
          inwalickim i przetransportowała mojego dzidziusia. Potem już sama chodziłam bez
          pomocy.
        • jogaj Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 08.03.05, 13:50
          Ja mialam cc 4 dni po Mast,planowane,bez czekania na skorcze,ale to zadkosc z
          Redlowie,sama nie wiem czemu mnie spotkala ta przyjemnosc,ze nie kazali mi
          czekac. Ja bylam przykryta jak mnie wiezli na operacyjna sale,przekladali mnie
          sami na lozko na sali operacyjnej,jak wiezli mnie z powrotem rowniez bylam
          przykryta. Poza tym wszystko co napisala Mast. Co prawda ja trafilam na super
          pielegniarke i wieczorem bez problemu mogli wejsc do mnie rodzice,pojedynczo,ale
          na ile chcieli. Ja nastepnym razem rowniez wybralabym Redlowo,bo kazdy szpital
          ma swoje wady. O Redlowie mozesz poczytac na forum Szpitale.
          Pozdrawiam-Jola
          • mag2004 Redlowo 08.03.05, 14:12
            co do czekania na skurcze to lepiej (zdrowiejwink jesli sie czeka az szyjka
            bedzie miala jakies rozwarcie; mnie rowniez nikt nie wiozl nago !!! moj maz
            dostal malego od razu (akurat trakt porodowy byl pusty), byl ze mna na oddz.
            patologii/pooperac. prze kilka godzin; bez problemu weszli znajomi wieczorem
            (rodzina niestety dalekocrying((( rzeczywiscie trzeba lezec dobe, ale po
            znieczuleniu POP to chyba normalne wink) mi malego zabrali na noc i przychodzili
            regularnie zeby mi przystawic do piersi i przeiwnac; takze naprawde nie moge
            narzekac. na polozniczy nie wpuszczaja, ale moim zdaniem to dobrze, bo kobiety
            wspollokatorki czuja sie swobodniej - wiadomo trzeba wietrzyc krocze (po cc
            rany pooperacyjne), piersi (sorki za takie doslownosciwink))
            takze ja akurat mam mile wspomnieniawink)
            • ma.pie Re: Redlowo 09.03.05, 07:58
              ja również miałam cesrakę w Redłowie, po 12 godzinach od rozpoczęcia akcji
              porodowej, ze znieczuleniem zewnątrzoponowym - był na to czas - jak będziecie
              miały wybór to polecam, synek od razu był ze mną w pierwszą noc, rano śniadanie
              po 7 godz od cc, 10 kąpiel a 17 na oddział położniczy
              również nie mogę narzekać na opiekę na położniczym zarówno położnych jaki i
              pielęgniarek od niemowlaczków, odwiedziny poza salą uważam za zaletę bo np.
              moją sąsiadkę z pokoju przez całe dnie ktoś odwiedzał i nie wyobrażam sobie
              żeby to działo się w pokoju z śpiącymi albo karmionymi maluchami
              • gatka_b cc 09.03.05, 10:10
                A napisałybyście mi jeszcze nazwiska lekarzy, którzy Was tam w Redłowie
                prowadzili / przyjmowali itp?
                Jeśli nie na forum to na priv gatka_b@go2.pl
                Dzięki
                • mag2004 lekarze Redłowo 09.03.05, 11:15
                  mnie operowal dr Zalewski, ale generalnie jest dosc specyficzny wink miły, ale
                  taki troche luzak, za to fachowiec myslę dobrysmile z nim operowal mnie tez taki
                  brodaty, ale nie znam nazwiskawink podczas zabiegu bylo naprawde super, jesli tak
                  moge sie wyrazicwink gadalam nimi jak na jakims spotkanku, a nie operacjiwink) na
                  patologii/pooperacyjny b.mila jest mloda pielegniarka, blondynka Krystiana -
                  superowa !!!
                  pozdrawiam !!!
                  • jogaj Re: lekarze Redłowo 09.03.05, 17:06
                    Tak naprawde nie ma znacznia kto Cie przyjmuje na oddzial,jest to po prostu
                    lekarz,ktory ma dyzur. Na oddziale patologii ciazy wszystkie pacjentki sa jakby
                    pod opieka dr Swiakowskiego,jak dla mnie super lekarz. Ordynatorem jest dr
                    Metler,ale on jest zadko jak to szef.
                    Tego dnia co ja mialam cc byly w sumie 3 cesarki, zawsze operowal lekarz majacy
                    dyzur,a ten drugi byl za kazdym razem inny.Ja nie moge sobie teraz przypomniec
                    jak sie nazywali Ci lekarze.
                    Faktycznie pielegniarka Krystiana z patologii jest super,mialam to szczescie,ze
                    miala akurat dyzur jak mialam cc. Na poloznictwie super pielegniarka jest Hania.
                    Pozdrowienia-Jola
                    • jogaj Re: lekarze Redłowo 10.03.05, 15:56
                      Przypomnialam sobie lekarzem ktory operowal nas wszystkie byl Piotr Minowski,u
                      mnie drugi to Markowski (czy jakos podobnie),u kolezanek: Jańczewski i ten z
                      broda. W ogole wejdz na strone: www.szpital-morski.pl/ginekologia.html
                      Jak chcesz to Ci powiem kto jest kto na zdjeciu,tyle ile wiem.
                      Pozdrowienia-Jola
                    • centauryda Re: lekarze Redłowo 16.04.05, 16:24
                      prosta sprawa - idzie sie kilka razy do dra Metlera prywatnie
                      jak sie przychodzi na oddzial z karta ciazy z pieczatka Metlera, to lekarze i
                      polozne stoja na bacznosc, a Metler stara sie byc przy cieciu

                      panskie oko konia tuczy...

                      > Tak naprawde nie ma znacznia kto Cie przyjmuje na oddzial,jest to po prostu
                      > lekarz,ktory ma dyzur. Na oddziale patologii ciazy wszystkie pacjentki sa jakby
                      > pod opieka dr Swiakowskiego,jak dla mnie super lekarz. Ordynatorem jest dr
                      > Metler,ale on jest zadko jak to szef.
                • mag2004 i jeszcze 1 lekarz:) 09.03.05, 11:23
                  zapomnialam napisac, ze przyjmowal mnie b.sympatyczny mlody lekarz, nazywal sie
                  Adam Żółtański albo Żółtowski, nie jestem pewna...
      • centauryda Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 16.04.05, 16:37
        albo mialas niefart, albo moja metoda (prowadzenie ciazy u dra Metlera -
        ordynatora) zmienia wszystko

        - na pooperacyjnej patologii mialam pielegniarke co chwila i na kazde wezwanie
        - maz siedzial ze mna kilkanascie godzin, wpuscili tez reszte rodziny
        - tata dostal dzieciaczka w pierwszych minutach jego zywota, zawolali go
        - nigdzie nago nie chadzalam, przewozili mnie przykryta przescieradlem

        jedno co, to poloznictwo jak dla mnie dziala przecietnie - pielegniarki pomagaly
        pierwsze 2-3 dni (pytaly, czy zabrac dziecko, zebym sie mogla przespac, czy
        zostawic przy mnie, pomagaly ubierac, przewijac, karmic; nikt sie nie wcina, czy
        Twoje dziecko spi w wozeczku obok, czy z Toba w lozku), ale po 4 dniach juz ich
        praktycznie nie bylo widac, a po cesarce lezysz zwykle tydzien
        nikt na polozniczy nie moze wejsc - to jest dobrze i zle - masz swiety spokoj,
        ale musisz wychodzic (sama - bez dziecka) do bardzo nieintymnej sali odwiedzin

        ale to nie jest najwazniejsze, najwazniejszy jest porod, a ten wspominam bardzo
        dobrze - tlen na zyczenie (bylo mi slabo), obecnosc szefa (dra Metlera), szybka
        akcja

        powodzenia
        mag

        PS. Jak cos - moge dac namiar na gabinet prywatny dra Metlera, karta ciazy z
        jego pieczatka to jak karta VIP w Redlowie wink humanitarne czy nie - dziala
    • anias29 Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 15.03.05, 09:34
      Miałam cesarkę ze wskazań okulistycznych 18 lutego na Zaspie. Jeśli masz jakieś
      pytania to śmiało smile
      • zuz-anka Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 15.03.05, 11:18
        Ja mam pytania - jakie miałaś wskazania okulistyczne (ja mam degenerację obu
        siatkówek), kto cię kierował do szpitala i do kogo(na izbę czy do konkretnego
        lekarza), jakie musiałaś mieć badania i rzeczy osobiste - np. do pielęgnacji
        dziecka, ile leżałaś?; napisz moze na priva - zuz-anka@wp.pl, dziękuje i
        pozdrawiam
        • anias29 Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 16.03.05, 07:43
          Zuz-anko, mam problem z pocztą, więc odpowiadam tutaj:
          1. wskazania - odklejenia obu siatkówek;
          2. kto mnie kierował? nie rozumiem pytania, po prostu po rozpoczęciu akcji
          porodowej zgłosiłam się na izbę przyjęć;
          3. przy sobie miałam kartę ciąży, książeczkę zdrowia i wszystkie ostatnie
          badania "ciążowe";
          4. dla noworodka trzeba mieć tylko pampersy, resztę zapewniają; ja miałam
          jeszcze własne ubranka;
          5. "leżałam" 5 dni.
          • gatka_b Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 22.03.05, 13:23
            Anias29 - czy miałaś przy sobie "świstek" że ma być cesarka? Czy to że trzeba
            się stawić po rozpoczęciu akcji porodowej jest regułą?
            • anias29 Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 23.03.05, 09:09
              1. Miałam zaświadczenie od okulisty-specjalisty od chorób oczu + wpis od
              ginekologa w karcie ciąży.
              2. Raczej tak - dopytywałam się o to kilkakrotnie różnych lekarzy i
              pielęgniarek (leżałam tam wcześniej kilka dni na patologii ciąży).
            • jogaj Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 23.03.05, 14:15
              W zdecydowanej wiekszosci przypadkow cc w Redlowie jest wykonywana po
              rozpoczeciu akcji porodowej,choc ja mialam zrobiona cesarke na zimno,czyli bez
              akcji. Tylko,ze ja jestem po cc sprzed dwoch lat,ktora tez byla zrobiona bez
              akcji porodowej, bylam juz tydzien po terminie i nic sie nie dzialo,dziecko bylo
              bardzo wysoko i lekarz stwierdzil,ze jutro cesarka.Lezalam 3 dni na patologii
              ciazy wczesniej.
              Pozdrawiam-Jola
              • natkare Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 30.03.05, 11:03
                Witam.
                Jezeli chodzi o szpital redlowski to z calego serca NIE polecam.Lezalam tam
                dwa razy na patologii ciazy(w lutym 5 dni i w marcu-6 dni od 4.03-9.03).
                Pierwszy pobyt byl nawet wzgledny, podczas drugiego wypisalam sie na wlasne
                rzadanie.
                Przenioslam sie tego samego dnia do szpitala w Wejherowie.Tam sie okazalo ze
                mialam za malo wod,bylam odwodniona i wyplukana z potasu.
                W Redlowie bylo niby wszystko ok. Dodam ze trafilam do szpitala ze wzgledu na
                wysokie cisnienie , stan przedrzucawkowy(w pirewszej ciazy), oraz stan po dwoch
                cesarkach(czekalam na trzecia).
                10.03-mialam duzy skok cisnienia i ponownie stan przedrzucawkowy , na szybko
                robione ciecie cesarskie.
                Synus Mikolaj urodzil sie zdrowiutki.Boje sie co by bylo z nami dalej gdybym
                pozostala w Redlowie.
                Dodam ze przenioslam sie wlasnie przez dr Świątkowskiego.
                POZDRAWIAM I ZYCZE DOBREGO WYBORU.
                ps. dwie poprzednie cc mialam w Miejskim i wspominam je super.
                Renata mama Maciejka 15.4.1999, Dominiki9.9.2003 i Mikołajka 10.3.2005
                • jogaj Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 30.03.05, 13:12
                  Mozesz napisac mi na priv jogaj@wp.pl co Ci sie tak bardzo nie podobalo? Pewnie
                  czytalas moje posty,ja bylam zadowolona ze szpitala i bardzo mi odpowiadal
                  Swiatkowski wiec ciekawa jestem co bylo nie tak.
                  Gratulacje z okazji urodzenia synka.
                  Pozdrowienia-Jola
                  • aka772 Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 30.03.05, 18:16
                    my tez tego pana najmniej milo wspominamy z calego pobytu w szpital - z kilku
                    powodowsad
                    • gatka_b Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 30.03.05, 19:11
                      Napiszcie proszę czemu nie wspominacie miło Redłowa i Świątkowskiego.
                      No i ciekawa jestem Wejherowa, napiszcie coś więcej - może być na maila
                      gatka_b@go2.pl
                      • natkare Re: cesarskie cięcie Trójmiasto lub okolice - GDZ 31.03.05, 11:04
                        Witamsmile
                        Tak naprawde to nic takiego strasznego sie nie wydarzylo abym nie mogla tego
                        napisac jawnie.
                        Poprostu ten doktor jest bardzo chumorzasty i czasami bardzo nieprzyjemny.
                        Jedno co mozna powiedziec badal bardzo delikatnie.
                        Jak pisalam wczesniej mam bardzo obciazony wywiad:cisnienie pojawia mi sie w
                        kazdej ciazy, w pierwszej i tej ostatniej mialam stan przedrzucawkowy, okropne
                        bole glowy itp.
                        W pierwszej ciazy na patologii lezalam- 7 dni, potem mialam stan
                        przedrzucawkowy i szybko robione cc w 35/36 tyg.
                        Druga ciaze poronilam.
                        Trzecia -wysokie cisnienie, nie reagowalam na leki, bole glowy i dodatkowo
                        kamienie w pecherzyku zolciowym. I W 37 tyg. druga cesarka.
                        Napisalam to wszystko by troche pokazac w jakiej sytuacji bylam gdy zaszlam
                        znowu w ciaze.
                        Tak wiec gdy zaczelam miec znowu problemy z cisnieniem , moja
                        doktor"zapakowala " mnie do szpitala.
                        Pierwszy raz byl wzgledny, drugi okropny.
                        Nie wiem tak naprawde o co chodzilo(podejrzewam ze o moje dwa porody w
                        Miejskim-nawet kazal mi isc rodzic w nim).Negowal moje zle samopoczucie.
                        Zakazal pielegniarkom mierzenia mi cisnienia wiecej niz 3 razy dziennie.
                        Do Wejherowa trafilam w naprawde zlym stanie, zarowno fizycznym jak i
                        psychicznym.
                        No i po jednym dniu od przeniesienia mialam ponownie stan przedrzucawkowy i 16
                        dni przed terminem robiona cesarke.
                        Ale na szczescie tym razem trafilam na kompetetnych i z sercem lekarzy.
                        Jezeli o mnie chodzi to polecam ten szpital, super polozne, lekarze , oddzial
                        czysciutki.
                        Dzieciatko dostalam po powrocie z bloku na sale.
                        POZDRAWIAM SERDUSZKOWO
                        Renata mama Maciejka 15.4.1999, Dominisi 9.9.2003 i Mikołajka 10.3.2005
    • odojoachim wejherowo 25.04.05, 12:59
      ja tam miałam właśnie 3 miesiące temu robione cc i polecam
      • gatka_b jednak bede na Zaspie :) 10.06.05, 10:45
        Witam ponownie smile Wybor padl na Zaspe glownie ze wzgledu na lekarza - trafilam
        pod opieke takiego, ktory tam pracuje.
        Termin na 3 lipca, a kiedy bedzie cc to zobaczymy wink Trzymajcie kciuki smile
        Pozdrawiam
        Gatka
        • agula82 Re: jednak bede na Zaspie :) 10.06.05, 11:45
          a na jakiego lekarza trafilas jesli to nie tajemnicasmile/pozdr/aga
          p.s.tez rodzilam na zaspie, tylko mialam porod fizjologiczny.
          • gatka_b Zaspa 19.07.05, 10:27
            cc robil mi dr Zalewski
            Wszystko sie ladnie goi, dziecko zdrowe, a na oddziale - jak wszedzie polozna
            poloznej nierowna ... wink generalnie jestem zadowolona smile
            • javert Re: Zaspa 25.08.05, 10:13
              króciutko o Wejherowie: miałam tam robiona cesarke 2 lata temu. Przyjeto mnie
              najpierw na patologie i miano przytrzymac, najlepiej az samoistnie wystapi
              akcja porodowa, no i nastapila. Sprawy dzilay sie bardzo szybko i sprawnie.
              Trafilam na same kobietki-lekarki przy stole,. Bylo przesympatycznie, bardzo o
              mnie dbano. Maz pzrejal dziecko w sasiednim pokoiku, gdy tylko je wydobyto
              (oczywiscie najpierw mi je pokazano i pozwolono ucalowacsmile potem przykryta
              szczelnie odwieziono do dwuoosobowej salki. Opieka byla bez zarzutu - wiekszosc
              poloznych mila i zyczliwa, lekarze rowniez. Wyszlam po 5 dnaich ,bez komp
              [likacjismile Jestem zadowolona i teraz jestem w ciazy znow, jesli to bedzie
              cesarka, to oczywiscie wybiore ponownie moj szpital w Wejherowiesmile
    • zwiatrem A GDAŃSK?? POMÓŻCIE 25.08.05, 12:33
      Witam Was ja po prostu nie moge rodzić dzieci, ciągle (3 porody sa wywoływane)
      sa to te same problemy , tyle, że rok temu urodziłam drogami naturalnymi 5kg
      dziecko. Już tak nie chcę. Mój czarty temin się zbliża i bardzo tym razem
      chciałabym przejśc przez to za pomocą cc. Możecie mnie oceniac dowolnie-
      głupia nie głupia, źle robi, dobrze robi. W sumie to tylko błagam Was o
      wskazówki co do szpitala wojewódzkiego (koło sądu) w Gdańsku. Stamtad mam
      lekarza. Możecie pisac do mnie na pocztę, nie ma sprawy, proszę tylko o
      wsparcie o ile to możliwe - i Wasze doświadczenia. Zdesperowan jestem, wiem,
      ale pytac nic nie kosztuje.
      Pozdrawiam i czekam na Wasza pomoc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka